| | FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Rangi | Rejestracja | Profil | Wiadomości | Zaloguj
Linki | Ekipa | Regulamin | Galeria | Artykuły | Katalog monet | Moje załączniki

Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tarcho
Podporucznik

Podporucznik




Posty: 277
Skąd: Warszawa
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

To was trochę zdziwię Wink Ukraińców akurat lubię.. paru poznałem , każdy odnosił się do mnie , do nas z szacunkiem. Nikt nie poruszał trudnych tematów , ogólnie zauważyłem że oni mało rozgrzebują. Biorę na poprawkę że tutaj część winy wyszła z naszej strony... Ukraińcy przez wiele lat zrobili więcej dla Rzeczypospolitej niż Litwa. Np tworzyli jakiegoś rodzaju ostatni bastion na wschodzie ile razy nam tam pomagali ?? Niestety dobrze od pewnego momentu ich nie traktowaliśmy , dużo gorzej niż Litwinów. A może trzeba było inaczej , zacisnąć trochę naszych magnatów , dać Ukrainie więcej suwerenności. Może wtedy nie poszli by w stronę Moskwy , zresztą byli skutecznie przez nią podjudzani... jak na tym wyszli każdy widzi , oni zresztą też zdają sobie sprawę. Na moje oko oni trochę w pewnym momencie pogubili się w którą stronę mają iść... naszej winy też w tym sporo. Błędy historii ot tyle. To że istniało sobie takie UPA , też wina historycznej rozterki... walka o jakąś niepodległość. Tylko skupiona ne w tą stronę co trzeba. Bierzmy też pod uwagę że duża część członków UPA , to element , bandyci , watażkowie. Skutecznie podkręceni przez Niemców... Oczywiście nie usprawiedliwiam ich. To że teraz pojawiają się tam świry które gloryfikują tą organizację to inna sprawa... Tacy ludzie byli i będą nie patrzmy przez nich na całą Ukrainę.

Co do obecnej Ukrainy to mam zupełnie inny obraz... jako fajnego narodu z którym warto dobrze żyć. Z prostej przyczyny , oni patrzą na nas inaczej niż kiedyś. Są nam wdzięczni za pomoc dyplomatyczną , wsparcie Nato , Ue czy pomarańczowej rewolucji.. Trochę obawiajają się że pojawią się Polacy z kasą i roszczeniami o ziemie itp , dlatego nie możemy popełnić tego błędu co Niemcy w stosunku do nas. Chciałbym po prostu kiedyś wsiąść w samochód , pojechać na Ukrainę , zobaczyć Kamieniec Podolski czy Chocim. I chciałbym zostać tam dobrze przyjęty... na razie jesteśmy na dobrej drodze. Mam nadzieje że Euro nam w tym pomoże , więc nie spieprzmy tego Wink

PS szkoda że nikt nie wpadł na to że jeden z meczy np otwarcie mógłby być we Lwowie... fajnie by było.

Sob 07 Lip, 2007 18:24

Powrót do góry
de Villars
Moderator
Generał dywizji

Generał dywizji





Posty: 8072
Pochwał: 6
Skąd: Kraków
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Wiesz Tarcho, mam bardzo podobne odczucia. Byłem swego czasu na Ukrainie, i Ukraińcy dali mi się poznać jako barzdo sympatyczni, kulturalni i życzliwi ludzie. Dużo bardziej nam życzliwsi niż ci Litwini, z którymi w ogóle nie idzie się dogadać... Różnego rodzaju antagonizmy między Polakami a Ukraińcami, odwołujące się do wydarzeń z przeszłości są chyba sztucznie podsycane przez klientów w rodzaju Juszczenki ("pomarańczowa rewolucja" to moim zdaniem akurat kompromitacja i haniebny błąd Polski), którzy na dziadkach z UPA usiłują zbijać polityczny kapitał.
_________________
Dmą w rogi zaklęte
Dudni ziemia, kurz staje
Jako burze w szale
Idą, idą Wandale!
Szaleją topory
Dzicy jako zwierzory
Szpony bogów w szale
Idą, idą Wandale!

Sob 07 Lip, 2007 18:36

Powrót do góry
szponiasty
Redakcja
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3194
Pochwał: 2
Archiwum: APwB / OKBZN
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Pamiętajmy panowie wojna była prawie 70 lat temu , czas mija - a palantów nie brakuje i u nas. Ja jutro lecę do Kijowa , pierwszy raz - zobaczymy.

ps: ukraińców znam też kilku , i są bardzo ok

Pragnę się podzielić pewną informacją , zaintrygowała mnie bardzo. Może to propaganda , może coś w tym jest - nie wiem dlatego proszę poddać to pod rozwagę. Oczywiście nie jestem rewizjonistą i mam określony stosunek do UPA i OUN - to wiecie. Lecz być może jest coś w tym, co i tak nic nie zmienia. No dobra napiszę o co mi chodzi.

Kojarzycie zdjęcie z dziećmi przywiązanymi do drzewa drutem kolczastym, bardzo znane - podobno pochodzi z 1923 roku.

Sob 07 Lip, 2007 22:58

Powrót do góry
DOMARASC
Porucznik marynarki

Porucznik marynarki




Posty: 592
Skąd: Sztutowo
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

szponiasty napisał:
Kojarzycie zdjęcie z dziećmi przywiązanymi do drzewa drutem kolczastym, bardzo znane - podobno pochodzi z 1923 roku.


Kojarzę. Daję link:
http://www.rzeczpospolita.pl/news.rol?newsId=1680

Sob 07 Lip, 2007 23:04

Powrót do góry
de Villars
Moderator
Generał dywizji

Generał dywizji





Posty: 8072
Pochwał: 6
Skąd: Kraków
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Pierwsze słyszę Rolling Eyes zawsze było opisywane jako pochodzące z masakr na Wołyniu dokonywanych na Polakach w 1943 r. Tak czy siak, jedno zdjęcie i tak niczego nie zmienia...
_________________
Dmą w rogi zaklęte
Dudni ziemia, kurz staje
Jako burze w szale
Idą, idą Wandale!
Szaleją topory
Dzicy jako zwierzory
Szpony bogów w szale
Idą, idą Wandale!

Sob 07 Lip, 2007 23:06

Powrót do góry
de Villars
Moderator
Generał dywizji

Generał dywizji





Posty: 8072
Pochwał: 6
Skąd: Kraków
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

ps.
tu jest inne zdjęcie również przedstawiające dzieci przywiązane do drzewa: http://www.starwon.com.au/~korey/Pictures/Dzieci.JPG
jest to jednak inne ujęcie, i bardzo mozliwe że to akurat pochodzi z rzezi wołyńskiej i przedstawia inne wydarzenie niż to opisane w linku DOMARASCA. Jedno może nie wykluczać drugiego.

_________________
Dmą w rogi zaklęte
Dudni ziemia, kurz staje
Jako burze w szale
Idą, idą Wandale!
Szaleją topory
Dzicy jako zwierzory
Szpony bogów w szale
Idą, idą Wandale!

Sob 07 Lip, 2007 23:09

Powrót do góry
szponiasty
Redakcja
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3194
Pochwał: 2
Archiwum: APwB / OKBZN
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Czyli jednak. Hm ,

Sob 07 Lip, 2007 23:13

Powrót do góry
tarcho
Podporucznik

Podporucznik




Posty: 277
Skąd: Warszawa
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Ktoś gdzieś tutaj wrzucał artykuł z Rzepki , że to zdjęcie pochodzi z 1923 roku. Artykuł obszerny poszukajcie , podobno do Cygańskie dzieci zamordowane przez umysłowo chorą matkę. Ale ile w tym prawdy nie wiem...

Sob 07 Lip, 2007 23:18

Powrót do góry
de Villars
Moderator
Generał dywizji

Generał dywizji





Posty: 8072
Pochwał: 6
Skąd: Kraków
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Kurczę, po dokładniejszym przyjrzeniu się, wychodzi że to chyba jednak to samo zdarzenie. Spójrzcie na to dziecko z przechyloną głową - u mnie ma przechyloną głowę w prawo i jest trzecie licząc od lewej (na cztery w sumie). U DOMARASCA - ma głowę przechyloną w lewo i jest trzecie od prawej. Tak więc zapewne jedno z tych zdjęć jest lustrzanym odbiciem swojego oryginału.
_________________
Dmą w rogi zaklęte
Dudni ziemia, kurz staje
Jako burze w szale
Idą, idą Wandale!
Szaleją topory
Dzicy jako zwierzory
Szpony bogów w szale
Idą, idą Wandale!

Sob 07 Lip, 2007 23:22

Powrót do góry
tarcho
Podporucznik

Podporucznik




Posty: 277
Skąd: Warszawa
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Artykuł w Rzepce wygląda na wiarygodny. Co do osób które go pisały , uczelnia Colegium Civitas do liderów nie należy... ale widać że profek jest z PANu. Pomyłka możliwa , czemu nie , różne rzeczy się zdarzają.

Sob 07 Lip, 2007 23:26

Powrót do góry
toldo1992
Użytkownik zbanowany

Użytkownik zbanowany






Posty: 255
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Racja tylko z innej strony i bliżej, ale to samo, kto w tamtych czasach robił by 2 prawie takie same zdjęcia.

Sob 07 Lip, 2007 23:26

Powrót do góry
szponiasty
Redakcja
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3194
Pochwał: 2
Archiwum: APwB / OKBZN
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Tak to samo zdjęcie , wielość ujęć dowodzi dokumentacji policyjnej. Rzepka wskazuje niestety moim zdaniem prawde, wystarczy tylko przejrzeć brukowce z tamtych lat.

Sob 07 Lip, 2007 23:29

Powrót do góry
tarcho
Podporucznik

Podporucznik




Posty: 277
Skąd: Warszawa
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

toldo1992 napisał:
Racja tylko z innej strony i bliżej, ale to samo, kto w tamtych czasach robił by 2 prawie takie same zdjęcia.


Jeśli to sprawa faktycznie "karna" , to czemu nie...

Sob 07 Lip, 2007 23:29

Powrót do góry
de Villars
Moderator
Generał dywizji

Generał dywizji





Posty: 8072
Pochwał: 6
Skąd: Kraków
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Oczywiście, normalna procedura policyjna - zrobienie dokumentacji fotograficznej. Robiono takową już od dawna - np. w 1888 r. w słynnej sprawie Kuby Rozpruwacza - w przypadku zabójstwa Catherine Eddowes dysponujemy co najmniej czterema fotografiami, a Mary Jane Kelly - co najmniej dwoma. Każdej z pozostałych ofiar wykonano przynajmniej po jednej fotografii. A i tak nie wiadomo, ile materiału się nie zachowało do naszych czasów.
_________________
Dmą w rogi zaklęte
Dudni ziemia, kurz staje
Jako burze w szale
Idą, idą Wandale!
Szaleją topory
Dzicy jako zwierzory
Szpony bogów w szale
Idą, idą Wandale!

Sob 07 Lip, 2007 23:35

Powrót do góry
H2HSnake
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 367
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

tarcho napisał:
A może trzeba było inaczej , zacisnąć trochę naszych magnatów , dać Ukrainie więcej suwerenności. Może wtedy nie poszli by w stronę Moskwy , zresztą byli skutecznie przez nią podjudzani...

otóż to!, dokładnie. Gdyby udało się to osiągnąć, mielibyśmy zaje**stych sojuszników, ale wszystko się spiep***ło. Co do nastawienia Ukraińców do nas to jak już wiele razy było wspominane, inaczej jest we wschodniej, inaczej w zachodniej i w Polsce w środowiskach Ukraińskich. U tych drugich często niecheć czy wręcz nienawiść do Polaków jest podsycana w młodym pokoleniu przez stare, byłych Upowców, skrzywdzonych przez Akcję Wisła itp. Tak samo zresztą jak w Kanadzie (kto zaglądał na forum Ukraina.com ten wie). Środowiska OUN i tym podobne nadal działają i na naszych terenach również. Pomniki UPA stawiają u nas bez problemów. Parady nacjonalistów i UPA też sobie robią u nas w Polsce. Jesteśmy wolnym krajem...ale tu jedna rzecz mnie dziwi, w końcu organizacja OUN jest(czy raczej była) organizacją o charakterze faszystowskim. W prawdzie nie była oficjalnie uznana jako taka przez żaden trybunał, ale z tego co wiem u nas w Polsce takie zgromadzenia i organizacje sa nielegalne i zakazane.Ciekaw jestem jak się przedstawiają obecnie pochodne OUN, jeżeli chodzi o program i dążenia.

_________________
"Kto te struktury(OUN-UPA) broni, usprawiedliwia, usiłuje je zrównać z bezbronną ludnością, albo nawet z AK - ten nie zasługuje na szacunek ani jako człowiek, ani jako człowiek nauki."-Wiktor Poliszczuk

Nie 08 Lip, 2007 0:35

Powrót do góry
danziger
Major

Major





Posty: 2333
Pochwał: 2
Skąd: Freie Stadt Danzig
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

tarcho napisał:
Ktoś gdzieś tutaj wrzucał artykuł z Rzepki

Ja wrzucałem - jest na drugiej stronie tego wątku...

_________________
Gdańskie odznaczenia i pieniądze
Gdańskie flagi, sztandary i inne weksylia

Nie 08 Lip, 2007 15:25

Powrót do góry
Peter Wolf
Szeregowiec

Szeregowiec




Posty: 3
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

tarcho napisał:
Bierzmy też pod uwagę że duża część członków UPA , to element , bandyci , watażkowie. Skutecznie podkręceni przez Niemców...

Dużo w tym racji, dodałbym tylko jeszcze (a może uzupełnił) że może nie "dużą część członków" tylko głównie dowództwo różnych szczebli, czyli na ogół przełożeni zwykłych striłców, którzy byli szkoleni np. w formacjach SS, przez hitlerowców jak i sami prowadzili szkółki podoficerskie i oficerskie, wybierając tych, którzy się najbardziej nadają.
Natomiast zwykli, szeregowi członkowie/stiłci/żołnierze (jak chciał tak zwał) - to byli na ogół prości ludzie, często oderwani od pługa jak to się mówi, nierzadko analfabeci - nimi było bardzo łatwo manipulować. Co "naczalstwo" naprało do łba to było święte i tyle.
Druga sprawa - wielu z nich to byli ludzie bardzo młodzi, 17, 18, 20 lat - szukający jakichś tam swoich ideałów, chcący może w jakiś sposób zabłysnąć (na miarę tamtych czasów) - nimi było manipulować najprościej. To tak jak skrzyknąć dziś bojówkę MW do obrzucania kamolami czy jajkami gejów - trudne by to było?
Trzecia sprawa: jeżeli mówimy o podkręcaniu nastrojów to należy pamiętać o bardzo negatywnej roli kościoła greckokatolickiego w tamtym okresie - niestety o tym się mówi na razie niewiele, choć trzeba przyznać że coraz częściej. Wiara to była rzecz nie do ruszenia - co ksiądz (greckokatolicki) powiedział to było święte, nikt nie śmiał nawet tego zakwestionować. Przykładem może być Baligród, gdzie przy wyraźnym podżeganiu ze strony miejscowego parocha (proboszcz) doszło do zamordowania 42 Polaków - ale to przykład jeden z wielu, choć najbardziej wyrazisty ze względu na liczbę zamordowanych (mówię teraz o szeroko rozumianych Bieszczadach).
Bardzo rzadko wspomina się dziś o obrzędach tzw. grzebania Polski (usypywanie kurhanów - symbolicznych mogił Polski), które były zawsze albo z inicjatywy lokalnego parocha, albo przynajmniej pod jego okiem i przy jego obecności. Niby zwykły symbol - ale nienawiść budował i wroga wyraźnie wskazywał.

Nie 08 Lip, 2007 20:53

Powrót do góry
Peter Wolf
Szeregowiec

Szeregowiec




Posty: 3
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

H2HSnake napisał:
aczkolwiek nie wiem czy mam swoją wypowiedź usuwać i moderować czy zostawić, żeby inni wiedzieli do czego post MaxiKaska się odnosi...

Wszystko gra - ja się do obrażalskich nie zaliczam. Było zostawić,wszystko zostało w miarę wyjaśnione i jest ok.

Cytat:
Jeżeli napiszesz że Ukraińcy to bandyci

H2HSnake napisał:

O ile pamietam to tego nigdy nie napisałem gdyż jestem przeciwnikiem generalizowania

Oczywiście - to był tylko przykład, że gdyby coś takiego padło bez uzasadnienia.
H2HSnake napisał:

Opinie o Motyce niestety powieliłem po głosach zasłyszanych na zjeździe Kresowiaków (gdzie było parę znaczących nazwisk apropo badania rzezi UPA - Siemaszko,Srokowski,Siekierka (chyba nie przekręciłem i nie pomieszałem)

Wadą Motyki jest być może to, że chce być za bardzo obiektywny co i tak mu nie wychodzi a zwolenników nie zjednuje. Ale jego badania (wyniki) na ogół pokrywają się z innymi prowadzonymi przez IPN.
Osobiście czytam w tym temacie to co lubię i to co nie lubię też - po to aby samemu wyciągnąć wnioski.
Jeśli chodzi o zbrodnie UPA na terenie Bieszczadów (i okolicy) a zwłaszcza te mniej spektakularne (bo my na ogół szukamy tych powiedzmy większych liczebnie, zapominając o przypadkach jednostkowych, gdzie mordowano od jednej do kilku osób) polecam książkę prof. Benedykta Gajewskiego - "Walka z ukraińskim podziemiem na południowo-wschodnim obszarze Polski w latach 1944-1948". Wydana została w roku 2005. B. Gajewski o ile dobrze pamiętam jest Kresowiakiem (chyba że coś pomyliłem, nie mam jej akurat pod ręką). Książki nie nazwałbym obiektywną (w części opisowej), ale ma jedną niewątpliwą zaletę: w 90% składa się z raportów, zeznań, protokołów przesłuchań i relacji, których autor nie komentuje. Są to suche fakty, które każdy sam sobie może ocenić i wyciągnąć wnioski. Poza tym sporo ciekawych zdjęć (egzekucje, bunkry, płonące domy, oddziały wojsk polskich i formacje UPA). Również ukraińskie (rusińskie) ofiary UPA, wszak połowę z nich wytłukli sami upowcy, np. za odmowe współpracy, za zmianę wyznania (z greckiego na rzymskokatolickie - karane było śmiercią).
Dla zrównoważenia, jeśli ktoś nie czytał polecam "Pochówek dla rezuna" (Smoleński).

Nie 08 Lip, 2007 21:14

Powrót do góry
H2HSnake
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 367
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Ciekaw jestem czy te raporty i dokumenty z których na ogół korzystają u nas w Polsce pochodza z IPN czy wszyscy opierają się na pracy Poliszczuka (który notabene posiada takie dokumenty i już dawno je opracował). Ciekawe jest to, jaką nagonkę na niego zrobili. Pod agentów rosyjskich i czerwonych służbistów juz go podpinali.Również przez pewne osoby w Polsce jest tak traktowany (przez wyznawców UPA jest znienawidzony,nie raz mu już grozili).
pare linków na hasło "Wiktor Poliszczuk"
Oto Bio Poliszczuka
http://www.polonialife.ca/kto_poliszczuk.htm
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wiktor_Poliszczuk
dla odmiany proponuję przeczytać wersję angielską Uśmiech(znajduje się tam opinia wystawiona mu przez pana z lubleskiego IPN, negatywna oczywiście:).:
http://en.wikipedia.org/wiki/Wiktor_Poliszczuk
Listy do Kwacha Uśmiech
http://www.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/osad/listy.html

Wywiad z Poliszczukiem

fragment Dotychczas nikt spośród ludzi polskiej, instytucjonalnej nauki, zajmujących się stosunkami polsko-ukraińskimi, w szczególności uważany za autorytet dr Grzegorz Motyka z IPN, nikt spośród jedenastu uczestników seminariów historyków polskich i ukraińskich nacjonalistycznych, nikt spośród historyków instytutów historii uniwersytetów i PAN, mimo istnienia wielu dokumentów archiwalnych, nie stwierdził, że UPA została stworzona przez OUN Bandery w drodze przymusu, że w maju 1943 roku terrorem „zmobilizowanych” w UPA było ponad 50 procent członków, a pod koniec tego roku „zmobilizowanych” w UPA było ponad 90 procent. Główną rolę w mordowaniu ludności polskiej odegrała OUN Bandery i jej „Służba Bezpeky”. Trzeba więc mówić o OUN-UPA, a nie o samej UPA.

http://www.prawy.pl/?dz=felietony&id=24565&subdz=16

I kolejny:
Wiktor Poliszczuk o stanie polskiej nauki
Ignorancja, czy arogancja? (2007-05-05)

Całkowity brak zainteresowania ujawnieniem pełnej prawdy historycznej o istocie nacjonalizmu ukraińskiego przez polską naukę – to zarzut jaki stawia IPN, polskim politykom i historykom dr hab. Wiktor Poliszczuk, prawosławny Ukrainiec, historyk.

Od dawna zwracałem polskiemu gronu naukowemu uwagę na jawną niechęć w dążeniu polskich historyków do ustalenia prawdy historycznej. Mówiłem o tym na Uniwersytecie Jagielońskim w 2003 roku w wygłoszonym tam referacie.
Historycy polscy nie dysponują dokumentami archiwalnymi z archiwów ukraińskich, ja dysponuję około 10.000 stron takich dokumentów – uchwałami OUN, rozkazami, sprawozdaniami z akcji antypolskich UPA i innymi, mam dostęp do ponad 140.000 stron dokumentów z archiwum Wojsk Wewnętrznych NKWD Okręgu Ukraińskiego za 1944 rok (Biblioteka Uniwersytetu Torontońskiego), dysponuję bibliografią, w oparciu o którą - nie wychodząc z domu - można napisać kilkadziesiąt prac magisterskich, kilkanaście doktorskich i kilka habilitacyjnych. W latach 2002-2003 opublikowałem 548 dokumentów archiwalnych w języku oryginału z tłumaczeniem na polski. Ani IPN, ani jakakolwiek inna instytucja naukowa w Polsce nie zainteresowała się tym materiałem, nikt nie wszedł ze mną w kontakt celem ewentualnej współpracy. Oto jest problem – całkowity brak zainteresowania ujawnieniem pełnej prawdy historycznej o istocie nacjonalizmu ukraińskiego.

http://www.prawy.pl/?dz=felietony&id=26532&subdz=138

http://www.polskiejutro.com/art.php?p=11378

kolejny ciekawy tekst o panu W.Poliszczuku
http://www.stankiewicz.e.pl/ludobojstwo/poliszczuk.html

kolejny ciekawy link dotyczący pracy państwa Siemaszków
http://www.naszawitryna.pl/ksiazki_36.html

strona państwa Siemaszkiów (chyba już link podawałem ale podam jeszcze raz)
http://genocide007.webpark.pl/index.html

_________________
"Kto te struktury(OUN-UPA) broni, usprawiedliwia, usiłuje je zrównać z bezbronną ludnością, albo nawet z AK - ten nie zasługuje na szacunek ani jako człowiek, ani jako człowiek nauki."-Wiktor Poliszczuk

Pon 09 Lip, 2007 11:23

Powrót do góry
H2HSnake
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 367
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Dzisiaj, to jest 11.07.2007 jest 64 rocznica mordów na Wołyniu w 1943 roku. Ściślej mówiąc chodzi o krwawą niedzielę.My tez mamy swój "Sunday Bloody Sunday" jak śpiewa Bono z U2, i tak sobie ostatnio uświadomiłem że tekst tej piosenki pasuje również do naszej "krwawej niedzieli".

najprostszy cytat, z wiki :
"Najwięcej mordów, dokonanych w lecie 1943 roku, odbywało się w niedziele. Ukraińcy wykorzystywali fakt, że ludność polska gromadziła się podczas mszy w kościołach, więc często kościoły były otaczane, a wierni przed śmiercią częstokroć byli torturowani w okrutny sposób (np. przecinanie ludzi na pół piłą do drewna, wyłupywanie oczu, palenie żywcem). 11 lipca 1943 miał miejsce skoordynowany atak na dziesiątki polskich miejscowości, w całym zaś lipcu na co najmniej 530 polskich wsi i osad. Pod hasłem Śmierć Lachom wymordowano wówczas kilkanaście tysięcy Polaków. Bardzo trudno dziś określić dokładnie liczbę pomordowanych Polaków. Jednym z powodów jest fakt, że niektóre miejscowości zostały zrównane z ziemią, a ich wszyscy mieszkańcy wymordowani. Ostrożne szacunki poparte materiałem dowodowym w postaci relacji tych, którzy przeżyli, pozwalają określić straty polskie na Wołyniu na ok. 60 tys. pomordowanych.

http://www.lwow.home.pl/wolyn.html
"Szczególnie krwawy był lipiec 1943 r. Oddziały UPA wchodzące w skład Północno-Zachodniego OW "Turiw" przy aktywnym wsparciu miejscowej ludności ukraińskiej zorganizowanej w tzw "Samooboronne Kuszczewyje Widdiły", 11 lipca 1943 r. o świcie otoczyły i zaatakowały uśpione wsie i osady polskie jednocześnie w trzeci) powiatach: kowelskim, horochowskim i włodzimierskim. Doszło do nieludzkich rzezi i zniszczenia. Ludność polska ginęła od kul, siekier, wideł, kos, pił, noży, młotków i innych narzędzi zbrodni - płonęły wsie polskie. Była to akcja dobrze przygotowana i zaplanowana w najdrobniejszych szczegółach. Na przykład, akcję w pow. Włodzimierskim poprzedziła koncentracja oddziałów UPA w lasach zawidowskich (na zachód od Porycka), w rejonie Marysin Dolinka, Lachów oraz w rejonie Zdżary, Litowież, Grzybowica. Na cztery dni przed rozpoczęciem akcji we wsiach ukraińskich odbyły się spotkania, na których uświadamiano miejscową ludność o konieczności wymordowania wszystkich Polaków.

Posługiwano się przy tym hasłem: "Wyrżnąć Lachów aż do 7. pokolenia, nie wyłączając tych, którzy nie mówią już po polsku". Agitatorami byli Ukraińcy pochodzący z Małopolski Wschodniej. Dla uśpienia czujności ludności polskiej, na dwa dni przed napadem w polskich zagrodach pojawiły się ulotki w języku polskim i ukraińskim nawołujące do zjednoczenia się Polaków z Ukraińcami do walki przeciwko wspólnym wrogom, jakimi są Niemcy i Moskale. W rozmowach uspokajali Polaków, aby się niczego nie obawiali, gdyż nikt im nie zrobi krzywdy - opuszczenie zaś wsi świadczyć będzie o tym, że są wrogiem Ukraińców. Rzeź rozpoczęła się około godz. 3 rano 11 lipca 1943 r. od polskiej wsi Gurów. obejmując swoim zasięgiem: Gurów Wielki, Gurów Mały, Wygrankę, Zdżary, Zabłoćce - Sądową, Nowiny, Zagaje, Poryck, Oleń, Orzeszyn, Romanówkę, Lachów, Gucin i inne. O rozmiarach zbrodni dokonanych w powiecie włodzimierskim świadczą następujące dane; we wsi Gurów na 480 Polaków ocalało tylko 70 osób; w Porycku wymordowano prawie całą ludność polską - ponad 200 osób; w kolonii Orzeszyn na ogólną liczbę 340 mieszkańców zginęło 270 Polaków; we wsi Sądowa spośród 600 Polaków tylko 20 udało się ujść z życiem, w kolonii Zagaje na 350 Polaków uratowało się tylko kilkunastu. Zabójstwa dokonywano z wielkim okrucieństwem. Wsie i osady polskie ograbiono i spalono16. Przytoczone wyżej fragmentaryczne fakty, pochodzące tylko z jednego powiatu, świadczą niezbicie o tym, że rozpoczęta 11 lipca 1943 r. akcja nie mogła być akcją przypadkową, przeprowadzoną przez luźne niezorganizowane grupy. Była to dobrze zaplanowana akcja wykonana na rozkaz wyższego kierownictwa OUN-UPA, uzgodniona w czasie i przestrzeni. Dla Polaków mieszkających w zachodnich powiatach Wołynia był to pogrom, który przyniósł ogromne straty ludzkie i materialne.


artykuł apropo tematu z barwnymi opisami

http://www.prawy.pl/?dz=felietony&id=30236&subdz=

Banderowcy wpadają do domu sąsiadów. Cała rodzina jeszcze śpi. Rodzice zostają zakłuci jeszcze w łóżku. Córka posiekana nożami. Wnętrzności wypływają na wierzch. Najmłodszy syn umiera przybity do podłogi drewnianym kołkiem w brzuch. Ukraińscy partyzanci zajęli całą wieś. Biją, rąbią siekierami, nożami, mordują w okrutny sposób.


Pokój ich duszom ['] ['] ['] - jest nawet akcja świeczka - o 21 z okazji tej rocznicy, świeczki mają sie w oknach palić Uśmiech, może nawet sobie zapalę, a co mi szkodzi.

_________________
"Kto te struktury(OUN-UPA) broni, usprawiedliwia, usiłuje je zrównać z bezbronną ludnością, albo nawet z AK - ten nie zasługuje na szacunek ani jako człowiek, ani jako człowiek nauki."-Wiktor Poliszczuk

Sro 11 Lip, 2007 18:37

Powrót do góry
H2HSnake
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 367
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

A teraz coś dla odmiany. Zaraz niektórzy zaczną posioczyć na źródło hehe, ale co tam. Informacja pierwsza klasa Bardzo szczęśliwy

"W centrum Symferopola na Krymie powstanie pomnik ofiar OUN - UPA "Strzał w plecy" - zadecydowała tamtejsza rada miejska. Monument ma upamiętnić wszystkie osoby z różnych narodowości, które zginęły z rąk oprawców z Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).

Spadkobiercy OUN - UPA na Krymie już kilkakrotnie oblewali farbą kamień węgielny położony pod monument, który zostanie sfinansowany z dobrowolnych składek mieszkańców Krymu. Pomnik będzie miał kształt dwóch figur - kobiety, symbolizującej życie na ziemi, która próbuje utrzymać w swoich rękach mężczyznę, śmiertelnie zranionego w plecy przez ukraińskiego nacjonalistę. Podczas gdy prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko inspiruje stawianie pomników zbrodniczym watażkom OUN - UPA na całej Ukrainie, na temat decyzji władz Symferopola trudno znaleźć jakąkolwiek informację w ukraińskich mediach.
Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów

Nasz Dziennik

_________________
"Kto te struktury(OUN-UPA) broni, usprawiedliwia, usiłuje je zrównać z bezbronną ludnością, albo nawet z AK - ten nie zasługuje na szacunek ani jako człowiek, ani jako człowiek nauki."-Wiktor Poliszczuk

Pią 13 Lip, 2007 20:08

Powrót do góry
siwy
Major

Major





Posty: 1594
Pochwał: 3
Skąd: Wolsztyn / Użgorod
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

H2HSnake napisał:

"W centrum Symferopola na Krymie powstanie pomnik ofiar OUN - UPA "Strzał w plecy" - zadecydowała tamtejsza rada miejska. Monument ma upamiętnić wszystkie osoby z różnych narodowości, które zginęły z rąk oprawców z Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).

Nasz Dziennik

To może pora na wiadomość z naszego podwórka:
Cytat:
Ostry projekt pomnika ofiar UPA
Obnażona młoda matka wisi na drzewie razem z maleńkimi dziećmi - drugą wersję monumentu upamiętniającego polskie ofiary ludobójstwa na Kresach Wschodnich zaprezentował prof. Marian Konieczny, informuje "Gazeta Wyborcza".

Jeden z najbardziej wyrazistych pomników jakie powstały do tej pory załączam w fotce poniżej.



Opis załącznika:
zdjęcie dokumentujące ten mord

Opis załącznika:
Fragment pomnika przedstawiający mord na polskich dzieciach dokonany przez OUN-UPA w miejscowości ?ozowa

Nie 15 Lip, 2007 22:42

Powrót do góry
szponiasty
Redakcja
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3194
Pochwał: 2
Archiwum: APwB / OKBZN
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

czy to 1923 czy 1944 , nie jest istotne, tak czy inaczej jest to mord na dzieciach,czy to polskie czy cyańskie dzieci - to dzieci - dla mnie to straszne, makabryczne

Nie 15 Lip, 2007 22:59

Powrót do góry
siwy
Major

Major





Posty: 1594
Pochwał: 3
Skąd: Wolsztyn / Użgorod
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

szponiasty napisał:
czy to 1923 czy 1944 , nie jest istotne, tak czy inaczej jest to mord na dzieciach,czy to polskie czy cyańskie dzieci - to dzieci - dla mnie to straszne, makabryczne

Szponiasty, masz rację Exclamation
Ale skoro jest to forum IOH to sprawę powinniśmy szerzej przedstawić. Ja osobiście pierwszy raz z tą wersją się spotkałem. Dla mnie do tej pory zdjęcie przedstawione powyżej kojarzyło się z ze zbrodniami UPA.

Cytat:
Fałszywy opis, prawdziwe zbrodnie

Ada Rutkowska, Dariusz Stola

Fotografia zamieszczona w artykule Witolda Łuniewskiego 'Psychoza szałowo-posępnicza w kazuistyce s?dowo-psychiatrycznej' z 1928 roku
Pragniemy na wstępie przeprosić czytelników za drastyczne ilustracje do tego artykułu [więcej - w sobotnim wydaniu papierowym i internetowym]. Takie zdjęcia nie powinny ukazywać się w prasie, nie tylko dlatego, by nie razić czytelników i nie przyczyniać się do brutalizacji otaczającej nas ikonosfery, ale także z szacunku dla przedstawionych na nich niewinnych ofiar strasznej zbrodni. Dołączamy je, nie widząc innej możliwości udokumentowania naszych tez, które odnoszą się do ważnej kwestii — splotu niedawnych wiadomości oraz dramatycznych wydarzeń sprzed ponad pół wieku.

Kilka tygodni temu pojawiła się w mediach wiadomość o planach wystawienia w centrum Warszawy nowego pomnika. Ogólnopolski Komitet Budowy Pomnika Ofiar Ludobójstwa Dokonanego przez OUN — UPA na Ludności Polskiej Kresów Wschodnich zaprezentował przy tej okazji projekt autorstwa znanego artysty rzeźbiarza Mariana Koniecznego. Przedstawia on stylizowane drzewo, do którego przybite czy też przywiązane drutem kolczastym są ciała czworga dzieci. Pierwowzorem tego wstrząsającego obrazu było zamieszczane w wielu publikacjach zdjęcie, widoczne m.in. na okładce albumu „Ludobójstwo UPA na ludności polskiej: dokumentacja fotograficzna”, które prezentujemy obok (fot. I). Publikacje te podają też miejsce i czas przedstawianej zbrodni — koniec 1943 r.

Plany budowy pomnika, a bardziej jeszcze wstrząsający projekt Koniecznego wzbudziły zróżnicowane reakcje, m.in. do Rady Warszawy trafił list protestacyjny podpisany przez ponad 100 artystów, naukowców i polityków, w którym stwierdzają, że drastyczna forma monumentu nie służy dobrze upamiętnieniu ofiar i polsko-ukraińskiemu pojednaniu. Projekt pomnika przedstawiającego ciała ofiar okrutnej zbrodni jest rzeczywiście wstrząsający i jako taki może budzić kontrowersje. Jednak drastyczne w swej dosłowności nawiązanie do sceny ze zdjęcia jest fałszywe. Otóż zdjęcie, które stało się inspiracją dla rzeźbiarza, nie ma nic wspólnego z „ofiarami ludobójstwa dokonanego przez OUN — UPA na ludności polskiej Kresów Wschodnich”. Przedstawione na nim dzieci nie były Polakami, ich zabójca nie miał nic wspólnego z OUN i UPA i w ogóle nie był Ukraińcem, a zbrodnia nie nastąpiła podczas antypolskiej akcji UPA w 1943 r.
To nie są polskie dzieci
Twierdzimy tak, ponieważ posiadamy niezaprzeczalne dowody, że wspomniane zdjęcie — pierwowzór projektu pomnika — przedstawia zupełnie inne wydarzenie. Miało ono miejsce w nocy z 11 na 12 grudnia 1923 r., cztery ofiary to dzieci cygańskie, a zabójcą była ich obłąkana matka, 32-letnia M.D. Zdarzenie jest szczegółowo opisane w pracy wydanej drukiem w 1928 r. (a zapewne też w ówczesnej prasie).

publikacji, która powoływała się na artykuł z roku 1928. Obydwa teksty są publikacjami z zakresu medycyny sądowej. Pierwszy to artykuł „Psychoza szałowo-posępnicza w kazuistyce sądowo-psychiatrycznej”, zamieszczony w „Roczniku Psychiatrycznym” z 1928 r. Jego autorem był Witold Łuniewski, wieloletni dyrektor zakładu w Tworkach. Druga publikacja to „Podręcznik medycyny sądowej dla studentów i lekarzy”, wydany w 1948 r. przez Wiktora Grzywo-Dąbrowskiego, profesora Uniwersytetu Warszawskiego i członka komitetu redakcyjnego „Rocznika Psychiatrycznego”. To właśnie fakt, że zabójcą dzieci była ich matka, przyciągnął uwagę uczonych. Nieszczęsna kobieta zabiła czworo dzieci w akcie rozpaczy po aresztowaniu męża i rozpadzie grupy cygańskiej, w której dotąd żyła, w przekonaniu, że grozi im niechybna śmierć głodowa. Następnego dnia zgłosiła się na policję. Z polecenia sądu została umieszczona w zakładzie psychiatrycznym, gdzie stwierdzono u niej „psychozę szałowo-posępniczą”, dziś powiedzielibyśmy zapewne o ciężkim przypadku depresji. Jak pisze Łuniewski, jej czyn „był psychopatologiczną próbą dokonania rozszerzonego samobójstwa, którego chora nie doprowadziła do końca”.

Obydwie wymienione publikacje zawierają fotografie z miejsca zbrodni. W „Podręczniku medycyny sądowej” zamieszczono zdjęcie, które oznaczyliśmy nr II. Nie jest ono takie samo jak zdjęcie nr I. Czytelnik dostrzeże, że zdjęcie I jest jego lustrzanym odbiciem. Fotografia zamieszczona w pracy Łuniewskiego, którą oznaczyliśmy nr III, jest innym zdjęciem — przedstawia niewątpliwie tę samą scenę, ale sfotografowaną z nieco innej strony. „Przejmujący grozą obraz tej zbrodni został sfotografowany przez urząd śledczy”, pisze Łuniewski, i zapewne wykonano kilka zdjęć z różnych perspektyw. Możliwe, że w archiwach sądowych lub policyjnych zachowały się inne jeszcze zdjęcia tej sceny. Ponadto zdjęcie I różni się od pozostałych ukośnymi jasnymi liniami, które kilku komentatorów wzięło błędnie za drut kolczasty. Są to zapewne ślady zgięć pierwotnej fotografii lub zarysowań na negatywie.
Na tropach legendy zdjęcia
Jak to się stało, że zdjęcie ofiar obłąkanej matki z 1923 r. uznano za przedstawienie polskich ofiar UPA, a potem wręcz za ich ikonę? Poszukując odpowiedzi na to pytanie, trafiliśmy na kilka ścieżek, częściowo zgodnych, częściowo zaś rozbieżnych. Najwcześniejsza odnaleziona publikacja datująca zdjęcie na 1943 r. to wydawane we Wrocławiu pismo „Na Rubieży”. Fotografia pojawia się w jego numerze 3 z 1993 r. opatrzona podpisem „Dzieci polskie zamęczone i pomordowane przez oddział Ukraińskiej Powstańczej Armii w okolicy wsi Kozowa, w woj. tarnopolskim, jesienią 1943 roku (ze zbiorów dr Stanisława Krzaklewskiego)”.

Dwa lata później zdjęcie pojawia się w pracy J. Węgierskiego „Armia Krajowa w okręgach Stanisławów i Tarnopol ” z podpisem „zamordowane przez oddziały SS-Galicja dzieci polskie w rejonie Kozowej (pow. brzeżański) (ze zbioru W. Załogowicza)”. Aleksander Korman w pracy „Stosunek UPA do Polaków na ziemiach południowo-wschodnich II Rzeczypospolitej” (Wrocław 2002) zamieszcza najwięcej informacji o zdjęciu i zbrodni, którą ma ono przedstawiać. Twierdzi, że zdjęcie pochodzi ze wsi Kozowa lub Łozowa, pow. Tarnopol, zapewne z grudnia 1943 lub 1944 r., skąd grupa ocalałych z rzezi Polaków dostarczyła je na konspiracyjną placówkę 14. Pułku AK na przedmieściach Lwowa. Tam trafiło w ręce Władysława Załogowicza (na którego relację się powołuje), który wiele lat później przekazał je Krzaklewskiemu, a ten autorowi. Pisze też, że upowcy poczynili wiele takich „wianuszków” z dzieci, przybijając je do drzew w alei, którą nazwali „drogą do samostijnej Ukrainy”. Poznajemy nawet nazwisko przypuszczalnego dowódcy oddziału UPA, odpowiedzialnego za rzeź, i inne szczegóły zbrodni. W wydanym rok później wspomnianym już albumie Korman zamieszcza zdjęcie dwukrotnie, ponownie z informacją, że przedstawia jedno z drzew przy „drodze do samostijnej Ukrainy” w powiecie tarnopolskim. Z kolei w liczącym ponad 1100 stron tomie H. Komańskiego i Sz. Siekierki o ludobójstwie w województwie tarnopolskim (Wrocław 2004) czytamy, że zdjęcie pochodzi ze zbioru St. Krzaklewskiego, a wykonał je niemiecki fotograf wojskowy we wsi Kozówka, pow. Brzeżany, w listopadzie 1943 r. Choć praca ta ma bogatą bazę źródłową i rozbudowany aparat naukowy, nie podaje, na jakiej podstawie przypisano tę scenę do wsi Kozówka. Dodajmy, że od kilku lat zdjęcie I pojawia się w różnych publikacjach i w Internecie (np. w Wikipedii), a jego opis obrasta w coraz to nowe szczegóły rzekomej zbrodni.

Aleksander Korman i Stanisław Krzaklewski już nie żyją, udało się nam jednak skontaktować z panami Siekierką, Komańskim i Załogowiczem. Dwaj pierwsi twierdzą zgodnie, że fotografia, którą otrzymali od dr. Krzaklewskiego, pochodziła od jego ojca, który z kolei dostał ją od niemieckiego oficera w Brzeżanach. Od Załogowicza natomiast dowiedzieliśmy się, że to on przekazał fotografię Krzaklewskiemu, a dostał ją w końcu lat 40. od pewnej rodziny, która pochodziła z okolic wsi Kozowa, a po wojnie zamieszkała w Głuchołazach. Wobec tych rozbieżności trudno uznać, że obydwie historie zdjęcia są prawdziwe. Byłoby to możliwe tylko, gdyby do Załogowicza i Krzaklewskiego seniora trafiły dwa takie same zdjęcia (tak samo zarysowane, odwrócone i błędnie opisane już w latach 40.), co wydaje się mało prawdopodobne. Nie twierdzimy jednak, że relacje te były świadomie kłamliwe. Przeciwnie, sądzimy, że osoby, które upowszechniały fałszywie opisane zdjęcie, działały nieświadome tego, w dobrej wierze. Nasi respondenci byli ostatnim ogniwem dłuższego łańcucha. Nie wiadomo, kto i kiedy zaczął przedstawiać zdjęcie jako dowód zbrodni na Polakach z 1943 r., co następne osoby w łańcuchu już tylko powielały. Nawet autora (autorów?) tej fałszywej interpretacji nie należy od razu podejrzewać o kłamstwo (choć nie można tego wykluczyć). Mógł nie wiedzieć, skąd pochodzi zdjęcie, i połączyć je z jakąś zasłyszaną historią. Wielu ludzi z południowo-wschodnich Kresów II Rzeczypospolitej widziało w tym czasie tak potworne sceny, że dodanie do nich jeszcze jednego makabrycznego zdjęcia mogło wydawać się im oczywiste.
Obrońcy pamięci i rzecznicy prawdy
Trzeba podkreślić, że choć przedstawione obok zdjęcia są fałszywym dowodem zbrodni popełnionych na Polakach przez UPA, jest wystarczająco wiele innych wiarygodnych dowodów tych zbrodni: dokumentów i relacji polskich, ukraińskich czy niemieckich opisujących tysiące mordów na bezbronnych cywilach różnej płci i wieku, zbiorowych mogił kryjących szczątki ofiar, a także zdjęć równie przerażających jak obraz powieszonych dzieci. Żyją jeszcze, choć z każdym rokiem coraz ich mniej, naoczni świadkowie rzezi i okrucieństw. Zachowanie i zgromadzenie wielu takich dowodów zawdzięczamy badaczom amatorom ze środowisk kresowych, którzy czynili to w poczuciu misji, z obowiązku pamięci, pomimo wielkich przeszkód. Przez ponad czterdzieści lat rządów komunistycznych był to temat tabu; stosowne instytucje nie prowadziły badań i dochodzeń ani nie zbierały dokumentacji. Świadkowie wymierali, wielu milczało z obawy o życie swoje i bliskich, upływ czasu zacierał pamięć. Przypadki błędnych ustaleń historyków amatorów były w tych warunkach nieuniknione. Dopiero stosunkowo niedawno rozpoczęły się badania akademickie, w których korzysta się ze zróżnicowanej bazy źródłowej. Dzięki temu pojawiły się nowe, solidnie udokumentowane opracowania przedstawiające systematycznie i szczegółowo okoliczności, charakter i skalę wydarzeń, takie jak monumentalne dzieło Ewy i Władysława Siemaszków o ludobójstwie na Wołyniu lub wyważone analizy historyczne Grzegorza Motyki. Pokazują one, że refleksja i metoda historyka, choć z natury swej krytyczna, nie przeszkadza, lecz pomaga w ożywianiu i podtrzymywaniu pamięci. Dlatego smutek i zgorszenie budzą w nas jadowite napaści na tych historyków, którzy w imię prawdy i zgodnie z regułami swego zawodu podchodzą krytycznie do pewnych utartych opinii, emocjonalnych sądów i nieudokumentowanych twierdzeń.

Dla historyka XX w. odpowiedź na pytanie, czy pamiętać i upamiętniać te wydarzenia i ich ofiary, jest oczywista: należy im się szacunek i pamięć. Naród to wspólnota pamięci i zapomnienia, ale nie sądzimy by „polityka zapomnienia” pomagała pojednaniu między ludźmi i narodami. Ważne wydarzenia z przeszłości należy przypominać i upamiętniać, nawet, jeśli jest to trudne i bolesne. Pytaniem otwartym i niełatwym jest kwestia, jak to czynić. Mamy nadzieję, że przypadek fałszywego pomnika będzie przypominał o potrzebie współpracy na tym polu obrońców Pamięci i rzeczników Prawdy.
Ada Rutkowska jest studentką Collegium Civitas, członkiem Koła Naukowego Historii Najnowszej CC. Prof. Dariusz Stola jest wykładowcą Collegium Civitas, historykiem w ISP PAN.

Zamieściłem cały artykuł ze strony:
http://www.rzeczpospolita.pl/news.rol?newsId=1680
Chociaż w zdjęcia różnią się w szczegółach.



Opis załącznika:
Zdjęcie z cytowanego artykułu.

Nie 15 Lip, 2007 23:46

Powrót do góry
aceton
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 390
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

szponiasty napisał:
czy to 1923 czy 1944 , nie jest istotne, tak czy inaczej jest to mord na dzieciach,czy to polskie czy cyańskie dzieci - to dzieci - dla mnie to straszne, makabryczne


- dodam jeszcze że świadczy to również o ignorancji badaczy i historyków, za ostre stwierdzenie ? mogę zastąpić ignorancję niedbalstwem i przepisywaniem jeden po drugim bez weryfikacji - co czyni dużą szkodę i daje argumenty rewizjonistom,

Siwy czytaj wcześniej ten link podano już w dyskusji, Bardzo szczęśliwy

Pon 16 Lip, 2007 21:46

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny Strona 3 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki w tym forum
Możesz ściągać pliki w tym forum



Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum.
Redakcja magazynu "Inne Oblicza Historii" nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.