| | FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Rangi | Rejestracja | Profil | Wiadomości | Zaloguj
Linki | Ekipa | Regulamin | Galeria | Artykuły | Katalog monet | Moje załączniki

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kruku
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 316
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Wypadek samochodu przewożącego pociski

Baliśmy się, że to wszystko wybuchnie. Pochowaliśmy się za murkami i czekaliśmy, co będzie - mówią mieszkańcy Goczałkowic. Obok ich domów wywrócił się wczoraj wojskowy samochód wyładowany niewybuchami.

Ruchliwa krajowa "jedynka" w Goczałkowicach. Ok. godz. 14 z bocznej drogi wyjeżdża daewoo tico. W połowie skrzyżowania na małe auto wpada rozpędzony tarpan honker. Wojskowy samochód przewraca się. Okazuje się, że przewozi cztery niewybuchy z czasów drugiej wojny światowej. Dwa pociski, według zapewnień żołnierzy, były puste. Pozostałe to tzw. czerepy - pociski, które nie wybuchły całkowicie. Miały zostać zdetonowane na poligonie.

W ciągu kilku minut policja zablokowała ruch. Na trasie natychmiast utworzyły się gigantyczne korki. Komisarz Piotr Bieniak z zespołu prasowego śląskiej policji: - Pociski były dobrze przymocowane, ale baliśmy się, że może dojść do wybuchu.

Policjanci ewakuowali mieszkańców najbliższych domów. Wśród nich był Piotr Biały, który mieszka tuż przy "jedynce". - Kazano nam odejść na 200 metrów od ulicy. Schowałem się za murkiem u sąsiada i czekałem, co będzie - mówi.

Samochód, w którym były pociski, miał po bokach specjalne płyty pancerne. Jak tłumaczyli nam żołnierze, w razie wybuchu cała energia zostaje skierowana do góry. Problem w tym, że auto leżało na boku. Siła uderzenia mogłaby zniszczyć najbliższe domy.

Żołnierze wezwali drugą ekipę saperów. Powoli niewybuchy zostały przeniesione do innego auta. Mama Białego przygotowała kawę dla żołnierzy, znalazły się też ciastka. Po dwóch godzinach policja odblokowała drogę.

Nie wiadomo jeszcze, dlaczego doszło do wypadku. Komisarz Bieniak zapowiada, że zostaną przesłuchani uczestnicy kolizji i świadkowie. Kierowca honkera był trzeźwy i jechał na sygnale. Świadkowie opowiadali nam, że auto mogło wjechać na skrzyżowanie na czerwonym świetle i kierująca tico nie zauważyła go. - To właśnie będziemy wyjaśniać - mówi Bieniak.

W wypadku lekko ranna została kobieta z tico. Trafiła do szpitala.

zrodlo: Gazeta.pl

pozdrawiam

_________________
kruku
---------------------
Wortal Poszukiwaczy Skarbów
www.poszukiwania.pl

Pią 20 Maj, 2005 11:43

Powrót do góry
maxikasek
Moderator
Generał broni

Generał broni





Posty: 10865
Pochwał: 36
Skąd: obecnie Szczecin
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

A gdzie on ma te płyty specjalne????

Pią 20 Maj, 2005 15:53

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki w tym forum
Możesz ściągać pliki w tym forum



Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum.
Redakcja magazynu "Inne Oblicza Historii" nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.