| | FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Rangi | Rejestracja | Profil | Wiadomości | Zaloguj
Linki | Ekipa | Regulamin | Galeria | Artykuły | Katalog monet | Moje załączniki

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu Idź do strony 1, 2  Następny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
TAIPAN
Hauptmann

Hauptmann





Posty: 1043
Pochwał: 2
Skąd: Łódź
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Wojenne losy, dokumenty, zdjęcia...

Wojenne losy, dokumenty, zdjęcia…

Chciałbym przedstawić wojenne losy mojego dziadka.
Nie jest to łatwy temat ze względu na ich różne etapy.
Chcę tym wątkiem przedstawić ciężkie wybory, trudne sytuacje i to, że nie zawsze życiowe losy układają się tak jakby człowiek tego sobie życzył.
Przedstawiony temat jest o tyle trudny, że część losów jest mi nieznana. Bardzo ciężko jest rozwikłać pewne fakty i poznać prawdę, gdy historia przysłonięta jest „ciemną kotarą”.
Niestety jak to bywa w rodzinie dobrze jest tylko na zdjęciu. W moim przypadku też tak było. Pewna osoba mocno blokowała temat przez kilkadziesiąt lat co spowodowało, ze Dziadek zamknął się w sobie i o pewnych latach wojennych w ogóle nie wspominał. (swoich i przede wszystkim brata). Pewnego dnia obiecał sobie, że nic nie powie. A że był to „stary, dobry, przedwojenny materiał” słowa swego praktycznie w 90% dotrzymał. Zdarzało się, że dziadek gdzieś „przemycał” w swojej wypowiedzi zdanie lub dwa z tamtych czasów – a ja to zapamiętywałem.
Teraz po jego śmierci temat jest dalej blokowany.
Zwróciłem się o pomoc do dwóch kolegów z forum (Jurek oraz Mieczysław) aby „cichaczem” pomogli w uzyskaniu informacji, które są nieznane i mam nadzieję, że napiszą w tym wątku kilka słów o swoich poszukiwaniach.
Ruszyliśmy z tematem ale blokada tematu przez osóbkę z rodziny trwała dalej.
Pozostała część rodziny próbowała wywrzeć na nią wpływ – niestety bez rezultatu. Te osoby, które mogłyby cokolwiek dopowiedzieć albo już nie żyją, albo nie pamiętają. Młodsze pokolenie (dzieci, wnuki) jest natomiast zainteresowane poznaniem tej historii.
W końcu postanowiłem, że mam to w nosie. Historia jest najważniejsza a ja jestem ciekawy czy uda się rozwikłać pewne nieznane epizody wojenne.

Przedstawienie losów mego Dziadka ma mieć głównie charakter poznawczy, w pewnym stopniu refleksyjny – idealnie pasujący do tego forum –INNE OBLICZA HISTORII.
Temat w Naszym kraju jest omijany szerokim łukiem. Ja tylko mogę dziękować, że nigdy nie musiałem podejmować takich życiowych decyzji
Postaram się zamieścić jak najwięcej zdjęć oraz dokumentów, które w moim mniemaniu są ciekawe. Niewiele z nich widziałem wcześniej, a te które mam udało mi się „odkryć” podczas porządków. Część z nich, jak kalendarz, dzięki życzliwej części rodziny trafił właśnie w moje ręce.
Aż boję się pomyśleć ile z tej dokumentacji przez te wszystkie lata zostało zniszczone.
Postaram się nie oceniać. Każdy swój rozum ma i myślę, ze podda tekst, te wojenne losy, zawirowania, własnej ocenie.
I to chyba na tyle tytułem wstępu. Życzę miłej lektury.

Nie 01 Cze, 2014 22:40

Powrót do góry
TAIPAN
Hauptmann

Hauptmann





Posty: 1043
Pochwał: 2
Skąd: Łódź
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Część 1.

Na zdjęciu numer 1 jest bohater mojej opowieści. Edmund dumnie pozuje do zdjęcia na tle zamku krzyżackiego w Świeciu. Urodził się w Osiu w 1919 roku.
Jego Ojciec - Julian chorąży Wojska Polskiego pracuje w sądownictwie. Udziela się w życiu towarzyskim a także politycznym. Bierze udział w wyborach lokalnych ( zdjęcie numer 2, lista wyborcza numer 1).
Edmund jest typowym młodzieńcem z tamtych lat. Należy do harcerstwa w latach 1927 - 1939 (zdjęcie numer 3). Czynnie uprawia sporty - narciarstwo ( zdjęcie numer 4), lekką atletykę ( zdjęcie numer 5 z czerwca 1939)
Uczęszcza do gimnazjum ( sodalicja mariańska 1935 - 1939)
Ostatnie lato przed zawieruchą wojenną spędza na czynnym odpoczynku. Podczas wędrówki rowerowej odwiedza rodzinę na Pomorzu. Jest czas na wyprawy kajakowe z grupą przyjaciół (zdjęcie numer 7).
Sielanka, która nagle zostaje przerwana.



Opis załącznika:
zdjęcie numer 1

Opis załącznika:
zdjęcie nr 2 - lista wyborcza

Opis załącznika:
zdjęcie nr 3

Opis załącznika:
zdjęcie nr 4

Opis załącznika:
zdjęcie nr 5

Opis załącznika:
zdjęcie nr 5a

Opis załącznika:
zdjęcie przyjęcia do Sodalicji Mariańskiej

Opis załącznika:
zdjęcie nr 7 - lipiec 1939

Nie 01 Cze, 2014 23:23

Powrót do góry
TAIPAN
Hauptmann

Hauptmann





Posty: 1043
Pochwał: 2
Skąd: Łódź
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Część 2
1 września mimo niepokoju Edmund w mundurku gimnazjalnym wyrusza na rozpoczęcie roku szkolnego.
Spadają pierwsze bomby, na szkołę ( zdjęcie numer 8) w pobliżu domu dziadka na ulicy Dworcowej nr 1, oraz na placu sportowym. Niemcy próbowali zbombardować cukrownię (?) oraz dworzec. Radio wciąż podawało komunikaty o nalotach. Licealiści przeszkoleni w Lidze Ochrony Przeciwlotniczej starali się utrzymać porządek i nie dopuścić do paniki. Z nielicznych zapisków dziadka "Przez kilka następnych dni srebrzyły się na niebie skrzydła niemieckich samolotów i słychać było detonacje wybuchających w oddali bomb. Bombardowano prom na Wiśle. My jednak wciąż byliśmy wolni"
Dziadek postanawia uciec przed Niemcami i dostać się do walczącej Warszawy. Do dziś w rodzinie funkcjonuje opowieść jak dziadek uciekał w mundurku gimnazjalnym.
Zostaje złapany przez żandarmerię niemiecką, pobity i osadzony w więzieniu w Chełmnie ( cela numer 5). Jako powód zatrzymania wskazuje się Krwawą Niedzielę w Bydgoszczy.
16 listopada zostaje wypuszczony i wraca do rodzinnego domu.
Rodzina zostaje wpisana na Volksliste kategoria 3 lub 4.
Rozpoczyna się "normalne" życie.
Jest czas na spotkania towarzyskie (zdjęcia numer 9, 10 -marzec, lato 1940).
W wigilię 1940 roku rodzinę Edmunda spotyka kolejny cios z rąk niemieckiego okupanta. Willa, którą zamieszkiwali zostaje zajęta przez Niemców, rodzina wyrzucona na bruk. Od tej pory dom zamieszkuje graf hrabia von Nesselrode.
Dziadek podczas okupacji pracuje jako robotnik drogowy oraz fabryczny. W 1941 roku zostaje wysłany na roboty do Niemiec, z których ucieka.
W 1942 roku zostaje ponownie wysłany na roboty rolne. Udało mi się dotrzeć do nazw miejscowości były to Neukirch, Neutlich.
Z robót tych najprawdopodobniej pochodzą te zdjęcia ( zdjęcia numer 11)
Z tych robót dziadek zostaje zwolniony i wraca do Świecia.
Przyczyna zwolnienia jest prosta - wezwanie wcielenia do Wermachtu.
W Świeciu dziadek załatwia kilka ważnych spraw. Spotyka się z przyjaciółmi, których spotkał ten sam los ( przynajmniej tak przypuszczam - zdjęcie numer 12). Obiecują się spotkać za 3 lata w tym samym miejscu.



Opis załącznika:
zdjęcie nr 8

Opis załącznika:
zdjęcie nr 8a

Opis załącznika:
zdjęcie nr 9 - marzec 1940 roku

Opis załącznika:
zdjęcie nr 9a - marzec 1940 roku

Opis załącznika:
zdjęcie nr 10 - lato 1940 roku

Opis załącznika:
zdjęcie nr 10a - lato 1940 roku

Opis załącznika:
zdjęcie nr 10b - lato 1940 roku

Opis załącznika:
roboty rolne

Opis załącznika:
roboty rolne

Opis załącznika:
roboty rolne

Opis załącznika:
zdjęcie nr 12

Opis załącznika:
zdjęcie nr 12a

Nie 01 Cze, 2014 23:43

Powrót do góry
boch_62
Podpułkownik

Podpułkownik




Posty: 2958
Pochwał: 12
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Ciekawy temat Maćku, i co ważne ściśle powiązany z historią Twojej Rodziny. Nie każdy może pochwalić się udokumentowaną historia swoich przodków, z tego powodu należy ją kultywować, porządkować i upubliczniać. To historia w "żywej postaci".
Z ciekawością będę śledził kolejne odcinki Super

Pozdr
Jarek

_________________
Jeżeli może być gorzej, bądź optymistą - teraz jest dobrze

Pon 02 Cze, 2014 0:11

Powrót do góry
perzot
Major

Major





Posty: 2342
Pochwał: 5
Skąd: Wielkopolska/Krotoszyn
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

boch_62 napisał:
Ciekawy temat Maćku, i co ważne ściśle powiązany z historią Twojej Rodziny. Nie każdy może pochwalić się udokumentowaną historia swoich przodków, z tego powodu należy ją kultywować, porządkować i upubliczniać. To historia w "żywej postaci".
Z ciekawością będę śledził kolejne odcinki Super

Pozdr
Jarek
Całkowicie popieram słowa mojego przedmówcy. Z niecierpliwiością czekam na dalszy ciąg. Super
_________________
Poszukuję nieśmiertelniki: Infanterie-Ausbildungs-Bataillon 96; MG-Ersatz-Bataillon 14; Kraftfahr-Ersatz-Abteilung 12, oraz koperty do odznaczeń za rany.
Pozdrawiam. Sebastian

 

Pon 02 Cze, 2014 0:24

Powrót do góry
TAIPAN
Hauptmann

Hauptmann





Posty: 1043
Pochwał: 2
Skąd: Łódź
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Panowie - bardzo dziękuję za pierwsze opinie, które są dla mnie bardzo ważne.

Część 3
W grudniu 1942 roku Dziadek żeni się z moją babcią. Na zdjęciach przedstawiam ciekawą książeczkę ślubną. Młoda para od pracownika urzędu stanu cywilnego otrzymuje "Mein Kampf" (wtedy każda młoda para otrzymywała tę pozycję)
17.01.1943 roku Dziadek zostaje wcielony do niemieckiej armii - piechota - służba wartownicza.
I w zasadzie ten moment życia mojego Dziadka jest mi bardzo słabo znany. Istnieje jedynie taki zapis o przebiegu służby ( zdjęcie przebiegu służby)
Dziadek służy na południu Francji.
Z tego okresu mam trzy fotografie. Pierwsza ( niestety została tylko głowa) (zdjęcie numer 14) oraz dwa zdjęcia z innymi osobami (przypuszczam, że zdjęcia pochodzą z tamtych dni - na jednym z nich jest dziadek).(zdjęcia numer 15) Tutaj bardzo pomagają mi dwaj Koledzy z forum, które intensywnie pracują nad poznaniem tego części życia mojego dziadka.
Jestem w posiadaniu kalendarza z zapiskami Dziadka z tego okresu. Niestety zapiski były tworzone ołówkiem i po pewnym czasie zostały starannie usunięte. W zasadzie zostały tylko zapiski o urlopie, przejazdach, świętach kościelnych. (zdjęcia numer 16).
Do pewnego momentu gdzie wszystkie wpisy są i poniżej je przedstawię.



Opis załącznika:
zdjęcie "książeczki ślubnej"

Opis załącznika:
zdjęcie "książeczki ślubnej"

Opis załącznika:
zdjęcie "książeczki ślubnej"

Opis załącznika:
zdjęcie przebiegu służby

Opis załącznika:
zdjęcie numer 14

Opis załącznika:
zdjęcie numer 15

Opis załącznika:
zdjęcie numer 15

Opis załącznika:
zdjęcie numer 15

Opis załącznika:
zdjęcie numer 15

Opis załącznika:
zdjęcie numer 16

Opis załącznika:
zdjęcie numer 16

Pon 02 Cze, 2014 7:46

Powrót do góry
VEB
Подполковник

Подполковник





Posty: 2691
Pochwał: 15
Skąd: Śląsk
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Maćku! Bardzo ciekawy i jeszcze do dziś pomijany temat! Temat, który ostatnimi czasy sprowadzał się li tylko do terenów Śląska. A jak widać, nie tylko tego regionu dotyczy. Maćku, tu gdzie mieszkam (właśnie na rzeczonym Śląsku) "Opa w Wehrmachcie" już nie szokuje lecz stanowi ciekawy element rodzinnych historii. Były jednak czasy, kiedy płacono wysoką cenę za taką biografię. Może właśnie dlatego Twój Dziadek wolał nie rozgrzebywać tej przeszłości. W okresie powojennym ten temat jakoś przełknięto na Śląsku. Dawni żołnierze WH zostawali przodownikami pracy, byli odznaczani (np. górnicy). Byli też tacy, którzy pracowali w aparacie PZPR i mało komu tu to przeszkadzało, ponieważ uznawano, że Śląsk był zawsze "jakiś taki specyficzny". Na innych zaś terenach takich ludzi sekowano. A już na pewno skazywano na milczenie. Twój Dziadek przeszedł wojenną zawieruchę. Jest (przynajmniej dla mnie) oczywiste, że po tych przeżyciach chciał mieć spokój. Zaczął nowy rozdział w życiu i nie chciał wracać do spraw wojennych. Niestety, ze szkodą dla przyszłych pokoleń Wink

Pon 02 Cze, 2014 8:22

Powrót do góry
TAIPAN
Hauptmann

Hauptmann





Posty: 1043
Pochwał: 2
Skąd: Łódź
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Część 4

Do "magicznej" daty 24.08.1944 ciężko cokolwiek jest opisać o tej części wojennych "przygód" mego dziadka. Jest bardzo dużo pytań, na które już chyba nigdy nie znajdę odpowiedzi. Kto? Co? W jaki sposób? - nie umiem odpowiedzieć. A data jest bardzo ważna w życiu mego dziadka.. Otóż tego dnia Edmund ucieka z armii Niemieckiej. Czy zrobił to sam, czy uciekał w grupie - tego niestety nie potrafię powiedzieć. Na jednej ze stron kalendarza jest wpis o towarzyszach niewoli i jest to: 35 Polaków, 3 Czechów, 1 Alzatczyk oraz 1 Holender. ( zdjęcie numer 17) Pojawiają się jeszcze 2 nazwiska uciekinierów.
Początkowo myślałem, że jest to lista uciekinierów z armii Niemieckiej. W tej chwili już nie jestem tego tak pewien. Może to być spis osób, które trafiły do obozu przejściowego ( ale o tym trochę później). Istnieje pewne prawdopodobieństwo, że na tej liście znajdują się osoby, które uciekały razem z Edkiem - ale na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie tego ustalić.

Dziadek przedostaje się do wyzwolonego już miasteczka w południowej Francji Sore de Landes i oddaje się w ręce FFI "MAQUIS" ( Frances Forces Interieurem Maquis).
I tu zaczyna się kolejny etap życia Edmunda



Opis załącznika:
zdjęcie nr 17

Pon 02 Cze, 2014 8:24

Powrót do góry
TAIPAN
Hauptmann

Hauptmann





Posty: 1043
Pochwał: 2
Skąd: Łódź
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

VEB napisał:
Maćku! Bardzo ciekawy i jeszcze do dziś pomijany temat! Temat, który ostatnimi czasy sprowadzał się li tylko do terenów Śląska. A jak widać, nie tylko tego regionu dotyczy. Maćku, tu gdzie mieszkam (właśnie na rzeczonym Śląsku) "Opa w Wehrmachcie" już nie szokuje lecz stanowi ciekawy element rodzinnych historii. Były jednak czasy, kiedy płacono wysoką cenę za taką biografię. Może właśnie dlatego Twój Dziadek wolał nie rozgrzebywać tej przeszłości. W okresie powojennym ten temat jakoś przełknięto na Śląsku. Dawni żołnierze WH zostawali przodownikami pracy, byli odznaczani (np. górnicy). Byli też tacy, którzy pracowali w aparacie PZPR i mało komu tu to przeszkadzało, ponieważ uznawano, że Śląsk był zawsze "jakiś taki specyficzny". Na innych zaś terenach takich ludzi sekowano. A już na pewno skazywano na milczenie. Twój Dziadek przeszedł wojenną zawieruchę. Jest (przynajmniej dla mnie) oczywiste, że po tych przeżyciach chciał mieć spokój. Zaczął nowy rozdział w życiu i nie chciał wracać do spraw wojennych. Niestety, ze szkodą dla przyszłych pokoleń Wink


Dziękuję Pawle
W przypadku Dziadka było trochę inaczej. Dziadek chciał przekazać kolejnym pokoleniom swoją historię. Ale w rodzinie była jedna (!!!!) osoba, która zablokowała ten temat.
Dziadek sobie obiecał, że nie powie i słowa dotrzymał. Tamte pokolenie było trochę inne niż te dzisiejsze. Dane słowo było świętością.
Dziadek "przemycał" pewne dosłownie zdania w swoich wypowiedziach. Traktowałem to jak "wskazówki" a nie wypowiedzi dotyczące konkretnych faktów. Słowo lub dwa, które w przyszłości miały być kluczem do poszukiwań. Dziadek wiedział, że ja nie odpuszczę i będę dociekał prawdy - i bardzo go to cieszyło.
Miałem kilka razy wątpliwą przyjemność rozmawiać z osóbką blokującą temat. Wiem, ze ma ( lub miała - bo mogła zniszczyć) wiele dokumentów związanych z przeszłością mojej rodziny.
Kiedyś, podczas jednej z takiej rozmów, po moim 5-cio minutowym wystąpieniu jak ważna jest historia dla mnie i moich potomków usłyszałem - "Ładna pogoda, truskawki będą tanieć".

cdn...

Pon 02 Cze, 2014 8:52

Powrót do góry
VEB
Подполковник

Подполковник





Posty: 2691
Pochwał: 15
Skąd: Śląsk
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

TAIPAN napisał:
"Ładna pogoda, truskawki będą tanieć".


Maćku, a próbowałeś ustalić dlaczego ta osoba tak żarliwie blokowała temat? Może to jest wskazówka?

Pon 02 Cze, 2014 9:07

Powrót do góry
TAIPAN
Hauptmann

Hauptmann





Posty: 1043
Pochwał: 2
Skąd: Łódź
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Próbowałem - ale nigdy nie poznałem tego powodu.

Pon 02 Cze, 2014 9:27

Powrót do góry
perzot
Major

Major





Posty: 2342
Pochwał: 5
Skąd: Wielkopolska/Krotoszyn
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Witam. Z uwagi iż jestem osobą dociekliwą mam jedno pytanie. Czy po ucieczce Twojego dziadka z WH jego najbliższą rodzinę dotknęły z tego powodu jakieś represje?
_________________
Poszukuję nieśmiertelniki: Infanterie-Ausbildungs-Bataillon 96; MG-Ersatz-Bataillon 14; Kraftfahr-Ersatz-Abteilung 12, oraz koperty do odznaczeń za rany.
Pozdrawiam. Sebastian

 

Pon 02 Cze, 2014 9:46

Powrót do góry
TAIPAN
Hauptmann

Hauptmann





Posty: 1043
Pochwał: 2
Skąd: Łódź
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

perzot napisał:
Witam. Z uwagi iż jestem osobą dociekliwą mam jedno pytanie. Czy po ucieczce Twojego dziadka z WH jego najbliższą rodzinę dotknęły z tego powodu jakieś represje?


Dobre pytanie Sebastianie. W przekazach rodzinnych nigdy się nie spotkałem z tematem represji ze strony niemieckiej zarówno po ucieczce z robót rolnych jak i po ucieczce z WH. (Represje pojawiły się później - ze strony polskiej....)
Mogę tylko przypuszczać, że albo Julian użył swoich przedwojennych wpływów albo pomagał... hrabia von Nesselrode ( jest to oparte na bardzo dużej dozie przypuszczeń). Rodzina zawsze wypowiadała się o tym człowieku używając dobrych słów.
Babcia w czasie okupacji pracował w sklepie - "u Niemca" a później jako pielęgniarka w szpitalu. Dużo widziała... najpierw Niemcy, później Rosjanie..
W pamięci utkwiło mi jedno zdanie - "nie ważne jakiej był narodowości, Niemiec, Rosjanin - Ci najciężej ranni zawsze wołali o pomoc swoje Matki. Myli Nas ( pielęgniarki) i zwracali się do Nas Mamusiu...


ale powróćmy do Edka

Część 5

Zaczyna się internowanie i ciężkie życie w obozie. Dziadek ( z tego co się dowiedziałem) z racji znajomości kilku języków zostaje obozowym tłumaczem.
W kalendarzu pojawia się bardzo dużo wpisów dotyczących życia w internowaniu. Są one pod rożnymi datami ale niekiedy mam wrażenie, że data na stronie kalendarza nie odzwierciedla wydarzeń. Przypuszczam, że Edmund początkowo pisał na czystych stronach i dopiero z czasem daty i wydarzenia mogą się pokrywać.
Postaram się odczytać i opisać to życie w internowaniu, choć muszę przyznać, że niektóre słowa, zdania są dla mnie bardzo ciężkie do odczytania. Dlatego będę zamieszczał zdjęcia stron z wpisami.
Jurek oraz Mieczysław, którzy jako pierwsi dostali fotografie tych stron, może będą umieli dokładnie rozszyfrować zapiski - jeżeli tak to bardzo proszę o wpisy, uzupełnienia itd.


Po oddaniu się w ręce "francuskiego ruchu oporu" (dziadek używa albo tego sformułowania albo FFI) zostają pozbawieni wszystkich drobnych przedmiotów. "Francuscy .... kradną wszystko, zegarki, pieniądze, papierosy, zapalniczki, Demonstracyjne przejazdy przez miasto, spanie na cemencie, z burzami" (zdjęcie numer 18)

I tu ogromna prośba o pomoc w rozszyfrowaniu tego określenia - ( Burze ), pojawia się on kilka razy i na pewno nie oznacza warunków atmosferycznych.

Tak wygląda pierwszy kontakt z FFI. Co ciekawe zabierając rzeczy osobiste Francuzi pomijają nieśmiertelnik Dziadka. Z późniejszych opowieści wiem, że nieśmiertelnik podczas przeprawy morskiej zostaje wyrzucony do morza. Zostaje tylko etui, medalik oraz modlitwa zawinięta w pergamin. (zdjęcie numer 19)
Kolejny wpis brzmi "Przypięcie kokard polskich, w godzinach popołudniowych spotkanie Polaka dezertera z Torunia. Odseparowanie od Burzów" (?)
Czwórka Polaków rozrasta się. Przybywa najpierw 4 Polaków, później pojawiają się kolejni i grupa liczy 34 osoby. Pojawia się problem racji żywnościowych - ale udaje się wywalczyć ich powiększenie. Mimo ciężkich warunków Polacy nie tracą humoru -"co dzień śpiewamy piosenki ludowe i patriotyczne zdobywając sympatię wszystkich&". (zdjęcie numer 20)
Kolejne strony to zapiski dziadka. Polacy nie są dobrze traktowani przez Francuzów, pojawia się problem doskwierającego głodu. (zdjęcie numer 21). Zdarza się, że "podpita straż" a także "oficerowie francuscy" szykanują Polaków (zdjęcie numer 22). Bardzo często przez karty kalendarza przewija się temat głodu- "głód ściska żołądki. Robactwo dokucza nocą" (zdjęcie numer 23) Internowani zostają przeniesieni w nowe miejsce. Polacy składają wnioski o chęć wstąpienia do Armii Polskiej, przeprowadzane są w tej sprawie rozmowy z "Kolonelem"(zdjęcie numer 24)

cdn...



Opis załącznika:
zdjęcie numer 18

Opis załącznika:
zdjęcie numer 19

Opis załącznika:
zdjęcie numer 19

Opis załącznika:
zdjęcie numer 19

Opis załącznika:
zdjęcie numer 19

Opis załącznika:
zdjęcie numer 18

Opis załącznika:
zdjęcie numer 19

Opis załącznika:
zdjęcie numer 20

Opis załącznika:
zdjęcie numer 21

Opis załącznika:
zdjęcie numer 22

Opis załącznika:
zdjęcie numer 23

Opis załącznika:
zdjęcie numer 24

Pon 02 Cze, 2014 11:32

Powrót do góry
perzot
Major

Major





Posty: 2342
Pochwał: 5
Skąd: Wielkopolska/Krotoszyn
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

TAIPAN napisał:
perzot napisał:
Witam. Z uwagi iż jestem osobą dociekliwą mam jedno pytanie. Czy po ucieczce Twojego dziadka z WH jego najbliższą rodzinę dotknęły z tego powodu jakieś represje?


Dobre pytanie Sebastianie. W przekazach rodzinnych nigdy się nie spotkałem z tematem represji ze strony niemieckiej zarówno po ucieczce z robót rolnych jak i po ucieczce z WH. (Represje pojawiły się później - ze strony polskiej....)
Mogę tylko przypuszczać, że albo Julian użył swoich przedwojennych wpływów albo pomagał... hrabia von Nesselrode ( jest to oparte na bardzo dużej dozie przypuszczeń). Rodzina zawsze wypowiadała się o tym człowieku używając dobrych słów.
Babcia w czasie okupacji pracował w sklepie - "u Niemca" a później jako pielęgniarka w szpitalu. Dużo widziała... najpierw Niemcy, później Rosjanie..
W pamięci utkwiło mi jedno zdanie - "nie ważne jakiej był narodowości, Niemiec, Rosjanin - Ci najciężej ranni zawsze wołali o pomoc swoje Matki. Myli Nas ( pielęgniarki) i zwracali się do Nas Mamusiu...






I tu właśnie mamy przykład, że w wielu sytuacjach człowieczeństwo bierze górę nad narodowością i pochodzeniem. Mój nieżyjący już dziadek tez poniekąd zawdzięcza życie Niemcowi. W czasie okupacji przebywał jako robotnik przymusowy w miejscowości Lenzkirch przy granicy szwajcarskiej. Razem z kolegą podjął próbę ucieczki do Szwajcarii. Niestety zostali w strefie przygranicznej złapani i życie uratowało im najprawdopodobniej to, że wstawił się za nimi ich niemiecki pracodawca (z opowiadań babci wiem,że dziadek bardzo dobrze go wspominał). Skończyło się na miesięcznym areszcie. Za drugim razem byli już mądrzejsi, zaryzykowali i udało im się przedostać do Szwajcarii. Do końca wojny dziadek mieszkał w Zurichu. Wrócił do Polski w 1947 roku.
_________________
Poszukuję nieśmiertelniki: Infanterie-Ausbildungs-Bataillon 96; MG-Ersatz-Bataillon 14; Kraftfahr-Ersatz-Abteilung 12, oraz koperty do odznaczeń za rany.
Pozdrawiam. Sebastian

 

Pon 02 Cze, 2014 11:51

Powrót do góry
perzot
Major

Major





Posty: 2342
Pochwał: 5
Skąd: Wielkopolska/Krotoszyn
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Co do tego określenia- Burzowie. Twój dziadek pisze, że spali z Burzami, zostali odseparowani od Burzów. Na pewno jest to jakaś potoczna nazwa nacji, lub narodowości. Pierwsza moja myśl to ludzie pochodzący z kolonii francuskich- algierczycy, marokańczycy, tunezyjczycy, którzy również przebywali w obozie przejściowym. Ale to tylko moje zdanie. Wink
_________________
Poszukuję nieśmiertelniki: Infanterie-Ausbildungs-Bataillon 96; MG-Ersatz-Bataillon 14; Kraftfahr-Ersatz-Abteilung 12, oraz koperty do odznaczeń za rany.
Pozdrawiam. Sebastian

 

Pon 02 Cze, 2014 13:56

Powrót do góry
krakus57
Użytkownik zbanowany

Użytkownik zbanowany






Posty: 2561
Pochwał: 16
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

PT Macieju

Tutaj żle odczytałeś zapisy PT Dziadka . To co Waść odczytałeś jako " burze " w oryginale jest zapisane jako " bosze " czyli jest to zapis w polskiej wymowie francuskiego : Les Boches w znaczeniu pogardliwym na określenie Niemców tu : Szkopy .

Nic dziwnego w takich obozach przebywali również Niemcy wzięci do niewoli. " Segregacji " jeńców ( pod względem ich "przydatności / lojalności " ) dokonywano póżniej .

serdecznie pozdrawiam MJR technokrata

PS. Szalom Amon

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=yLWt5kSBOu4

https://www.youtube.com/watch?v=HvZqu0tsFM0

https://www.youtube.com/watch?v=eq-cc_niPjQ&list=FLnSHul9TjNAqd-skCF67rrg&index=85

Pon 02 Cze, 2014 15:24

Powrót do góry
TAIPAN
Hauptmann

Hauptmann





Posty: 1043
Pochwał: 2
Skąd: Łódź
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Bardzo dziękuję Krakusie za pomoc. Pierwsza niewiadoma rozwiązana.

cd

Krótkie informacje w kalendarzu nie oddają pełnego obrazu życia Polaków w obozie. Sytuacja musiała być dramatyczna. Głód, szykany i (chyba) ciągła niepewność co do dalszego losu powoduje, że dwie osoby uciekają. To zdarzenie powoduje, że sytuacja Polaków jeszcze bardziej się pogarsza. Edmund rozpoczyna pracę w biurze "Kolonela"( zdjęcie numer 25). Bochenek chleba jest przydzielany na 8 osób, dodatkowo każdy dostaje kubek fasoli lub pęczaku. To jest racja żywnościowa na cały dzień. (zdjęcie numer 26). Polacy protestują lub próbują poprzez rozmowy z "kolonelem" wpłynąć na polepszenie życia w internowaniu. Racja żywnościowa się zmienia. Teraz bochenek chleba jest na 6 osób. Jedna osoba zostaje skazana na dwa dni (karceru?) za przesłanie listu ( do czerwonego krzyża) gdzie opisuje między innymi głód internowanych (zdjęcie numer 27).
Dwaj zbiegowie zostają schwytani i przywiezieni do obozu, gdzie są maltretowani. Polacy przeciwni takiemu traktowaniu przez "Czarne psy" są bici kolbami karabinów. (zdjęcie numer 28).
"Czas płynie......mija dzień za dniem, tydzień za tygodniem......"
Sytuacja nie ulega poprawie. Dziadek opisuje zdarzenie gdy trzech Polaków próbuje się dowiedzieć kto wydaje rozkazy do bicia? Są bardzo zdziwieni gdy dowiadują się, że rozkaz bicia wydaje sam "Kolonel". Nastroje, które i tak są już kiepskie pogarszają się. (zdjęcie numer 29)
Obóz zostaje podzielony na dwie części. Polacy zostają odseparowani od Niemców. Dociera zła wiadomość, że po 63 dniach walki kończy się Powstanie Warszawskie.
Co ciekawe "Kolonel" miewa różne nastroje. Raz pijany trzęsie całym obozem, a raz ma dobry humor.
Obóz zostaje odwiedzony przez Francuski Czerwony Krzyż (zdjęcie numer 30).
Oprócz przedstawicieli czerwonego krzyża w obozie pojawia się Polska delegacja a wraz z nią pierwsza informacja o zwolnieniu (zdjęcie numer 31)



Opis załącznika:
zdjęcie numer 25

Opis załącznika:
zdjęcie numer 26

Opis załącznika:
zdjęcie numer 27

Opis załącznika:
zdjęcie numer 28

Opis załącznika:
zdjęcie numer 29

Opis załącznika:
zdjęcie numer 30

Opis załącznika:
zdjęcie numer 31

Pon 02 Cze, 2014 16:33

Powrót do góry
TAIPAN
Hauptmann

Hauptmann





Posty: 1043
Pochwał: 2
Skąd: Łódź
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Zaczyna się odliczanie godzin do odzyskania wolności. Przez bardzo krótki okres poprawiają się racje żywnościowe, niestety po kilku dniach znów panuje głód. Życie obozowe nie ulega zmianie. Głód, msze święte, defilady przed "Kolonelem". Cały czas dochodzi do tarć na linii Francuzi ("Kolonel") - Polacy, poza tym częściej zdarzają się przypadki gdy "Kolonel" jest nietrzeźwy. (zdjęcie numer 32-40).
Wraz ze zbliżaniem się dnia do uzyskania wolności, zwiększa się głód a ludziom brakuje sił. Edmund tak opisuje swój stan "chodzę resztkami sił".
W końcu nadchodzi upragniona chwila gdy Polacy dowiadują się, że są wolni oraz że wejdą w skład budującej się Armii Polskiej. (zdjęcie numer 41).
Rozpoczyna się podróż Polaków do Polskiego Obozu. Znacząco poprawia się życie, pojawiają się większe racje żywnościowe i wreszcie po długim czasie przestaje panować głód. Rozpoczyna się pierwszy dzień służby, podział na kompanie i urządzanie kwater. "Wielki obóz liczy 1300 osób" (zdjęcie numer 42, 43)



Opis załącznika:
zdjęcie numer 32

Opis załącznika:
zdjęcie numer 33

Opis załącznika:
zdjęcie numer 34

Opis załącznika:
zdjęcie numer 35

Opis załącznika:
zdjęcie numer 36

Opis załącznika:
zdjęcie numer 37

Opis załącznika:
zdjęcie numer 38

Opis załącznika:
zdjęcie numer 39

Opis załącznika:
zdjęcie numer 40

Opis załącznika:
zdjęcie numer 41

Opis załącznika:
zdjęcie numer 42

Opis załącznika:
zdjęcie numer 43

Wto 03 Cze, 2014 11:16

Powrót do góry
TAIPAN
Hauptmann

Hauptmann





Posty: 1043
Pochwał: 2
Skąd: Łódź
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

cd


Zaczyna się akcja "przenosin" Punktem startowym jest port w Marsylii. Następnie drogą morską, wzdłuż Korsyki, Sardynii trafiają do obozu przejściowego w Neapolu. Co ciekawe na pełnym morzu zapanowała mgła , która według ( nie tylko) dziadka uchroniła konwój (3 statki) przed atakiem niemieckich u-bootów.
Kolejnym etapem jest Bari i w końcu Edmund dociera do Polskiej bazy umiejscowionej 22 kilometry od miejscowości Tarento. Następuje rejestracja, podpisanie deklaracji, dezynfekcja oraz otrzymanie umundurowania .( zdjęcie numer 44-48).
Nadchodzą święta Bożego Narodzenia. Po nich pierwsze ćwiczenia z bronią oraz komisja poborowa gdzie Edmund zmienia nazwisko na Jarosz. (zdjęcie numer 49-52).
Ostatnim akcentem tej części opowieści jest przysięga (zdjęcie numer 53-54).

Jest jeszcze jedna sprawa, która nie została (chyba) opisana w kalendarzu. Po przybyciu Polaków pod Wezuwiusza, ci którzy pochodzili ze Śląska oraz Pomorza zostają "zaproszeni na rozmowy" z brytyjskimi i amerykańskimi oficerami celem wskazania im gdzie ewentualnie mogą znajdować się niemieckie zakłady zbrojeniowe.
Dziadek napisał ( na luźnej kartce, którą przypadkiem znalazłem) "wskazałem im na miasto Grudziądz, które znałem od dzieciństwa. Znajdował się tam niemiecki zakład z ogromnym metalowym szyldem - "Victorius & Vencke" który przed wojną produkował mechaniczny sprzęt rolniczy " a jak nasz harcerski wywiad ustalił w czasie wojny - części do czołgów, lecz przede wszystkim łożyska kulkowe"



Opis załącznika:
zdjęcie numer 44

Opis załącznika:
zdjęcie numer 45

Opis załącznika:
zdjęcie numer 46

Opis załącznika:
zdjęcie numer 47

Opis załącznika:
zdjęcie numer 48

Opis załącznika:

Opis załącznika:
zdjęcie numer 50

Opis załącznika:
zdjęcie numer 51

Opis załącznika:
zdjęcie numer 52

Opis załącznika:
zdjęcie numer 53

Opis załącznika:
zdjęcie numer 54

Czw 05 Cze, 2014 9:00

Powrót do góry
TAIPAN
Hauptmann

Hauptmann





Posty: 1043
Pochwał: 2
Skąd: Łódź
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Ciekawe czy ktoś to jeszcze czyta...

Część 6.
Dziadek jako żołnierz II Korpusu , 5KDP,16 LBS bierze czynny udział w walkach z Niemcami. - między innymi nad rzeką Senio, w ofensywie na Bolonię. Tam zostaje ciężko ranny podczas zdobywania mostu. Co ciekawe dziadek "przyjął na siebie" większą część odłamków zasłaniając swego dowódcę Wiesława Jana Wolwowicza, który tak opisuje to zdarzenie ( cytat za: http://www.elondyn.co.uk/newsy,wpis,5213)
"W trakcie natarcia na Bolonię, atakowaliśmy most na rzece Sillaro. Niemcy zaminowali cały most i byli już gotowi, żeby go wysadzić. Zaskoczeni naszym atakiem, nie zdążyli aktywować ładunku. W czasie natarcia na Bolonię zostałem powtórnie ranny, tym razem od granatu. Otrzymałem rozkaz od dowódcy kompanii, aby wraz ze swoimi żołnierzami przeskoczyć do zabudowania, w którym jest już dowódca z jednym plutonem. Najpierw zdecydowałem się puścić moich żołnierzy z rozkazem, żeby nie biegli skupieni, bo staną się łatwiejszym celem dla Niemców. Jakby pocisk uderzył w większą grupę, każdy z nich mógłby zginąć. Jak wypuściłem moich żołnierzy, zostałem sam z jednym kapralem. Ruszyliśmy. W trakcie naszego biegu przez podwórko na kierunek drugiego zabudowania, padł pocisk i zostałem ranny."
Śmiem przypuszczać, że owym kapralem był Edmund gdyż p.Wolwowicz wielokrotnie wspominał podczas rozmów z dziadkiem, że gdyby nie on to jego już by nie było na tym świecie.
Dziadek ze szpitala trafia do obozu rekonwalescentów. Po wyzdrowieniu bierze udział w kursie narciarskim we Włoszech. Pod koniec 1946 roku Edmund opuszcza Włochy i udaje się do Anglii.
Bije się z myślą co robić: zostać w Anglii czy wracać do kraju.
W końcu postanawia wracać. 26.05.1947 z Glasgow wraca do kraju.


Piękną willę dziadka zajęli Rosjanie podczas wyzwolenia Świecia. Opuszczając miasto podpalili dom myśląc pewnie iż należał on do niemieckiego hrabiego.
I to w zasadzie koniec przedstawienia wojennych losów Edmunda. Pozostało mi kilka pamiątek w postaci nieśmiertelnika, dokumentów, medali i naszywek.



Opis załącznika:

Pią 06 Cze, 2014 11:18

Powrót do góry
histmark44
Plutonowy

Plutonowy




Posty: 79
Skąd: Bydgoszcz i ok.
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Ja czytam z zaciekawieniem bo najciekawsze są zawsze osobiste wspomnienia.

Pią 06 Cze, 2014 16:53

Powrót do góry
TAIPAN
Hauptmann

Hauptmann





Posty: 1043
Pochwał: 2
Skąd: Łódź
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Na sam koniec tej historii zamieszczam kilka zdjęć dokumentów oraz zaświadczeń.

Pierwsze z nich to zdjęcia książeczki wojskowej.
Na kolejnych 12 zdjęciach przedstawiam zaświadczenia otrzymanych odznaczeń.



Opis załącznika:
książeczka wojskowa

Opis załącznika:
książeczka wojskowa

Opis załącznika:
zaświadczenia

Opis załącznika:
zaświadczenia

Opis załącznika:
zaświadczenia

Opis załącznika:
zaświadczenia

Opis załącznika:
zaświadczenia

Opis załącznika:
zaświadczenia

Opis załącznika:
zaświadczenia

Opis załącznika:
zaświadczenia

Opis załącznika:
zaświadczenia

Opis załącznika:
zaświadczenia

Opis załącznika:
zaświadczenia

Opis załącznika:
zaświadczenia

Pią 06 Cze, 2014 18:40

Powrót do góry
krakus57
Użytkownik zbanowany

Użytkownik zbanowany






Posty: 2561
Pochwał: 16
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

TAIPAN napisał:
Ciekawe czy ktoś to jeszcze czyta...



PT TAIPAN

Czyta , czyta ( pomijając ,że już zna ) czasem nawet pomysli , ale BRAK czasu powoduje ,że nie piszę .

serdecznie pozdrawiam MJR technokrata

PS. Szalom Amon

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=yLWt5kSBOu4

https://www.youtube.com/watch?v=HvZqu0tsFM0

https://www.youtube.com/watch?v=eq-cc_niPjQ&list=FLnSHul9TjNAqd-skCF67rrg&index=85

Sob 07 Cze, 2014 0:49

Powrót do góry
perzot
Major

Major





Posty: 2342
Pochwał: 5
Skąd: Wielkopolska/Krotoszyn
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Super historia, fajnie opisana. Czy wiesz może jak potoczyły się losy pozostałych osób ze zdjęcia nr 12? Obiecali się spotkać po roku w tym miejscu, ale raczej nic z tego nie wyszło.
_________________
Poszukuję nieśmiertelniki: Infanterie-Ausbildungs-Bataillon 96; MG-Ersatz-Bataillon 14; Kraftfahr-Ersatz-Abteilung 12, oraz koperty do odznaczeń za rany.
Pozdrawiam. Sebastian

 

Sob 07 Cze, 2014 5:31

Powrót do góry
TAIPAN
Hauptmann

Hauptmann





Posty: 1043
Pochwał: 2
Skąd: Łódź
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

perzot napisał:
Super historia, fajnie opisana. Czy wiesz może jak potoczyły się losy pozostałych osób ze zdjęcia nr 12? Obiecali się spotkać po roku w tym miejscu, ale raczej nic z tego nie wyszło.


Niestety nie wiem - mogę tylko przypuszczać.
Jeżeli nawet doszło do spotkania - to Dziadka na nim nie było. A czy stawili się pozostali panowie ze zdjęcia - tego również niestety nie wiem

Kilka fotek
Na początek zaświadczenie rejestracji powrotu do Polski, kilka dokumentów angielskich oraz zawiadomienie prokuratury.



Opis załącznika:
zaświadczenie

Opis załącznika:
zaświadczenie

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:
zawiadomienie prokuratury

Sob 07 Cze, 2014 16:24

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Idź do strony 1, 2  Następny Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki w tym forum
Możesz ściągać pliki w tym forum



Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum.
Redakcja magazynu "Inne Oblicza Historii" nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.