| | FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Rangi | Rejestracja | Profil | Wiadomości | Zaloguj
Linki | Ekipa | Regulamin | Galeria | Artykuły | Katalog monet | Moje załączniki

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
siwy
Major

Major





Posty: 1594
Pochwał: 3
Skąd: Wolsztyn / Użgorod
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Karpniki.

Karpniki wówczas Vischbach wzniesiono w XIV wieku prawdopodobnie z inicjatywy rycerza Czirna. Było ono nieregularnym zamczyskiem i składało się z budynku mieszkalnego oraz narożnej cylindrycznej wieży. W dokumentach z 1369 roku zamek wymieniany jako własność Clercos von Bolitz. Ale dość zamierzchłej historii. Poźniej Karpniki należały do niemieckiej rodziny panującej i to jej zawdzięcza rozkwit. Zamek jest wymieniany na liście Grundmanna, gdzie miała znajdować sie "Madonna" Holbeina. Prawdopodobnie skrytka opróżniona przez samego Grundmanna. Okolice Karpnik budziły zainteresowanie zarówno domorosłych poszukiwaczy jak i historyków i nawet odpowiednich służb.
Karpniki to również wieś która sprzyjała idei reformacji do dzisiaj możemy podziwiać ruiny ich świątyni założonej na planie prostokąta. Nawa była przykryta łamanym 4-spadowym dachem z sygnaturką. Od 1763 r. na osi, od NE dostawiono wielobocznie zakończoną przybudówkę, a w 1824 r. od SW, również na osi dostawiono kwadratową wieżę (remontowaną w 1893 r).
Co prawda lista nie wymienia samego kościoła jako skrytki, ale w okresie zagrożenia zmieniano miejsce ukrycia dzieł sztuki, i te najmniej cenne pozostawiono w najbliższej okolicy.
Czekam na ciąg dalszy może Kudi Question

Nie 10 Kwi, 2005 21:42

Powrót do góry
szponiasty
Redakcja
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3194
Pochwał: 2
Archiwum: APwB / OKBZN
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Karpniki są autorstwa Pana Bojko - błąd drukarski sprawił że nie wydrukowaliśmy podpisu Bardzo szczęśliwy Bardzo szczęśliwy Bardzo szczęśliwy

ps:osobiści euwielbiam czytać jego teksty, są super pisane, tak żywiołowo

pozdr

Nie 10 Kwi, 2005 21:55

Powrót do góry
siwy
Major

Major





Posty: 1594
Pochwał: 3
Skąd: Wolsztyn / Użgorod
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Cd...

szponiasty napisał
Karpniki są autorstwa Pana Bojko

Myślę, że można troszkę pociągnąć ten temat. Jest ciekawy a lista dr Guntera Grundmanna do dzisiaj powoduję gęsią skórkę. Bardzo szczęśliwy

Na teren Dolnego Śląska przywożono także dobra z środkowych i północnych Niemiec, zwłaszcza w 1943 i 1944 roku. Magazynowano je w niemal 80 miejscach (klasztorach, zamkach, kościołach, itp.) przygotowanych przez Guntera Grundmanna (kustosza regionalnego Dolnego Śląska).
W 1944 roku Grundmann przydzielił cztery zamki na zachód od Wrocławia: Muhrau, Kynau, Warmbrunn i Konradswalden jako miejsca składowania dzieł sztuki z Generalnej Guberni.
Niestety najciekawsze eksponaty opuściły swoje dotychczasowe miejsca składowania, gdy nieuchronnym stało się zajęcie D. Śl. Grundmann otrzymał rozkaz wywiezienia do środkowych Niemiec najważniejszych ruchomości i archiwaliów (część magazynów już znajdowała się w strefie walk). Najcenniejsze przedmioty przewieziono ostatecznie do zamku Calhenberg pod Koburgiem.
Najcenniejsze Exclamation
Hitler uważał polskie zbiory za mało wartościowe, czyli jest możliwość, że dzieła z Generalnej Guberni zostały na miejscu.
Oszacowanie strat wojennych w zakresie dzieł sztuki sprawia wiele trudności. Generalnie przyjęto, że Polska centralna (bez ziem utraconych, czy odzyskanych) straciła 516 tys. pojedynczych dzieł sztuki (dane z 1955 r.) ogromna to ilość, gdzie są to pytanie nurtuje nas wszystkich. Może skrytki Grundmanna chowają przed nami tajemnice także naszych zabytków zrabowanych w GG.
Question

Nie 10 Kwi, 2005 23:10

Powrót do góry
kudi
Moderator
Captain

Captain





Posty: 1016
Pochwał: 1
Skąd: wawa
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Siwy
dobrze kombinujesz Uśmiech
kosciol nie znalazl sie na liscie Grundmanna, ale interesowaly sie nim sluzby ze wzgledu na informacje ktora przekazal ksiadz. przeszukiwano kosciol ale niczego nie znaleziono. pozniej ci sami SBcy robili to "prywatnie" juz na emeryturze.
Jesli chodzi o zamek to Grundmann wywiozl raczej przedmioty ktore nalezaly do rodziny ksiazat heskich. w tym Madonne. chyba nawet nie przyznal sie do tego amerykanom. w protokole przekazania dziel sztuki sporzadzonym w Coburgu jest tylko wypis polskich zabytkow, ktore wywiozl z Morawy. Po Grundmannie zjawil sie jednak w Karpnikach hrabia Solms-Laubach, ten sam ktory "zabezpieczyl" Bursztynowa Komnate w Carskim Siole. Prawdopodobnie rowniez przejal jakies zabytki i wydaje mi sie ze znowu byly to przedmioty nalezace do rodziny ksiazat heskich.
Reszta miala zostac az do chwili (jak mowia relacje) wywiezienia wozami w okolice Gruszkowa.

Rozumiem ze ten cytat o 4 zamkach wziales z ksiazki Nicholas? To ciekawa sprawa bo w dokumentach ktore zostawil doradca Hansa Franka ds. dziel sztuki nie ma informacji o tym by Grundmann wyznaczyl te zamki. W zeznaniu jest informacja, ze sekretariat GG samodzielnie wyslal np. do Sichowa i Morawy przedstawicieli by ci wynajeli powierzchnie na przechowanie dziel sztuki.

szponiasty,
tak myslalem ze to tekst Mietka Uśmiech
trzeba mu przyznac ze potrafi opowiadac, ale osobiscie wole na zywo Uśmiech

_________________
pozdr
robert_kudelski
...z nową stroną www.eksplorator.com,
używający sprzętu firmy PenElektonik

Pon 11 Kwi, 2005 20:44

Powrót do góry
Dawid159
Administracja
Маиор

Маиор





Posty: 2303
Pochwał: 4
Skąd: Wrocław / Kłodzko
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

--- Wątek został przeniesiony z działu "forum ogólne" ---

Pon 11 Kwi, 2005 21:01

Powrót do góry
siwy
Major

Major





Posty: 1594
Pochwał: 3
Skąd: Wolsztyn / Użgorod
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Cd,,,

Owszem kudi kombinuję, ale zastanawia mnie jedno jak sam napisałeś powyżej Grundmann nie przyznal sie do tego amerykanom. Dlaczego tak mało wiemy o tych wydarzeniach przecież Grundmann zmarł w 1976, jak to się stało, że nikt nie próbował dociec prawdy za jego życia. Czy też odwróćmy pytanie dlaczego milczał. Wiemy że był świetnym konserwatorem sztukę uwielbiał i robił wiele by powierzone mu dzieła nie odniosły żadnej szkody. Więc dlaczego wiemy tak mało. Same skrytki też są zagadką Kieszkowski uważał „Ani jedna ze znanych mi składnic nie zachowała się w stanie nietkniętym. Wszystkie w mniejszym lub większym stopniu uległy plądrowaniu, zapewne jeszcze w czasie działań wojennych”, kto jeszcze oprócz Grundmanna znał lokalizację? Przecież nie prości żółdacy.
Jeżeli chodzi o same Karpniki pytanie, które samo się nasuwa to skład dzieł sztuki uważam, ze w Karpnikach były dzieła ewakuowane z Niemiec. Wśród nich mogły być jakieś nasze pozycję, ale tylko te które zarekwirowano w początkowym okresie wojny wg list przygotowanych przez nazistowskich historyków i były to dzieła o światowym formacie. Napewno nie było tam dzieł z GGubernatorstwa.
Jeżeli chodzi cytat-- L. H. Nicholas, Grabież Europy.
Za dużo pytań mało odpowiedzi Exclamation Exclamation Exclamation
z poważaniem Bardzo szczęśliwy

Pon 11 Kwi, 2005 23:56

Powrót do góry
kudi
Moderator
Captain

Captain





Posty: 1016
Pochwał: 1
Skąd: wawa
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

dlaczego sie nie przyznal? poniewaz dziela sztuki ktore wywiozl z Karpnik byly prywatna wlasnoscia ksiazat heskich. jako ze Grundmann byl sumiennym konserwatorem to zabral zabytki najcenniejsze i dostarczyl je wlascicielowi. poniewaz wywiozl z Morawy polskie zabytki, a Niemcy skapitulowaly, wiec je oddal amerykanom a ci przekazali naszym urzednikom.
o grundmanie wiemy malo z kilku powodow. wsrod historykow krazy wiesc ze nie chcial rozmawiac z polskimi urzednikami. poza tym nie mial powodu zdradzac szczegolow z prowadzonych przez siebie akcji zabezpieczania prywatnych majatkow. zanim zmarl wydal kilka ksiazek poswieconych sztuce i zabytkom slaskim. W tych publikacjach jest troche informacji na interesujacy Cie temat.
Tak naprawde nie prowadzono oficjalnych rozmow z Grundmannem bo otrzymal on "rozgrzeszenie" od Estreichera, ktory zajmowal sie poszukiwaniami polskich zabytkow oraz osob ktore braly udzial w ich grabiezy. Uznano ze Grundmann nie rabowal polskich dziel sztuki. Jeden z historykow z ktorym rozmawialem, a ktory mial kontakt z Grundmannem, powiedzial ze tak naprawde dopiero dzis sobie zdaje sprawe o co by chcial go zapytac.

Tak jak pisal Kieszkowski skladnice byly przetrzebione. W wiekszosci przypadkow zabytki wywiezli Rosjanie. czesc wyszabrowali polscy osadnicy i byc moze sami niemcy w momencie gdy skladnice zostay bez nalezytego nadzoru. Potwierdza to Stanislaw Lorentz w swoich wywiadach, relacjach i ksiazkach.
Tez mi sie wydaje ze w Karpnikach nie bylo polskich zbiorow. Te z GG trafily glownie do Morawy, Sichowa, Swidnicy. Tak przynajmniej wynika z dokumentow gabinetu H. Franka. Reszta pojechala do Czechoslowacji, Niemiec i Austrii. Nawet Wegrzy wywiezli troche zabytkow (m.in. z Wilanowa).

_________________
pozdr
robert_kudelski
...z nową stroną www.eksplorator.com,
używający sprzętu firmy PenElektonik

Wto 12 Kwi, 2005 0:38

Powrót do góry
siwy
Major

Major





Posty: 1594
Pochwał: 3
Skąd: Wolsztyn / Użgorod
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Tajemnica- przestaje być tajemnicą wprost proporcjonalnie do ilości ludzi, którzy ją poznali Exclamation
Grundmann przy likwidacji skrytek nie mógł fizycznie polegać tylko na swojej stałej ekipie. Dlatego też po ewakuacji najcenniejszych dzieł pozostałe nie zostały zamaskowane w sposób doskonały brak czasu, a nawet zwykły strach nie pozwolił na to. Faktycznie ten pan od zabytków był nawet bardzo sumiennym konserwatorem dobierał skrytki nawet pod względem mikroklimatu. W okresie, gdy czasu miał sporo poczynił rozpoznanie jakie dzieła i gdzie można ukryć! Nie było miejsca np. dla starodruków w miejscach wilgotnych.
Kudi napisał-
"Tak naprawde nie prowadzono oficjalnych rozmow z Grundmannem bo otrzymal on "rozgrzeszenie" od Estreichera, ktory zajmowal sie poszukiwaniami polskich zabytkow oraz osob ktore braly udzial w ich grabiezy".
Oficjalnych nie prowadzono, ale wiem, że nie oficjalne były. Grundmann
z racji zawodu utrzymywał kontakty z kolegami po fachu i wśród nich byli nasi rodacy. A z kolei z funkcjanariuszami pewnych służb nie bardzo miał ochotę rozmawiać. widział co się działo z zabytkami po wkroczeniu rosjan i był to jeden z powodów dla których słowo sowiet, komunista wywoływało u niego odruch wymiotny.Jego niechęć do Moskwy i jej satelitów była dość znana
Pytanie które należałoby postawić brzmi jaką wiedzą podzielił się podczas takich nieoficjalnych kontaktów i kto ją posiadł.
A tak naprawdę Grundmann miał nieograniczoną władzę na swoim terenie-
"Konserwatorowi przysługiwało prawo decyzji, jakie zbiory prywatne winny podlegać ukryciu. Konserwator skierował 250 egz. Okólnika spisu posiadanych dzieł sztuki przeznaczonych do ukrycia. Zgłosiło się 161 właścicieli."
A teraz pytanie odnośnie Karpnik czy oprócz skrytki oficjalnej ujętej na liście nie było dodatkowej ukrywającej cenne zbiory prywatne?
Dlaczego służby ryją w okolicy. Skoro Grundmann narażał się dla ksiazat heskich wyważąc ich zbiory, to może wcześniej ukrył je. Ryzykował czy nie? Otóż ryzykował był to człowiek, który dla sztuki zrobiłby wiele.
z poważaniem Bardzo szczęśliwy

Wto 12 Kwi, 2005 9:22

Powrót do góry
ms1
Szeregowiec

Szeregowiec




Posty: 18
Skąd: Wroclaw
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

kudi napisał:
Siwy
Reszta miala zostac az do chwili (jak mowia relacje) wywiezienia wozami w okolice Gruszkowa.


Podobno w okolicach Gruszkowa uruchamia
sie wlasnie jakis nowy kamieniolom?

Sro 13 Kwi, 2005 20:17

Powrót do góry
kudi
Moderator
Captain

Captain





Posty: 1016
Pochwał: 1
Skąd: wawa
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

ms,
byles tam ostatnio? ciekawa sprawa z tym nowym kamieniolomem...

_________________
pozdr
robert_kudelski
...z nową stroną www.eksplorator.com,
używający sprzętu firmy PenElektonik

Sro 13 Kwi, 2005 20:38

Powrót do góry
siwy
Major

Major





Posty: 1594
Pochwał: 3
Skąd: Wolsztyn / Użgorod
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Przecież Gruszków jest położony na terenie Parku Krajobrazowego, a strefa ochronna? Chociaż wszystko możliwe...

Sro 13 Kwi, 2005 22:51

Powrót do góry
siwy
Major

Major





Posty: 1594
Pochwał: 3
Skąd: Wolsztyn / Użgorod
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Pewne zdarzenie...

Nie podaje miejscowości z powodów, które są Ci na pewno znane Bardzo szczęśliwy
Otóż z urodzenia jestem dolnoślązakiem ze 100% domieszką krwi wielkopolskiego szkota Bardzo szczęśliwy
W latach 80 poznałem jednego z pionierów z pewnej miejscowości na dolnym śląsku. Był jeńcem wojennym, ale gdy była możliwość zrezygnował ze statusu jeńca i trafił na roboty właśnie na D.Ś. (jeńcy szerogowi byli jak wiesz namawiani do zrzeczenia się statusu w zamian za lepsze warunki). Miejscowość do której trafił była małą wiochą w pobliżu miasteczka w którym znajdowały się dwa spore zakłady robiące coś też i dla armii.
Ta wiocha występuje na liście Grundmanna. Został zakwaterowany na terenie pewnego gospodarstwa (stodoła zamieniona na barak dla takich jak on). Po pracy mogli się w miarę swobodnie poruszać po najbliższej okolicy. Dopiero pod koniec wojny wprowadzili im zakaz poruszania.
Do czego zmierzam otóż na liście pana G. występuje nazwa tylko jednego obiektu. Podczas, gdy w tej miejscowości schowki były dwa Exclamation
Gdy zaczeło robić się gorąco w tej dziurze zaczeli się pojawiać cywile w towarzystwie oficera i przedstawiciela lokalnej policji ich wizyt kończyły się zawsze w jednym miejscu. Policmajster podobnież traktował ich z niebywałą atencją.
Pewnego dnia, gdy wracali po pracy do miejsca zakwaterowania zostali zatrzymani przez żandarmerię i przetrzymani przez kilka godzin. Do wiochy ciągły ciężarówki.
Gościu po wojnie został w tej okolicy i nawet kierował jednym z tych zakładów. Temat ten powracał podczas rozmów.
Pewnego dnia miał gości wypytywali właśnie o te zdarzenia. Nie byli to smutni i chamscy UBecy tylko grzeczni i wykształceni panowie.
Rozmów z tymi panami było kilka. I sprawa ucichła, aż do połowy lat 80
znowu odwiedziny znowu rozmowy na ten sam temat, ale tym razem byli to goście z pewnego resortu.
Później zaczeły się wyjazdy do sanatorium które w cudowny sposób zaczeli mu przyznawać raz za razem (niby koło ZBOWID je załatwiało) Bardzo szczęśliwy
Pokoik dwuosobowy. Wersal, tylko współlokator jakoś zawsze sprowadzał rozmowy do tego właśnie okresu (może przypadek?).
Po pewnym czasie obiekt któryw tym czasie należał do gminy został przeznaczony do generalnego remontu. Wykwaterowano ludzi, zaczeły się prace remontowe które polegały, że nie robi się nic i tak jest do dzisiaj.
Gościu niestety już nie żyje dalszego ciągu nie będzie. Był wiarygodny.
I co ty na to Question
z poważaniem Bardzo szczęśliwy

Czw 14 Kwi, 2005 11:07

Powrót do góry
....
Gość

Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Panowie sprawa skrytek to nie tylko mistrz Grundmann, fakt z jego inicjatywy ZABEZPIECZONO 90% zabytków Dolnego Śląska. Co do ukrywania to już w niektórych wypadkach sprawa staje się polemiczna. Okres zabezpieczania rozpoczął się po nalotach alianckich na miasta niemieckie było to już w roku 1942. Cenne zabytki wywożono z Poznania, Wrocławia i innych zagrozonych większych miejscowości do składnic muzealnych zorganizowanych na prowincji. W owym okresie dominowały zbiory państwowe. Dopiero zagrożenie ofensywa Sowiecką doprowadziło do nerwowego upychania zabytków i innych dóbr do skrytek. Na tym etapie nastąpiło właściwe ukrywanie. Zgromadzone w składnicach zabytki rozśrodkowywano i ukrywano w tajnych schowkach. Mimo to do opróżnianych składnic napływały nowe dobra coraz częściej z prowincji i kolekcji prywatnych. Przed nadejściem Rosjan składnice zapychały się napływającymi zabytkami, wiele z nich nie zdążono ukryć porzucając w nieładzie, właśnie te zbiory najczęściej i w pierwszej kolejności trafiały w ręce Rosjan. Tak było w Karpnikach. Tak było też w Międzurzeczu i w innych miejscach gdzie urządzono składnice. Historia ta dotyczy przedewszystkim zabytków. Mogło się zdążyć że w jednej i tej samej miejscowości chował jeszcze ktoś poza regionalnymi konserwtorami. Mogły być to dobra ponad państwowe, których ukrywaniem zajmowały się specjalne formacje wojskowe, mogły być to depozyty ludności (i tu przychylam się do wersji przytoczonej przez kolegę o ile rozmowy prowadzono z miejscowym policjantem), depozyty bankowe, SS czy nawet zapasy surowcowe, magazynowe itd.........
Wiele ukrytych fantów czeka na swych znalazców w miejscowościach z listy Grundmanna, gdzie już wyciągnięto jakieś depozyty. Znam przypadek, że coś tam wywiózł Kieszkowski i odfajkował pałac z tematu. Po jakimś czasie Niemiec zgłosił się na UB i zaklinał się, że wskaże miejsce gdzie Niemcy ukryli cenny ładunek. Posłuchano Niemca i spenetrowano wskazane pomieszczenia niestety nic nie znaleziono. Niemiec dostał baty i posiedział za wprowadzenie władz. Po ok. 20 latach zjawili się u niego przedstawiciele resortu obłaskawionego jeszcze raz wypytano i przeszukano miejsce (już teraz odkopując po przez lata uległo naturalnemu zasypaniu). Nic nie znaleziono. Papiery z dochodzenia w sprawie tej skrytki poszły w świat (do cywili, w środowisko eksploracyjne). Po kilku latach grupa ludzi znalazła skarb w miejscu gdzie wskazał Niemiec, za co niesłusznie go pobito, w miejscu gdzie dwie ekipy UB prowadziły swoje badania.

Czw 14 Kwi, 2005 11:48

Powrót do góry
kudi
Moderator
Captain

Captain





Posty: 1016
Pochwał: 1
Skąd: wawa
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

ciekawa historia Siwy,
nie podales jednak nazwy tej miejscowosci co utrudnia dyskuje. ale rozumiem. tajemnice chwilowo musza pozostac tajemnicami Uśmiech
tylko tak. napisales ze na liscie Grundmanna w tej miejscowosci byla 1 skladnica a w rzeczywistosci 2. Tylko skad ta wiadomosc bo to zasadnicze pytanie. Czy informacja pochodzi od tego czlowieka czy z innego zrodla? Jest na to potwierdzenie w dokumentach?
Z drugiej strony nie widze w tym nic dziwnego. Tym bardziej ze ta znana lista Grundmanna dotyczy miedzy 80 a 90 obiektow (widzialem 3 wersje tego spisu). Konczy sie zas na jesieni 1944. Mozna domniemywac ze pozniej rowniez tworzono skladnice i nie jest powiedziane ze w jednej miejscowosci nie moglo byc ich kilka.
Zdradze Ci na przyklad, ze znalazlem dokument ktory informuje ze w Grodzcu byla 3 skladnica, oprocz tych wymienionych na liscie Grundmanna - palacu i zamku.
Czlowiek mogl mowic prawde.
Pytanie jest tylko takie. Dlaczego 40 lat po wojnie sluzby sie interesowaly ta sprawa?

_________________
pozdr
robert_kudelski
...z nową stroną www.eksplorator.com,
używający sprzętu firmy PenElektonik

Czw 14 Kwi, 2005 11:49

Powrót do góry
....
Gość

Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Widzsz Kudi zamek w Grodżcu ma kilka tajemnic o ktorych wiedzą tylko nieliczni. Są trzy miejsca o łacznej kupaturze ok 200 m2, gdzie nikt nie zajrzał. Niestety zamek ma gospodarza i dotarcie do dwóch jest praktycznie nie możliwe. Były też na wzgórzu zamkowym dwa duże naturaklne doły, które po wojnie zasypano i wyrównano teren.
Laughing
Pisze tylko o zamku , a nie o pałacu

Czw 14 Kwi, 2005 12:02

Powrót do góry
....
Gość

Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Mało dodam, że wszystkie te miejsca są udokumentowane na planach i dokumentach, więc nie sa to opowieści jakiejś ciotki w sklepie.

Czw 14 Kwi, 2005 12:05

Powrót do góry
siwy
Major

Major





Posty: 1594
Pochwał: 3
Skąd: Wolsztyn / Użgorod
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

"kudi"ciekawa historia Siwy,
nie podales jednak nazwy tej miejscowosci co utrudnia dyskuje. ale rozumiem. tajemnice chwilowo musza pozostac tajemnicami Uśmiech
tylko tak. napisales ze na liscie Grundmanna w tej miejscowosci byla 1 skladnica a w rzeczywistosci 2. Tylko skad ta wiadomosc bo to zasadnicze pytanie. Czy informacja pochodzi od tego czlowieka czy z innego zrodla? Jest na to potwierdzenie w dokumentach?

Ja ją znam z opowieści tego człowieka, ale widziałem też jego korspodencję, z pewnym wydziałem zajmującym się tymi sprawami z końca lat 40.Późniejsze wizyty pewnych panów są faktem. Raz jeden byłem świadkiem takowej.
Mało tego panowie Ci przeprowadzili wizję lokalną na tym terenie. Mieszkańcy zadzwonili na wtedy jeszcze milicję, że włóczą sie jacyś dziwni goście i robią szkice i notatki. Gliniarze zjawili się od razu i z ryjem na smutnych panów ci im dali tak do wiwatu, że podkulili ogonki i w nogi. Dlatego napisałem właśnie, że to panowie ze służb. Bardzo szczęśliwy
Człowiek ten był bardzo wiarygodny.

Czw 14 Kwi, 2005 12:42

Powrót do góry
siwy
Major

Major





Posty: 1594
Pochwał: 3
Skąd: Wolsztyn / Użgorod
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Kudi napisał-
Dlaczego 40 lat po wojnie sluzby sie interesowaly ta sprawa?

Bo do tej miejscowości niemiaszki zaczeły urządzać pielgrzymki, ot i całe zakończenie Bardzo szczęśliwy
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że obiekt niszczeje coraz bardziej, a był naprawdę pięknym Exclamation

Czw 14 Kwi, 2005 12:47

Powrót do góry
kudi
Moderator
Captain

Captain





Posty: 1016
Pochwał: 1
Skąd: wawa
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

tak rozumiem ze interesowali sie nie bez powodu. skoro jednak nie byl to obiekt ukryty to trudno przypuszczac ze zlozonych w nim zabytkow nie wywiezli rosjanie, polacy czy szabrownicy. sprawa mogla miec wiec jeszcze "inne dno". przeciez panowie nie objechali wszystkich obiektow z listy grundmanna. musieli miec inna, ciekawa informacje.
_________________
pozdr
robert_kudelski
...z nową stroną www.eksplorator.com,
używający sprzętu firmy PenElektonik

Czw 14 Kwi, 2005 13:14

Powrót do góry
siwy
Major

Major





Posty: 1594
Pochwał: 3
Skąd: Wolsztyn / Użgorod
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Kudi- obiekt ukryty nie był, obszar wkoło obiektu też nieduży. Szabrownicy po takim czasie co mieli zabrać zabrali, cholera wie jakie informacje wypłyneły po latach. Zwłaszcza, że gościu o którym pisałem wyżej nigdy nie mówił co zostało ukryte. Chyba, sam za dokładnie nie wiedział. Bardzo szczęśliwy

Czw 14 Kwi, 2005 22:52

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki w tym forum
Możesz ściągać pliki w tym forum



Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum.
Redakcja magazynu "Inne Oblicza Historii" nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.