| | FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Rangi | Rejestracja | Profil | Wiadomości | Zaloguj
Linki | Ekipa | Regulamin | Galeria | Artykuły | Katalog monet | Moje załączniki

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wybranski.k
Szeregowiec

Szeregowiec




Posty: 8
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Identyfikacja munduru.

Witam

Proszę o pomoc w identyfikacji munduru/osoby gdzie mogę odnaleźć jakiekolwiek informację na temat osoby znajdującej się na zdjęciu. Moje aktualne informacją sprowadzają się jedynie do imienia i nazwiska oraz jego zajęć jakimi było pisanie wierszy w okresie międzywojennym. Jest to Witold Szymański, autor wierszy wydanych w Janowie Lubelskim w 1934 r. Czy może mi ktoś pomóc w identyfikacji munduru, jednostce w jakiej służył itp. i gdzie mogę odnaleźć jakiekolwiek informację na jego temat. Za wszelką pomoc dziękuję i pozdrawiam.

Kamil W.



Opis załącznika:

Sob 03 Maj, 2014 14:34

Powrót do góry
maxikasek
Moderator
Generał broni

Generał broni





Posty: 10863
Pochwał: 36
Skąd: obecnie Szczecin
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Stopień podporucznik, na naramienniku ma też cyfrę 9 (na ile widzę- więc jego pułk /batalion miał taki numer).
Odznaczenia:
-Medal pamiątkowy za Wojnę 1918-1921
-Medal 10-lecia Odzyskania Niepodległości,
-trzeciego nie rozpoznaję
Poniżej przekręcony Krzyż Legionowy, odznaka członkowska Związku Legionistów Polskich.
Ostatni to pewnie jakaś odznaka pułkowa.
Niestety nic więcej nie jestem w stanie napisać.

_________________
Prawo Balaniego:
Jak długo trwa minuta, zależy od tego, po której stronie drzwi toalety się znajdujesz.

http://www.powrotlegendy.pl/

Sob 03 Maj, 2014 15:33

Powrót do góry
panc
Moderator
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3124
Pochwał: 30
Skąd: W-wa ,Pl. Na Rozdrożu 2 m. 183
Archiwum: Grzegorz Gąsienica-Poszepszyński
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

maxikasek napisał:

Ostatni to pewnie jakaś odznaka pułkowa.


Orlęta

pozdr

_________________
Ministry, Animosity :

https://www.youtube.com/watch?v=L2ayask8pck&list=RDL2ayask8pck

Svoboda je prevara, zakufana prevara

Sob 03 Maj, 2014 16:42

Powrót do góry
wybranski.k
Szeregowiec

Szeregowiec




Posty: 8
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

A czy ktoś może pomóc w identyfikacji tego pierwszego od prawej medalu. I gdzie mogę również znaleźć jakieś informację na temat osoby przedstawionej na zdjęciu, jakieś Archiwa Wojskowe itp? Spisy uczestników wojen/bitew itp? Proszę o pomoc.
_________________
www.janowskakolebka.pl Historia Janowa Lubelskiego - Zdjęcia, pamiątki...

Nie 04 Maj, 2014 13:31

Powrót do góry
mboro
Moderator
Major

Major





Posty: 2314
Pochwał: 35
Skąd: Wrocław
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Pod Krzyżem Legionowym widać IMHO Odznakę Honorową "Orlęta"



Co się zaś tyczy ostatniego krzyża (na wstążce), to nie mam pojęcia...
Orzeł jakby hallerowski, ale pewności nie mam...

Ukłon

_________________
"Dwie rzeczy są bezgraniczne: Wszechświat i Głupota Ludzka; choć co do Wszechświata nie jestem pewien"
Albert Einstein

"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów"
Stanisław Lem

Pon 05 Maj, 2014 21:33

Powrót do góry
panc
Moderator
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3124
Pochwał: 30
Skąd: W-wa ,Pl. Na Rozdrożu 2 m. 183
Archiwum: Grzegorz Gąsienica-Poszepszyński
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

mboro napisał:

Co się zaś tyczy ostatniego krzyża (na wstążce), to nie mam pojęcia...
Ukłon


205 Ochotniczy Pułk Artylerii Polowej, co praktycznie rozwiązuje zagadkę...

pozdr

_________________
Ministry, Animosity :

https://www.youtube.com/watch?v=L2ayask8pck&list=RDL2ayask8pck

Svoboda je prevara, zakufana prevara

Pon 05 Maj, 2014 21:43

Powrót do góry
mboro
Moderator
Major

Major





Posty: 2314
Pochwał: 35
Skąd: Wrocław
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

@panc

Szacun

Super

Ukłon

_________________
"Dwie rzeczy są bezgraniczne: Wszechświat i Głupota Ludzka; choć co do Wszechświata nie jestem pewien"
Albert Einstein

"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów"
Stanisław Lem

Pon 05 Maj, 2014 21:44

Powrót do góry
maxikasek
Moderator
Generał broni

Generał broni





Posty: 10863
Pochwał: 36
Skąd: obecnie Szczecin
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

No żesz panc Zszokowany Szacun Piwo
_________________
Prawo Balaniego:
Jak długo trwa minuta, zależy od tego, po której stronie drzwi toalety się znajdujesz.

http://www.powrotlegendy.pl/

Pon 05 Maj, 2014 22:51

Powrót do góry
krakus57
Użytkownik zbanowany

Użytkownik zbanowany






Posty: 2560
Pochwał: 16
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

PT Panc

Nie ma jak być PANCERNYM intelektualistą . " Wstąpiłem na działo i spojrzałem na pole ..." . Czapka z głowy !

Na marginesie - sugerując się kształtem orła piastowskiego jeszcze NAKŁADANYM ( takowe występowały w różnorakich odznakach nie tylko pułkowych ) pachniało mi to związkiem z Ochotniczą Armią czyli Hallerem ( oraz z tzw KOA - ten jednak nie był oficjalnie zatwierdzony , mimo to go wykorzystywano/ przystosowywana do różnorakich celów - jak widzimy ) ale NIC więcej w tym temacie nie wiedziałem . Jeszcze raz uznanie !!!

serdecznie pozdrawiam MJR technokrata

PS. Szalom Amon

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=yLWt5kSBOu4

https://www.youtube.com/watch?v=HvZqu0tsFM0

https://www.youtube.com/watch?v=eq-cc_niPjQ&list=FLnSHul9TjNAqd-skCF67rrg&index=85

Pon 05 Maj, 2014 23:57

Powrót do góry
Bati
Generał dywizji

Generał dywizji




Posty: 8368
Pochwał: 29
Skąd: Kraków
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Oto tak to wygląda w rzeczywistości, widać z tego, że to mega unikat.
http://www.numizmatyka.waw.pl/sklep/index.php?id=8471&pid=14&zawartosc=produkt

Wto 06 Maj, 2014 16:26

Powrót do góry
krakus57
Użytkownik zbanowany

Użytkownik zbanowany






Posty: 2560
Pochwał: 16
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Re: Identyfikacja munduru.

wybranski.k napisał:
Witam

Proszę o pomoc w identyfikacji munduru/osoby gdzie mogę odnaleźć jakiekolwiek informację na temat osoby znajdującej się na zdjęciu. Moje aktualne informacją sprowadzają się jedynie do imienia i nazwiska oraz jego zajęć jakimi było pisanie wierszy w okresie międzywojennym. Jest to Witold Szymański, autor wierszy wydanych w Janowie Lubelskim w 1934 r. Czy może mi ktoś pomóc w identyfikacji munduru, jednostce w jakiej służył itp. i gdzie mogę odnaleźć jakiekolwiek informację na jego temat. Za wszelką pomoc dziękuję i pozdrawiam.

Kamil W.


W nawiązaniu do Waścinego postu . Dzięki IDEALNEMU trafieniu nieocenionego PT panc możemy " rozwikływać " życiorys bohatera dalej . Dwie oznaki są tutaj bazowe : odznaka pułkowa oraz Orląt .
dostarczają one informacji i to pewnych że wzmiankowany Witold S. był w Ochotniczej Armii formowanej w 1920 roku .

Nosił odznakę pułkowa , zatem w nim był. Tutaj mamy :

Artyleria M. O. A. O. ( Małopolskie Oddziały Armii Ochotniczej ) powstała dnia 10. lipca, a w 4 dni później sformowano trzy baterie, na razie jednak jeszcze bez dział. Dtwo artylerii objął płk. Śniadowski. Dtwo zaś 1 pułku mał. art. ochotn. nazwanego rozkazem VI Armii L. op. 23/111 ochot. p. a. p. 205, objął kpt. Aleksander Lewicki (dziś ppułk). Pułk ten wysłał dnia 31-go lipca I. baterię (4 działa 3 cal. ros.) do Det. rtm. Abrahama, baterię zaś II. dnia 4-go sierpnia do Zboisk. Dnia 11-go sierpnia ruszył wraz z całym sztabem I Dyonu (mjr Kwak) i baterią III. do skombinowanej IX. brygady piechoty.

Bateria I. brała udział we wszyskich walkach Det. Rtm. Abrahama, a „rozformowana" rozkazem VI. Armii L. 23/111, odeszła do VI Dyw piechoty

Bateria II. przydzielona rozkazem op. Nr. 1. Dtwa skombinowanej IX. brygady piech. płk. Jastrzębskiego w myśl rozkazu Dtwa VI Dywizji L. 23.III do 38 pp. w V. Dywizji, pozostała przy nim. Bateria III. została przydzielona do VI. Dywizji piechoty. Dyon II. (Bat 4. 5.6.) odszedł 20-go sierpnia na rozkaz VI Armii L. 23/111. do dyspozycji płk. Jasieńskiego na obsadę odcinka Sichów-Sokolniki, jako Artyleria dla baonu I1./238 pp. Armji Ochotniczej.

Poniżej związany z tym rozkaz dzienny Nr. 1, bryg.płk. Cz. Mączyńskiego:

ROZKAZ DZIENNY Nr. 1.

Lwów, dnia 12. lipca 1920.

Żołnierze!

W ciężkiej i groźnej dla Państwa chwili powołuje was Ojczyzna do spełnienia twardego, żołnierskiego obowiązku. W listopadzie 1918 r. w czasie obrony Lwowa zagrażał wróg miastu naszemu wielotysięczną liczbą. Odparliście go ogniem młodzieńczego zapału i gorącą miłością Ojczyzny. Dzisiaj zagraża wróg całemu Państwu naszemu i dąży do odebrania nam wśród tylu trudów zdobytej wolności. Musimy i będziemy bronić Państwa i wolności Jego z takim samym zapałem, poświęceniem i wytężeniem wszystkich najlepszych sił naszych, jak wówczas Lwowa. A tak samo jak pogromiliśmy wówczas wroga pod Lwowem i odegnaliśmy go precz za granicę Państwa, tak i dzisiaj mamy rozkaz od Naczelnego Wodza zwyciężyć go i odepchnąć go poza granice nasze.

Obowiązek nasz spełnimy, jeśli zapomnimy o wszystkich naszych osobistych sprawach i całych siebie duszą i ciałem oddamy w służbę Rzeczypospolitej
Tego od Was wymagam Żołnierze.

W myśl rozkazu Naczelnego Wodza tworzy Generał Haller na ziemiach całej Polski armię ochotniczą. — Z Jego rozkazu i wezwany przez D.O. G. Lwów, stworzyłem pod mojem dowództwem „Małopolskie Oddziały Armji Ochotniczej".
I. Służba: Oficer inspekcyjny: Podch. Strojnowski z II. baonu.
II. Odprawa: Dowódcy oddziałów (Baonów, kompanji) jak też wszyscy oficerowie Dtwa jawią się codziennie o godz. 19-tej w Adjutanturze Dtwa na odprawę.
III. Przydział: Por. Starczewski Stanisław przydzielony zostaje do I baonu I pułk M. Z. A. O.
IV. Oficer kasowy Ppor. Dr. Tomanek Franciszek obejmuje gospodarkę kasową przy Dtwie M. O. A. O., zastępcą jego jest podch. Dr. Wierdak Szymon.
V. Przegląd i wyznaczenie zdolności do służby: Lekarz nacz. zarządzi niezwłocznie przegląd ochotników, wymienionych w kartach ewidencyjnych i wyznaczy ich zdolność do służby. Przegląd I baonu rozpocznie się 12 b. m. o godz. 16-tej i 13. b. m. o godz. 8-mej rano. Dtwo baonu wyznaczy jednego oficera oraz kolejno kompanje do przeglądu.
VI. Komisyjne odebranie szkoły św. Marcina: Baon III. wyznaczy jednego oficera celem komisyjnego odebrania szkoły św. Marcina tudzież 8 ludzi. Meldować się w adjutanturze Dtwa o godz. 10:30 wtorek u rotm. Kochanowskiego.
VII Lekarz naczelny Mjr. Lek. Dr. Węgrzynowski Lesław urzęduje w koszarach Jabłonowskich obj. 5. od godz. 12—14.
VIII. Przydział: Lekarzem pułkowym 1 pułku M. O. A. O. mianowany zostaje por. lek. Dr. Ostrowski Stanisław.
IX. Oddział sanitarny znajduje się w koszarach Jabłonowskich. Tam odsyłać należy zbędne sanitarjuszki.
X. Izba chorych znajduje się w koszarach Zamarstynowskich parter w prawem skrzydle.
XI. Zapotrzebowanie broni. Wszystkie zapotrzebowania broni mają być zgłaszane przez oficera broni kpt. Baca Stanisława, którego zastępcą jest ppor. Dr. Buzath Stanisław.
XII. Oficerowie kasowi: baonowi zgłoszą się w komisji gospodarczej Dtwa dzisiaj wtorek o godz. 13-tej.
XIII. Spis rzemieślników. Oddziały podadzą natychmiast nazwiska specjalistów rzemieślników. .."

Natomiast Odznaka Orląt Lwowskich , którą nosił jest uzasadniona tym co czytamy o szlaku bojowym 205 O.P.A.P :

" ...W ciężkich, niezapomnianych dniach sierpniowych noczął organizować niestrudzony pułkownik Marceli Śniadowski swój sławny później 205 pułk artylerji. Już w lipcu dał był Abrahamowi do jego Detachement por. Karpowicza baterje pierwsza, przygotowaną do boju w przeciągu dwu tygodni tak, że 9. sierpnia z pierwszego dywizjonu 1-a i 2-a baterja już były w polu (o a wyjechała 12. sierpnia). Ambicją dowódców było niesłychanie szybkie wysyłanie bateryj, bo co dwa tygodnie. Pułkownik Marceli Jastrzębiec Śniadowski zasłużył się sprawie polskiej podwójnie: jako wyśmienity organizator i jako dowódca. Już dawno wiedziano o nim. że w polu jest spokojnym, wytrawnym, a przez to bardziej jeszcze dla wroga groźnym oficerem. Walczył wiele, zwyciężał nierzadko — a najbardziej się wsławił za austryjackich czasów jeszcze, kiedy to pod Budką Mireńską wystrzelał półtora pułku turkiestańskiego, przez co uratował Kowel, a za co mu dowódca Armji niemieckiej, Bernhardi, wyraził pochwałę. Ze swoich dawnych żołnierzy miał obecnie tylko ppor. Pycha w 4-ej baterji.

Ale niepomiernie dalej i dawniej sięgają zasługi organizacyjne pułkownika Śniadowskiego. W czasach bowiem przedwojennych, kiedy mało kto wierzył w rychłe powstanie niepodległej Polski, Śniadowski sądził, że już wtedy dla dobra Jej sprawy należy czynnie pracować. Mierząc — rozmaicie, jak wypadło, przed wojną zamiary na siły, czasu zaś początków wojny siły na zamiary, — organizował zaczyn wojska polskiego i ulepszał system organizacyjny. Przed wojną bowiem Śniadowski chciał stworzyć i usystemizować konny oddział Sokoła w kadrowy szwadron, opracowując pierwszy regulamin dla kawalerji. Ponieważ się wielu ludzi zeń śmiało, że się z motyką porywa na słońce, nie mając przy arcyszczupłych siłach i środkach widoków powodzenia, coraz bardziej się wyodrębniał, uważając, iż najlepszego, wprost jedynego materjału ludzkiego dostarcza przedmieście. Ćwiczył swoich chłopców w konnej jeździe, wystarawszy się dla nich o konie, ba, nawet i czternaście nazbierał wozów, na których leżące karabiny— po nocnych musztrach, prawie, że manewrach sianem i słomą przykrywać musiał, by ich na rodnikach nie zatrzymano.

Bezpośrednio przed wojną zgłasza się u Piłsudskiego i Sosnkowskiego w Krakowie ze swymi zaprzysiężonymi (w cokolwiek stopniałej już liczbie) chłopcami, a choć z pewnem niedowierzaniem przyjęty dla braku koni, obiecuje je w drodze rekwizycji — „a la guerre comme a la guerre" — zyskać! Przekracza jeszcze przed wypowiedzeniem wojny austro-rosyjskiej granicę, a — doczekawszy się wypowiedzenia — uzbraja swój oddział kompletnie i otrzymuje prawie wszędzie z ochotą dla zawiązków polskiej armji przez obywatelstwo dawane konie. Potem w Legjonach pracuje twórczo i obcy nawet nie szczędzą mu pochwał za talent organizatorski i strategiczny. W okresie zajęcia Lwowa przez Ukraińców zaproponowano mu naczelną komendę: nie mając jednak jednomyślności, nie przyjął tego stanowiska.

Nad organizacją artylerji małopolskich oddziałów armji ochotniczej pracuje niezmordowanie i nadzwyczaj skutecznie. Już 19.VIII. brały baterje II. djonu udział w akcji obronnej Lwowa, w szczególności zaś baterje 4 a i 5-a na południowym wschodzie z pozycji za Sichowem, baterja 6-a z pozycji w Sokolnikach. Z pozycji tych baterje strzelały po raz pierwszy; ponieważ sytuacja była nader krytyczna, gen. Jędrzejewski kazał jeszcze nawet niezorganizowanemu i niekompletnemu dywizjonowi, wyruszyć w nocy do Zubrzy i Sichowa w cywilnych ubraniach (wrobec czego byli — rzecz zrozumiała — zagrożeni powieszeniem). Gen. Jędrzejewski był jednak przed przybyciem informowany, że polskie wojska trzymają linję Bugu, a zastał już bolszewików koło Zubrzy. Pośpiech naglił. Kawaleryjski marsz do Lwowa w przeciągu pięciu godzin mógłby się już z Zadwórza był odbyć! — Nie była to rzecz łatwa, gdyż ministerjum wojny nie pozwoliło zrazu na tworzenie artylerji ochotniczej. Pułk. Śniadowski jednak, zrozumiawszy odrazu, że przy obronie Lwowa artylerja może i musi odegrać wybitną rolę, za porozumieniem się z Bryg. Mączyńskim, zabrał się na własną rękę do tworzenia artylerji MOAO. Zaraz pierwszego dnia zgłosił się do niego kpt., później ppłk. Lewicki i razem zabrali się do trudnego i wielkiego dzieła. Ppłk. Lewicki sprowadził ze swego majątku 17 koni, wozy, uprząż i siodła, tak, że z miejsca powstał sztab Dowództwa artylerji o własnych siłach. Dla lepszej ewidencji i ujęcia całokształtu organizacji utworzono baterję zapasową, której dowództwo znowu objął ppłk. Lewicki.

Dow. Art. M. O. A O. za pomocą bat. zap. opracowało odrazu plan pułku artylerji polowej o 3 dywizjonach i o 3 baterjach i jednego djonu ciężkiego specjalnie do obrony m. Lwowa.

Szczegółowo opracowany „Ordre de Bataille" wysłano zaraz do zatwierdzenia do ministerjum do Warszawy. W myśl jednak tego „Ordre de Butaille" zabrano się szybko do organizacji, przy której wykazał niezwykły swój talent organizacyjny, sprawność i znajomość rzeczy ppłk. Lewicki, powołując do pomocy Magistrat m. Lwowa i wszystkie Zakłady miejskie, które za zezwoleniem Prezydenta miasta, Józefa Neumana, dawały wszystko co mogły, aby tylko miasto Lwów miało jak najprędzej swoją dobrą i silną artylerję, gdyż wiedziano o tem dobrze, że 5 Dywizja, która na pomoc Lwowu spieszy, będzie bez artylerji, bowiem zatrzymano ją początkowo dla wzmocnienia Warszawy. I właściwie Lwów miał pozostać bez artylerji. Wprawdzie DOG. powołał swoje Bat. zapasowe do wystawiania poszczególnych baterji, ale to wszystko było mało do obrony miasta. Dlatego praca tych dwóch ludzi, pułk. Śniadowskiego i ppłk. Lewickiego, w tym właśnie momencie na szczególne uznanie zasługuje, a pracować musieli ze zdwojoną energią, gdyż niebezpieczeństwo nagliło, a oddział mjr. Abrahama dzień w dzień o artylerję się dopominał. Pod rozmaitymi sposobami wypożyczano sobie z DOG. armaty i ćwiczono przy nich nowo przybyłego ochotnika, dzieląc go na trzy baterje odrazu, a przygotowując 1 Bat. pod Dow. por. Karpowicza do odmarszu. Była to piękna chwila w lipcu, kiedy rankiem miała już odejść 1 Baterja z grupą mjr. Abrahama.

Ustawiono cały I. Djon w czworobok z Baterją pierwszą na przedzie. Wezwano do przysięgi ochotników i kapelan pułku ks. dr. Figura odczytał rotę tejże. Pułkownik Śniadowski ogłosił, że Dow. Art. M. O. O. organizuje pułk artyl. pod nazwą 1 Pułk Art. M. O. A. O. i dowództwo Pułku oddaje ppłk Lewickiemu, zaś Dowództwo I. Djonu znanemu mjr. Kwakowi, podziękował w ciepłych słowach wszystkim za współpracę Bat. i wezwał do dzielnego sprawowania się w polu. Na tę tak wczesną, ranną, pięknu a skromną uroczystość przybył Prez. Neuman z gronem radnych i reprezentantami Magistratu, wkroczył na środek czworoboku i przemówił pięknie i ciepło do ochotnika, który decydował się bronić m. Lwowa do ostatniej kropli krwi. Mowa prezydenta była wprost wspaniałą, a po licach młodych ludzi nie jedna łza spłynęła, tak wielkie wrażenie sprawiały na ochotniku słowa Prezydenta.

W południe umajona wyruszyła Bat. 1. w pole, żegnana owacyjnie przez mieszkańców m. Lwowa, którzy darzyli odchodzącego żołnierza kwiatami, papierosami i cukrami. Gdy już trzy Baterje t. j. cały dywizjon był gotów do odmarszu, przyszedł dopiero rozkaz z Ministerstwa wojny zezwalający na tworzenie Pułku art. polowej o 3 Djonach i o 9 Baterjach, pod nazwa 205 O. P. A. P.

Skład pułku był następujący: Dowódca pułku ppłk Lewicki Aleksander, adiutant pułku kpt. inż. Tadeusz Lang, tegoż zastępca por. Hohenauer. Dowódcą I. Dywizjonu był z początku mjr. Kwak, potem por. Wójcicki, w końcu kpt. inż. Lang.
Baterją 1. dowodził por. Karpowicz, baterją 2. z początku por. Dyszkiewicz, później gdy został ranny pod Bełzem, ppor. Mitlener, baterją 3. por. Stefczyk, potem śp. Pietruski, w końcu kpt. Machowski.
Dowódcą II. Dywizjonu był bardzo czynny i zasłużony w organizacji i w boju rnjr. Arnold. Dowódcą baterji 4-tej por. Abłamowicz, baterji 5-tej por. Szymkiewicz, bat. 6-tej kpt. dr. Matkowski, w końcu por. Borowic. Dowódcą III. Djonu był dobrze znany z I-ej obrony Lwowa kpt. Latawiec, który zorganizował bat. 7, 8, 9. — Dywizjon ten jednak dopiero w połowie października wyruszył w pole i to pod nową nazwą jako czwarty dywizjon 12 pap., przedtem trzeci Djon 205 O. P: A". P. Pozatem zamiast obiecanych dywizyj, zostawały kompanje. Rozumie się, że w takiej warunkach, wobec szalenie szybkiego toku wypadków, musiał gen. Jędrzejewski działać jak najspieszniej, zwłaszcza, ze, jak się później okazało, miał rację, używając już tak prędko nawet ochotniczych artylerzystów. Nie zawiedli oni zaufania, zasługując nań w pełni i wywiązując się wcale należycie z powierzonych sobie zadań. Na Wulce stała baterja pod dowództwem por. Rutowskiego, syna zmarłego prezydenta. Dowódcą zaś 5-tej baterji był wtedy jeszcze (przed Szymkiewiczem, który był potem w polu) por. Winkler: Szymkiewicz zaś był wtedy pierwszym oficerem baterji. Pod Sichowem strzelano pół godziny, pod Chreniowem pół dnia, jedynie tylko 6-ta baterja strzelała do wieczora. 5-ta baterja złożyła później klasyczne dowody męstwa polskiego, które też potwierdzają komunikaty i chwalą je szczególnie.

I tak por. Szymkiewicz, (którego zastępował w kompanji ppor. Czerniachowski), wyjechał raz z jednym plutonem (dwoma działami) otwarcie na skraj lasu i wziął bolszewicką tyraljerę z boku. Pod Kutkorzem 3-ego, znów się odznaczył Szymkiewicz. Bolszewicy byli wtedy w ścisłym kontakcie bojowym z WP. Polacy strzelali za Kutkorz, za tor kolejowv (tzn. 5-a baterja ; 6-a baterja była na lewem skrzydle koło Buska, a 4-a w Rusiłowie).
W Duniowie Armja stała miała trzy piętnastki francuskie, które biły zrazu za Kutkorz, później zaś na Krasne. Bój trwał cały dzień; bolszewicy chcieli bowiem zająć las na górze za torem i umocnić tor. by się połączyć z oddziałami, operującymi od strony Rusiłowa. Po odpędzeniu bolszewików za tor przez 39 pp. WP., wyjechał mężny Szymkiewicz z maszynką (Maximem) i z dwiema armatami ośmiocalowemi rosyjskiemi za tor. Niespodzianie ukazali się kozacy w ataku. Były to siły konne i piesze, znacznie przeważające i 39 pp. i Szymkiewicz musieli się cofnąć przed okrążeniem. Porucznik 39 pp. został w bestjalski sposób przez bolszewików porąbany, Szymkiewicz zaś musiał zostawić armatę, gdyż dyszel się złamał, strzelał jednak kartaczami z drugiej armaty, cofając się z konieczności.
W bitwie tej odznaczyli się następujący żołnierze: szer. Tutak, mianowany kapralem, kapral Dutkiewicz, mianowany plutonowym, szer. Barg, mianowany kapralem i szer. Wierzbiański, który później został mianowany bombardjerem.

205 pułk artylerji bronił Lwowa na szerokim pierścieniu nadbużańskim od Kamionki Strumiłowej do Firlejówki —Olszanki (Pod Rusiłowem, również otwarcie wyjechawszy, wraz z czołgami, dali Polacy strzały na Firlejówkę). Pod Buskiem w odwrocie, pod Kozłowem, Rzepniowem, Kamionką, Zadwórzem, Olszanką, Firlejówką, Rakobutami, Polonicami dali się poznać nasi dziarscy ochotnicy z zaszczytnej bardzo strony.

Pod Kurowicami i Wyżmianami — cytuję za sprawozdaniem „Słowa Polskiego" — w owej twardej chwili, gdy I-y dywizjon w gradzie granatów bolszewickich zajeżdżał na otwarte pozycje i swą brawurową odwagą walnie się przyczynił do odparcia naporu sowieckiego, gen. Jędrzejewski, naoczny świadek tej brawury, nie szczędził pochwał lwowskim ochotnikom, mówiąc do nich w rozlewnym ogniu armat nieprzyjacielskich „z was każdy bohater!"

Przez Brody, Radziwiłłów, Krzemieniec, Stary Konstantynów szła wielka, rosnąca stale sława bojowa 205 3. art. MOAO. Dnia 17-go października pod Nowokonstantynowem strzelano tak energicznie, że sama 5-a 3aterja rozbiła jedną baterję bolszewicką. Piechota polska — 40 pp. i 19 pp. wzięły wtedy działo bolszewickie. Bohaterskim nad wyraz dywizjonem pierwszym dowodził już wtedy ppor. Czesław Wójcicki. Pierwszą baterja jego kierował por. Karpowicz, mężny bardzo, przydzielony odrazu do Detachement abrahamowskiego (Chodaczków, Milatyn stary, przy rotm. Dittrichu w walce tracić musi 2 działa, 17/VIII. w Zadwórzu, pod Nowokonstantynowem, odłączona, ma baterja udział w akcji); drugą ppor. Mitlener, prowadząc je pomyślnie. Bat. II. zrazu w grupie mjr. Łukawskiego brała udział w bitwach pod Sokalem, Krystynopolem, Kamionką strum., Mostami Wielkimi i Bełzem, tudzież w wypadzie na Głuchów.

Dowództwo trzeciej baterji spoczywało w rękach por. Stefczyka, ten jednak w sierpniu jeszcze został p. Polonicami przy zakładaniu binokli, 22/VIII. ranny w rękę; po nim nastąpił bohaterski śp. ppor. Potencki (Hniłów — Bałuczyn — Firlejówka — Olszanka). Został on pod pamiętnym w dziejach walk Polski Skniłowem i Bahiczynem razem z poświęcenia pełnym plutonowym Isnkiewiczem na armacie przez bolszewików zarąbany. Bat. I. i III. brały udział w bitwie pod Połonicami; 21 sierpnia zajęto Połonice, strzelając celnie z otwartych pozycji. Z otrzymanej rany umarł 16-letni syn inż. Pannenki, Aleksander, — śmiertelnie ranny, pytał tęsknie w szpitalu por. Wójcickiego, czy może jeszcze wrócić do baterji.

W marszu z Połonic do Horodysławic droga prowadziła lasami, po terenie nieprzyjacielskim, zawalonym mostem na Pełtwi, więc bramami z chat przykryto dziury w moście, i iść trzeba było po wybojach i to z nachyleniem czterdziestopięciostopniowem. Potem pod Wyżmianami trzy dni toczyły się bitwy na odległość strzału nieprzyjacielskiego.

Słynny wypad na Rakobuty miał miejsce 12. września. Oba dywizjony walczyły potem dalej jeszcze: pierwszy dywizjon w dywizji szóstej, drugi dywizjon w dywizji piątej (gen. Szymańskiego i pułkownika Rosnowskiego).

Dnia 2-go września zaś oba dywizjony przeszły do piątej dywizji, pod dowództwem pułku mężnego i niestrudzonego, ponad wyraz wszelki w organizacji i boju zasłużonego ppłk. Aleksandra Lewickiego. Piątą brygadą artylerji dowodził, wsławiony walkami o Lwów, bohaterski podpułkownik Łodziński. Do ośmnastego wytrwały dywizjony w ofensywie.

Drugim dywizjonem, jak wspomniano, dowodził mjr. dr. Arnold. Oto dzieje tego dywizjonu : Po szczegółowo opisanym 19/VI1L, cofnięte zostały baterje celem uzupełnienia ekwipunku do wewnętrznego rejonu obronnego Lwowa, — i zajęły następnie tutaj pozycje bojowe.

Dnia 29/VIII. wyruszył drugi dywizjon ze Lwowa, przydzielony do piątej brygady artylerji pod wodzą ppłk. Łodzińskiego.

Dnia 30/VIII. rano zajęły baterje pozycje w rejonie Chreniowa i brały udział przy 40. pułku piech. w akcji zwycięskiej na Ubinie, Nowosiółki Liskie i Lisko. Sprawność bojową już w pierwszym dniu tym okazały baterje dobrą.

Dnia 1/X. współdziałała baterja 5-a w akcji 39 pp. przez Kutkorz na Winną i Rusiłów. — Dca baterji 5-ej ppor. Szymkiewicz, zajął w czasie akcji polnym plutonem pozycje za torem kolejowym koło Kutkorza. Pod naporem jazdy i piechoty nieprzyjacielskiej cofnął się atakujący baon 39 pp. Ppor. Szymkiewicz chciał wycofać swój pluton, przy jednem jednak dziale złamał się dyszel, przy drugiem konie w ogniu zerwały popręgi. Ppor. Szymkiewicz zabrawszy z pierwszego działa zamek i panoramę, pozostał z trzema żołnierzami przy drugiem dziale, mimo, że piechota cała już się była cofnęła i ogniem kartaczowym ostrzeliwał atakującą go jazdę nieprzyjacielską.

Dopiero gdy piechota bolszewicka z pobliskiego lasu wzięła go pod ogień karabinów maszynowych, zmuszony był opuścić działa; zabrał jednak ze sobą zamki i przedostał się, po zastrzeleniu z karabinu jednego kawalerzysty nieprzyjacielskiego, szczęśliwie przez opuszczony już zupełnie przez piechotę naszą Kutkorz.

W międzyczasie ostrzeliwał dowódca dywizjonu, major dr. Arnold, drugim plutonem baterji piątej (po wycofaniu go z Kutkorza) Kutkorz, celem utrudnienia nieprzyjacielowi zajęcia miejscowości i zasłonięcia chwilowego odwrotu piechoty. Dnia 3/IX. baterja czwarta, która współdziałała w akcji 17 pp., stała w Bałuczynie, zwalczając nieprzyjacielską baterję — pod silnem. działaniem nieprzyjacielskiego ognia.

Dnia 6/IX. współdziałała baterja 6-a w akcji wypadowej 40 pp. na Jabłonówkę i folwark Jabłonówka (koło Buska). Wybitne współdziałanie w tej akcji baterji 6-ej podniósł dowódca 40 pp., podpułk. Weiss. Współdziałała również baterja 5 a ze stanowiska koło Repniowa (na płd. zach. od Buska).

W czasie od 6/IX.—16/IX. trwały walki w rejonie Buska. Sprawnie współdziałały z piechotą (19 pp., i 40 pp.) wszystkie trzy baterje.

Dnia 9/IX. przerwał nieprzyjaciel przedpołudniem linję frontową koło Rakobut i wkrótce jazda dostała się na gościniec Busk-Kozłów. — Koło gościńca tego stała baterja 6 a, postawiona tam na rozkaz dowódcy dywizjonu. Zaatakowana przez kawalerję nieprzyjacielską, wycofywała baterja jedno działo za drugiem, kryjąc odwrót jednego działa ogniem kartaczowym drugiego. — W ten sposób wśród walk na białą broń. nawet bezpośrednio przy samych działach, zdołał ppor. Borowiec, pierwszy oficer baterji, wycofać trzy działa. Czwarte, po zabraniu trzech koni z zaprzęgu, zostało na miejscu (później odbite przy kontrataku, który miał miejsce tego samego dnia). Zginął w walce tej 1 podoficer, kapral Hamala, dostało się zaś do niewoli sześciu żołnierzy, z których później czterej wrócili.

Dnia 17/IX. rozpoczęła się nasza akcja ofensywna. Rozkazano marsz w kierunku Oleska. Baterja szósta przy 39 pp. działała bardzo dobrze pod Sokołówką, gdzie zachodziła jeszcze potrzeba przełamania dość silnego miejscowego oporu nieprzyjacielskiego. Pluton jeden baterji zwalczał atakującą piechotę nieprzyjaciela z otwartego stanowiska i przyczynił się w ten sposób przedewszystkiem do szybkiego odparcia tego ataku.

W dniach 17—25/IX.odbywały się marsze pościgowe przez Brody, Radziwiłłów, potem Krzemieniec i Solej nad Ilszyń. Następnie na południe do. Michnówki koło Teofipola.

Od 25/IX.—8/X. zarządzono postój odpoczynkowy przy 39 pp. w Michnówce. Dnia 8/X. odmarsz do Starego Konstantynowa.

Dnia 10/X. odmaszerowała baterja 6a z jednym baonem 40 pp. w kierunku Nowego Konstantynowa i brała udział w bitwie pod Nowym Konstantynowem dnia 12/X

Dnia 14/X. odmarsz reszty Dywizjonu w kierunku Nowego Konstantynowa.

Dnia 17/X. wziął cały Dywizjon udział w bitwie pod Nowym Konstantynowem, zakończonej zajęciem Nowego Konstantynowa i szeregu miejscowości na lewym brzegu Bohu. Skutek ognia baterji był tutaj bardzo dobry.

Najpiękniejszą swoją kartę zapisały oba dywizjony dnia 17. października, kiedy cały Pułk 205 O. P. O. P. pod dowództwem ppłk. Lewickiego przeprowadził atak na Nowy Konstantynów. Stali wówczas na kocie 318 pod Rożanami dowódca piątej Dywizji pułk. Rosnowski i ppłk. Łodziński, dowódca V. Lwowskiej Brygady artylerji. Z miejsca zatem swego postoju mogli dobrze obserwować działalność każdej baterji i specjalnie zwrócili swoją uwagę na sprawność 205 O. P. A. P. Pułk, dobrze wiedział, że nań patrzą przełożeni, że chwila krytyczna nastała, gdyż nieprzyjaciel właśnie w tym miejscu zlokalizował całą swoją mtylerję i stnrał się nią atak wojsk polskich osłabić. Ochotnicy jednak nie dali za. wygraną, opracowany nocą atak artylerji przez ppłk. |, Łodzińskiego, wykonał dowódca pułku ppłk. Lewicki., przy pomocy swoich dzielnych dowódców dywizjonów i baterji. Jedna po drugiej baterja nieprzyjacielska zaniemiała, zbierając rozbite cząstki celnymi strzałami ochotników artylerzystów, którzy czując, że to już ostatnie godziny walki przed zawieszeniem broni, chcieli pokazać co umieją i jak strzelają. Chociaż już było 18. października zawieszenie broni i wyszedł był rozkaz DOG. demobilizacji pułku 205 OPAP., to jednak szósta armia rozkaz ten uchyliła i zatrzymała pułk w całym składzie do 4. listopada 1920. na froncie. Tegoż dnia jeszcze powrotnym marszem udał się pułk cały do Podwołoczysk, gdzie został zawagonowany a następnie przewieziony do Lwowa. Tu na polach Zboisk odbyło się dziękczynne nabożeństwo celebrowane z kazaniem przez ks. biskupa Bandurskiego, który z wozu mówił i witał bohaterów, powracających po ciężkich trudach i znojach do domu.

Przemówił również imieniem miasta wiceprezydent dr. Stahl, a imieniem DOG. Lwów pułkownik Jasieński, który ciepły rozkaz pochwalny dla pułku 205 OPAP. ogłosić kazał. Witał także swoich ochotników Bryg. Mączyński i płk. Śniadowski, którzy nie szczędzili pochwał dla bohaterskiego pułku.

Następnie odbyła się wśród licznie zebranej publiczności defilada pułku pod dowództwem ppłk. Lewickiego, przed pomnikiem Mickiewicza, gdzie owacyjnie dzielnych obrońców Lwowa witano.

W listopadzie i grudniu przeprowadzili ppłk. Lewicki, mjr. Arnold i kpt. Lang, likwidację pułku 205 OPAP., zwolniono oficerów i żołnierzy a DOG. odebrało cały materjał wydany z powrotem, nie był on jednak mniejszy, jak go pułk we Lwowie otrzymał, ale owszem znacznie powiększony zdobyczami na Ukrainie.

Z dniem zatem 1. stycznia 1921 przestał 205 OPAP. istnieć, ale organizacja pułku pozostała nadal i w razie potrzeby stanie pułk w całym swoim składzie z powrotem. Dla pamięci swych chlubnych czynów wydał pułk odznakę pamiątkową: „Krzyż zasługi", dla dzielnych swoich członków którzy go z dyplomem otrzymują. A oto rozkazy Władz przełożonych Armji stałej, rozkazy pożegnalne pochwalne, pełne słów zasłużonego uznania :

Ochotniczy Pułk Artyl. Polowej Nr. 205. Dowództwo.

ODPIS. Dowództwo 5. Dywizji piech. Poczta polowa, dnia 2!/X. 1926

ROZKAZ DZIENNY NR. 146.
Pochwalne uznanie ad. rozk. dzień. Dtwa 5. Dyw. piech. Nr. 146.

Żegnając ze smutkiem 205. Och. p. a. p. z którego oddziałami przebyłem najkrytyczniejsze chwile inwazji bolszewickiej pod murami Lwowa, poczuwam się do obowiązku oświadczyć, że pułk. 205 artylerji ochot, od pierwszego dnia 30/8. 1920. do dnia rozwiązania pułku, jak w akcjach bojowych tak w marszach pościgowych, na każdem miejscu wywiązywał się chlubnie z zadania i zasługuje na najwyższe uznanie i podziękowanie.

Walki pod Kutkorzem, Rakobutami, Sokołówką, Swiecznoje, Nowo Konstantynowem, Susłowcami i Rozanami, marsze na Brody, Staro Konstantynów i Pilczę, zawsze nas będą łączyć nierozerwalnymi węzłami braterstwa żołnierskiego i obywatelskiego.

Ofiarną pracą, gotowością do walki, odwagą i chęcią przyjścia 2 pomocą Armji w najcięższej chwili jej istnienia, tak bohaterski Lwów, jak i cała Małopolska jeszcze raz zamanifestowały, że inteligencja kresowa nie cofnęła się przed najcięższą ofiarą i nie zawahała się ani na chwilę przyjść z pomocą zagrożonej Ojczyźnie, niosąc ofiarne swe życie i mienie w obronie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej i porywając przykładem swego patrjotyzmu całą Polskę. Bohaterski Lwów, rozpoczynając przed dwoma laty walkę o swoją i całej Małopolski polskość, stworzył najjaśniejszą stronę w historji nie tylko swojej, ale w historji całej więzy niewoli zrzucającej Polski- 205. o. p. a. p. to ciąg dalszy tej jasnej karty, tej ofiarności i gotowości do odparcia najeźdźcy, która przed całym światem zadokumentowała nasz patrjotyzm i głęboko zakorzenione zamiłowanie wolności.

Za poniesione trudy, za krew hojnie przelaną składam w Imieniu Służby najwyższe uznanie i gorące podziękowanie tak Dowódcom jak też i szeregowym 205 o. p. a. p

Rosnowski, m. p.

Za zgodność odpisu: Pułkownik i Dow. Dyw. Lachowicz, w r. Kpt. Szef Adj.

Dowództwo 5. Lw. Brygady artyl. Poczta pol. 12, 3/XI. 1920.

ODPIS. ROZKAZ DZIENNY NR. 33.

I. 205 p. a p AO. odejście: Z dniem dzisiejszym odchodzi z frontu 205. pap. A. O. — W chwili gdy nieprzyjaciel niósł śmierć i pożogę w głąb kraju, a wyczerpana nierówną walką armja broniła się już ostatniemi siłami, stanęła ochotnicza armja do czynu.

Gdy o mury Lwowa odbijał się powtórnie złowrogi huk dział, stanęły formacje 205. pap. A. O. do walki w związku z 5. Lw. Brygadą artylerji. — W szeregach tego pułku widzimy przeważnie dawnych żołnierzy Lwowskiej artylerji, co mi szczególniej podnieść wypada. Powstały z niczego prawie dzięki niezmordowanej, żelaznej energji, opartej na głębokiem doświadczeniu, przynosi pułk ten chlubę Jego organizatorom, zwłaszcza zaś Dowódcy ppłk. Aleksandrowi Lewickiemu, którego inicjatywa i trudy tak świetnym uwieńćzone zostały rezultatem. Okres wspólnie przebytych walk, bohatersko przelanej krwi, znojów i trudów, wziętych na dziecięce nieraz barki, dał ponownie świadectwo gorącej miłości Ojczyzny i zapału W chwili zwycięstwa nad wrogiem, odchodzi dziś 205. pap. A. O. spełniwszy Szczytnie swe zadanie Ppłk. Aleksandrowi Lewickiemu. wszystkim oficerom i żołnierzom dziękuję w Imieniu Najwyższej Służby.

II. Przedkłada się Dtwu 5. Dyw piech. Otrzymują: Dow. 205. p. a. p. I. i II./205. pap. bat. 1. do 3, po 2 egz. Dow. 5 p. a. p. I., II.. III 5 pap. I./5. pac, bat. 9/9. pap po 1 egz.

Za zgodność: Łodzinski. m: p., Podpułk. i wz. Dca Brygady
Adam Kopań, m. p. Kapt. i adjut. sztab. ..."

Nie znamy roku urodzenia Szymańskiego ale w wykazie Korporacji Studenckich II RP na liście korporacji " Chrobacja " Warszawa w latach 1931-1933 znajduje się nazwisko Witold Szymański wtedy studiujący na Politechnice Warszawskiej . Dziwnym jest tylko fakt ,że Korporację założyli w 1922 roku a założycielami byli b. żołnierze - wtedy studiujący w Warszawie - towarzysze broni 7 Pułku Ułanów oraz 1 Pułku Artylerii Lekkiej pochodzącymi nie tylko z terenów Warszawy ale też z Sosnowca oraz Krakowa .

Czyżby to był on ?

serdecznie pozdrawiam MJR technokrata

PS. Szalom Amon

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=yLWt5kSBOu4

https://www.youtube.com/watch?v=HvZqu0tsFM0

https://www.youtube.com/watch?v=eq-cc_niPjQ&list=FLnSHul9TjNAqd-skCF67rrg&index=85

Wto 06 Maj, 2014 21:42

Powrót do góry
wybranski.k
Szeregowiec

Szeregowiec




Posty: 8
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Dziękuję za tak szeroki zakres informacji.Możliwe że on, a chodzi dokładnie Panu o wspomniane nazwisko Szymański czy może Szymkiewicz?
_________________
www.janowskakolebka.pl Historia Janowa Lubelskiego - Zdjęcia, pamiątki...

Czw 08 Maj, 2014 18:01

Powrót do góry
IjonTihy
Komandor porucznik

Komandor porucznik





Posty: 3516
Pochwał: 6
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

A ja mam pytanie o naramiennik: numer pułku jest między krawędzią naramiennika a oznaką stopnia. Jaki przepis to regulował? Bo wg przepisów z 1925 roku oznaka stopnia była bliżej krawędzi naramiennika (np. dla szeregowych 5 mm od krawędzi) a numer pułku był między oznaką stopnia a guzikiem naramiennika.
_________________
Armia to przede wszystkim porządek i ład. Tym dziwniejsze jest, że prawdziwa wojna pod względem porządku i ładu przypomina ogarnięty pożarem burdel.

Czw 15 Maj, 2014 21:52

Powrót do góry
krakus57
Użytkownik zbanowany

Użytkownik zbanowany






Posty: 2560
Pochwał: 16
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

PT IjonTihy

Na to pytanie odpowiedzieć by ,mógł niezapomniany PT seth ( Amon ). Moja wiedza w tym temacie jest żałosna.

serdecznie pozdrawiam MJR technokrata

PS. Szalom Amon

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=yLWt5kSBOu4

https://www.youtube.com/watch?v=HvZqu0tsFM0

https://www.youtube.com/watch?v=eq-cc_niPjQ&list=FLnSHul9TjNAqd-skCF67rrg&index=85

Pią 16 Maj, 2014 10:50

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki w tym forum
Możesz ściągać pliki w tym forum



Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum.
Redakcja magazynu "Inne Oblicza Historii" nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.