| | FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Rangi | Rejestracja | Profil | Wiadomości | Zaloguj
Linki | Ekipa | Regulamin | Galeria | Artykuły | Katalog monet | Moje załączniki
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu Podziel się tym co czytasz: Blip Facebook Nasza klasa Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sapertorun
Ekspert IOH
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 356
Pochwał: 1
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Baśnie,bajki,skarby,legendy.

Witam!
Przyklejam taki post w ktorym chciałbym zebyscie opisywali żeczy zasłyszane,byc moze przez niektorych przezyte,legendy o podjetych skarbach,kulisy luznych znalezisk ale ciekawych numizmatow.
Każdy z nas słyszał pewnie niejedna opowiesc jak ktos,gdzies,kiedys itd,cos trafił.Mam nadzieje że spodobaja sie wam niektore opowisci,wiem że sa osoby ktore napisały ciekawe arytkuły na ten temat,jesli czuja sie wywołane to prosze o napisanie nam na forum tych fascynujacych opowiesci.

Pon 08 Sty, 2007 21:03

Powrót do góry
sapertorun
Ekspert IOH
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 356
Pochwał: 1
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Cytuje jako pierwsza opowieść Etama:

"Jagielloński skarbik


W październiku zeszłego 2005 roku na targowisku widziałem i sfotografowałem znaleziony przez rolnika niewielki skarbik srebrnych monet.
Wszystkie monety zostały wybite za panowania Władysława Jagiełły. Łącznie ,było to ok. 50 monet w większości trzeciaków i kilka półgroszy. Monety wybite z dobrego srebra w dość dobrych stanach zachowania. Z opowiadań znalazcy wywnioskowałem, że znalezisko było luźne, rozrzucone na małej powierzchni kilku metrów kwadratowych. Należy się domyślać iż była to zguba sakiewki z monetami, która w późniejszym okresie została rozproszona przez maszyny rolnicze.
Udało mi się obejrzeć i udokumentować ok. 1/3 monet zawartych w tym zespole. Było to 13 trzeciaków i 2 półgrosze.
Monety które zdołałem udokumentować były wybite w mennicy Krakowskiej.
Trzeciaki 4 sztuki z literką W na d tarczą bez dodatkowych liter w tarczy (Kopicki poz.353)
Następne Pięć sztuk z litera W nad tarczą i literkami MP w tarczy(Kopicki poz.355), pozostałe cztery sztuki miały nad tarczą literkę w i w tarczy literkę n(Kopicki poz.357).
Dwa udostępnione mi półgrosze to: półgrosz bez znaku mincerza (Kopicki poz.358) i półgrosz z literką N pod koroną (Kopicki poz.361) Monety zawarte w znalezisku były powszechnymi numizmatami w o stopniu rzadkości R-1.Inne niedostępne mi okazy według opowiadania znalazcy były podobne do tych które widziałem ja.
Ubolewać można tylko nad tym, że monety nie trafiły w odpowiednie ręce i zostały bezpowrotnie rozproszone.
Pozdrawiam Etam".

Pon 08 Sty, 2007 21:39

Powrót do góry
sapertorun
Ekspert IOH
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 356
Pochwał: 1
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Skarb ze Zbierska

"Skarb ze Zbierska, pow. Kalisz


Kolejnego odkrycia wczesnośredniowiecznego skarbu dokonali archeolog Mirosław Andrałojć i elektronik Piotr Szyngiera. Badania terenowe, prowadzone w Zbiersku od 22 kwietnia 2006 r., w których uczestniczyły także Małgorzata Andrałojć i Patrycja Silska oraz Tomasz Bartoszewki, Adam Budynek i Marcin Szymański, doprowadziły do pozyskania 119 srebrnych elementów depozytu - monet i ich fragmentów (arabskich, angielskich, niemieckich, czeskich i węgierskich), fragmentów ozdób i placków srebrnych oraz ułamków naczynia w którym skarb zdeponowano. Poznano kontekst ukrycia skarbu i nieznane szczegóły jego wcześniejszego odkrycia.
Historia odkrywania skarbu ze Zbierska sięga bowiem 1937 r. Wówczas to, podczas wykopywania pieńków sosny Antoni Szczepaniak natrafił na naczynie, które uległo rozbiciu. Jak szacowano, depozyt miał się składać z ok. 120 elementów, z których 65 pozyskało w 1938 roku Państwowe Muzeum Archeologiczne w Warszawie. Obecne badania dostarczyły jednak kolejnych prawie 120 zabytków - skarb musiał więc być znacznie większy. Skarb ukryto prawdopodobnie pod koniec 3 ćwierci XI wieku.
Odkrycie ze Zbierska jest kolejnym sukcesem badawczym zespołu realizującego przy Muzeum Archeologicznym w Poznaniu, pod kierunkiem dr Andrzeja Prinkego, grant Ministerstwa Edukacji i Nauki "Kontekst archeologiczny wczesnośredniowiecznych skarbów srebrnych z terenu Wielkopolski" (1 H01H 062 27 )"
p.s
opowiesc z internetu,mysle ze fajna ,miłego czytania

Pią 02 Lut, 2007 20:35

Powrót do góry
sapertorun
Ekspert IOH
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 356
Pochwał: 1
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Skarb z Obry

"Skarb z Obry, pow. Wolsztyn, woj. wielkopolskie -
- kolejne odkrycie


Archeolog Mirosław Andrałojć i elektronik Piotr Szyngiera zlokalizowali w Obrze, gm. Wolsztyn, miejsce gdzie w 1930 r. odkryty został przypadkowo jeden z najważniejszych skarbów wczesnośredniowiecznych z terenu ziem polskich. Przeprowadzone 11 czerwca 2005 r. badania sondażowe, w których brali także udział archeolog Małgorzata Andrałojć oraz studenci archeologii Tomasz Bartoszewski, Adam Budynek i Łukasz Dyczkowski, przyniosły odkrycie 155 fragmentów srebrnych monet - dirhemów arabskich, denarów niemieckich (bawarskich i saskich) oraz ozdób. Odkrycie w Obrze, to kolejny efekt planowych badań prowadzonych w ramach grantu finansowanego przez Ministerstwo Nauki i Informatyzacji, realizowanego przy Muzeum Archeologicznym w Poznaniu (kierownik: dr Andrzej Prinke).
Dzięki wywiadowi terenowemu (rodzina Kałków z Obry i Wolsztyna) dokładnie poznano zarówno okoliczności odkrycia, jak i kontekst, w jakim skarb wystąpił. Depozyt z Obry (w literaturze błędnie określany jako pochodzący z Obry Nowej), to jeden z najciekawszych skarbów wczesnośredniowiecznych. Jest to tak zwany skarb siekańcowy, w którym występują przede wszystkim pocięte (z powodów co do których spierają się badacze), fragmenty monet i ozdób. Skarb był ukryty w naczyniu, przykrytym drugim naczyniem. Złożono go do ziemi po 975 roku, następnie w jakiś celu wydobyto, dosypano nieco monet i ponownie zakopano po 1000 r. (datowanie według Agnieszki Felczak, Doroty Malarczyk i Sylwii Małachowskiej). Archeolodzy - autorzy odkrycia opowiadają się za związkami tego typu skarbów z pobytem na ziemiach polskich wikińskich wojowników i z ich zwyczajami dotyczącymi obrządku pogrzebowego. "
p.s
jak poprzedni z netu.

Pią 02 Lut, 2007 20:42

Powrót do góry
sapertorun
Ekspert IOH
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 356
Pochwał: 1
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Skarb z Dębicza

"Odkrycie skarbu srebrnego z poł. X w.
w Dębiczu, pow. Środa.


W piątek 13 maja 2005 r. odkryty został w Dębiczu, gmina Środa Wlkp. skarb, zakopany tam, w odludnym wówczas miejscu, około połowy X wieku. W wyniku badań archeologicznych wydobyto z ziemi ponad 200 srebrnych zabytków - fragmentów monet arabskich i ozdób, z których wiele zdobionych jest filigranem i granulacją - oraz ułamki naczynia, w którym depozyt spoczywał. Po raz pierwszy natrafiono na ten skarb przypadkowo w 1936 roku, przy karczowaniu lasu. Wydobyte wówczas zabytki zaginęły. Pierwszym odkryciem ekipy badawczej było odnalezienie po prawie 70 latach jedynego żyjącego z sześciu ówczesnych odkrywców, Józefa Wojtczaka, mieszkającego obecnie w Słupsku. Bez jego uściślających informacji ponowne odkrycie skarbu nie byłoby możliwe. Obecne badania pozwalają na niemal pełną rekonstrukcję kontekstu i chronologii znaleziska, tym razem nie było to bowiem odkrycie przypadkowe, lecz efekt realizacji projektu badawczego, finansowanego przez Ministerstwo Nauki i Informatyzacji, a mającego na celu weryfikację odkryć skarbów wczesnośredniowiecznych z terenu Wielkopolski. Odkrycia dokonali archeolog Mirosław Andrałojć i elektronik Piotr Szyngiera, dalszymi badaniami w terenie kierowała Małgorzata Andrałojć, a uczestniczyli w nich także archeolodzy Patrycja Silska i Marcin Szydłowski oraz studenci archeologii - Tomasz Bartoszewski, Kamil Maciejewski i Marcin Maciejewski. Grant realizowany jest przy Muzeum Archeologicznym w Poznaniu, a jego kierownikiem jest dr Andrzej Prinke. "
p.s materiał z netu

Pią 02 Lut, 2007 20:45

Powrót do góry
sapertorun
Ekspert IOH
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 356
Pochwał: 1
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Skarby z autostrad

"Skarby z autostrad


Wykopaliska ratownicze na wielokulturowym stanowisku w Sługocinku koło Konina (gm. Golina)

ślady osadnictwa z epoki neolitu

osady kultury łużyckiej (ok. 700-500 pne.)

osada kultury przeworskiej z wczesnego okresu rzym- skiego

osada wczesnośrednio- wieczna (kon. XII - 1 poł. XIII w.)

wieś późnośredniowieczna (kon. XIV - pocz. XVI w.)

Badania wykopaliskowe na stanowisku archeologicznym nr 13 w miejscowości Sługocinek k/Konina (gmina Golina) podjęto w związku z planowaną w tym miejscu rozbudową projektowanej trasy autostrady A-2 na odcinku pomiędzy Wrześnią a Koninem. Pracami terenowymi kierował mgr Andrzej Krzyszowski z Muzeum Archeologicznego w Poznaniu, przy konsultacji prof. dr hab. T.Makiewicza z Instytutu Prahistorii UAM w Poznaniu.

Po dwóch sezonach badań (lata 2000-2001) wyeksplorowano łącznie obszar o powierzchni ponad 2 ha. Jest to wielokulturowe stanowisko, na którym zarejestrowano ślady bytności ludzkiej w postaci około 1800 pozostałości po obiektach nieruchomych - począwszy od okresu neolitu, poprzez rozległe osady z czasów kultury łużyckiej (ok. 700-500 p.n.e.), kultury przeworskiej (2 fazy: z okresu przedrzymskiego i wczesnego okresu rzymskiego) i okresu wczesnego średniowiecza (z końca XII do 1. połowy XIII w.).

Najciekawszym odkryciem w tegorocznym sezonie wykopaliskowym były pozostałości po późnośredniowiecznej wsi Sługocin, wstępnie datowane na koniec XIV w. do początków wieku XVI.

Wprawdzie pierwsze wzmianki o istnieniu tej miejscowości (znanej ówcześnie pod nazwą Slegocino vel Slugocino) pochodzą z lat 1213 i 1288 - to obecnie odkryte materiały archeologiczne można bezpośrednio łączyć ze średniowieczną wsią znaną pod nazwą Sługocino. Wieś ta była wówczas w połowie klasztorna, a w połowie szlachecka. W 1564 r. była już całkowicie własnością klasztoru w Lądzie. Lecz w końcu XVI w. (wg źródeł historycznych) istniały już dwie odrębne wsie, noszące nazwy: Slugoczyno mnyskye (Sługocino Mińskie) - obecnie stanowi ją wieś Sługocin i Slugoczyno panyskye (Sługocino Pańskie), które obecnie obejmuje wieś Sługocinek.

Na odkryty fragment późnośredniowiecznej wsi Sługocin składa się zespół kilkudziesięciu obiektów nieruchomych, pośród których funkcjonalnie udało się zidentyfikować ślady po dwóch domostwach mieszkalnych, towarzyszących im piecach gospodarczych, kolejno dwóch studniach z doskonale zachowanymi konstrukcjami w postaci drewnianych cembrowin. Jednak najbardziej fascynującym odkryciem z tego czasu był skarb srebrnych monet, liczący niespełna dwa tysiące sztuk. Monety pierwotnie złożone były w dwóch naczyniach. Po wstępnym oczyszczeniu monet można stwierdzić, iż są to denary i półgrosze koronne bite, począwszy od okresu panowania Władysława II Jagiełły (1386-1434), poprzez czasy Władysława III Warneńczyka (1434-1444), Kazimierza Jagielończyka (1446-1492) i Jana Olbrachta (1492-1501). Rejestr ten uzupełniają również monety krzyżackie, jak się wydaje głównie z inskrypcjami Wielkiego Mistrza Michała I Küchmeistera v. Sternberg (1414-1422), gdańskie - zapewne szelągi Kazimierza Jagielończyka, czy też monety bite we Lwowie z czasów panowania tego ostatniego władcy. Z uwagi na dość znaczną ilość odkrytych monet, istnieje duże prawdopodobieństwo znalezienia pośród nich także rzadkich numizmatów; występują tu m.in. denary pomorskie.

Również rewelacyjnym znaleziskiem z tego okresu, który najprawdopodobniej można łączyć z faktem ukrycia skarbu monet - są odkryte nieopodal skarbu, dwa późnośredniowieczne ludzkie groby. Przy czym jeden z pochówków nosił niewątpliwie ślady zabójstwa. Pochówek ten - być może rycerza (w pobliżu znaleziono żelazną sprzączkę i dwie ostrogi) - zalegał (bez wyraźnego wkopu po jamie grobowej !) w warstwie intensywnej spalenizny, świadczącej o nagłym pożarze najpewniej zamieszkiwanego przez niego domostwa.

Na uwagę zasługuje ułożenie kości korpusa tego osobnika: oprócz nienaturalnie skręconego kręgosłupa, a szczególnie jego części szyjnej posiadał on rozbite pierwotnie kości czaszki, a także odciętą jedną rękę. Ta ostatnia spoczywała wprawdzie w anatomicznym układzie (ułożona wzdłuż tułowia), ale co znamienne - jej kość ramieniowa brała początek przy miednicy, zaś kości dłoni spoczywały przy kości lewej łopatki. Można więc domniemywać o niewątpliwym mordzie (?) dokonanym na tym człowieku, być może właścicielu zakopanego wcześniej skarbu monet. Ponadto fakt pochowania owych zmarłych na osadzie, dodatkowo na spalonym budynku (kiedy ówcześnie grzebano zmarłych na cmentarzach), z opisanymi defektami ciała - może sugerować przedstawioną wyżej interpretację odkrytych źródeł archeologicznych.

Andrzej Krzyszowski "
p.s materiał z netu.

Pią 02 Lut, 2007 20:59

Powrót do góry
Grossus Poloniae
Moderator
Porucznik

Porucznik





Posty: 682
Pochwał: 27
Skąd: Drzecin-Słubice-Iserlohn
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Historia zalewskiego skarbu
W 1991 roku w Zalewie koło Iławy został znaleziony skarb w postaci złotych monet. Stało się to przy okazji budowy garażu na skarpie, na którą to zepchnięte zostały gruzy po kamienicach starego miasta. Część z nich zaginęła, gdyż w trakcie prac budowlanych zostały one rozprowadzone po całym wysypisku. W latach 1991 - 2000 Muzeum Warmii i Mazur udało się zgromadzić 88 sztuk. Znalezione monety to floreny wybijane we Włoszech, Francji, Florencji, Delfinacie Viennois oraz przez papieża przebywającego w niewoli w Avignon. Niektóre z nich to naśladownictwa florenów florenckich. Monety pochodzą z lat 1252 - 1334. Zostały prawdopodobnie ukryte w fundamentach jednej z kamienic. Przypuszcza się, że mogło być ich ok. 200 sztuk i mogły należeć do bogatego kupca, dostojnika kościelnego lub dygnitarza. W XIV wieku floreny pełniły funkcję pieniędzy europejskich. Zostały one ukryte po 1334 roku. Zalewo zachowało swój średniowieczny układ ulic i działek pomimo, że podczas wojny zostało w znacznym stopniu zniszczone. W ostatnich latach przystąpiono do prac budowlanych . W trakcie prac i wywożenia gruzu natrafiono na skarb florenów. Główna część skarbu znajdowała się w okolicy dawnej studni, jednak w trakcie prac budowlanych skarb został rozwleczony. Ogółem można szacować skarb na 200 do 220 sztuk monet.

Skarb ujawnił olbrzymią ilość odmian florenów z mennicy we Florencji, znaczna większość pochodzi z lat 1300 do 1333/1340. Jednak w skarbie znalazło się kilka nieznanych wcześniej sygnatur menniczych. Są to wyobrażenia : "Ptaka z długą szyją" (gęś lub łabędź), "krzyż prosty w kole", krzyż zaokrąglony na końcach", "znak podobny do X", ptak z koroną lub smyczą na szyi", dzbanek z długim dziubkiem", "podkowa". Archiwalia florenckie dokładnie opisują znaki mennicze umieszczane na florenach, co pozwala datować je z dokładnością do połowy roku. Mincerze pracujący w mennicy zmieniali się co pół roku, kładąc na monetach swój znak. Było to podstawą do uchwycenia skali produkcji i miało przeciwdziałać nadużyciom. Toteż nowo odkryte znaki mennicze nie dają się wpasować w tak ściśle opisany okres. Pewną sugestią może być fakt, że na Węgrzech czy we Francji naśladowano floreny, nie umieszczając początkowo imion lokalnych władców. Można przypuszczać, że pod tymi znakami kryją się lokalne zachodnioeuropejskie ich naśladownictwa.



Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Sob 03 Lut, 2007 17:07

Powrót do góry
Grossus Poloniae
Moderator
Porucznik

Porucznik





Posty: 682
Pochwał: 27
Skąd: Drzecin-Słubice-Iserlohn
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Skarb monet z XV i XVI w. z Rowu koło Myśliborza ( Zachodniopom. ).

Okoliczności odkrycia

Starania o uratowanie i pozyskanie skarbu były dosyć długie, oprócz czynności typowo archeologicznych, wymagające również innych interwencji i zabiegów. Pierwsza informacja o odkryciu monet dotarła do Muzeum w Gorzowie Wlkp. Dnia 23.II 1989 r. od mgr Elwiry Guzińskie-Adamczyk, kierowniczki Muzeum Regionalnego w Myśliborzu. Następnego dnia pracownicy gorzowskiego Muzeum, mgr Teresa Witkowska i St. Sinkowski, udali się do Myśliborza z zadaniem zweryfikowania informacji i ewentualnej penetracji znaleziska, o którym jeszcze nic bliższego nic nie wiedziano. Osoba przekazująca wiadomość dysponowała bowiem ogólnymi danymi. Dzień wcześniej zgłosiła się do Muzeum w Myśliborzu osoba z jednostronnie bitą monetą z prośbą o jej idententyfikacje, nie ujawniając jednak źródła pochodzenia.

Już pierwszy dzień zabiegów okazał się pomyślny : pozyskano 856 monet zabezpieczonych wcześniej przez Milicję Obywatelską w Myśliborzu
, ale przede wszystkim zlokalizowano miejsce znaleziska. Okazało się, że skarb został odkryty 18.II 1989 r., kiedy to Społeczny Komitet Budowy Kościoła w Rowie, gm. Myślibórz woj. gorzowskie, rozpoczął pierwsze prace ziemne przy budowie świątyni. W trakcie niwelacji terenu przy użyciu koparki i ładowania ziemi i gruzu na wywrotkę posypały się monety. Osoby pracujące wyzbierali część monet, część została wywieziona na dzikie wysypisko wiejskie nad jeziorem. Jeden ze sprawców odkrycia relacjonował później, że na wysypisku pojawili się niebawem miejscowi zbieracze, pomiędzy którymi doszło do bijatyki o monety. Aby zapobiec podobynm incydentom, zepchnięto buldożerem ziemię na "monetodajną" pryzmę, uniemożliwiając w ten sposób bezpośredni dostęp do monet. Wśród wielu nieroztropnych działań pracowników budowy i innych świadków zdarzenia, ten akurat zabieg okazał się zbawienny i umożliwił uratowanie części depozytu oraz pozyskanie obiektywnej próby, reprezentowanej dla całego zespołu, nie poddanej selekcji przez amatorów posiadania starych monet.

Do urzędowego ujawnienia faktu odkrycia doszło dopiero 4 dni później, kiedy do Rowu powrócił nieobecny wówczas sołtys Z.Domański. On to przekazał milicji wiadomość o odkryciu. Działania pracowników Muzeum w Gorzowie prowadzone były od samego początku. Od razu przystąpiono do prac ratowniczych w miejscu odkrycia i na wysypisku. Równocześnie czyniono starania o zebranie części rozproszonej. Akcja ratownicza przy wydobywaniu monet trwała, z rozmaitymi przerwami ze względu na pogodę, do 15.IV.1989 r. Zaledwie kilka monet znaleziono w miejscu odkrycia, natomiast największą ich liczbę ujawniono na wysypisku. Pomimo niesprzyjającej pogody, zważywszy że była to zima i wczesna wiosna, prace przebiegały sprawnie, ponieważ do pomocy przy przesiewaniu ziemi pozyskano żołnierzy z miejscowej jednostki wojsk.

Przy kompletowaniu rozebranego przez mieszkańców wioski depozytu, oprócz sołtysa, dużą pomocą służył dzielnicowy dla Rowu, T. Dąbrowski. W ogóle zdumiewająco wielką aktywność i zainteresowanie w ratowaniu skarbu wykazały miejsko-gminne organa milicji, chyba nie bez związku z ówczesną atmosferą polityczną, udzielając pomocy w pozyskaniu dużej liczby monet. Ponieważ pewna część znaleziska dostała się w ręce dzieci, stanowiąc wśród nich przedmiot rozmaitych transakcji wymiennych, przeto pracownicy Muzeum przeprowadzili rozmowy z dyrekcjami szkół podstawowych w Rowie, Golenicach i Góralicach, do których uczęszczała młodzież z Rowu. Zrozumienie i zainteresowanie w ratowaniu skarbu wykazał proboszcz parafi Kierzków, ks. Jaszczur, do której należy Rów. Poprzez ogłoszenie w czasie mszy św. oraz na lekcjach religii odzyskał kilkanaście monet, przekazując je myśliborskiej Prokuraturze. Najmniej skuteczna okazała się akcja w szkołach.

W ogólnym rozrachunku bilans pozyskanych przez Muzeum w Gorzowie Wlkp. monet ze skarbu w Rowie przedstawia się następująco :
- przekaz przez milicję w Myśliborzu ( w I-szym dniu zgłoszenia ) - 856
- uzyskane w okresie późniejszym od mieszkańców Rowu --------- 340
- przekaz Prokuratury Rejoneowej w Myśliborzu -------------------- 110
- przekaz Prokuratury Wojewódzkiej w Gorzowie ------------------- 52
- przekaz od mieszkańca Rowu --------------------------------------- 117
- przekazy pojedynczych monet przez mieszk. Rowu --------------- 2
- przekaz od osób spoza Rowu ---------------------------------------- 12
- uzyskane w wyniku prac ziemnych --------------------------------- 741
----------------------------------------------------------------------------------
2232


W tej liczbie znajdują się monety przekazane do gorzowskiego Muzeum w kilka miesięcy a nawet lat po odkryciu, jak też wymieniony zakup. Udział rozmaitych osób oraz czynników urzędowych w ratowaniu depozytu sprawił, że choć zebrane monety nie stanowią kompletnego skarbu, to przecież tworzą poważną jego część.

Niewiele można powiedzieć o sposobie zabespieczenia zespołu. Nie udało się stwierdzić, czy monety znajdowały się w jakimś naczyniu ceramicznym, gdyż garnka, ani żadnych fragmentów, które można by łączyć ze skarbem, nie spostrzegli ani odkrywcy ani nie znaleziono później, podczas prac ratowniczych. Natomiast informacja odkrywców o tym, że monety na pewno znajdowały się w woreczku wydaje się być prawdziwa, bowiem podczas konserwacji zostały zabezpieczone dwa małe fragmenty nitek przylgnięte do pokrytych korozją monet.

Miejsce ukrycia depozytu znajduje się pośrodku wsi, w obrębie dawnego kościoła. Teren ten wznosi się 2-3 m w stosunku do najbliższej okolicy. Istniejący po wojnie w Rowie kościół kat., w którym przez 7 lat odprawiały się msze, został wg zgodnej informacji mieszkańców - z powodów ideologicznych w 1952 r. rozebrany, a materiał z rozbiórki przeznaczono na budowę chlewów miejscowej RSP.

Skarb ujawniony został w obrębie fundamentów kościoła, i jak wykazały obserwacje tego miejsca oraz wykopy sondażowe, tuż pod posadzką, przy płn. ścianie. Rozebrana świątynia o konstrukcji ryglowej nie miała krypty ani innego podpiwniczenia. Niestety, brak pewniejszych danych źródłowych, na podstawie których możny by stwierdzić, czy w momencie deponowania skarbu w miejscu tym funkcjonował już kościół, zaś informacje archeologiczno-architektoniczne nie mogą być miarodajne. Niemniej wiadomo z brandenburskiej księgi Landbuch z 1375 r., że w 1337 r. w Rowie (niem.Rufen) istniała parafia. Sama wieś wzmiankowana została po raz pierwszy w r. 1316; od XV w. stanowiła własność rodu von Osten oraz joannitów.

Wszystkie monety pokryte były patyną, wiele było pozlepianych w bryły po kilka i nawet kilkanaście sztuk. Niewielka liczba poddana została, zaraz po odkryciu, próbom oczyszczenia przez ich pierwszych posiadaczy. Po skompletowaniu zespołu, jeszcze w 1989 r. przekazano go do konserwacji. Konserwację wykonał dr Janusz Lehmann z Muzeum w Poznaniu.

W katalogu na pierwszym miejscu umieszczono monetę rodzimą, tzn. brandenburską. W następnej kolejności znajdują się emisje pomorskie, a więc z najbliższego sąsiedztwa, a zarazem pieniądz liczbowo niewiele ustępujący brandenb. Dalej następują emisje z terenu Rzeczpospolitej, pieniądz Prus Królewskich i litewski, jako waluta kraju sąsiedzkiego. Następnie monety meklemburskie, traktując je również jako pieniądz najbliższego sąsiada, którego emisje przez całe średniowieczne miały duży wpływ na kształtowanie się brandenburskiego rynku pieniężnego. Potem umieszczono w kolejności alfabetycznej emitentów z terenu Niemiec, a więc monetę bitą przez książąt, hrabiów, władców duchownych oraz przez miasta. Katalog zamykają emisje spoza obszaru Niemiec.
( Opracował Tadeusz Szczurek )



Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Sob 03 Lut, 2007 20:40

Powrót do góry
albin
Kapral

Kapral





Posty: 55
Skąd: Koszalin
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Imponujące jednak nie zawsze skarb trafiał do muzeum

Czw 22 Mar, 2007 10:40

Powrót do góry
mariusz35
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 326
Skąd: radomsko
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

wykrywka

Ciekawi mnie z jakim sprzetem oni chodzili by w tamtych latach cos odszukac czego uzywali Rolling Eyes

Sro 04 Kwi, 2007 22:13

Powrót do góry
Azazel
Porucznik

Porucznik





Posty: 594
Pochwał: 1
Skąd: Obleśnica
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Nie posiadali tak owego, poprostu opierało sie to na weryfikacji materiałów poniemieckich...no i ta odrobina szczęścia.
_________________
Na imie mam Legion a obliczem moim miliony-monetek Uśmiech .

Sro 04 Kwi, 2007 23:34

Powrót do góry
Azazel
Porucznik

Porucznik





Posty: 594
Pochwał: 1
Skąd: Obleśnica
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Oczywiscie mówiłem o latach wcześniejszych tzn po 1990 roku
_________________
Na imie mam Legion a obliczem moim miliony-monetek Uśmiech .

Sro 04 Kwi, 2007 23:49

Powrót do góry
jms-bytom
Moderator
Major

Major





Posty: 2123
Pochwał: 3
Skąd: Bytom
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Re: wykrywka

mariusz35 napisał:
Ciekawi mnie z jakim sprzetem oni chodzili by w tamtych latach cos odszukac czego uzywali Rolling Eyes

Najczesciej z podobnymi do twojego PI-troche innej konstrukcji ale niewiele sie rozniace.
Byla tez spora grupa uzywajaca na owczesne czasy bardzo dobrych sprzetow zachodnich-glownie Garrett i Whites.
Ci ludzie do dzis uzywaja tylko "najlepszych"-GTI,DFX...-udalo mi sie troche ich poznac,gdyz handluje wykrywaczami-jezyki sie troche rzozwiazuja...to niewyobrazalne co Ci ludzie kopali-i dalej kopia.
Ale o tym nie powiedza w sieci..czesto to "Sluzby" a nawet znam "mafioze" ktory wykupil spore tereny i wyczesal je ze skrytek-i twierdzi ze lepiej na tym wyszedl niz z handlu ta ziemia /a wiem ze kupiony metr ziemi za 1 zl sprzedal po kilkanascie zl.../

Natomiast duzo o tych starszych wykrywaczach powiedzialby Proscan-ten"elektronik" z wstawionych wyzej artykulow-wykopaliska Androjcia.
Zwroce sie do niego-by przygotowal cos o historii wykrywaczy.

Ja w tych czasach uzywalem "wroclawskiego" PI i pojawialy sie pierwsze Armandy.

Wto 10 Kwi, 2007 10:38

Powrót do góry
elrex
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 318
Pochwał: 1
Skąd: Wpisz w google...Najstarsze góry w Polsce
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

W Katedrze Wawelskiej znaleziono skarb

XVII-wieczne złote i srebrne monety odkryto w Katedrze Wawelskiej. To największy skarb, jaki znaleziono tam w ciągu ostatnich stu lat.

Złote dukaty z XVII wieku i srebrne talary z tego samego czasu były doskonale ukryte. Choć przeleżały setki lat, są w dobrym stanie.

Kto ukrył skarb w kaplicy Stefana Batorego? Są na ten temat różne hipotezy. Być może to kanonik Sebastian Szerakowski schował złoto przed Szwedami wkraczającymi na Wawel. Wkrótce potem zmarł.

Odnalezienie skarbu przez pewien czas trzymano w tajemnicy, bo archeolodzy chcieli w spokoju zbadać znalezisko

Być może, wkrótce monety będzie można zobaczyć w muzeum katedralnym. Jak widać, dobrze znane Wzgórze Wawelskie nadal kryje tajemnice.


http://ww6.tvp.pl/373,20070531505930.strona JEST NAWET FILM

_________________
carum est, quod rarum est
- drogie jest to co rzadkie.

Nie 03 Cze, 2007 16:17

Powrót do góry
elrex
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 318
Pochwał: 1
Skąd: Wpisz w google...Najstarsze góry w Polsce
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Skarb z Wojcieszowa

Złotoryjscy Policjanci zabezpieczyli skarb odnaleziony na cmentarzu w Wojcieszowie. Pracownicy cmentarza komunalnego, kopiąc kolejny grób, natrafili na głębokości 25 centymetrów na metalową bańkę. Bańka miała około 20 litrów pojemności.


Gdy ją otworzyli zobaczyli setki monet w różnym stanie zachowania. O znalezisku natychmiast powiadomiona została policja która zabezpieczyła znalezisko. O monetach powiadomiony również został Konserwator Zabytków. Policjanci w KPP Złotoryja oczyścili znalezisko z błota i opisali znalezisko. W bańce ukryte były niemieckie monety obiegowe, z których najstarsze pochodziły z 1875r a, najnowsze z 1939r. Setki monet było doskonale zachowanych, gdyż były wykonane ze srebra. W znalezisku były również monety w bankowych rulonach, jednak nie były ze srebra i uległy dużym uszkodzeniom. Na większości monet widniał napis „Got mit uns”( Bóg z nami). Oprócz monet, których było około 3.000, w bańce znaleziono kilka sztućców i broszę wykonaną prawdopodobnie z masy perłowej. Skarb jest własnością skarbu Państwa.

http://www.zlotoryja.info/wiadomosci/?id=1306

I FOTKI Uśmiech

http://zlotoryja.info/foto/?id=47

Jest czym oko pocieszyć.

_________________
carum est, quod rarum est
- drogie jest to co rzadkie.

Sob 27 Paź, 2007 14:18

Powrót do góry
elrex
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 318
Pochwał: 1
Skąd: Wpisz w google...Najstarsze góry w Polsce
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Skarb z dna oceanu 17 ton

Stare już to ale fotek jeszcze nie widziłem... Wink tekst i fotki wklejam tym co nie widzieli.
Pozdrawiam
elrex

Gigantyczny skarb z dna oceanu
Pół miliona srebrnych monet, setki złotych i inne kosztowności wydobyli amerykańscy poszukiwacze skarbów z wraku leżącego gdzieś na dnie Atlantyku. Skarb jest wart setki milionów dolarów. Zdaniem odkrywców to największy skarb tego typu jaki kiedykolwiek znaleziono.

Znalazca, spółka poszukiwawcza Odyssey Marine Exploration, nie ujawnił na razie, gdzie dokładnie leży okręt i co to za jednostka. Zapewnia, że w chwili obecnej wrak jest badany przez ekspertów i wykonywana jest dokumentacja archeologiczna. Wydobyty 17-tonowy skarb jest natomiast badany gdzieś w USA.

Według Daily Mail i Telegraph Amerykanie natrafili na skarb niedaleko wybrzeży Kornwalii (południowo-zachodnia Brytania) we wraku okrętu Merchant Royal, który zatonął latem 1641 roku przewożąc żołd dla hiszpańskiej armii we Flandrii. Amerykańskie statki poszukiwawcze miały być ostatnio bardzo aktywne w tym rejonie.

Niektóre media spekulują, że tajemnicznym wrakiem może być brytyjski okręt HMS Sussex, który zatonął niedaleko Gibraltaru w 1694 roku. Zdaniem historyków wiózł on duży skarb, w tym 9 ton złotych monet. Na początku tego roku amerykańska spółka uzyskała zgodę władz hiszpańskich na poszukiwanie jego wraku. Teraz Hiszpania zapowiada wszczęcie śledztwa, bo zgoda dotyczyła tylko poszukiwań, a nie wydobywania przedmiotów.

Spółka Odyssey Marine Exploration oświadczyła jedynie, że wrak, z którego pochodzą wydobyte monety, nie znajduje się na wodach terytorialnych jakiegokolwiek państwa.

Na razie największy podwodny skarb znaleziono w 1985 roku we wraku hiszpańskiego galeonu Nuestra Seńora de Atocha, który w 1622 roku zatonął niedaleko Florydy podczas huraganu. Wydobyto z niego ponad 40 ton monet i innych kosztowności wartych wówczas około 400 milionów dolarów.

Skorzystałem też z materiałów BBC, Guardiana i Canada.com.

http://archeowiesci.blox.pl/2007/05/Gigantyczny-skarb-z-dna-oceanu.html


Hiszpania chce przejąć największy skarb świata

Rząd Hiszpanii rozpoczął śledztwo, które ma wykazać, czy jeden z największych skarbów świata został odnaleziony na wodach hiszpańskich czy międzynarodowych.

W piątek grupa poszukiwaczy skarbów Odyssey Marine Exploration ogłosiła, że wydobyła skarb złotych i srebrnych monet, których wartość została wyceniona na 500 milionów dolarów. Monety miały pochodzić z niezidentyfikowanego okrętu z epoki kolonialnej, zatopionego gdzieś na Atlantyku.

Według poszukiwaczy skarbów wszystko odbyło się legalnie. Wątpliwości ma natomiast hiszpański rząd, który postanowił sprawdzić, czy skarb na pewno odnaleziono na wodach międzynarodowych. Ministerstwo Kultury podejrzewa, że monety mogą pochodzić z wraków zatopionych na hiszpańskich wodach w okolicach Gibraltaru.

- Zabranie skarbu zarówno z wód hiszpańskich, jak i z hiszpańskiego okrętu zatopionego poza tymi wodami, to przestępstwo - oświadczyła rzeczniczka ministerstwa.

Odyssey poinformowało, że ogłosi nazwę i pochodzenie okrętu, kiedy tylko zostanie ono potwierdzone. Wiadomości o odkryciu skarbu, na który składało się m.in. ponad 17 metrów sześciennych srebrnych monet, sprawiły, że wartość akcji Odyssey wzrosła od piątku o 60 procent.

http://serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34212,4153646.html



Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

_________________
carum est, quod rarum est
- drogie jest to co rzadkie.

Sob 24 Lis, 2007 19:01

Powrót do góry
ARTURIUS
Major

Major





Posty: 1973
Pochwał: 11
Skąd: Schreiberhau
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

tu można co nieco poczytać.......... Rolling Eyes
.......................................
http://www.moneta.vir.pl/num_zn.htm

_________________
"Przypadek jest nieprzewidzianą prawidłowością"
J.W.Goethe

Wto 15 Sty, 2008 18:51

Powrót do góry
Azazel
Porucznik

Porucznik





Posty: 594
Pochwał: 1
Skąd: Obleśnica
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Odnoszę Arturiusie wrażenie że to i tak kropla w morzu. Swego czasu w kwartalniku numizmatycznym był opis wszystkich skarbów monet z ziem polskich-było tego kilkadziesiąt stron.
_________________
Na imie mam Legion a obliczem moim miliony-monetek Uśmiech .

Wto 15 Sty, 2008 18:57

Powrót do góry
ARTURIUS
Major

Major





Posty: 1973
Pochwał: 11
Skąd: Schreiberhau
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

może dwie krople....a reszta czeka na nas........ Mr. Green
_________________
"Przypadek jest nieprzewidzianą prawidłowością"
J.W.Goethe

Wto 15 Sty, 2008 19:07

Powrót do góry
Grossus Poloniae
Moderator
Porucznik

Porucznik





Posty: 682
Pochwał: 27
Skąd: Drzecin-Słubice-Iserlohn
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

9-cio latek szczęśliwym odkrywcą skarbu monet.

Dziewięcio letni chłopiec natknął się na skarb monet angielskich i duńskich, które pochodzą z XIII w. Ogółem skarb zawierał 7 tysięcy monet, z czego chłopiec znalazł ponad 4 tysiące, a przybyli na miejsce archeolodzy resztę. Teraz się już nie dziwię, skąd ta raptem wysypka na ebay'u Zszokowany

http://www.arkeologiuv.se/arkiv/nyheter/20080424_silverskatt_nobbelov/20080424_silverskatt_nobbelov.htm

Wto 29 Kwi, 2008 21:30

Powrót do góry
ARTURIUS
Major

Major





Posty: 1973
Pochwał: 11
Skąd: Schreiberhau
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Miras co ty narobiłeś.....gul mi skoczył...... Mr. Green Mr. Green Mr. Green
było co wykopać..... Piwo

_________________
"Przypadek jest nieprzewidzianą prawidłowością"
J.W.Goethe

Wto 29 Kwi, 2008 21:45

Powrót do góry
Grossus Poloniae
Moderator
Porucznik

Porucznik





Posty: 682
Pochwał: 27
Skąd: Drzecin-Słubice-Iserlohn
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Artur, to dlatego żeby Twoja wykrywka rdzą nie zarastała Razz

Wto 29 Kwi, 2008 21:49

Powrót do góry
Grossus Poloniae
Moderator
Porucznik

Porucznik





Posty: 682
Pochwał: 27
Skąd: Drzecin-Słubice-Iserlohn
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Słowianie nad dolną środkową Łabą

Temat trochę zastygł, myślę, że należałoby go odrobinę podgrzać.

W marcu 2008 roku w ramach planowanych rozpoznania terenu natrafiono na opuszczoną wieś z czasów późnosłowiańskich ( znaleziska ceramiki słowiańskiej ) / późnośredniowieczną , gdzie natrafiono na przeorany skarb monet z XII w. Są to denary za czasów Henryka Lwa z welfowej mennicy książęcej w Bordowicku ( 1141-1180 ).
Ceramikę słowiańską i dwa denary natrafiono już w 2005 roku, dopiero w tym roku przeprowadzone zostały prace wykopaliskowe, przy których uczestniczyła grupa osób " Szlezwik- Holsztyn " z wykrywaczami, która wydobyła 71 monet, następne 105 denarów zostało wydobytych przy pomocy sit i wykrywaczy, czyli ogółem znalezisko obejmuje 178 monet oraz srebrny pierścień z X - XII wieku.
http://www.elbslawen.de/index.php?option=com_content&task=view&id=79&Itemid=1&PHPSESSID=313fc95e1e6b15c9842c071d3a30d8af

Pon 23 Cze, 2008 12:55

Powrót do góry
ARTURIUS
Major

Major





Posty: 1973
Pochwał: 11
Skąd: Schreiberhau
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Miras ty to potrafisz ciśnienie podregulować..... Rolling Eyes Piwo
pzdr

_________________
"Przypadek jest nieprzewidzianą prawidłowością"
J.W.Goethe

Pon 23 Cze, 2008 18:17

Powrót do góry
Grossus Poloniae
Moderator
Porucznik

Porucznik





Posty: 682
Pochwał: 27
Skąd: Drzecin-Słubice-Iserlohn
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Artur, żebyś więcej apetytu na następny wypad dostał... Piwo

Wto 24 Cze, 2008 11:09

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Idź do strony 1, 2, 3  Następny Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki w tym forum
Możesz ściągać pliki w tym forum



Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum.
Redakcja magazynu "Inne Oblicza Historii" nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
 
INNE OBLICZA HISTORII | Aktualny numer | Archiwum | Prenumerata | Dystrybucja | Galeria