| | FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Rangi | Rejestracja | Profil | Wiadomości | Zaloguj
Linki | Ekipa | Regulamin | Galeria | Artykuły | Katalog monet | Moje załączniki

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu Idź do strony 1, 2  Następny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szponiasty
Redakcja
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3194
Pochwał: 2
Archiwum: APwB / OKBZN
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Dlaczego zginął Jaroszewicz ?

Bardzo intrygujące pytanie.

Niepodważalnym jest fakt że maczał palce w poszukiwaniach depozytów.

Moja teoria (no i nie tylko moja) - zginął dlatego że napomknął publicznie o pisaniu pamiętników i o chęci ich opublikowania.

hmmmmmmmmmmmm i tu zaczyna się dyskusja.

Czw 14 Kwi, 2005 8:39

Powrót do góry
szponiasty
Redakcja
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3194
Pochwał: 2
Archiwum: APwB / OKBZN
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

haha widze że cykoria wszystkich obleciała z tego temaciku, heheh

Pią 15 Kwi, 2005 22:02

Powrót do góry
(...)-ABSOLUT
Szeregowiec

Szeregowiec





Posty: 1
Skąd: (...)-ABSOLUT
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Zginal bo za duzo wiedział Zniesmaczony
_________________
(...)-ABSOLUT

Sob 16 Kwi, 2005 2:15

Powrót do góry
siwy
Major

Major





Posty: 1594
Pochwał: 3
Skąd: Wolsztyn / Użgorod
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

"szponiasty"haha widze że cykoria wszystkich obleciała z tego temaciku, heheh

Śledztwo jest odgrzewane, laboratoriom kryminalistyczne bierze pod lupę sztucer z którego padły strzały. Mają podobnież jakieś nowe metody badawcze Exclamation
W tym tygodniu donosił o tym jeden z brukowców.
szacuneczek

Sob 16 Kwi, 2005 13:23

Powrót do góry
kojakk
Chorąży

Chorąży





Posty: 197
Skąd: WALDENBURG
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

siwy napisał:
"szponiasty"haha widze że cykoria wszystkich obleciała z tego temaciku, heheh

Śledztwo jest odgrzewane, laboratoriom kryminalistyczne bierze pod lupę sztucer z którego padły strzały. Mają podobnież jakieś nowe metody badawcze Exclamation
W tym tygodniu donosił o tym jeden z brukowców.
szacuneczek


Siwy nie tylko brukowce ! Ale też szacowne dzienniki telewizyjne. Laughing Laughing

Sob 16 Kwi, 2005 21:55

Powrót do góry
siwy
Major

Major





Posty: 1594
Pochwał: 3
Skąd: Wolsztyn / Użgorod
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

szponiasty napisał-
"Niepodważalnym jest fakt że maczał palce w poszukiwaniach depozytów.

Moja teoria (no i nie tylko moja) - zginął dlatego że napomknął publicznie o pisaniu pamiętników i o chęci ich opublikowania."

Pisanie pamiętników przez "funkcjonariuszy jedynie słusznego ustroju" bywa niebezpieczną zabawą, a zwłaszcza jeżeli za pisanie biorą się ludzie z samej
góry. I to może, ale nie musi być prawdą. Co do depozytów owszem są pewne osoby, które wskazują na połączenie wątku "pewnych służb z czasów PRL" , i działań jakie nastąpiły na początku lat 90, ale czy uczestnikiem tych wypadków był generał Question
Na razie to tylko gdybanie co nie znaczy, że szponiasty nie ma racji, ale też nie można stwierdzić, że ją ma Bardzo szczęśliwy

Prawda bywa bardziej pokrętna od prostego kłamstwa Exclamation

Nie 24 Kwi, 2005 1:39

Powrót do góry
szponiasty
Redakcja
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3194
Pochwał: 2
Archiwum: APwB / OKBZN
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Nie zabito go ze sztucera a z broni gładkolufowej. Znaczy ze dubeltówki myśliwskiej.

Pią 27 Maj, 2005 22:20

Powrót do góry
....
Gość

Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Jaroszewicz zginął w związku z posiadaną wiedzą dotyczącą defraudacji kasy operacyjnej MSW. Kasa ta pochodziła z wielu czarnych interesów służb specjalnych w kraju i zagranicą. Były to przestępstwa pospolite takie jak napady na banki na zachodzie, czy czyszczenia skrytek muzealnych. Pozyskane w ten sposób zabytki upłynniano na zachodzie bez wiedzy i zgody Ministerstwa Kultury. Było to zwykłe okradanie narodu przez służby odpowiedzialne za porządek prawny w państwie. Kasa ta została zdefraudowana, a pokwitowania jej wypływu zaginęły. Po transformacjach ustrojowych nowym postkomunistycznym służbą MSW z tej kasy nie przekazano ani złotówki.

Nie 12 Cze, 2005 19:26

Powrót do góry
Grot-Dziobecki
Major

Major





Posty: 1916
Pochwał: 3
Skąd: Warszawa
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Powiem szczerze, że o zabójstwie Jaroszewicza wiem niewiele, a właściwie to nic. Dlatego czekam na film w OH, następnie porównam go z innymi, niezaleznymi źródłami wiedzy, i wypowiem się.

Nie 12 Cze, 2005 20:21

Powrót do góry
163TDH
Aspirant

Aspirant




Posty: 176
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

UNDERGROUND - pijesz do akcji Żelazo.

co ?

_________________
http://powrotlegendy.pl

Nie 12 Cze, 2005 22:30

Powrót do góry
kudi
Moderator
Captain

Captain





Posty: 1016
Pochwał: 1
Skąd: wawa
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Tak to afera Zelazo. Nie wiadomo jednak czy Jaroszewicz byl w nia zamieszany. Na ten temat wie tylko zyjacy chyba jeszcze general Milewski.
_________________
pozdr
robert_kudelski
...z nową stroną www.eksplorator.com,
używający sprzętu firmy PenElektonik

Nie 12 Cze, 2005 22:49

Powrót do góry
....
Gość

Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Afera żelazo to tylko jeden z wątków. Kasa służb specjalnych to problem wielu wątków i afer. Obecnie wznowione śledztwo w sprawie zabójstwa Jaroszewicza ma udowodnić, że sprawcami byli ci sami ludzie którzy zlikwidowali gen Fonkowicza. Mają to udowodnić badania balistyczne broni gładkolufowej z której dokonano morderstwa u Jaroszewiczów jak i Fonkowicza. O ile uda się ustalić że strzały pochodziły z tej samej dubeltówki, będzie możliwe zrezygnowanie z kilku wątków w tym pamiętnikarskiego dotyczących tylko spraw Jaroszewicza. Śledztwo skupi się wyłącznie na wątkach wspólnych dla sprawy Fonkiewicza i Jaroszewicza, a potem zapewne i tak zostanie zamknięte. Jednym z takich wątkiem jest lewa kasa służb. Jaroszewicz i Fonkiewicz to zaufani gen Jaruzelskiego. Jaroszewicz na froncie służył nawet w tej samej dywizji co Jaruzelski i był jego przełożonym po linii politycznej i protegowanym. Milewski owszem tworzył tą kasę kiedy kierował departamentem I , ale jako minister był tylko kozłem ofiarnym, którego i tak z braku dowodów sąd uniewinnił w wypadku afery „Żelazo”. Dochodzenie w tej sprawie prowadzone przez gen. Pożogę było tylko grą i niczego nie wyjaśniło. Był to ówczesny beton PZPR-owski, który chciał zdyskredytować liberalnego Jaruzelskiego, dlatego ten chciał się pozbyć twardogłowych w szeregach za pomocą własnego dochodzenia w tej sprawie. Jaroszewicz zaraz po wojnie został głównym kwatermistrzem wojska i wiedział sporo o krążącej kasie w tym aparacie. Kasa służb nigdy nie była kontrolowana, nie podlega pod ustawę skarbową, ani kontrolą NIK-u. Koniec PRL, to nie koniec lewych funduszy zabawa w okradanie społeczeństwa trwa dalej. Po upadku komuny kolejną aferą na której wzbogacali się ludzie z służb był FOZZ. Co do skrytek i w inny sposób przywłaszczonych zbiorów (np. skarb rodu Potockich) , obrotu muzealiami i dziełami sztuki to jest to jedno z istotnych źródeł dochodu tych ludzi. To nie poszukiwacze stanowią zagrożenie dla kultury i dziedzictwa narodowego. Nawet przekręty służb konserwtorskich wtym kradzierze na stanowiskach archeologicznych i magazynach muzealnych nie stanowią problemu, ale służby, które powinny te dziedzictwo chronić.

Pon 13 Cze, 2005 9:34

Powrót do góry
siwy
Major

Major





Posty: 1594
Pochwał: 3
Skąd: Wolsztyn / Użgorod
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

kudi napisałeś kiedyś świetny artykuł "Mali wielcy złodzieje" ten był o nazistach. Może pora by było zająć się naszymi "wielkimi złodziejami". UNDERGROUND słusznie zauważa, że to nie poszukiwacz jest zagrożeniem. Zagrożeniem są smętni panowie wykorzystujący operacyjną więdzę do prywatnej eksploracji. A, że tak się dzieje jest tajemnicą poliszynela. W ogólnym rozrachunku straciliśmy podwójnie można sparafrazować niemieckie powiedzenie "jedziecie do Niemiec- wasze zabytki już tam są od 39r, a te które wtedy nie trafiły dotrą później". Co do zbiorów Potockich to praktycznie losy jego do dzisiaj nie są znane, a przecież Młodzieniec przecudnej urody jak mówiono o obrazie Rafaela Santi jest na tyle cenną zdobyczą, że spoczywa gdzieś w klimatyzowanym sejfie. Jak dziesiątki innych dzieł.
Smutne to panowie Embarassed

Pon 13 Cze, 2005 23:41

Powrót do góry
siwy
Major

Major





Posty: 1594
Pochwał: 3
Skąd: Wolsztyn / Użgorod
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Kto zgubił odciski palców morderców Jaroszewiczów?

Jest szansa na wyjaśnienie zabójstwa byłego PRL-owskiego premiera i jego żony przed 13 laty. Policja wyklucza dziś rabunkowy motyw zbrodni. Chce użyć komputerowego systemu do identyfikacji śladów linii papilarnych. Ale ślady - prawdopodobnie w sądzie - zaginęły! - pisze "Gazeta Wyborcza".

Wersja polityczna?

Funkcjonariusze z Biura Wywiadu Kryminalnego (BWK) przez ostatnie pół roku przeanalizowali 25 tomów akt sądowych, 16 tomów akt policyjnych, 20 tomów tzw. rozpracowań operacyjnych (tajnych).

- Analiza BWK wskazuje, że nie chodziło o rabunek. Mieszkanie nie zostało splądrowane, zostały: biżuteria, kolekcja znaczków, książeczki czekowe. Sprawcy przeszukali tylko gabinet Piotra Jaroszewicza. Szukali konkretnej rzeczy lub dokumentu - ujawnia Paweł Biedziak.


Jest w sprawie jednak coś, co może wprost prowadzić do zabójców - to trzy odciski palców: z ciupagi, za pomocą której uduszono premiera, słonecznych okularów na jego biurku i szafy w gabinecie. Przed 13 laty trzeba było w papierowym archiwum sprawdzać setki tysięcy kart daktyloskopijnych. Dziś ponad dwa miliony odcisków palców wprowadzonych zostało do komputerowego systemu AFIS. Komputer już kilkakrotnie pozwolił na wykrycie sprawców zbrodni sprzed lat - informuje "Gazeta Wyborcza". (PAP)
więcej na:
http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3114426.html

Pon 16 Sty, 2006 16:53

Powrót do góry
siwy
Major

Major





Posty: 1594
Pochwał: 3
Skąd: Wolsztyn / Użgorod
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Re: Dlaczego zginął Jaroszewicz ?

szponiasty napisał:
Bardzo intrygujące pytanie.

No proszę wydawać się może że w sprawie Jaroszewiczów nic nowego raczej się nie wydarzy a tu proszę:
Cytat:
Jaroszewiczowie zginęli przez hitlerowskie akta?

W sprawie zabójstwa Piotra Jaroszewicza pojawił się nowy sensacyjny trop - ujawnia "Super Express". Były premier został zamordowany, bo w 1945 roku zdobył hitlerowskie dokumenty kompromitujące znane osobistości, nie tylko polskie. Zabójcy torturowali go, bo chcieli odzyskać dla swoich mocodawców tajne teczki.


Reporterzy "Super Expressu" i TVP 3 zdobyli informacje, które mogą pomóc w wyjaśnieniu motywów tej zbrodni i schwytaniu morderców. Ślady wiodą aż do pałacu w Radomierzycach w pobliżu granicy z Niemcami.


Wiele wskazuje na to, że brutalne zabójstwo z 31 sierpnia na 1 września 1992 roku ma związek z wydarzeniami, które sięgają końca II wojny światowej.

Bladym świtem w czerwcu 1945 roku na dziedziniec ogromnego pałacu w Radomierzycach na peryferiach Zgorzelca zajechało kilka ciężarówek. Z jednej wysiadł pułkownik Ludowego Wojska Polskiego, Piotr Jaroszewicz i ludzie, którym ufał: Tadeusz Steć, współpracownik służb wywiadowczych oraz Jerzy Fonkowicz, agent polskiego wywiadu.

Pod koniec wojny Niemcy zaczęli zwozić do pałacu całe skrzynie dokumentów. Gdy po wejściu Rosjan musieli uciekać, wszystko zostało. Jaroszewicz był tu na pewno - wspominają Edyta i Aleksander Hacikowie, jedni z najstarszych mieszkańców Radomierzyc.

Jaroszewicz zabawił w pałacu parę dni. Wybrał kilka stosów dokumentów, zrobił paczki i zapakował do auta. Część zdobyczy trafiła potem do prywatnego archiwum premiera. Jeden ze śledczych przyznaje, że w tych dokumentach mogły być bezcenne dane kompromitujące późniejszych polityków ze świecznika z różnych krajów.

Te przypuszczenia potwierdza raport, który powstał w Biurze Wywiadu Kryminalnego Komendy Głównej Policji. Policyjni analitycy przeanalizowali kilkadziesiąt tomów akt sprawy i nie mają wątpliwości: mordercy przyszli do Jaroszewicza po ważną rzecz albo dokument. Splądrowali jedynie gabinet premiera, nawet nie tknęli drogich obrazów, książeczek czekowych,kolekcji monet i znaczków. (PAP)

Pią 31 Sie, 2007 14:58

Powrót do góry
maxikasek
Moderator
Generał broni

Generał broni





Posty: 10850
Pochwał: 36
Skąd: obecnie Szczecin
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Owe osobistości ze świecznika mieli w 1990 - 70 i więcej lat. Faktycznie mogłoby im to przeszkodzić w dalszej karierze w kwiecie wieku. Wink
A jakieś wiarygodne źródło to potwierdza?

_________________
Prawo Balaniego:
Jak długo trwa minuta, zależy od tego, po której stronie drzwi toalety się znajdujesz.

http://www.powrotlegendy.pl/

Pią 31 Sie, 2007 17:14

Powrót do góry
sm112
Podporucznik

Podporucznik




Posty: 478
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Witam.maxikasek. A wiesz co to jest strach. Piwo Wink

Pią 31 Sie, 2007 21:05

Powrót do góry
maxikasek
Moderator
Generał broni

Generał broni





Posty: 10850
Pochwał: 36
Skąd: obecnie Szczecin
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

sm112 napisał:
Witam.maxikasek. A wiesz co to jest strach. Piwo Wink

Kiedy czujesz gorąc na całym ciele, nic nie widzisz w dymie, nie wiesz co masz pod nogami, a wiesz że musisz wejść dalej? Wink
Po pierwsze nie wierzę w zachowane jakieś prywatne eks-niemieckie archiwum Jaroszewicza. Ilu tam było ludzi, tyle byłoby donosów. A zwłaszcza od tych najbardziej "zaufanych".
Po drugie- gdyby znalazł jakieś papiery na kogokolwiek, czy to KGB, GRU czy nasz wywiad dawno by z nich skorzystał.
Po trzecie- raczej Niemcy nie zostawili by papierów wywiadu nie zabezpieczonych.
I po czwarte- skoro były tam skrzynie z aktami, to zaraz po frontowcach byłby tam oddział NKWD. Rosjanie wyszukiwali wszelkich archiwów.

_________________
Prawo Balaniego:
Jak długo trwa minuta, zależy od tego, po której stronie drzwi toalety się znajdujesz.

http://www.powrotlegendy.pl/

Pią 31 Sie, 2007 21:40

Powrót do góry
sm112
Podporucznik

Podporucznik




Posty: 478
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Witam.Kazdy trop jest prawdopodobny.Znajac historie PPR i ich "chwalebna" walke z niemcami, wielu z nich mialo "asa w rekawie" o ktorym wiedzialo czesto tylko dwoch ludzi. Tak na wszelki wypadek. Spec sluzby sobie , ale zycie tez. Wink

Pią 31 Sie, 2007 23:47

Powrót do góry
erkael56
Major

Major




Posty: 1569
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Ja też uważam, że zginęli, bo za dużo wiedzieli i chcieli to upublicznić. Tylko pytanie zasadnicze brzmi: CO i O KIM oni tyle wiedzieli? Chyba to były jakieś straszne brudy...

Sob 01 Wrz, 2007 9:17

Powrót do góry
Ponury
Lieutenant

Lieutenant





Posty: 786
Skąd: Gdańsk!
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Może te dwie zbrodnie to sprawka tej samej grupy?

http://www.ioh.pl/forum/viewtopic.php?p=95512

_________________
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

Sob 01 Wrz, 2007 19:23

Powrót do góry
erkael56
Major

Major




Posty: 1569
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Ponury napisał:
Może te dwie zbrodnie to sprawka tej samej grupy?

http://www.ioh.pl/forum/viewtopic.php?p=95512


Być może rąbnęli ich kumple z KGB, bowiem wiedzieli oni coś o powiązaniach ludzi z kręgu władzy z KGB już po 1989 roku.

Nie 02 Wrz, 2007 7:53

Powrót do góry
siwy
Major

Major





Posty: 1594
Pochwał: 3
Skąd: Wolsztyn / Użgorod
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Trochę zakurzony temat, ale historia dopisała ciąg dalszy z tym, że happy endu nie będzie:
Cytat:
Skradziono dowody w sprawie zabójstwa Jaroszewiczów
PRZEGL?D PRASY. Nie ma już żadnych szans na wykrycie sprawców zabójstwa byłego PRL-owskiego premiera Piotra Jaroszewicza i jego żony Alicji Solskiej. Dwa lata poszukiwań zagubionych w śledztwie folii z odciskami palców, które mogły należeć do zbrodniarzy, zakończyły się niepowodzeniem - pisze "Super Express".
To skandal, że w tak ważnej sprawie bezpowrotnie przepadły kluczowe dowody - irytuje się Adam Rapacki, wiceszef MSWiA. Policja przypuszcza, że najważniejsze dowody, które mogły doprowadzić do wykrycia sprawców, zostały z akt sprawy wykradzione.

W kwietniu 2005 roku akta sprawy zabójstwa Piotra Jaroszewicza i jego żony Alicji Solskiej trafiły do policjantów z tzw. Archiwum X, zajmujących się wyjaśnianiem zawiłych zagadek kryminalnych. Pięć lat wcześniej śledztwo w tej sprawie zakończyło się klęską. Oskarżeni przez prokuraturę recydywiści zostali prawomocnie uniewinnieni przez sąd.

Najlepsi analitycy przez kilka miesięcy przyglądali się wszystkim dowodom zebranym w sprawie. Dane z akt wprowadzono do specjalnych programów komputerowych. Największą nadzieję spece z Archiwum X wiązali ze śladami odcisków palców. W 1992 roku, gdy zamordowano Jaroszewiczów, niezidentyfikowane ślady linii papilarnych znalezione na miejscu zbrodni można było porównywać tylko z odciskami zebranymi od osób wskazanych przez śledczych.

Ale w 2001 roku uruchomiono w Polsce system automatycznej identyfikacji odcisków palców (AFIS). Od tego momentu ślady linii papilarnych ujawnione na miejscu popełnienia przestępstwa można porównywać z odciskami palców ponad trzech milionów osób, zebranymi przez ostanie kilkadziesiąt lat przez milicję i policję.

Pod koniec 2005 roku analitycy z Archiwum X odkryli, że z akt sprawy zaginęły kluczowe dowody w sprawie zabójstwa Jaroszewiczów. Brakowało trzech folii ze śladami niezidentyfikowanych odcisków palców. Ujawniono je na miejscu zabójstwa: na ciupadze, którą duszono premiera, na okularach leżących na jego biurku oraz na drzwiach szafy w gabinecie. Nie należały do ofiar ani do nikogo z rodziny. Wykluczono, aby pozostawili je znajomi Jaroszewiczów lub policjanci.

Przez blisko dwa lata funkcjonariusze z biura kontroli szukali zagubionych folii. Bezskutecznie. Znaleziono jedynie zdjęcie odcisków pozostawionych na ciupadze. Ale w bazie AFIS nie udało się zidentyfikować, kto mógł pozostawić swój ślad na tym narzędziu zbrodni. - Wszystko wskazuje, że folie zostały wykradzione. Ktoś skutecznie zatarł ślady tego okrutnego i tajemniczego zabójstwa - mówi "SE" policjant z Komendy Głównej Policji.

Pon 07 Kwi, 2008 20:32

Powrót do góry
Ponury
Lieutenant

Lieutenant





Posty: 786
Skąd: Gdańsk!
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

kudi napisał:
Tak to afera Zelazo. Nie wiadomo jednak czy Jaroszewicz byl w nia zamieszany. Na ten temat wie tylko zyjacy chyba jeszcze general Milewski.


Umarł kolejny zamieszany w sprawę:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Mirosław_Milewski_(generał)

_________________
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

Sro 23 Kwi, 2008 14:55

Powrót do góry
MarcinGdańsk
Porucznik marynarki

Porucznik marynarki




Posty: 540
Skąd: Gdańsk
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Kolego Ponury, przypuszczam, że generał Milewski nawet gdyby żył to tak i tak by nic na temat afery " Żelazo " nie powiedział. A kto zabił i dlaczego Jaroszewiczów.... Przypuszczam, że nigdy się tego nie dowiemy, ze względu na upływ czasu, " zagubienie " śladów, i tak dalej... Taka jest moja opinia, aczkolwiek pozostaje mieć nadzieję, że jednak sprawcy tego podwójnego zabójstwa nie unikną kary, chociaż za 14 lat będą mogli się spokojnie do tej zbrodni przyznać nie ponosząc konsekwencji prawnych.
_________________
Klawiatura służy mi do nabijania postówUśmiech Uśmiech

Pon 28 Kwi, 2008 14:19

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Idź do strony 1, 2  Następny Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki w tym forum
Możesz ściągać pliki w tym forum



Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum.
Redakcja magazynu "Inne Oblicza Historii" nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.