| | FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Rangi | Rejestracja | Profil | Wiadomości | Zaloguj
Linki | Ekipa | Regulamin | Galeria | Artykuły | Katalog monet | Moje załączniki

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu Idź do strony Poprzedni  1, 2
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Grendel
Moderator
Pułkownik

Pułkownik





Posty: 4644
Pochwał: 13
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Mr.John napisał:

Grendel napisał:
Od okoliczności, priorytetów, uwarunkowań terenowych, sytuacji taktycznej, stopnia zagrożenia żołnierzy zaangażowanych w akcję, środków, którymi dysponuje dowódca, itd.

Mógłbyś rozwinąć swoją myśl? Zastanawia mnie właśnie na przykład czy gdy mamy małą osadę talibów, taką bazę ect. to wysyła się dajmy na to helikoptery szturmowe z żołnierzami tak jak to robiono w Wietnamie, czy używamy dronów? Wiem, że robi się jedno i drugie, ale prosiłbym o jakiekolwiek konkrety od czego to może zależeć.

Ależ ja wyżej bardzo dokładnie napisałem od czego zależy zarówno metoda jak i sposób prowadzenia w KAŻDEJ operacji zbrojnej. Dalej:
1. Co to są "helikoptery szturmowe z żołnierzami"? Podczas wojny wietnamskiej niczego takiego nie było, a i odnośnie sprzętu współczesnego nie przypominam sobie żadnych śmigłowców tak definiowanych.
2. "...mamy małą osadę talibów..." "...taką bazę..." Nie pamiętam bym słyszał o "osadach talibów", lecz w sumie to nieważne. mamy więc bazę. Przyjmijmy, że potrafimy ją zidentyfikować. I co dalej? Zaatakować ją? Ot tak, od razu? Urwać natychmiast głowę kurze, która może zacząć znosić złote jaja? Drogi kolego - co jest ważniejsze - liczenie zabitych ciał, czy ograniczenie zdolności wroga do prowadzenia operacji zbrojnych przeciw nam? Zlokalizowaną bazę się obserwuje, kurierów i bojowników sie identyfikuje, transporty śledzi, dokumentując szlaki i metody przerzutu broni i bojowników, itd. Używa się do tego WSZELKICH DOSTĘPNYCH ŚRODKÓW: zarówno agenturalnych,jak technicznych, na poziomie operacyjnym i taktycznym. Nie należy oczekiwać, ze do rozpoznania bazy talibów przekieruje się satelity rozpoznawcze...
Operację likwidacji takiej bazy przeprowadza sie wówczas, gdy:
a. nieprzyjaciel zaczyna ją likwidować,
b. jest gotowy do rozpoczęcia większej akcji zbrojnej lub terrorystycznej.
Przeprowadza się ją WSZELKIMI dostępnymi dowódcy środkami.
Mr.John napisał:
Przy okazji mógłbyś skomentować to wideo?

Przepraszam, lecz nie.
Mr.John napisał:
Oglądając to zastanawiam się, czym to się różni o ataku dronów?

Wszystkim.
Mr.John napisał:
Czy te helikoptery były wykrywalne dla tych talibów, czy tak jak w przypadku dronów ich wykrycie było niemożliwe i mogły sobie latać nad celem bez wzbudzania podejrzeń?

Proszę o zdefiniowanie pojęć "wykrywalne" i "niewykrywalne".
Śmigłowce są z pewnością "wykrywalne". Tyle, że piloci AH-64 to przeważnie bardzo dobrze wyszkoleni taktycznie artyści. Potrafią wykorzystać ukształtowanie terenu, topografię, do ukrycia swojej obecności. Radar milimetrowy umożliwia identyfikację, obserwację i atakowanie pociskami rakietowymi celów przez śmigłowiec ukrywający się za przeszkoda terenową. Piechota zaskoczona przez śmigłowce na otwartym terenie ma niewielkie szanse przetrwania, a nawet przyjęcia walki...

Sumując - proszę nie demonizować bezpilotowców. Jak pisałem, służą one głównie do celów rozpoznawczych i patrolowych. Bardzo rzadko - bojowych.

Pozdrowienia
Grendel

_________________

Koło przyjaciół Muzeum Broni Pancernej CSWL
im. płk dypl. Mieczysława Rawicz-Mysłowskiego

Pią 25 Paź, 2013 4:31

Powrót do góry
Mr.John
Starszy szeregowiec

Starszy szeregowiec




Posty: 21
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Grendel napisał:
Mr.John napisał:
Oglądając to zastanawiam się, czym to się różni o ataku dronów?

Wszystkim.


Prosiłbym o jakiś konkret, ponieważ ciekawi mnie czy różnią się ataki przy użyciu dronów od innych form "uderzania w cele" takich jak np. właśnie z tych helikopterów pilotowanych przez "artystów" Uśmiech

Grendel napisał:
1. Co to są "helikoptery szturmowe z żołnierzami"? Podczas wojny wietnamskiej niczego takiego nie było, a i odnośnie sprzętu współczesnego nie przypominam sobie żadnych śmigłowców tak definiowanych.


Wyraziłem się nieprofesjonalnie - chodziło mi o taktykę zwaną "Air Mobility"
Tutaj link do filmu z okresu Wietnamu, gdzie ta taktyka jest pokazana (od drugiej minuty):
http://www.youtube.com/watch?v=FxPeHqH4XxI


Grendel napisał:
Sumując - proszę nie demonizować bezpilotowców. Jak pisałem, służą one głównie do celów rozpoznawczych i patrolowych. Bardzo rzadko - bojowych.


Chyba zostałem źle zrozumiany... Uważam drony za bardzo dobrą metodę walki z terrorem i stoję murem za Obamą w tej kwestii.

Pią 25 Paź, 2013 16:13

Powrót do góry
Grendel
Moderator
Pułkownik

Pułkownik





Posty: 4644
Pochwał: 13
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Mr.John napisał:
Prosiłbym o jakiś konkret, ponieważ ciekawi mnie czy różnią się ataki przy użyciu dronów od innych form "uderzania w cele" takich jak np. właśnie z tych helikopterów pilotowanych przez "artystów" :)

Dokładnie, jak napisałem, różnią się wszystkim. Począwszy od środków przenoszenia, przez taktykę, po zastosowane uzbrojenie. Tego się po prostu nie da sensownie porównać.

Mr.John napisał:
Chyba zostałem źle zrozumiany... Uważam drony za bardzo dobrą metodę walki z terrorem i stoję murem za Obamą w tej kwestii.


1. Jak pisałem, samoloty bezzałogowe służą przede wszystkim do rozpoznania, a nie walki. W powietrzu jest znacznie więcej MQ/RQ-1, niż uzbrojonych MQ-9.
2.Użyłem pojęcia "demonizować" w znaczeniu "przeceniać". Wydaje mi sie, że w sposób dość oczywisty wynikało to z mojej wypowiedzi.
3.W ocenę definicji "walka z terrorem" wdawał się nie będę, gdyż jest to zadanie dla polityków i fotelowych teoretyków...
4. MQ-9 jest systemem równie potężnym, co użytecznym. Jednak - zwiększenie masy podwieszonych środków bojowych ogranicza zarówno zasięg, jak i pułap operacyjny. Zaś zmniejszenie masy uzbrojenia ogranicza możliwości bojowe. Póki co, jest to dobre narzędzie do precyzyjnych operacji nad wrogim terenem lub do atakowania tzw. "targets of opportunity" (nie wiem, jak to dobrze na polski przetłumaczyć) w rejonie patrolowania. Lecz z pewnością nie jest on "metodą" walki (cokolwiek by to miało znaczyć).
5. Jeśli chodzi o "popieranie" - czy jest kolega obywatelem amerykańskim? Jeśli tak, to super. Jeśli zaś nie - to jakie to ma znaczenie, czy kolega p. prezydenta popiera, czy nie?
Nie wdawajmy się tu w politykę, bardzo proszę. Wystarczy, że musimy znosić (w myśl głupawo rozumianej wolności słowa) kolegę works'a.

Pozdrowienia
Grendel

_________________

Koło przyjaciół Muzeum Broni Pancernej CSWL
im. płk dypl. Mieczysława Rawicz-Mysłowskiego

Nie 27 Paź, 2013 4:33

Powrót do góry
Mr.John
Starszy szeregowiec

Starszy szeregowiec




Posty: 21
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Grendel napisał:
Mr.John napisał:
Prosiłbym o jakiś konkret, ponieważ ciekawi mnie czy różnią się ataki przy użyciu dronów od innych form "uderzania w cele" takich jak np. właśnie z tych helikopterów pilotowanych przez "artystów" Uśmiech

Dokładnie, jak napisałem, różnią się wszystkim. Począwszy od środków przenoszenia, przez taktykę, po zastosowane uzbrojenie. Tego się po prostu nie da sensownie porównać.


Zostałem źle zrozumiany... Chodzi mi o to, od czego zależy to, jaki środek walki zostanie wykorzystany. To mnie bardzo interesuje, a widzę, że Kolega ma dużą wiedzę na ten temat. Od czego (konkretniej trochę) zależny to czy armia używa dronów uzbrojonych (MQ-9) czy ataku za pomocą samolotów, helikopterów. Czy i kiedy używa się zwykłego desantu piechurów? Z góry wielkie dzięki za poświęcony mi czas i odpowiedzi na moje pytania.


Grendel napisał:
2.Użyłem pojęcia "demonizować" w znaczeniu "przeceniać". Wydaje mi się, że w sposób dość oczywisty wynikało to z mojej wypowiedzi.


Ok, rozumiem.



Grendel napisał:
5. Jeśli chodzi o "popieranie" - czy jest kolega obywatelem amerykańskim? Jeśli tak, to super. Jeśli zaś nie - to jakie to ma znaczenie, czy kolega p. prezydenta popiera, czy nie?


Tak się składa, że planuję emigrację do tego kraju Uśmiech

Grendel napisał:
Nie wdawajmy się tu w politykę, bardzo proszę. Wystarczy, że musimy znosić (w myśl głupawo rozumianej wolności słowa) kolegę works'a.


Racja, ten temat ma służyć rozwianiu pytań merytorycznych, a nie dyskusji politycznej.

Pozdrawiam serdecznie

Nie 27 Paź, 2013 18:07

Powrót do góry
Grendel
Moderator
Pułkownik

Pułkownik





Posty: 4644
Pochwał: 13
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Mr.John napisał:

Chodzi mi o to, od czego zależy to, jaki środek walki zostanie wykorzystany.

Najprościej - od sytuacji i dostępnych w danym momencie środków. Nie da się tego napisać dokładniej, bez opierania się na konkretnych przykładach.
Mr.John napisał:
Od czego (konkretniej trochę) zależny to czy armia używa dronów uzbrojonych (MQ-9) czy ataku za pomocą samolotów, helikopterów.
Uzbrojone bezpilotowce przeznaczone sa PRZEWAŻNIE do wielogodzinnej obserwacji pewnego, określonego obszaru lub celu, w którym przewiduje się aktywizację sił przeciwnika. Często są to strefy patrolowania w rejonach przygranicznych. Przenoszone uzbrojenie przyspiesza proces od identyfikacji celu do jego zniszczenia. Wielogodzinne utrzymanie bezpilotowca w strefie patrolowania (nie wspominając już o cenie samego płatowca, resursie, cenie remontów, itd) jest też znacznie tańsze od utrzymywania tam samolotów bojowych z wyspecjalizowanymi systemami obserwacyjnymi i naprowadzania uzbrojenia (np. Litening).
Mr.John napisał:
Czy i kiedy używa się zwykłego desantu piechurów?

Gdy można i trzeba. Znów - nie da się tego w prosty sposób zdefiniować. Decyduje dowódca. Jak, napisałem w pierwszym akapicie.

Pozdrowienia
Grendel

_________________

Koło przyjaciół Muzeum Broni Pancernej CSWL
im. płk dypl. Mieczysława Rawicz-Mysłowskiego

Sro 06 Lis, 2013 3:16

Powrót do góry
Mr.John
Starszy szeregowiec

Starszy szeregowiec




Posty: 21
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Mr.John napisał:

Chodzi mi o to, od czego zależy to, jaki środek walki zostanie wykorzystany.

Grendel napisał:
Najprościej - od sytuacji i dostępnych w danym momencie środków. Nie da się tego napisać dokładniej, bez opierania się na konkretnych przykładach.


Ponieważ chciałbym lepiej zrozumieć to zagadnienie bardo bym prosił właśnie o jakieś "konkretne przykłady" lub ewentualnie może możesz mi polecić jakieś książki/opracowania analizujące konkretne sytuacje, jakie miały miejsce na polu bitwy.

Nie 10 Lis, 2013 21:16

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Idź do strony Poprzedni  1, 2 Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki w tym forum
Możesz ściągać pliki w tym forum



Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum.
Redakcja magazynu "Inne Oblicza Historii" nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.