| | FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Rangi | Rejestracja | Profil | Wiadomości | Zaloguj
Linki | Ekipa | Regulamin | Galeria | Artykuły | Katalog monet | Moje załączniki

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 22, 23, 24, 25  Następny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Amica
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3604
Pochwał: 18
Skąd: Brenno
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

http://kwejk.pl/galeria/1760507/0/husaria-czyli-jacy-kiedys-bylismy-zajebisci.html#gallerypic Super
_________________
forum.historia.org.pl
Każdy dzień jest podróżą przez historię

Wto 23 Kwi, 2013 20:53

Powrót do góry
sargon1
Starszy szeregowiec

Starszy szeregowiec




Posty: 27
Skąd: Szczecin
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Raj, dla każdego znaczy coś innego... Wink

http://www.youtube.com/watch?v=FCXD5iPIfjw

Sob 27 Kwi, 2013 18:33

Powrót do góry
sargon1
Starszy szeregowiec

Starszy szeregowiec




Posty: 27
Skąd: Szczecin
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Nie pal już lepiej tego ziółka Bardzo szczęśliwy

http://www.youtube.com/watch?v=HNMq8XS4LhE&feature=share

Nie 28 Kwi, 2013 7:51

Powrót do góry
Amica
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3604
Pochwał: 18
Skąd: Brenno
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Dzisiaj śmiejemy się z .....Putina Super

Spotyka się Putin z Miedwiediewem.
- Słuchaj Dmitrij, trzeba coś zrobić z tymi różnicami w czasie, bo same gafy strzelam. Na przykład - dzwonię do Prezydenta Chin, żeby mu złożyć życzenia urodzinowe, a on mi mówi, że to dopiero jutro.
Przerywa mu Miedwiediew:
- Władimir, ja dzwonię do Tuska, żeby złożyć kondolencje, a on mi mówi, że jeszcze nie wystartowali!
Mr. Green
Do prezydenta Rosji przyszedł fryzjer. Strzyże go i zagaduje, w każdym zdaniu wymieniając słowo "Czeczenia". Putin najpierw próbuje ignorować gadanie, ale wkrótce staje się ono nieznośne. - Panie, jesteś pan z Czeczenii? Masz tam kogoś bliskiego? Coś pana wiąże z Czeczenią? - pyta zdenerwowany.
- Absolutnie nie - grzecznie odpowiada fryzjer.
- To dlaczego w kółko mówisz pan o Czeczenii?
- Bo za każdym razem, gdy wymawiam słowo "Czeczenia", włosy stają panu dęba, a to bardzo ułatwia strzyżenie...
Mr. Green
Bush i Putin kazali się zamrozić na 100 lat i jak już ich rozmrozili, to postanowili zobaczyć jak wygląda świat. Więc idą ulicą i nagle Putin zobaczył, że na ziemi leży gazeta, więc ją podnosi i czyta. Nagle zaczyna się śmiać, wtedy go Bush pyta:
- Czemu się śmiejesz?
Na to Putin:
- Tu piszą, że USA stało się państwem komunistycznym.
Na to zirytowany Bush wyrywa Putinowi gazetę i też zaczyna ją czytać, po chwili on zaczyna się śmiać. Wtedy Putin go pyta:
- Czemu się śmiejesz?
Na to Bush:
- Bo tu piszą, że wybuchły zamieszki na granicy polsko-chińskiej.
Mr. Green
W Rosji powstał projekt, żeby zmienić flagę z niebiesko-biało-czerwonej na czerwoną, jak za starych dobrych czasów. Informacja rozeszła się błyskawicznie. Do Putina dzwoni telefon:
- Tu prezes The Coca-Cola Co. W związku z Waszymi planami, mamy dla państwa propozycję. Jeżeli na waszej fladze umieścicie nasze logo, całemu waszemu rządowi fundujemy dwuletnie pensje.
Putin odpowiada:
- Ciekawa propozycja, przemyślimy to i skontaktujemy się z Wami.
Kończy rozmowę, po czym dzwoni do Saszy:
- Sasza, słuchaj, kiedy dokładnie kończy się nam umowa z Aquafresh?
Mr. Green



Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

_________________
forum.historia.org.pl
Każdy dzień jest podróżą przez historię

Sob 04 Maj, 2013 21:09

Powrót do góry
Amica
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3604
Pochwał: 18
Skąd: Brenno
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Cytat do przemyślenia Piwo
„- (...) Jak Niemcowi powiesz "zakazane", to znaczy "zakazane". Jak Ruskiemu to powiesz - to samo. Spróbuj powiedzieć to Polakowi. "Zakazane" to są dla niego od razu trzy możliwości: częściowo zakazane i trzeba ściemniać, zakazane, ale nie do końca, tak jakby zakazane i niezakazane jednocześnie. I najprostsza możliwość. Zakazane? Aha, to znaczy nikt nic nie wie i rób, co chcesz.
- Jezu Chryste, nigdy nie zrozumiem tego narodu. Jak wyście przetrwali tyle wieków?
- Właśnie dzięki temu.”


Andrzej Ziemiański Ucieczka z Festung Breslau

_________________
forum.historia.org.pl
Każdy dzień jest podróżą przez historię

Nie 05 Maj, 2013 13:23

Powrót do góry
panc
Moderator
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3100
Pochwał: 29
Skąd: W-wa ,Pl. Na Rozdrożu 2 m. 183
Archiwum: Grzegorz Gąsienica-Poszepszyński
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

The Hang - Mexican Radio (Wall of Voodoo cover) :

https://www.youtube.com/watch?v=nsMCh2Adn1w

_________________
Ministry, Animosity :

https://www.youtube.com/watch?v=L2ayask8pck&list=RDL2ayask8pck



Svoboda je prevara, zakufana prevara

Wto 14 Maj, 2013 8:15

Powrót do góry
czarny olek
Porucznik

Porucznik





Posty: 707
Pochwał: 1
Skąd: obecnie Belfast, poprzednio Szczecin
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Wietnam, Amerykanie biorą do niewoli kilkunastu żołnierzy Wietkongu. Jeden z nich wygląda jakoś inaczej, niż pozostali. Dużo wyższy, barczysty, płowa czupryna, pucułowata gęba... zaczynają go uważnie oglądać ze wszystkich stron, trwa to długo, wreszcie poirytowany jeniec odzywa się do nich: a wy szto duraki? Kitajca nie wideli?
Bardzo szczęśliwy

Pią 17 Maj, 2013 0:46

Powrót do góry
panc
Moderator
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3100
Pochwał: 29
Skąd: W-wa ,Pl. Na Rozdrożu 2 m. 183
Archiwum: Grzegorz Gąsienica-Poszepszyński
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

pozdr


Opis załącznika:

_________________
Ministry, Animosity :

https://www.youtube.com/watch?v=L2ayask8pck&list=RDL2ayask8pck



Svoboda je prevara, zakufana prevara

Czw 23 Maj, 2013 16:58

Powrót do góry
Amica
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3604
Pochwał: 18
Skąd: Brenno
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

oj przydałoby się wyjechać w takie Bieszczady Kciuk do góry

póki co, z kogo tym razem się śmieje cały internet? Z Pani Pawłowicz i Pani Grodzkiej (vel Pana Bęgowskiego) Mr. Green



Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

_________________
forum.historia.org.pl
Każdy dzień jest podróżą przez historię

Czw 23 Maj, 2013 18:49

Powrót do góry
seth
Użytkownik zbanowany

Użytkownik zbanowany




Posty: 7603
Pochwał: 35
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

W podobnym klimacie.....

Dzwoni Palikot do Biedronia i pyta;

-Gdzie jesteś ? Na Grodzkiej czy w Kaliszu ?? Laughing

Czw 23 Maj, 2013 19:41

Powrót do góry
panc
Moderator
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3100
Pochwał: 29
Skąd: W-wa ,Pl. Na Rozdrożu 2 m. 183
Archiwum: Grzegorz Gąsienica-Poszepszyński
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Gotujemy z Christoperem Walkenem (krej-zi) :

https://www.youtube.com/watch?v=J06BU6Fj6Qs

pozdr

_________________
Ministry, Animosity :

https://www.youtube.com/watch?v=L2ayask8pck&list=RDL2ayask8pck



Svoboda je prevara, zakufana prevara

Sro 29 Maj, 2013 4:11

Powrót do góry
krakus57
Użytkownik zbanowany

Użytkownik zbanowany






Posty: 2561
Pochwał: 16
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

PT seth Szalom Amon

Cenię żarty intelektualne - skojarzeniowe bez wulgaryzmów . Jeden z moich ulubionych.t Trochę długi i musi być dokładnie opowiedziany:

Stwórca udaje się na coroczna inspekcję swego Królestwa . Zadowolony , bo w Niebie porządek , Czyściec również wzorowo zarządzany - zostaje jeszcze Piekło do inspekcji.
Przybywa , Szatan z Diabłami funkcyjnymi witają kornie właściciela i zaczyna się inspekcja. Stwórca nie może się nadziwić wprost wzorowemu porządkowi. Narzędzia tortur w idealnym stanie ,Zapasy paliwa zgromadzone. Ogień prawidłową ma temperaturę . Wszystkie kotły w pomieszczeniach pogrupowane geograficznie , poszczególne oznaczone znakami narodowymi . Przy każdym stoi ekipa dyżurnych Diabłów. Kotły i pokrywy lśnią czystością , idealna cisza czasem przerywana jakimś jękiem i słuchać tylko bulgoczącą smołę. Zadowolony Stwórca , gratulując dobrej pracy i pyta się jak dają sobie rady . Szatan wyjaśnia ,że ze skazańcami nie ma kłopotu , bo wykonują wszystkie polecenia nie chcą pogorszyć sobie bytu : reperują kotły , dbają sami o porządek , opał , temperaturę, straż diabelska jest w poważaniu itd . Zatem kieruje się do wyjścia i nagle z jakiegoś miejsca Piekła do uszu stwórcy dobiegają wrzaski. Stwórca wyrażnie zdenerwowany ,że Diabły chcą go oszukać woła Szatana i każe się tam zaprowadzić. Skonfundowany przywódca Piekła , próbuje tłumaczyć , ze to nic takiego , i wcale taki stan nie zakłóca rytmu pracy wiecznej. Niestety Stwórca jest stanowczy. Idą razem aż w w zupełnym odludziu piekła , w miarę jak się do niego zbliżają słuchać wrzaski , harmider , przekleństwa . Wreszcie oczom ich pokazuje się zupełnie zdezelowany kocioł bez pokrywy - nie oznakowany , palenisko częściowo wygaszone. Smoła prawie zastygła . Jakieś oblepione ludziki kłócą się i przepychają . wrzask , przekleństwa . Na dodatek nie widać żadnej straży diabelskiej wokoło. Stwórca zdenerwowany pyta co to znaczy . Szatan spokojnie objaśnia.
To nic takiego . Na początek próbowaliśmy zastosować tu nasz Piekielny Regulamin . Ale powodowało to rozruchy , powstania skazańców ,wymagało to interwencji i zatrudnienia większej ilości straży. Zresztą po doprowadzeniu do jakiegoś stanu spokoju , zaczynały się kłopoty gospodarcze. skazańcy absolutnie nie chcieli pracować i słuchać. Robili co chcieli . Zatem zaczęliśmy im dawać swobodę w ich zachowaniu. Poskutkowało to tym ,że obniżyliśmy koszty utrzymania tego kotła .Oni są mistrzami w improwizacji , obojętnie jakiej . Wystarczy tylko ich chwalić i okłamywać . Wierzą we wszystko co powie obcy . Stwórca słucha w napięciu i pyta : Ale tu nie ma waszej straży , wszak mówiłeś że wzniecają powstania , buntują się . Mogą uciec i zakłócić porządek niebios. szatan uśmiechnął się protekcjonalnie i odrzekł Stwórcy : Nie ma obawy , nie uciekną . Tu jeden drugiego pilnuje ,żeby mu nie było lżej . Czy wiesz ,że sami stworzyli sobie jeszcze lepszy model piekła niż ty wymyśliłeś a myśmy opracowali technologię . Mało , oni ciągle je ulepszają. To jest genialne . Nie mamy tu nic do roboty - dlatego się tym kotłem nie interesujemy wogóle . Zamyślił się Stwórca i zapytał : A długo tak trwa ? A od ponad tysiąca lat -odparł herszt Piekieł. No to trzeba tu zrobić porządek - nakazał Stwórca. Panie Wszechmocny - zawołał Szatan padając na kolana : wszystko tylko nie to . Tutaj jest porządek tylko a rebours . A i Ty i my mamy spokój . No właściwie masz rację - niech tak będzie - i skierował się do wyjścia z Czeluści. Po drodze chwile przystanął i zapytaj : A jaka to nacja ? . Diabeł zaszokowany niewiedza ą Stwórcy pospieszył z wyjaśnieniem : Taż to Naród który , za patronkę wybrał sam sobie matkę twego syna czyż nie wiesz ? Aaa to Polacy - przypomniał sobie Stwórca i dokończył : No , za takie przywiązania trzeba im to wynagrodzić i ulżyć ich doli , bom nieskończonym Miłosierdziem- jak wiesz . Zatem pozwolimy im na zachowanie tradycji Narodu szczególnie tutaj bo nadziei tu nie ma . U mnie jest wieczność a ten Naród to ceni.

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=yLWt5kSBOu4

https://www.youtube.com/watch?v=HvZqu0tsFM0

https://www.youtube.com/watch?v=eq-cc_niPjQ&list=FLnSHul9TjNAqd-skCF67rrg&index=85

Sro 29 Maj, 2013 10:38

Powrót do góry
UNKASO
Major

Major





Posty: 1604
Pochwał: 2
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Coś z klasyki wschodu, może nie każdy widział. Oj, pewnie zabolało!

http://www.youtube.com/watch?v=GTNAe1dm4_8

Nie 02 Cze, 2013 12:46

Powrót do góry
xnitro
Pułkownik

Pułkownik





Posty: 4062
Pochwał: 6
Skąd: wroclaw
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Jak na imię miał Hitler?


Opis załącznika:

_________________
bierzcie, a będzie wam dane
______________________________________
Niemieckie odznaki i odznaczenia na sprzedaż:
https://forum.ioh.pl/viewtopic.php?t=26411&start=0

Pon 03 Cze, 2013 17:32

Powrót do góry
Amica
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3604
Pochwał: 18
Skąd: Brenno
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Z kogo tym razem się śmiejemy? Z Hani się śmiejemy Mr. Green





[img]http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2013/06/65cde687f0c6a33fa8f1f77f7de6ff96_original.jpg?1372419034[/img]

_________________
forum.historia.org.pl
Każdy dzień jest podróżą przez historię

Pią 28 Cze, 2013 16:33

Powrót do góry
Groteska
Kapitan

Kapitan





Posty: 1318
Pochwał: 2
Skąd: Melbourne
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Zamieszczam tą wiadomość tutaj bo zasługuje być w dziale rozrywki:
Dwa Nigeryjskie zespoły piłki nożnej zostały zawieszone przez swoją federacje po tym jak w meczach o wejście do następnej ligi - gdy oba zespoły były na takiej samej ilości punktów - odniosły niesamowite zwycięstwa: Plateau United Feeders wygrali 79-0 z Akurba FC (strzelając 72 bramki w drugiej połowie) a Police Machine FC wygrało 67-0 z Bubayaro (61 bramek w drugiej połowie). Uwzględniając te rezultaty to Plateau United Feeders mieli by przejść poprzez korzystniejszą różnice bramek. Oczywiście kryminalna inwestygacja się już rozpoczęła. Za BBC Sport.



Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:
Tak coś ostatnio o tym serialu było...

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:
Wokalista tak się wczuł że dał z siebie dosłownie wszystko...

Opis załącznika:
To się nazywa być odważną i oddaną dla tego co się lubi...

Opis załącznika:
Logiczne...

_________________
Ciało Pinokia leżało na ziemi, a nad nim w złowieszczym kluczu krążyły dzięcioły.

"Pokój! Pokój między narodami!! Pokój wszystkim ludziom dobrej woli!!!" wrzeszczał - ze swego bunkra - Adolf Hitler pod koniec kwietnia 1945 roku...

Sro 10 Lip, 2013 11:36

Powrót do góry
gregski
Podporucznik marynarki

Podporucznik marynarki





Posty: 290
Skąd: Prosto z morza
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Rozmawia dwóch kumpli:
-Wiesz, kupiłem żonie futro i nie odzywa się do mnie trzeci tydzień!
-Ojej! Dlaczego?
-Taka była umowa...

_________________
Zerknijcie: http://forum.historia.org.pl/

Sro 10 Lip, 2013 17:10

Powrót do góry
Amica
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3604
Pochwał: 18
Skąd: Brenno
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Tymczasem w rosyjskim parlamencie...
_________________
forum.historia.org.pl
Każdy dzień jest podróżą przez historię

Pią 02 Sie, 2013 16:39

Powrót do góry
panc
Moderator
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3100
Pochwał: 29
Skąd: W-wa ,Pl. Na Rozdrożu 2 m. 183
Archiwum: Grzegorz Gąsienica-Poszepszyński
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

A po uciążliwej pracy trzeba odreagować :

http://www.youtube.com/watch?v=94dryx92Q6k


****

pozdr



Opis załącznika:

_________________
Ministry, Animosity :

https://www.youtube.com/watch?v=L2ayask8pck&list=RDL2ayask8pck



Svoboda je prevara, zakufana prevara

Sro 07 Sie, 2013 2:36

Powrót do góry
Amica
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3604
Pochwał: 18
Skąd: Brenno
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

różności Mr. Green


Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

_________________
forum.historia.org.pl
Każdy dzień jest podróżą przez historię

Czw 08 Sie, 2013 22:18

Powrót do góry
groszek
Generał brygady

Generał brygady





Posty: 6460
Pochwał: 5
Skąd: Gd.
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Ku przestrodze Wink

Do szpitala trafił facet, któremu trzeba było odciąć obrączkę wetkniętą na
penisa po tym, jak jego kochanka odkryła ją w kieszeni jego spodni. Tak się
wściekła, że wetknęła ja na jego penisa, kiedy spał.
Nie wiadomo, co było gorsze:
1. Fakt, że kochanka dowiedziała się, że jest żonaty.
2. Wyjaśnienie żonie, skąd obrączka wzięła się na penisie.
3. Odkrycie, że obrączka pasuje też na penisa.

...................... Wink

_________________
Jest nad zatoką dąb zielony,
Na dębie złoty łańcuch lśni;
I całe noce, całe dni
Wędruje po nim kot uczony...

Sob 10 Sie, 2013 22:20

Powrót do góry
Groteska
Kapitan

Kapitan





Posty: 1318
Pochwał: 2
Skąd: Melbourne
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Stirlitz był pijany. Siedział przy stole w radzieckim mundurze, w spiczastej czapce „budionnówce” i w ciepłych walonkach. Na stole stała butelka wódki, leżał kawał słoniny i kiszone ogórki. Stirlitz śpiewał rosyjskie pieśni. Naprzeciwko, z opuszczoną głową, siedział Müller i w zamyśleniu spoglądał na Stirlitza. Tego dnia Stirlitz był tak bliski dekonspiracji, jak jeszcze nigdy przedtem...

– Stirlitz, jesteście Żyd! – stwierdził nagle Müller.
– No co wy, ja ruski – odparł Stirlitz.
– A ja niemiecki – przyznał się Müller.

Stirlitz od dwóch dni nie pojawiał się w pracy. Gestapowcy, wysłani na poszukiwania, odnaleźli go w jego willi, nieprzytomnego, leżącego na podłodze pośród pustych butelek po wódce. Na stoliku obok lampy leżał szyfrogram:
– Zadanie wykonane, możecie się zrelaksować.

Stirlitz, wychodząc z baru, poczuł silne uderzenie w potylicę. Szybko odwrócił się – to był asfalt.

Stirlitz wyszedł z piwiarni, upadł twarzą w błoto i zasnął. Za 15 minut obudzi się, wstanie i znowu zacznie ciężko pracować – da o sobie znać latami wypracowywany refleks.


Berlin. Kancelaria Rzeszy. Wchodzi Himmler do sekretariatu, łapie sekretarkę za dłoń. Ona się cała rozpływa w skowronkach.
– Jutro złapię panią za coś innego!
Wychodzi. Nazajutrz wchodząc do sekretariatu łapie ją za pierś.
– Jutro złapię panią za coś innego!
Wychodzi. Następnego dnia Himmler wchodzi do sekretariatu. Na biurku leży kartka:
– Za chuja mnie nie złapiesz. Isajew.

Gestapo obstawiło wszystkie wyjścia, ale Stirlitz je przechytrzył. Uciekł wejściem.

Idąc ulicami Berna Stirlitz zauważył, jak bezdomny pies podniósł nogę. Była to noga profesora Pleischnera.

– Jak wy się naprawdę nazywacie?
– Tichonow – odpowiedział Stirlitz.
– A wy?
– Broniewoj.
– No, Müller, wkopaliście się!


Po całodziennym dniu ciężkiej służby dla dwóch konkurencyjnych tajnych służb zmęczony Stirlitz wrócił do domu. Usiadł w fotelu i położył głowę na stole. Była to głowa Holtoffa.

Stirlitz i Kathe spacerują po parku. Nagle padają strzały. Kathe pada. Krew tryska. Stirlitz, polegając na swym instynkcie, momentalnie zaczyna coś podejrzewać.

Stirlitz kopnięciem otworzył drzwi i na palcach, cichutko, zbliżył się do czytającego gazetę Müllera.

Stirlitz mozolnie czołgał się plackiem środkiem szerokiej arterii miejskiej. U góry, na przewodach tramwajowych, siedział Müller i udawał, że czyta gazetę...

Stirlitz nie lubił uczestnictwa w masowych egzekucjach. Ale nie wypadało odmówić, gdy koledzy zapraszają na imprezę.

– Stirlitz, powiedzcie proszę...
– Proszę – odpowiedział Stirlitz, chcąc szybko udzielić odpowiedzi.

Szybkościomierz samochodu Bormanna pokazywał 120 km/h. Obok szedł Stirlitz, udając, że nigdzie się nie śpieszy.

– Jak natychmiast nie powiesz, co wiesz, to założymy ci na łeb onucę radzieckiego oficera! – zagroził Müller.
Stirlitz tylko się uśmiechnął, ta tortura była mu niestraszna. A poczucie bliskości Ojczyzny jeszcze bardziej dodawało mu sił.

– Mam dla was, Stirlitz, dwie wiadomości. Jedną dobrą, a drugą złą. Od której zacząć? – powiedział Müller.
– Od dobrej – powiedział Stirlitz.
– Radiotelegrafistka Kathe wszystko wyśpiewała!
– A ta zła?
– Nie nam, ale twojej żonie.

Nowy Rok 1945. Prezydent Roosevelt wysyła telegram do Stalina: „Obyśmy w tym roku wypieprzyli Niemców!”
Stalin odpisał: „Nasz berliński agent już zaliczył Evę Braun.”

– Panie Stirlitz! Kiełbasę je się nożem i widelcem, a nie ręką – powiedział pastor Schlag do Stirlitza w czasie rozmowy w restauracji.
Ale Stirlitz wiedział, że radziecki wywiadowca musi być sobą i nie może ulegać sugestiom.

Przemęczony pracą wywiadowczą Stirlitz miał koszmary senne. Śniło mu się, że w nocy Müller go gwałci. Ale tylko Müller wiedział, że to nie był sen.

Stirlitz energicznie wtargnął do gabinetu Hitlera.
– Czego chcesz? – zapytał Hitler.
– Ciebie! Tylko ciebie draniu! – krzyknął Stirlitz.
– To ty też? – spytał Hitler, po czym przeczesał grzywkę, przygładził wąsik i rozpiął spodnie.

– Trzeba poważnie zastanowić się, co będzie po wojnie – powiedział Müller. – Himmler jest zgrany, może warto trzymać z Bormannem? – dodał.
– Jesteś dobry chłop, Müller – powiedział Stirlitz. – Załatwię ci robotę w StaSi.

_________________
Ciało Pinokia leżało na ziemi, a nad nim w złowieszczym kluczu krążyły dzięcioły.

"Pokój! Pokój między narodami!! Pokój wszystkim ludziom dobrej woli!!!" wrzeszczał - ze swego bunkra - Adolf Hitler pod koniec kwietnia 1945 roku...

Sob 21 Wrz, 2013 16:10

Powrót do góry
Groteska
Kapitan

Kapitan





Posty: 1318
Pochwał: 2
Skąd: Melbourne
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Ciąg dalszy nastąpił:

Gdy Stirlitz był u Müllera w gabinecie, ten nagle krzyknął:
– Stirlitz, ty masz czerwone majtki!
– Jak wie, że mam czerwone majtki, to wie, że jestem komunistą – pomyślał Stirlitz.
– Tak, jestem komunistą!
– Co ty mi tu pieprzysz, Stirlitz? Zapnij lepiej rozporek! – powiedział Müller.

Himmler pyta Kaltenbrunnera:
– Skąd się wzięła ta wielka szafa koło wejścia do mojego gabinetu? I dlaczego w nocy wybudowano podstację transformatorową tuż koło gmachu RSHA?
– Obawiam się, że to Stirlitz zainstalował radziecką aparaturę podsłuchową.


Müller postawił przed Stirlitzem 10 litrów wódki.
– Wpadłem – pomyślał Stirlitz.

– No i co, Stirlitz? Poznajecie te rękawiczki? – triumfalnie spytał Müller.
Stirlitz poznał rękawiczki. Poznałby je natychmiast spośród tysięcy innych. Były zrobione ze skóry zdartej z pastora Schlaga.

Stirlitz szedł przez Reichstag pijany w trzy dupy i w rozchełstanym mundurze. Dziś, 23 lutego, w dniu Armii Radzieckiej, chciał wyglądać jak prawdziwy radziecki oficer.

Stirlitz szedł ulicami Berlina, coś jednak zdradzało w nim szpiega: może czapka-uszatka, może przypięty do piersi rosyjski order, a może ciągnący się za nim spadochron?

Stirlitz szedł ulicami Berlina w radzieckim mundurze. Obok przemknęli SS-mani na motocyklach.
– Rockersi – pomyślał Stirlitz.
– Jakiś punk – pomyśleli motocykliści.

Tajna narada w Kancelarii Rzeszy. Nad mapą pochylają się Hitler, Himmler i reszta zgrai. Nagle do pomieszczenia wchodzi Stirlitz. Wyjmuje miniaturowy rosyjski aparat szpiegowski wielkości cegły, ważący 12 kg, i z wysiłkiem zaczyna fotografować wszystkie tajne plany. Potem kładzie na stole 2 pomarańcze i wychodzi.
– Kto to jest?! – syczy Hitler.
– Eee... to Stilritz. Ten piekielny rosyjski szpieg – mruczy Himmler.
– Czemu go nie aresztujesz?
– Nie ma sensu – wzdycha Himmler. – I tak się wykręci. Powie, że przyniósł pomarańcze.

– Wy się, Stirlitz, jeszcze doigracie przez te odciski palców! - gniewnie rzekł Müller.
– Jakie odciski, Gruppenführer? Te na szklance, na telefonie czy na walizce z radiostacją?
– Nie w tym rzecz. Pożyczyłem wam kilka DVD z pornolami, a wy oddaliście tak pobrudzone paluchami, że mój odtwarzacz ich nie czyta!

Bormann wsiadł do Mercedesa prowadzonego przez Stirlitza. Stirlitz dał gazu. Borman ścisnął nos i wyskoczył z Mercedesa.

Spacerując ulicami Berna Stirlitz natknął się na szczątki profesora Pleischnera.
– Złapali go i się rozpruł – pomyślał Stirlitz.

Spacerując ulicami Berna Stirlitz zauważył, jak bezdomny pies podniósł nogę. Była to noga profesora Pleischnera.

Stirlitz spacerował po lesie. Podszedł do rozłożystego dębu i zerwawszy z niego największą kwitnącą gałązkę, złupał z niej korę. Było niestety za późno. Wysłany przez Centralę nowy radiotelegrafista Siergiej już nie oddychał...

– Stirlitz to sowiecki agent – rzekł Müller do Schellenberga.
– Musimy go zdemaskować. Jak wejdzie, proszę go uderzyć polanem w głowę. Jeśli jest Rosjaninem, zaraz się wygada.
Po chwili wszystko przebiegło według zaplanowanego scenariusza:
– Ach, j... twoju mat! – zaklął Stirlitz.
– Ubit! – rozkazał Müller.
– Ciszej, towarzysze – syknął Schellenberg – Niemcy dokoła!

Himmler capnął Stirlitza podczas robienia zdjęć planom wojennym.
– Stirlitz, wiem że jesteście Rosjaninem...
– Wcale nie! To Bormann wymyślił, oszust jeden, bliadź, sabaka w paszczu jebana, job w żopu jewo mać!
I w ten sposób, przez Bormanna, o mało nie doszło do dekonspiracji Isajewa.

Kto to jest? Rosjanin i szpieg. Dobrze mówi po niemiecku, służy w Niemczech dla ZSRR, dostaje radzieckie medale. Najbardziej ceni sobie niemieckie limuzyny. Wysportowany, twardziel. Podarował jednemu facetowi narty ale ten nie umiał na nich jeździć. Kto to taki? Stirlitz? Nie, Putin.

Kwiecień 1945 roku. Klęska Niemiec widoczna jak na dłoni... Hitler włóczy się po Kancelarii Rzeszy i wszędzie widzi ten sam obrazek: oficerowie chleją na umór i nikt nie zwraca uwagi nawet na swojego führera. Ale zachodząc w jeden z korytarzy napotyka Stirlitza, który siedzi za stołem i pracuje. Spostrzegłszy głowę III Rzeszy, Stirlitz pręży się, zamaszyście wyciąga rękę i wykrzykuje:
– Heil Hitler!
W odpowiedzi Hitler zmęczonym głosem odpowiada:
– Maksymie Maksymowiczu, chociaż ty jeden nie robiłbyś sobie ze mnie jaj...

Po wojnie porucznik Hans Kloss spotyka się ze swoim byłym szefem, sturmbannführerem Stirlitzem, wspominają dawnych towarzyszy broni:
– A co tam u Richarda Sorge, szefie? – zapytał Kloss.
– Niestety, zginął. Nie wrócił z Centrali w Moskwie – ze smutkiem odparł Stirlitz.

Stirlitz ukradkiem karmił niemieckie dzieci. Od ukradka dzieci puchły i umierały.

Pastor Schlag powoli ruszył na nartach w kierunku granicy.
– Nie będzie mu łatwo – pomyślał Stirlitz.
Fakt, był już koniec kwietnia.

Stirlitz spacerował po Berlinie wieczorową porą. Koło jednej z kawiarni zauważył grupkę wyzywająco ubranych pań.
– Blad'i– pomyślał Stirlitz.
– Pułkownik Isajew – pomyślały kurwy.

Stirlitz wszedł do gabinetu Müllera i zauważył, że nikogo nie ma. Podszedł do sejfu i pociągnął za uchwyt aby się przekonać, czy się nie otworzy. Po upewnieniu się, że jest sam, wyciągnął broń i wystrzelał cały magazynek, ale sejf ani drgnął. Następnie położył granat ręczny pod sejfem i wyrwał zawleczkę. Gdy dym opadł, Stirlitz jeszcze raz spróbował otworzyć sejf. I znów bez powodzenia.
– Hmmm... – doświadczony oficer wywiadu wreszcie wywnioskował. – Musi być zamknięty.

Stirlitz z troską patrzył w ślad za swoim łącznikiem, przedzierającym się na nartach przez granicę.
– Czeka go piekielnie trudne zadanie – pomyślał.
Lipiec 1944 roku dobiegał końca.

Stirlitz zobaczył, jak banda wyrostków pompuje kota benzyną. W końcu kot się wyrwał, przebiegł kilka metrów i upadł.
– Widocznie benzyna się skończyła – pomyślał Stirlitz.

W poniedziałek Stirlitza wyprowadzono z celi, aby go rozstrzelać.
– Taaak, ciężko zaczyna się ten tydzień – pomyślał Stirlitz.

Stirlitz przechadza się wieczorem po mieście. Zobaczył ładne, skąpo ubrane dziewczę pod latarnią.
- k***a - pomyślał sobie Stirlitz.
- Sam jesteś k***a - pomyślał sobie Bormmann.

Stirlitz siedzi w swoim gabinecie. Ktoś puka.
– To Bormann – myśli Stirlitz.
– Tak, to ja – myśli Bormann.

_________________
Ciało Pinokia leżało na ziemi, a nad nim w złowieszczym kluczu krążyły dzięcioły.

"Pokój! Pokój między narodami!! Pokój wszystkim ludziom dobrej woli!!!" wrzeszczał - ze swego bunkra - Adolf Hitler pod koniec kwietnia 1945 roku...

Sob 21 Wrz, 2013 16:55

Powrót do góry
Amica
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3604
Pochwał: 18
Skąd: Brenno
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Jak co roku rozdano Antynoble. Mr. Green Łukaszenka i krowa górą Super
http://www.nawiedzeni.pl/rozdano-antynoble-2013/

_________________
forum.historia.org.pl
Każdy dzień jest podróżą przez historię

Czw 26 Wrz, 2013 22:39

Powrót do góry
Amica
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3604
Pochwał: 18
Skąd: Brenno
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Ciekawostka


Opis załącznika:

_________________
forum.historia.org.pl
Każdy dzień jest podróżą przez historię

Wto 01 Paź, 2013 18:47

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 22, 23, 24, 25  Następny Strona 23 z 25

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki w tym forum
Możesz ściągać pliki w tym forum



Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum.
Redakcja magazynu "Inne Oblicza Historii" nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.