| | FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Rangi | Rejestracja | Profil | Wiadomości | Zaloguj
Linki | Ekipa | Regulamin | Galeria | Artykuły | Katalog monet | Moje załączniki

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
aceton
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 390
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Kryptozoologia

Co powiecie na tentemat

szczególnie ten potworek na końcu ?


http://pl.youtube.com/watch?v=MK0QVwooKTI
http://pl.youtube.com/watch?v=F9kNWR-vIS0

Nie 20 Sty, 2008 20:56

Powrót do góry
Marpar
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 219
Pochwał: 1
Skąd: Mielec
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

A może zaczniesz od wyrażenia własnej opinii?
_________________
"Venimus, vidimus et Deus vicit"

Sro 26 Lis, 2008 18:09

Powrót do góry
orzel13
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 429
Skąd: Swindon(GB)
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Większość tych zdjęć to "niestety" fotomontaż. Widać to na pierwszy rzut oka. Niektóre jednak wydają się bardziej prawdopodobne (nie są to mutacje wyssane z palca tylko takie które mogą zaistnieć w naturze) ale to najczęściej także "fake". Rolling Eyes
_________________
Nie tyle groźny jest rosyjski czołg, co jego pijana załoga.

Sro 26 Lis, 2008 19:56

Powrót do góry
SZP
Starszy Sierżant .

Starszy Sierżant .





Posty: 131
Pochwał: 1
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Kryptozoologia się nieco wyróżnia na plus od innych podobnych nurtów spekulacji, np. od UFOlogii. atlantydologii, paleoastronautyki itd. Nie jest pseudonauką. O ile np. paleoastronautyka jest pseudonauką - ignoruje cały dorobek archeologii, antropologii, historii starożytnej itd., o tyle kryptozoologia sytuuje się jakby na marginesie zoologii, próbuje ją uzupełniać a nie podważać.

Obiekty poszukiwane przez kryptozoologów ("kryptidy") można podzielić na kilka kategorii:
1) Rzekomo istniejące gatunki dużych zwierząt nie sklasyfikowane naukowo - np. yeti i inne humanoidy, potwór z Loch Ness i inne potwory wodne, tygrys z Queenslandu itd.

2) Gatunki zwierząt które są sklasyfikowane, ale oficjalnie są uważane za wymarłe od kilku tysięcy, kilkuset lub kilkudziesięciu lat - np. mamuty rzekomo wg kryptozoologów wciąż żyjące na Syberii lub wilk workowaty (tasmański).

Czasami jednak kryptozoologia zahacza o pseudonaukę - sama kryptozoologia ma swe peryferie, tam gdzie kryptidom przypisuje się jakieś paranormalne właściwości - np. chupacabras itd.

Duża część relacji i fotografii dokumentujących rzekome istnienie kryptid to jednoznaczne fałszerstwa.
Część relacji powstała w dobrej wierze, ale wskutek zaburzeń percepcji. Najprawdopodobniej np. duża część relacji o yeti - to relacje z obserwacji niedźwiedzi albo zwykłych małp (langurów) z tym że zmęczenie, niedotlenienie obserwatorów itd. mogło powodować zaburzenia percepcji. Niedźwiedź wydawał się przypominać człowieka, małpa wydawała sie większa itd. Typowym przykładem są relacje o tatzelwurm - rzekomej wielkiej jaszczurce żyjącej w Alpach. Te najgłośniejsze zostały przekazane przez ludzi, którzy gdzieś w Alpach się zgubili, błąkali się kilka dni, byli zmęczeni, głodni i spragnieni, dokuczał im upał itd. W takich sytuacjach nie tylko się widzi przed oczami czarne, czerwone i żółte płatki. Można też zwykłą jaszczurkę wziąć za dwumetrową, może się wydawać że pień drzewa się porusza itd.

Część twierdzeń kryptozoologów opiera się na interpretacji mitów i legend róznych ludów tubylczych. Ale często to interpretacje zbyt dosłowne, nie uwzględniające prawdziwego znaczenia ludowej demonologii. Kryptozoolodzy postępują mniej wiecej tak:
Australijscy Aborygeni opowiadają, że jest jakiś wodny demon z dziobem, długim ogonem, chodzący na dwóch łapach, coś pomiędzy gadem a ptakiem. Kryptozoolog łapie atlas paleontologiczy, stwierdza że to idealnie przypomina np. ornithomimusa - gada z ery mezozoicznej. A więc, konkluduje , to znaczy że orniithomimusy nie wymarł przed milionami lat, a żyją jeszcze w Australii albo żyły 200 lat temu.
No cóż, to na tej samej zasadzie jakby polskie ludowe wierzenia w utopców i rusałki interpretować w ten sposób, że na ziemiach polskich żył kilkaset lat temu gatunek wodnych ludzi o zielonej skórze...

Kolejnym argumentem przeciw kryptozoologii jest fakt, że od początku je istnienia (tj. mniej więcej od lat 20-tych XX w.) nie odniosła ona żadnego sukcesu. Żadna "kryptida" nie została odkryta.

Ale... mimo tego wszystkiego, sam mam do kryptozoologii trochę sympatii. Na przekór wrodzonemu sceptycyzmowi troszkę sam wierzę, że yeti i inne nieznanne stworzenia jednak istnieją. Odkrycie "hobbitów" z wyspy Flores (Homo floresiensis), daje iskrę nadziei Uśmiech

Pią 26 Gru, 2008 13:40

Powrót do góry
porui
Porucznik

Porucznik





Posty: 751
Skąd: Wschodnie rubieże Rzeczpospolitej
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Co do tych filmów, to na niektórych od razu widać, że to fotomontaż. Jeżeli chodzi o te zwierzęta w słoikach można je kupić w pierwszym lepszym sklepie z pamiątkami. Sam widziałem kiedyś te robaki w wersji mini za 15 zł.
_________________
"Przez całe me życie dobro Rzeczypospolitej Polskiej nade wszystko inne wyższe dla mnie będzie (...) Służył będę Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej do ostatniego tchu, a wszystkie moje czyny i zamiary tej najwyższej służbie podporządkowane będą."

Pią 26 Gru, 2008 13:52

Powrót do góry
Radix
Gun So

Gun So





Posty: 92
Skąd: Chełmsko Śl.
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Rzeczywiście niektóre zdjęcia to fotomontaż ale to mutanty są ciekawe, zastanawiam się czy po spotkaniu z czymś takim uciekać czy też nie.
_________________
"Jest tylko jedna droga do śmierci dla zawodowego żołnierza: od ostatniego naboju w ostatniej bitwie podczas ostatniej wojny." George Patton

Pon 29 Gru, 2008 22:46

Powrót do góry
orzel13
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 429
Skąd: Swindon(GB)
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

A co myślicie o olgoj-chorchoj czyli "Mongolskim robaku śmierci"? Podobno żyje na pustyni Gobi, jest agresywny, atak na potencjalnego napastnika następuje błyskawicznie poprzez strzelanie jadem tudzież porażanie prądem elektrycznym z dużych odległości (około 4 metrów). Robaczek jest grubości ramienia i długi na ca. 0,5 metra. Ja sie boje od teraz nawet do Słowińskiego PN jechać Laughing Laughing Mr. Green
_________________
Nie tyle groźny jest rosyjski czołg, co jego pijana załoga.

Wto 18 Sie, 2009 23:01

Powrót do góry
Gollum
Porucznik marynarki

Porucznik marynarki




Posty: 575
Pochwał: 2
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

SZP napisał:
sam mam do kryptozoologii trochę sympatii. Na przekór wrodzonemu sceptycyzmowi troszkę sam wierzę, że yeti i inne nieznanne stworzenia jednak istnieją.

Ja uważam się za kryptozoologa. Nawet udzielam się cokolwiek na stronie kryptozoologicznej.
Wiara jest mi tu obca. Czy yeti istnieje czy nie - nie wiem. Dowody wskazują, że tak, ale trzeba zrobić wszystko, by to potwierdzić lub zamknąć sprawę w drugą stronę.
To z czasem przyjdzie. Jeszcze nie tak dawno status yeti miały w nauce m. in. kałamarnica olbrzymia, kałamarnica kolosalna i pantera borneańska (uznana za gatunek rok temu). Dziś są oficjalnie uznane. I to samo będzie z yeti, saquatchem czy pakiem argentyńskim. Wte albo wewte oczywiście.

Czw 20 Sie, 2009 17:45

Powrót do góry
ChudyPanzer
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 220
Skąd: Warmia
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

A co sądzicie o stworzeniu z Loch Ness Question - z tego co mi wiadomo to jezioro jest zupełnie niezbadane ze względu na to że pod wodą jest ciemno i jest bardzo mała widoczność, z tego względu nie penetruje się go łodziami podwodnymi... Może też dla tego że miejscowe hotele straciłyby klientów Laughing . Ja sądze że tam może żyć jakiś nieodkryty gatunek ale na pewno nie plezjozaur xD.
Ps. Ponoć radzieccy piloci podczas IIwś widzieli szarżujące stada mamutów na Syberii- Ciekawe ile musieli wypić Laughing ...

_________________
"Run, live to fly, fly to live, do or die, won't you
Run, live to fly, fly to live, aces high!"
Iron Maiden- Aces High

Czw 20 Sie, 2009 21:01

Powrót do góry
SZP
Starszy Sierżant .

Starszy Sierżant .





Posty: 131
Pochwał: 1
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Gollum napisał:

To z czasem przyjdzie. Jeszcze nie tak dawno status yeti miały w nauce m. in. kałamarnica olbrzymia, kałamarnica kolosalna i pantera borneańska (uznana za gatunek rok temu).


Pantera borneańska do niedawna miała status populacji gatunku pantery mglistej. Po prostu odkryto że są 2 gatunki, a nie 1. Nikt wcześniej nie negował istnienia Neofelis na Borneo. To tak samo jak odkrycie że są 2 gatunki słoni w Afryce - Loxodonta africana i Loxodonta cyclotis, wcześniej też uważane za 1. Więc nie jest to dobrze dobrany przykład...

Nie 06 Wrz, 2009 13:13

Powrót do góry
KRK
Szeregowiec

Szeregowiec




Posty: 1
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Moster

Tworząc eksperymenty na zwierzętach armie mogą wyhodować coś zabujczego wystarczy wziąść pod uwage zagadnienia z zakresu bioinżynierii i inżynierii genetycznej.

Pon 07 Wrz, 2009 14:24

Powrót do góry
Gollum
Porucznik marynarki

Porucznik marynarki




Posty: 575
Pochwał: 2
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

SZP napisał:
Kolejnym argumentem przeciw kryptozoologii jest fakt, że od początku je istnienia (tj. mniej więcej od lat 20-tych XX w.) nie odniosła ona żadnego sukcesu. Żadna "kryptida" nie została odkryta.

A Latimeria chalumnae, Saccopharynx harrisonii, Mirapinna esau, Bathyenbryx istophasma, Spicospina flammocaerulea, Farancia erythrogrammus, Pseudoryx ngetinhensis, Bos, sauveli, Mesonychoteuthis hamiltoni to Canis lupus f. familiaris?

Pon 07 Wrz, 2009 15:57

Powrót do góry
szponiasty
Redakcja
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3194
Pochwał: 2
Archiwum: APwB / OKBZN
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Odkryto nawet ostatnio małe małpy na jakieś wyspie no i hobbity ( fakt że szczątki ale się liczy )

Krypozoologia żeruje na braku znajomości świata, który nas otacza i ciężko jest jej przypisywać kolejne odkrycia związane z jego poznawaniem. To błędne koło.

Poza tym może na początek należy przywołać jakieś teorie krypozoologczne, które powstały przed odkryciami i potem można próbować je udowadniać ?

Pon 07 Wrz, 2009 17:58

Powrót do góry
SZP
Starszy Sierżant .

Starszy Sierżant .





Posty: 131
Pochwał: 1
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Gollum napisał:

A Latimeria chalumnae, Saccopharynx harrisonii, Mirapinna esau, Bathyenbryx istophasma, Spicospina flammocaerulea, Farancia erythrogrammus, Pseudoryx ngetinhensis, Bos, sauveli, Mesonychoteuthis hamiltoni to Canis lupus f. familiaris?


OK - wymieniłeś rybę trzonopłetwą, 3 ryby głębinowe, 1 gatunek węża, 1 gatunek żaby, 1 wielkiego morskiego głowonoga (opisanego w 1925) i 2 ssaki kopytne z Indochin.
Tyle tylko, że tak jak napisał wyżej Szponiasty w zasadzie żadne z tych zwierząt nie było przed ich odkryciem obiektem hipotez kryptozoologicznych. Oczywiście że wciąż odkrywa się nowe gatunki zwierząt, czasem nawet całkiem sporych rozmiarami (choć akurat żaba którą wymieniłeś ma rozmiary kilku cm). Zwłaszcza sporo pewnei zostanie jeszzcze okdkryte w głebinach oceanów, które są wciąż dopiero poznawane. Ale nie są to te zwierzęta, które postuluje kryptozoologia.

Sztandarowymi tematami kryptozoologów są natomiast:
- hominidy lub małpy człekokształtne (yeti, almaz, bigfoot etc.)
- wielkie kręgowce lądowe z grup systematycznych uznawanych przez naukę, ale za wymarłe przed milionami lat (dinozaury) lub przynajmniej tysiącami lat (mamuty, mastodonty)
- wielkie drapieżniki kotowate lub niedźwiedziowate (mngwa, chemosit, tygrys queenslandzki etc.)
- wielkie kręgowce wodne lub ziemnowodne żyjące w dużych jeziorach półkuli północnej (Nessie oraz jej amerykańscy i syberyjscy krewni)
- wielkie kręgowce latające (gigantyczne nietoperze, ptak Grzmotu, żyjące pterozaury itd.)

I tu niestety kryptozoologia nie doczekała się sukcesów, moze poza odkryciem Homo floresiensis, które dodaje trochę prawdopodobieństwa hipotezom o istnieniu w niedawnej przeszłości innych hominidów w Azji południowo-wschodniej (nittaewo, orang pendek etc.)

Krótko mówiąc: kryptozoodzy spekulują o dinozaurach, małpoludach i wielkich drapieżcach, natomiast zoolodzy jakoś odkrywają ryby głębinowe, małe nadrzewne małpki i żabki Uśmiech

Wto 08 Wrz, 2009 13:00

Powrót do góry
Gollum
Porucznik marynarki

Porucznik marynarki




Posty: 575
Pochwał: 2
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Tak jak historyków z IPN czy instytucji radzieckich (teraz podobno rosyjskich) nie można porównywać z normalnymi historykami, bo to całkiem inna kategoria, tak nie można ganiających za yeti czy głoszących, że mamuty są wiecznie żywe nazywać kryptozoologami.
A że zoologowie odkrywają a kryptozoologowie spekulują? Bo zoologowie mają siły i środki, a kryptozoologowie nie.
To grupa amatorów, ale zainteresowanych tematem. Dyskusje są nie tylko na tematy yeti czy potwora z Loch Ness, ale także ptaków, owadów i innych zwierzaków.
Bo ktoś się tym musi zająć. Rozumiem, że jedna osoba miała widzenie i widziała coś dziwnego. Ale jeśli coś widziało ileś tam osób, to już nie jest normalne i coś na rzeczy jest. Trzeba to zbadać i stwierdzić raz na zawsze wte czy wewte, czy to jest, czy nie ma. Niestety, tak nie jest. Są doniesienia, że ktoś widział małpoluda, przez parę dni podniecają się tym brukowce, a żaden naukowiec się tym nie zajmie. W Instytucie Medycyny Molekularnej w Oxfordzie w 2001 roku na badania genetyczne idzie włos prawdopodobnie yeti. Prof. Brian Sykes, światowy autorytet w dziedzinie genetyki ogłasza, że to, co przebadał nie należy do żadnego zwierza znanego nauce i na tym się kończy. Nikt sprawy nie ciągnie. Nic dziwnego. Dr Grover Krantz z Uniwersytetu Stanu Waszyngton, znany z badań nad sasquatchem wprost mówi, że jeśli zajmujesz się czymś, co jest przez przeciętnego zjadacza chleba, tak że z tytułem profesorskim, uznane za nienaukowe, to się możesz pożegnać z awansami, nagrodami itp. Tak jak on się pożegnał.
Niestety, nauka zamknęła się w swoim kręgu i dla świętego spokoju nie chce dopuścić niczego, co ten spokój by zburzyło. Lepiej ogłosić, że coś nie istnieje, a ten, co mówi że jest inaczej to wariat, niż się tym zająć. Wyłomy są bardzo niewielkie, choć są. O radiestezji do niedawno mówiło się podobnie jak o wróżbiarstwie. A teraz książki na jej temat piszą profesorowie fizyki (sam mam dwie), wyjasniając, co i jak, a gdzie nie wiadomo, to piszą, że tu nie wiemy jak. To samo z medycyną i bioenergią. Też już nie odrzuca się tego a priori, tylko przyznaje, że coś jest na rzeczy, tylko jeszcze mało o tym wiemy.
Mamy wiele takich przykładów także w historii. Przez wiele lat nie było mowy o Katyniu, bo taki był prikaz. W dalszym ciągu wałkuje się Atlantyda, czy w ogóle była, a jeśli tak, to gdzie. Ale tego nie powie żaden historyk zawodowy. On się boi, bo będzie skończony w środowisku. Tak jak zoolog wspominający o sasquatchu jest skończony w swoim.

Wto 08 Wrz, 2009 13:43

Powrót do góry
SZP
Starszy Sierżant .

Starszy Sierżant .





Posty: 131
Pochwał: 1
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Gollum napisał:
Tak jak historyków z IPN czy instytucji radzieckich (teraz podobno rosyjskich) nie można porównywać z normalnymi historykami,

Sorry, ale to jest porównanie rodem ze "Szkła kontaktowego". Jak można porównywać instytucję badawczą demokratycznego państwa rozliczającą totalitaryzm i instytucje państwa totalitarnego????


Gollum napisał:

bo to całkiem inna kategoria, tak nie można ganiających za yeti czy głoszących, że mamuty są wiecznie żywe nazywać kryptozoologami.

Ale przecież fundamentalne książki kryptozoologiczne z ojcem-założycielem Heuvelmansem na czele tym się właśnie zajmują


Gollum napisał:

Dyskusje są nie tylko na tematy yeti czy potwora z Loch Ness, ale także ptaków, owadów i innych zwierzaków.

To piszesz o normalnej zoologii, a nie krypto



Gollum napisał:

Bo ktoś się tym musi zająć. Rozumiem, że jedna osoba miała widzenie i widziała coś dziwnego. Ale jeśli coś widziało ileś tam osób, to już nie jest normalne i coś na rzeczy jest. Trzeba to zbadać i stwierdzić raz na zawsze wte czy wewte, czy to jest, czy nie ma. Niestety, tak nie jest. Są doniesienia, że ktoś widział małpoluda, przez parę dni podniecają się tym brukowce, a żaden naukowiec się tym nie zajmie. W Instytucie Medycyny Molekularnej w Oxfordzie w 2001 roku na badania genetyczne idzie włos prawdopodobnie yeti. Prof. Brian Sykes, światowy autorytet w dziedzinie genetyki ogłasza, że to, co przebadał nie należy do żadnego zwierza znanego nauce i na tym się kończy. Nikt sprawy nie ciągnie. Nic dziwnego. Dr Grover Krantz z Uniwersytetu Stanu Waszyngton, znany z badań nad sasquatchem wprost mówi, że jeśli zajmujesz się czymś, co jest przez przeciętnego zjadacza chleba, tak że z tytułem profesorskim, uznane za nienaukowe, to się możesz pożegnać z awansami, nagrodami itp. Tak jak on się pożegnał.

Niestety, nauka zamknęła się w swoim kręgu i dla świętego spokoju nie chce dopuścić niczego, co ten spokój by zburzyło. Lepiej ogłosić, że coś nie istnieje, a ten, co mówi że jest inaczej to wariat, niż się tym zająć.


OK, z tym się zgadzam i dlatego w jednym z postów wyżej napisałem o kryptozoologii z dużą sympatią - nie odmawiam jej całkiem słuszności


Gollum napisał:

Mamy wiele takich przykładów także w historii. Przez wiele lat nie było mowy o Katyniu, bo taki był prikaz. W dalszym ciągu wałkuje się Atlantyda, czy w ogóle była, a jeśli tak, to gdzie. Ale tego nie powie żaden historyk zawodowy. On się boi, bo będzie skończony w środowisku.


Znów nieporównywalne sprawy. Katyń był w obłożony cenzurą z powodów politycznych w krajach bloku komunistycznego. Natomiast był uwzględniany w pracach powstających w tzw. wolnym świecie oraz w publikacjach naukowych "drugiego obiegu" w Polsce.
Atlantydy nikt nie neguje z powodów politycznych, a po prostu dlatego, że to fikcja. Atlantydę wymyślił Platon jako przykład moralizatorsko-filozoficzny, nie ma żadnych dowodów jej istnienia. Mimo to Atlantydą zajmowali się poważni naukowcy i powstała dzięki temu hipoteza że Platon inspirował się przekazami o zniszczeniu cywilizacji minojskiej przez wybuch wulkanu Thera.

Pią 11 Wrz, 2009 14:52

Powrót do góry
Gollum
Porucznik marynarki

Porucznik marynarki




Posty: 575
Pochwał: 2
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Owszem, kryptozoologia zajmuje się też hipotetycznymi mamutami, bo za dużo jest na ten ten temat informacji, by je zbagatelizować.
Ptakami, owadami i innymi stworami kryptozoologia się też zajmuje.
A instytucje państwa totalitarnego i rozliczającego totalitarym można porównać, zwłaszcza jeśli obie stosują zasadę dajcie mi człowieka, a ja znajdę na niego kwit

Sob 12 Wrz, 2009 20:42

Powrót do góry
orzel13
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 429
Skąd: Swindon(GB)
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Orzeł o Orłach Laughing

Jest to jakiś rodzaj kryptozoologii, ponieważ ludzie mówili o tych orłach od wieków w legendach ale potwierdzenie znaleziono dopiero teraz.

Za www.deser.pl

"Archeolodzy dowodzą, że opowieści o ptakach, które porywają ludzi nie są tylko straszakiem dla dzieci.


Orzeł Haast zamieszkiwał górzyste tereny Nowej Zelandii. Dotychczas wiedziano, że ptak był większy niż dzisiejsze orły. Przypuszczano, że polował na ptaki-nieloty, których sporo gatunków zamieszkiwało niegdyś na Nowej Zelandii. Australijscy i nowozelandzcy archeolodzy postanowili przyjrzeć się dokładniej pozostałościom orła.



W badaniach wykorzystano nowoczesną technikę - tomografię komputerową. Jej wyniki pozwoliły odtworzyć wygląd mózgu, oczu i rdzenia kręgowego ptaka. Według przypuszczeń orzeł ważył aż 18 kg (dla porównania: Bielik waży do 6 kg). Tę wagę osiągnął szybko ewoluując. Od wczesnego do środkowego plejstocenu jego waga powiększyła się 10 - krotnie.



Te imponujące rozmiary wskazują, że orzeł mógł żywić się nie tylko ptakami-nielotami.
Gdy pojawili się na Nowej Zelandii pierwsi osadnicy, liczba nielotów zmniejszała się. Wtedy prawdopodobnie drapieżnik włączył do swojego jadłospisu padlinę, ale też mniej uważnych ludzi.



- W tym miejscu naukowe przypuszczenia zgadzają się z maoryskimi legendami o pouakai lub hokioi - ogromnym ptaku, który mógł zabić człowieka w górach albo porwać dziecko - stwiedził Paul Scofield z muzeum w Canterbury w Nowej Zelandii, który uczestniczył w badaniach.

_________________
Nie tyle groźny jest rosyjski czołg, co jego pijana załoga.

Nie 13 Wrz, 2009 13:29

Powrót do góry
Gollum
Porucznik marynarki

Porucznik marynarki




Posty: 575
Pochwał: 2
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Orzeł Haasta musiał być wielki, bo polował na ofiary wielkiej wagi, głównie moa. Ale podobne upodobania mieli ludzie. To wszak chodząca góra mięsa, nawet 250 kg masy. Gdy Maorysi pojawili się na wyspach, po nieco ponad pół tysiącu lat moa zostały zupełnie zjedzone, a rzadkością były juz po mniej więcej trzystu latach. W każdym razie pierwsi Europejczycy którzy tam wylądowali już ich nie zobaczyli. Ale orzeł Haasta wyginął wcześniej, prawdopodobnie około początku XV wieku. Bo na brak dużej ilości moa nałożyły się konflikty z ludźmi. Wygłodniały ptak atakował wszystko, co się dało złapać i zjeść, także ludzi. No to ludzie odpowiadali pięknym za nadobne i wybijali orły.

Nie 13 Wrz, 2009 14:21

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki w tym forum
Możesz ściągać pliki w tym forum



Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum.
Redakcja magazynu "Inne Oblicza Historii" nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.