| | FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Rangi | Rejestracja | Profil | Wiadomości | Zaloguj
Linki | Ekipa | Regulamin | Galeria | Artykuły | Katalog monet | Moje załączniki

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
feldmarszałek
Gość

Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Zamek w Urazie

Drodzy Państwo


Jesteśmy grupą przyjaciół, których od dawna połączyła jedna pasja:- kochamy zamki, poznajemy legendy i uwielbiamy wszystkie te niesamowite historie, od których włos się jeży na głowie i mrówki chodzą po plecach.

Jakis czas temu, dzięki artykułowi pani Anety Augustyn zamieszczonym w Gazecie Wyborczej (piątek 10 czerwca 2005 "O królu co wiadra nosił") poznaliśmy bohatera owego artykułu, pana Andrzeja Lipińskiego-człowieka, który w pojedynkę ratuje średniowieczny zamek w miejscowości Uraz pod Wrocławiem. Wszyscy jesteśmy z Wrocławia i wszyscy zgodnym chórem postanowilismy pomóc panu Andrzejowi w jego nierównej walce. Gdy już odnaleźliśmy właściciela i ujrzeliśmy zamek nasz zapał "lekko" ostygł...

Ten wyjątkowy zamek powstał w XIII w. i jest jedynym tego typu zabytkiem zbudowanym na planie trójkąta w Polsce. Prawdopodobnie w Europie istnieje jeszcze jeden taki obiekt-we Francji. Zamek w Urazie usytuowany jest w zakolu Odry, otoczony fosą i wałem ziemnym w miejscu tak urokliwym, że trudno przejść obok obojętnym. Niestety-ten unikat na skalę światową-zamek, który niegdyś miał ponad dwa tysiące metrów kwadratowych i nawet wojnę (niejedną) przeżył bez większych zniszczeń dziś jest obrazem nędzy i rozpaczy. W porównaniu z 1945 r., kiedy stał cały zostało z niego niewiele. Okoliczni mieszkańcy od końca wojny do niedawna traktowali zabytek jak swój własny wynosząc z niego co się dało - począwszy od pozostałości po ostatnich właścicielach kończąc na cegłach, deskach, zbrojeniach i wszelkiego typu materiale budowlanym. Poza nimi pojawili się tzw."poszukiwacze skarbów", którzy również skutecznie przyczynili się do ruinacji zamku. Po nich - jak to zwykle bywa - w zamku zagościły dzieci, menele, przygodni turyści i sporadyczni kopacze. Dzięki nim zamek zarastał śmieciami, straszył dziurami i odstraszał wszystkich pozostałych. Resztą zajął się deszcz, wiatr, mróz...

Pan andrzej zastał zamek w opłakanym stanie. Od dawna zakochany w zamku postanowił go kupić. Wydawało się, że nad zabytkiem powiały dobre wiatry. Własciciel sprzedał luksusową willę pod Wrocławiem i powoli odgruzowywał ruinę. Usunął z zamku przeszło 600 ton gruzu, ponad 160 ton śmieci, oczyścił fosę, wykarczował wyspę. Wtedy to pojawiły się kłopoty. Pan Andrzej stał się "niewygodny" nie tylko dla tych, którzy wylewają mu do fosy nieczystości, którzy nie mają gdzie bezkarnie wywozić śmieci. Pan Andrzej i jego pasja stała się niewygodna dla wojewódzkiego konserwatora zabytków, który miast pomagać w ratowaniu wydaje się rzucać kłody pod nogi. Ciekawe gdzie był pan konserwator przez te wszystkie lata kiedy zamek popadał w ruinę?

Właściciel ze swiomi kłopotami mieszka sam w piwnicach zamku, gdzie chłodno, głodno i wilgotno. To fantastyczny facet i twardy człowiek, który zmienił całe swoje życie dla ratowania zabytku. Nie jest łatwy w rozmowie. za dużo ludzi chciało mu pomóc interesownie, a zbyt wielu wykorzystało przeciwko niemu jego szczerość i zaufanie. Ale najważniejszy jest zamek, czy raczej część XIII-XVI w. ścian, ośmioboczna wieża, XIII w. piwnice. Bez poważnych prac remontowo-zabezpieczających nie przetrwa zimy. Zimy nie przetrwa również właściciel - bo albo szlag go trafi z nerwów w kolejnym urzędzie albo gruz go zasypie w tych lochach, w których mieszka. Nie dopuśćmy do tego...

Dlatego właśnie My - przyjaciele zamku w Urazie - apelujemy i prosimy o pomoc dla zamku. Jeśli macie jakieś pomysły, doświadczenia, znacie pomocnych, mądrych ludzi, którzy pomogliby ratować ten unikatowy zabytek a może ludzi lub instytucje, które mogą zainwestować swój czas i pieniądze prosimy o kontakt na adres: ratujmyzamek@wp.pl Z góry dziękujemy za choćby zainteresowanie. I przeslijcie ten list dalej może wasi znajomi mają pomysł?

Oprócz Gazety Wyborczej o losach zamku w Urazie można przeczytać w artykule pani Joanny Orłowskiej-Stanisławskiej pt. "Szyfr Trójkata" we wrześniowym numerze Odkrywcy.

Tasman

Co o tym sądzicie ja popieram tych ludzi którzy chcą ratować to co nasze!



Opis załącznika:

Pią 09 Wrz, 2005 14:45

Powrót do góry
Schmeisser
Gefreiter

Gefreiter





Posty: 40
Skąd: Breslau
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Byłem w Urazie kilka lat temu, jedyne co z zamku pozostało to kilka gołych ścian. Ale może choć piwnice uda się odrestautować a ściany jakoś zabezpieczyć przed zawaleniem Wink

Nie 04 Gru, 2005 14:43

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki w tym forum
Możesz ściągać pliki w tym forum



Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum.
Redakcja magazynu "Inne Oblicza Historii" nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.