| | FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Rangi | Rejestracja | Profil | Wiadomości | Zaloguj
Linki | Ekipa | Regulamin | Galeria | Artykuły | Katalog monet | Moje załączniki

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
groszek
Generał brygady

Generał brygady





Posty: 6433
Pochwał: 5
Skąd: Gd.
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Zagadkowi ludzie --- Łemkowie.

Temat ten już dawno chciałam założyć...bowiem wydaje się być dość interesujący przynajmniej dla mnie.
Wybrałam dział o wieku XIX gdyż to właśnie w XIX wieku Łemkowie (bo to o nich mi kaman Wink ) otrzymali nazwę Łemko...z nieocenionej wiki..
Cytat:
. Nazwa "Łemko" pojawiła się w początkach XIX wieku i pochodzi od charakterystycznego dla ich języka słowa "łem" (tylko). Pierwotnie używali jej tylko ich sąsiedzi – Bojkowie, lecz wkrótce nazwa ta się przyjęła

Ich przybycie na ziemie dzisiejszej Polski datuje sie na wiek XIII / IV...ale ich pochodzenie ginie w pomroce dziejów. Spotkałam się z kilkoma teoriami skąd przybyli i kim tak naprawdę są , z jaką ludnością /narodem czują najbliższe powinowactwo.
Uważa się np. iż pochodzą od Białych Chorwatów (jednakże i Biali Chorwaci to lud dość tajemniczy o niejasnym pochodzeniu ) , wymienia się legendarnego kniazia Laboreca..legendarnego wodza w rejonie Górnej Cisy w IX wieku. Został schwytany i zamordowany przez Węgrów w 896 roku koło rzeki Svirzava (teraz nosi nazwę Laborec river). Wzmianka o kniaziu pojawia się w w XII wiecznej kronice węgierskiej Gesta Hungarorum.
Z ciekawostek to w XIX w pisali o nim romantycy ze Słowacji Bohus Nosak-Nezabudov i Rusinów Anatolii Kralyts'kyi. A w XX wieku ukazało się kilka prac.np. Stefana Papa "Kniaż Laborec".
O pochodzeniu Łemków od Białych Chorwatów wspomina w XXX rozdziale Administracji imperium cesarz Konstanty Profirogenty. Tę teorie potwierdza również kronika Rittera Vitezovicia z 1696 roku.

P.S.
Dodałam do tytułu "Łemkowie" kierując się sugestią Grendela , któremu temat ten przypadł do gustu a ja Go tzn. Grendela cenię i szanuję jego zdanie Piwo
Cytat:
Ja również dziękuję za wątek. Przypomina mi miejsca, które bardzo dawno temu wielokrotnie "złaziłem" i kochałem (wciąż kocham).

Pozdrowienia
Grendel

Pozostałą część tytułu pozostawiłam bo przecież Orest napisał:
Cytat:
Można, dla uściślenia, ale tytuł nie jest rażący. Prace naukowe na temat Łemków noszą czasem delikatnie mówiąc dziwaczne tytuły

Wink

_________________
Jest nad zatoką dąb zielony,
Na dębie złoty łańcuch lśni;
I całe noce, całe dni
Wędruje po nim kot uczony...


Ostatnio zmieniony przez groszek dnia Pią 26 Sie, 2011 0:51, w całości zmieniany 2 razy

Wto 19 Lip, 2011 0:52

Powrót do góry
groszek
Generał brygady

Generał brygady





Posty: 6433
Pochwał: 5
Skąd: Gd.
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Kiedyś zapytałam kolegi , ..wiesz kto to Łemki..?..Noo - powiedział ..co Łemk ? Łemki to Łemki Wink Mieszkali od zawsze tam na południu....no i na tym wiedza przeciętnego Polaka się kończy...niestety..Można by przekopać encyklopedię , słowniki...opowieści ludzi urodzonych i wychowanych tam na południu..historyków /etnografów .Skoro byli potomkami Chorwatów to jak wyglądali..?
Cytat:
Łemkowie byli ludem na ogół niezbyt rosłym. Nie stanowili jednolitego typu antropologicznego, choć trafiali się wśród nich potomkowie pasterzy wołoskich: krępi, ciemnowłosi, o oliwkowej cerze. Odróżnić można było Łemków jednak łatwo po stroju, mowie i obyczajach.
Strój nie był bogaty ani ozdobny. Mężczyźni nosili krótkie lniane koszule wpuszczane do spodni. Spodnie w lecie białe płócienne, w zimie zaś wełniane białe lub brązowe (chołośnie). Chołośnie miały, charakterystyczne dla całej karpackiej góralszczyzny, szwy zbiegające na pośladkach. Na koszule zakładano w lecie niebieską kamizelkę tzw. lajbik. W dni chłodne noszono huńki, tj. brązowe kurtki sięgające do połowy ud. Na głowie mężczyźni nosili chętnie czarne kapelusze filcowe z krezami podwiniętymi do góry. W czasie słot i zadymek nosili Łemkowie czuhy. Były to płaszcze z brązowego samodziałowego sukna, długie do połowy łydek, Czuha miała prostokątny bardzo duży kołnierz, spadający na plecy i zakończony od dołu frędzlami. Kołnierz ten można było zarzucić na głowę i zawiązać w formie kaptura. Poza tym bardzo obficie go zdobiona i to różnie w różnych częściach bytowania Łemków. Strój kobiety był nieco barwniejszy. Nosiły koszule lniane zapinane z przodu, na wschodniej łemkowszczyźnie wyszywane dość ubogim ściegiem krzyżykowym. Spódnicę z fabrycznego, ale ręcznie drukowanego płótna, z przodu zasłaniano zapaską. Spódnice i zapaski były przeważnie ciemne, jedynie w okolicy Jaślisk noszono zapaski białe. Na koszuli nosiły kobiety błękitne lub czarne aksamitne gorsety. Na głowę dziewczęta zakładały chustki, kobiety czepce. Czepiec zakładało się na fryzurę upiętą wokół leszczynowego lub drucianego pierścienia, tzw. chymli. Nadawało to głowie specyficzny kształt. Na ramiona zarzucały kobiety płachtę, tj. dużą lnianą chustę. Dziewczęta z znad Osławy na szyi nosiły krywulki: szerokie na ponad 10 cm koronkowe krezy plecione z różnokolorowych szklanych koralików. Na nogach kobiety i mężczyźni nosili najczęściej skórzane kierpce, od święta zaś skirni z holewami. W zimie zakładano kożuchy.

http://mlodek.republika.pl/lemkowie.htm
Stali się pod koniec XVI ludem osiadłym , skończyli z koczowniczym trybem życia pasterzy...pobudowali wsie które do dziś są na mapach.

_________________
Jest nad zatoką dąb zielony,
Na dębie złoty łańcuch lśni;
I całe noce, całe dni
Wędruje po nim kot uczony...

Wto 19 Lip, 2011 19:37

Powrót do góry
groszek
Generał brygady

Generał brygady





Posty: 6433
Pochwał: 5
Skąd: Gd.
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Tak więc powraca pytanie...Kim są Łemkowie.... Question Hmmm...pytanie to jest natury historycznej , oczywista...Parafraza z Kiplinga Laughing .
Ot znalazłam takie oto..( być może autor tej strony myli się ...nie mi osądzać )
Cytat:
Przed II wojną światową znaczna część Łemków nie miała świadomości narodowej. Pewna ich grupa (stale rosnąca) uważała się za Ukraińców, inna (w okresie międzywojennym już malejąca) uważała, że istnieje tylko jeden naród wschodniosłowiański - naród rosyjski, do którego należą także Łemkowie. Obie te grupy były jednak w mniejszości. Po wysiedleniach, a także w konsekwencji modernizacji społecznej, Łemkowie nie mogli już dłużej trzymać się tradycyjnego samookreślenia, nie zastanawiając się nad tym, co to znaczy być Łemkiem. Znaczna część Łemków (w tym praktycznie wszyscy, którzy znaleźli się na Ukrainie) zdecydowanie wybrała tożsamość ukraińską, stała się więc częścią narodu ukraińskiego, nie rezygnując ze swej łemkowskości (ci, którzy ją odrzucili, Łemkami już nie są i o nich tu nie mówimy, podobnie jak o tych, którzy wybrali polskość i stali się Polakami). Orientacja prorosyjska (czasem zwana moskalofilstwem lub moskwofilstwem) wygasła. Natomiast część Łemków nie chciała stać się Ukraińcami: ci uznali, że Łemkowie są samoistną wspólnotą, nie należącą ani do narodu ukraińskiego, ani do polskiego czy też słowackiego. Znacznie później (w latach osiemdziesiątych) część z nich zaakceptowała wypracowaną w Ameryce koncepcję narodu karpatoruskiego, mającego obejmować Łemków z Polski i Słowacji, Rusinów/Ukraińców Zakarpacia oraz Rusinów/Ukraińców z chorwackiej Baczki i serbskiej Wojwodiny. Ta grupa stworzyła nieliczny, ale silny ośrodek intelektualny, promujący ideę narodu łemkowskiego/ karpatoruskiego i usilnie starający się rozwijać dialekt łemkowski do rangi języka standardowego.


http://lemko.org/polish/zakorzenienie/index.html
A i znalazłam zdanie .Zdanie mówiące o każdym nie tylko Łemku..czyli . "mądrość uniwersalną". Piwo
Cytat:
Łemkowie są Łemkami. Ktokolwiek czuje się Łemkiem - jest nim; ktokolwiek się nim nie czuje - choćby z rodziców Łemków się urodził - nie jest nim.

Dla zainteresowanych autor :
Cytat:
Tadeusz A. Olszański, ur. 1950 r., politolog i publicysta, współredaktor "Almanachu karpackiego PŁAJ", autor (m.in.) "Historii Ukrainy XX wieku" oraz rozdziałów historycznych przewodników po Bieszczadach i Beskidzie Niskim oficyny Wydawniczej REWASZ, pracownik Ośrodka Studiów Wschodnich, stały współpracownik pisma "Nigdy Więcej!"



http://lemko.org/polish/zakorzenienie/index.html

_________________
Jest nad zatoką dąb zielony,
Na dębie złoty łańcuch lśni;
I całe noce, całe dni
Wędruje po nim kot uczony...

Sro 20 Lip, 2011 19:55

Powrót do góry
groszek
Generał brygady

Generał brygady





Posty: 6433
Pochwał: 5
Skąd: Gd.
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Jak wyglądali Łemkowie w XIX wieku..? Zapewne tylko dagerotypy jeśli takowe się uchowały ukażą nam ówczesnego Łemka w stroju codziennym/etnicznym...określenie ludowy jakoś niezbyt pasuje Mr. Green
Cytat:
To co wyróżniało łemków to ich strój, mowa i obyczaje. O ile strój męski nie był bogaty ani zdobiony, to w stroju kobiety widać było nieco barw. Ubiór damski składał się z lnianej koszuli – oplicza, ozdabianej haftem o motywach roślinnych (część zachodnia) lub krzyżykowym (część wschodnia). Kobiety nosiły ciemne, suto marszczone lub plisowane spódnice– kabaty, dawniej szyte z materiału, ręcznie drukowane białe wzory, później
z materiałów fabrycznych. Na spódnicę zakładały zapaskę obszytą na dole wstążkami, a na koszulę gorset albo kamizelkę z niebieskiego sukna, tzw. lajbyk. Szyję ozdabiano krywulkami - szerokimi na ponad 10cm koronkowymi krezami plecionymi z różnokolorowych, szklanych koralików. Głowę kobiety nakrywały lnianymi albo wełnianymi chustami. Dziewczęta wiązały chusty inaczej niż mężatki. Starsze kobiety zarzucały na ramiona płócienne obrusy (płachty). Na nogach noszono skórzane kerpci, a od święta buty z cholewami. Strój męski składał się
z lnianej koszuli – soroczki, lnianych spodni zwanych nohałky lub sukiennych spodni chołoszni, o kroju podobnym jak u innych górali. Szwy wzdłuż nogawek
i szew na pośladkach obszywano czerwonym lub niebieskim wełnianym sznurkiem. Na koszulę był noszony lajbyk (łajbyk, bruoelik, druszlak), zwykle w kolorze niebieskim. W chłodne dni zakładano kurtki – hunie, z brązowego lub białego sukna. Bardzo praktycznym odzieniem stała się czucha (czuchania) – długi płaszcz
z brązowego sukna narzucany na ramiona. Zaszyte rękawy służyły za kieszenie,
a szeroki kołnierz w razie niepogody zawiązywano w kaptur. Czuchy, w zależności od okolicy, miały różne zdobienia (zwykle naszycia lub frędzle z białego sznurka). Dawniej noszono też znany na całej góralszczyźnie skórzany szeroki pas – czeres, zapinany na kilka sprzączek, z kieszonkami na fajkę, tytoń i pieniądze. Głowę mężczyzny nakrywał czarny filcowy kapelusz z podwijanym rondem, tzw. uhorski kapeluch. Dzisiaj autentyczne stroje można zobaczyć jedynie w muzeach, m.in.
7
Fotki i tekst zhttp://dwiecerkwie.eu/index.php?option=com_content&view=article&id=16&Itemid=7



Opis załącznika:
Współczesna rekonstrukcja...

Opis załącznika:
Cos co przemineło..

Opis załącznika:
..z wiatrem..?

_________________
Jest nad zatoką dąb zielony,
Na dębie złoty łańcuch lśni;
I całe noce, całe dni
Wędruje po nim kot uczony...

Czw 21 Lip, 2011 16:36

Powrót do góry
groszek
Generał brygady

Generał brygady





Posty: 6433
Pochwał: 5
Skąd: Gd.
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Podobno to byt określa świadomość... Wink ale wiara w życiu każdego człowieka wywiera niepoślednią rolę (oczywista mozna z tym stwierdzenie polemizować..ale..nie o to tu kaman ) Łemkowie zapewne w mroku dziejów czcili swoich rodzimych Bogów , jednakże my zajmiemy się XIX /XX wiekiem. Ścierały sie dwa odłamy chrześcijaństwa...grekokatolicki oraz prawosławie...tu znalazłam ciekawy artykuł księdza Romana Dubec na temat wiary Łemków w II RP. 1926/39.
Cytat:
Ks. Roman Dubec

Łemkowszczyzna na początku XXw. była specyficznym terenem, gdzie ścierały się różne wpływy polityczne i religijne. Wśród samych Łemków wyróżnić możemy co najmniej trzy obozy sympatyzujące z różnymi ugrupowaniami politycznymi. Dwa główne to proukraiński (ukrainofilski) i rusofilski. Ten ostatni można podzielić na staroruski - odnoszący się do przeszłości Rusi Kijowskiej, lecz raczej obojętny wobec Rosji, i moskalofilski (moskwofilski) - także nawiązujący do tradycji Rusi, uważając jednak Rosję za jej kontynuatorkę. Na Łemkowszczyźnie problemy polityczne i ideologiczne przeplatały się ściśle z kwestiami wyznaniowymi, co uwidoczniło się wyraźnie w dwudziestoleciu międzywojennym1 .
Wraz z odzyskaniem niepodległości przez Rzeczypospolitą Polską rozpoczął się trudny proces normalizowania życia społeczności prawosławnej i kształtowania się struktur kościelnych. Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego (MWRiOP) dnia 1 maja 1924 r. wydaje rozporządzenie, iż wszyscy prawosławni mieszkańcy Galicji wchodzą w skład Prawosławnej Cerkwi w Polsce pod zwierzchnictwem metropolity Dionizego2 .
W związku zaistniałą sytuacją geopolityczną pojawiła się potrzeba nadania wyznaniu prawosławnemu w Polsce takiego kształtu ustrojowego, w którym uwzględnione zostałyby nowe warunki polityczne oraz procesy zachodzące wówczas w światowym Prawosławiu. Zarówno władze państwowe jak i większość hierarchii prawosławnej dążyła do unormowania statusu Cerkwi w Polsce poprzez uzyskanie niezależności od Cerkwi rosyjskiej. Stan negocjacji i zabiegów dyplomatycznych trwał do 1924r. Ostatecznie 13 listopada 1924r. patriarcha konstantynopolitański Grzegorz VII wydaje Tomos nadający Cerkwi Prawosławnej w Polsce status autokefalii. Oficjalne ogłoszenie tego aktu miało miejsce jednak dopiero za niespełna rok 17 września 1925r. w Warszawie3 .
Województwa południowo-wschodnie od samego początku stały się obiektem zainteresowania władz kościelnych. Starano się w miarę szybko regulować funkcjonowanie na tych terenach placówek parafialnych. W pierwszej kolejności zajęto się ośrodkami miejskimi, w których znajdowały się garnizony wojskowe ze znacznym odsetkiem żołnierzy wyznania prawosławnego i w których istniały skupiska emigracji rosyjskiej oraz ukraińskiej (tzw. rosyjska biała emigracja i ukraińscy emigranci polityczni). W styczniu 1921r. metropolita Dionizy mianuje ks. Wiktora Kozłowskiego na administratora parafii prawosławnej we Lwowie, która w założeniu pełnić miała funkcję ośrodka dekanalnego na całą Małopolskę4 . W tym samym okresie ustanowiono również parafię w Przemyślu5 . Niestety decyzje metropolity nie spotkały się z akceptacją rządu i nie zostały uznane za prawomocne. Dopiero w czerwcu 1924r., a więc na krótko przed wydaniem tomosu przez patriarchę Grzegorza, władze państwowe zezwalają, ze względu na znaczną ilość ludności wyznania prawosławnego we Lwowie (ok. 2000 osób), na utworzenie tam parafii prawosławnej6 . Obowiązki proboszcza objął hieromnich Pantelejmon Rudyk. Natomiast zdecydowanie odrzucono możliwość prawnego usankcjonowania istnienia parafii w Przemyślu (dla ok. 350 osób)7 .
Niemal od początku swego funkcjonowania parafia lwowska odgrywała ważną rolę misyjną. Od 1926r. pełniła również funkcję dziekanatu dla powracających do prawosławia parafii na Łemkowszczyźnie i w Galicji wschodniej, a pod konie lat 20. pojawiła się nawet koncepcja ustanowienia we Lwowie biskupstwa dla ww. parafii8 .
Konwersje z przełomu wieków i okresu działań wojennych widać nie zrobiły większego wrażenia na greckokatolickich władzach kościelnych, skoro dalej wśród Łemków forsowano latynizację obrządku i zaangażowanie polityczne duchownych w kwestii "podnoszenia" świadomości politycznej wiernych. Okazuje się, że tendencje wprowadzania nowinek latynizatorskich w drugiej dekadzie XXw. były wciąż żywe. Na przykład bp. stanisławowski Grzegorz Chomyszyn (1896-1945) jako pierwszy z biskupów unickich zaprowadził w 1921r. obowiązkowy celibat księży. Wiele zrobił także dla szerzenia kultu Serca Jezusowego i Maryi Panny, kultu zupełnie nieznanego do tej pory w cerkwi greckokatolickiej9 . Za jego przykładem podążał bp. przemyski Jozafat Kocyłowski. Takie działania ponownie spotykały się ze sprzeciwem ludności, która coraz jawniej poczęła występować przeciw hierarchom 10.
Symbolem wskrzeszenia procesu konwersji w drugiej połowie lat dwudziestych XXw. na Łemkowszczyźnie stała się wieś Tylawa w powiecie krośnieńskim, gdzie oficjalnie w dniu 16 XI 1926r. tamtejsza parafia powraca do prawosławia. Później dla zjawiska tego utarło się w literaturze tematu określenie "schizma tylawska". Jak dalece w latach następnych proces ten zmienił strukturę wyznaniową Łemkowszczyzny niech świadczy fakt, że jeśli w 1921r. liczba prawosławnych na przekraczała tam 100 osób, to w 13 lat później, aż 17.577 Łemków wyznawało prawosławie 11.
Bezpośrednim powodem konwersji na prawosławie, była podobnie jak w okresie przed I wojną światową, kwestia liturgiczna. Ludność przyzwyczajona do ustalonego modelu nabożeństwa wyrażała swoje niezadowolenie wobec księży, którzy pomijali w liturgii słowo "prawosławny". Przywiązanie do tego słowa było tak silne, że upominano się o nie natychmiast, gdy tylko proboszcz w czasie nabożeństwa pozwolił sobie na jego pominięcie lub zastąpienie innym. Zdarzały się przypadki że, aby uzdrowić napięte stosunki z parafianami duchowni od czasu do czasu wprowadzali to słowo do liturgii, co spotykało się z zadowoleniem. Jeden z księży opisał swe wrażenia następująco: "(...) żeby zrobić ludziom przyjemność wygłosiłem "wsich was prawosławnych chrystyjan". I rzeczywiście, radość z tego powodu była ogromna. Od tego czasu ludzie z sympatiami zaczęli odnosić się (do mnie - RD) (...) i to pomimo moich odmiennych polityczno-partyjnych przekonań"12 .

Okazuje się, że wraz z postępującym procesem unaradawiania Kościoła greckokatolickiego, następowało stopniowe upowszechnienie w liturgii słowa "prawowierny", a nawet "katolicki", co miało zaakcentować przywiązanie do kościoła katolickiego i opozycję do prawosławia, kojarzącego się dla ideologów ukraińskich głównie z Rosją i Moskwą.
Jesienią 1926 r. rozpoczęły się pierwsze konwersje. Pierwszą parafią, która prawie w całości wystąpiła z Kościoła greckokatolickiego była wspomniana już wcześniej Tylawa, w powiecie krośnieńskim. Niemal jednocześnie ze złożoną w starostwie przez mieszkańców Tylawy i Trzciany deklaracją o zmianie wyznania, sprawę przedłożono prawosławnej metropolii warszawskiej. Ludność oficjalnie zwróciła się z prośbą do metropolity Dionizego o przyłączenie ich do Kościoła Prawosławnego13 .
Pojawienie się w Tylawie na Łemkowszczyźnie, pierwszej prawosławnej parafii w odrodzonej Rzeczypospolitej było nie lada wydarzeniem i sensacją. Zaczęto się zastanawiać co było przyczyną takiego, desperackiego mogłoby się wydawać, aktu zmiany wyznania. Rozpoczęły się wzajemne oskarżenia, procesy sądowe, przesłuchania. W konwersji doszukiwano się inspiracji politycznych. Okazało się, że determinacja ludności prawosławnej nie przeczy zapisom konstytucyjnym obowiązującym w państwie. Przyczyny powrotu Łemków do wiary swoich przodków okazały się w większości przypadków religijnymi

http://www.beskid-niski.pl/index.php?pos=/lemkowie/religia/konwersja

Tu trochę ogólnych wiadomości:
Cytat:
Przodkowie Łemków pochodzili z obszarów w których panowała wiara greko - katolicka. Jednak polskie społeczeństwo było w znacznej większości wiary rzymsko-katolickiej. W roku 1595 w wyniku Unii Brzeskiej utworzył się tak zwany greko-ortodoksyjny kościół w Polsce, który podlegał Papieżowi. Od tego czasu ten kościół określany jest jako grecko-katolicki lub jako "Kościół Unicki" do którego należeli również Łemkowie. Istotną różnicą w stosunku do panującej wiary rzymsko-katolickiej było zatrzymanie wschodniego obrządku liturgii, zachowanie wschodniej architektury i budownictwa, czczenie Ikon, oraz odrzucenie celibatu dla pojedynczych kapłanów(księży). W wierze unickiej papież pełnił jednak funkcję zwierzchnika, podczas gdy kościół greko-ortodoksyjny za zwierzchnika kościoła uznawał Patriarchów.



http://i-rozproszyl-ich.eu/pl/lemkowie_wiara.html
Cały obszar ówczesnej łemkowszczyzny usiany jest urokliwymi cerkwiami i kapliczkami...
Cytat:
Drewniane cerkwie łemkowskie rozsiane na zboczach Beskidu Niskiego będąc świadectwem utraconej różnorodności i bogactwa polskiego krajobrazu kulturowego są jednocześnie pamiątka wiary, upodobań estetycznych i umiejętności ludu górskiego, który do 1947 roku zamieszkiwał południowe połacie powiatów: nowosądeckiego, gorlickiego, jasielskiego, krośnieńskiego i sanockiego oraz skrawek powiatu leskiego. Przodków Łemków upatruje się wśród będących wyznawcami Kościoła Wschodniego pasterzy wołoskich, którzy począwszy od drugiej połowy XIV wieku po wiek XVII przybywali na południowe i północne stoki Karpat z dalekich Bałkanów.
W ciągu bez mała stu lat od zawarcia Unii Brzeskiej 1596 roku, wyznawcy prawosławia na południowo-wschodnich obszarach Rzeczypospolitej przeszli na katolicyzm, utrzymując jednakże wschodni obrządek, kalendarz juliański i prawo niższego kleru do zawierania małżeństw. Utrzymując liturgię, jako grekokatolicy zachowali kanony bizantyńskiej czy wschodniochrześcijańskiej estetyki, przetwarzając je wszakże w swoisty sposób, czego wyrazem jest właśnie architektura łemkowskich czy bojkowskich cerkwi bądź malarstwo ikonowe. Latynizacja w następstwie Unii przejawiała się początkowo tylko stopniowym wyposażaniem świątyń w ołtarze, ambony i organy. Dopiero pod koniec XVIII wieku zarządzenia cesarzowej Marii Teresy i cesarza Józefa, mające na celu podporządkowanie wszystkich przejawów życia religijnego, wprowadzając urzędowe wzorniki budowlane, narzuciły obce łemkowskiej architekturze sakralnej łacińskie elementy, jak choćby zakrystie i kaplice, dwuspadowe dachy w miejsce kopuł, a wreszcie zalecały budowę murowanych świątyń.
Jak zatem wyglądała „modelowa" cerkiew łemkowska? Charakterystyczne dla wszystkich tych świątyń jest niezwykle harmonijne i piękne wkomponowanie ich brył w otaczającą przyrodę: na niewielkim wzniesieniu albo też na tarasie stromego zbocza. Wraz z cmentarzami przycerkiewnymi otaczane były ogrodzeniami z bali ułożonych na zrąb, a często z kamieni spojonych gliną, krytymi gontowym daszkiem i z wejściem-bramką zwieńczoną krzyżem.



http://lemko.org/polish/cerkwie.html
Resztę bardzo ciekawych wiadomość można poczytać w ww linku.Oraz w linku który tu podaje...
http://hubertusz.republika.pl/lemkowie-religia.htm



Opis załącznika:
Cerkiew w Hyrowej.

Opis załącznika:

_________________
Jest nad zatoką dąb zielony,
Na dębie złoty łańcuch lśni;
I całe noce, całe dni
Wędruje po nim kot uczony...


Ostatnio zmieniony przez groszek dnia Sob 23 Lip, 2011 0:51, w całości zmieniany 2 razy

Sob 23 Lip, 2011 0:13

Powrót do góry
groszek
Generał brygady

Generał brygady





Posty: 6433
Pochwał: 5
Skąd: Gd.
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

A tu w osobnym poście zacytuję znaleziony poemat i obraz z dedykacją dla wszystkich , których ten temat....ujmuje Piwo i jest bliski hmmm..sercu..?
Cytat:
Dwa plenery,
dwa światy
i jedno wrażenie -
są ludzie, dzięki
którym chce się
jeszcze odkrywać nieznane,
dostrzec ptaka na niebie,
zachwycić powstającą na
naszych oczach zielenią,
czy też zamyślić
przed łemkowską kapliczką
na opuszczonym cmentarzu.



Słońce, miękko układające
się wzgórza, cisza
i przestrzeń.
I tylko ten cień krzyża, mogiły, czarne wstążki
na biało-czerwonym tle
burzą spokój
i przypominają, że
są ludzie niezastąpieni…

Nowosielce, kwiecień 2010 r.


http://www.pastele.eu/?tag=wiosna



Opis załącznika:

_________________
Jest nad zatoką dąb zielony,
Na dębie złoty łańcuch lśni;
I całe noce, całe dni
Wędruje po nim kot uczony...

Sob 23 Lip, 2011 0:17

Powrót do góry
groszek
Generał brygady

Generał brygady





Posty: 6433
Pochwał: 5
Skąd: Gd.
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Skoro życie to i śmierć nieodłączna towarzyszka życia...i wspomnienia..i miejsca.
Cmentarze łemkowskie...zapomniane .... odnawiane Wink i warte wspomnienia.
Cytat:
Zupełnie inny charakter mają cmentarze łemkowskie, niewiele tam było bowiem nagrobków kamiennych, a żeliwne czy drewniane krzyże nie oparły się działaniu czasu i umyślnym zniszczeniom. Jerzy Harasymowicz pisze w wierszu Na cmentarz łemkowski:

Oto cmentarz
zielem zarosły
Oto poręba
po krzyżach zwalonych

Wiatrołom
świętego drzewa

Oto cmentarze Łemków
W Złockiem
w Szczawniku
w Leluchowie

Oto śpią na podłodze
Dawno już spróchniałej
Bez krzyża nad głową
Fiłypy
Nykyfory
Włodzimierze

Jesień im tylko
ostu zapala
świecę

Liści szumi
wieniec

Czort niepotrzebny
chyłkiem w zarośla
czmycha




Na wielu cmentarzach łemkowskich, np. w Leluchowie, Rzepedzi, Muszynce, Tyliczu, Wołosatem, Smereku, zachowały się wspaniałe okazy lip, jaworów, kasztanowców, a wiosną cała ziemia pokrywa się łanem pachnących narcyzów. Nawet tam, gdzie jedynym śladem nagrobka jest niewielki wzgórek ÔłÍ zieleni się lub kwitnie to, co ktoś zasadził z szacunku czy miłości dla bliskiego zmarłego. Na pięknym cmentarzu w Oleszycach Starych w powiecie lubaczowskim również panowanie objęła przyroda, ale jest to panowanie przyjazne, niemal opiekuńcze: kwitnący barwinek kryje uszkodzenia i braki, nie ujmując nic z piękna kamiennych i drewnianych krzyży.




http://free.art.pl/podkowa.magazyn/nr56/cmentarze.htm
Jednakże pamięć jest silniejsza od bezmyślnej destrukcji i czasu który jest bezwzględny...ciekawa inicjatywa warta Piwo
http://www.beskid-niski.pl/index.php?pos=/lemkowie/dzialalnosc/elpis

Exclamation Adresy stron z których skopiowałam foty są przy zdjęciach... Mr. Green
P.S.
Żle wpisały sie strony z których skopiowałam fotki.. Embarassed jak będę mieć chwilkę czasu to poprawię by można było otworzyć....



Opis załącznika:
http://www.garnek.pl/chazir/a/?m=201102

Opis załącznika:
http://www.garnek.pl/chazir/a/?m=201102

Opis załącznika:
http://www.garnek.pl/chazir/a/?m=201102

Opis załącznika:
http://www.swiatobrazu.pl/kultura_lemkow_na_zdjeciach.html

Opis załącznika:
http://www.google.pl/imgres?q=%C5%82emkowie+cmentarze&um=1&hl=pl&sa=N&tbm=isch&tbnid=UsoDsQjONGNs1M:&imgrefurl=http://piotrdrozdzik.flog.pl/wpis/1853722/para-lemkow-na-cmentarzu-w-usciu-gorlickim&docid=cW78Acv3V6kQMM&w=100&h=100&ei=RXIsTqqqH8aa-wb4uNjsDQ&

Opis załącznika:
Niesamowita fota....jakby duszę odkryhttp://www.swiatobrazu.pl/kultura_lemkow_na_zdjeciach.htmlwająca...

_________________
Jest nad zatoką dąb zielony,
Na dębie złoty łańcuch lśni;
I całe noce, całe dni
Wędruje po nim kot uczony...


Ostatnio zmieniony przez groszek dnia Pon 25 Lip, 2011 9:49, w całości zmieniany 1 raz

Nie 24 Lip, 2011 20:33

Powrót do góry
groszek
Generał brygady

Generał brygady





Posty: 6433
Pochwał: 5
Skąd: Gd.
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Piękno łemkowskich cerkwi zasługuje na nieco więcej uwagi...
Cytat:
Łemkowie stworzyli własny styl budownictwa cerkiewnego, w którym zwłaszcza w architekturze cerkwi daje się obserwować ścieranie i przenikanie wpływów wschodu i zachodu.

CERKIEW ŁEMKOWSKA
Cerkiew łemkowska jak pisze znawca Łemkowszczyzny R. Reinfuss – składa się z prezbiterium (kwadratowego lub młodszego –oktoganalego) i kwadratowej nawy głównej, nakrytych piramidalnymi, budowanymi z belek stropami, które na zewnątrz pokryte są łamanym dachem namiotowym, zakończonym u góry latarnią z małą kopułką o formach barokowych. Zamiast budowanego na węgieł babińca występuje w cerkwiach łemkowskich – zapożyczona z kościołów łacińskich – wieża o konstrukcji słupowej na Łemkowszczyźnie nadwieszona izbicą i barokową kopułą. Całość budynku była po wierzchu opierzona deskami lub gontami - na Łemkowszczyźnie jak wynika z pozostałych śladów – malowana na kolor ciemnoczerwony.

Na Łemkowszczyźnie wykształciły się dwa oryginalne typy cerkwi: zachodni, z izbicową wieżą zapożyczoną z architektury łacińskiej, oraz wschodni (z doliny Osławy). Tradycyjną podłużną bryłę przykrytą łamanymi zwieńczeniami, typowa dla cerkwi Karpat Wschodnich, na Łemkowszczyźnie wzbogacono przez dodanie barokowych hełmów i wieży zapożyczonej z małopolskich kościołów katolickich.

więcej info
http://www.beskidniski.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=48
Szlak cerkwi łemkowskich obejmuje min miasta:
Cytat:
•Krynica-Zdrój
•Berest, Polany
•Piorunka
•Czyrna
•Mochnaczka
•Tylicz
•Muszynka

Wiecej info + foty
http://krynica-zdroj.pl/?page=143
Stronka pasjonata Piwo również zawiera sporo info i fotek
http://darek.dom.w.interia.pl/cerkwie/index.html
A z tej stronki skopiowałam te urokliwe foty...
http://histmag.org/?id=3452



Opis załącznika:
Szczawnik

Opis załącznika:
Szczawnik

Opis załącznika:
Ikonostas

Opis załącznika:
kwiaton ikon

Opis załącznika:
typowa łemkowska ikona

_________________
Jest nad zatoką dąb zielony,
Na dębie złoty łańcuch lśni;
I całe noce, całe dni
Wędruje po nim kot uczony...

Nie 24 Lip, 2011 23:31

Powrót do góry
groszek
Generał brygady

Generał brygady





Posty: 6433
Pochwał: 5
Skąd: Gd.
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Kończywszy temat cerkwi i nekropolii chciałabym jeszcze opisać łemkowskie krzyże.Bowiem nie sa to krzyże do których jesteśmy przyzwyczajeni.Istnieli specjalni rzemieślnicy/artyści kamieniarze wykonujący tylko krzyże.
Cytat:
Andrzej Stachowiak

Zagadnienie twórczości ludowej artystów-kamieniarzy, których działalność na Łemkowszczyźnie przypada na okres od połowy XIX wieku po lata 40. zeszłego stulecia, nie doczekało się do tej pory całościowego ujęcia w formie większej i powszechnie dostępnej publikacji monograficznej. W niniejszym tekście chciałbym zwrócić uwagę na postać samych twórców kamiennych krzyży i kapliczek. Obiekty te, zaliczane do tzw. małych form architektury sakralnej, podzielić można - ze względu na funkcję oraz miejsce, jakie zajmowały w krajobrazie Łemkowszczyzny - na cztery podstawowe kategorie: przydrożne kapliczki, figury i krzyże oraz mała architektura sepulkralna. Interesujące wydaje się powinowactwo dwóch wymienionych jako ostatnie form. Omawiając twórczość poszczególnych autorów ludowych rzeźb kamiennych, ograniczę się w związku z tym jedynie do analizy przydrożnych i cmentarnych krzyży, a w szczególności tych, które zaopatrzone zostały w reliefową postać Ukrzyżowanego, świadczącą wybitnie o zróżnicowaniu warsztatowym i swoistym indywidualizmie łemkowskich rzeźbiarzy. Postać wykutego w kamieniu Chrystusa jest - moim zdaniem - najwybitniejszym osiągnięciem sztuki rzeźbiarskiej tutejszych artystów ludowych, dlatego też zasługuje na szczególną uwagę.

http://www.beskid-niski.pl/index.php?pos=/lemkowie/kultura/kamieniarstwotworcy
Reszta niezmiernie interesującego artykułu pod linkiem.

Sądzę iż najlepszym określeniem tożsamości tego ludu będą te zdania:
Cytat:
Przed wojną na całym terytorium Łemków kwitła specyficzna kultura, wyrażająca się przede wszystkim w architekturze. Szczytowym osiągnięciem tej kultury były drewniane cerkwie, ale także budownictwo mieszkalne: charakterystyczne gospodarstwa, urbanistyka wsi, układ pól, dróg, cmentarzy. W kulturze łemkowskiej bardzo trudno jest oddzielić sferę sakralną od przestrzeni codziennego życia i gospodarowania. W każdej wsi znajdowała się drewniana lub - rzadziej - murowana cerkiew, otoczona lipami lub modrzewiami, a nieopodal był cmentarz. W każdym gospodarstwie, w opłotkach, stał kamienny lub kamienno-żelazny krzyż. Bóg był naprawdę blisko każdej rodziny i człowieka.
Ale najważniejszą pozostałością po starych gospodarstwach są przydomowe i przydrożne krzyże. Stały w każdych niemal opłotkach jako niewzruszony, kamienny lub żeliwny znak wiary i nadziei, dziękczynne wotum czy też prośba o Boże błogosławieństwo i opiekę nad obejściem. Cóż, same obejścia w większości nie przetrwały, ale krzyże stoją po dziś dzień, świadcząc o wierze dawnych mieszkańców tych ziem

http://www.przk.pl/nr/wiara/lemkowskie_krzyze.html

Fotki z bardzo ciekawego forum... Piwo
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=23352



Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

_________________
Jest nad zatoką dąb zielony,
Na dębie złoty łańcuch lśni;
I całe noce, całe dni
Wędruje po nim kot uczony...

Czw 28 Lip, 2011 16:00

Powrót do góry
ArturJr
Major

Major





Posty: 1836
Pochwał: 9
Skąd: Leśna/Szczecin
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

o Łemkach szczerze mówiąc dużo nie wiem; ale udało mi się wyszperać ciekawe opracowanie Stefana Dudry dotyczące mniejszości łemkowskiej w III RP http://www.docstoc.com/docs/24618238/Lemkowie-w-III-Rzeczypospolitej-Stefan-Dudra

warto też dodać, że Łemkowie nie przepadają za bohaterem dwóch narodów tj. Pułaskim, a jaki jest tego powód?
więcej informacji w tym artykule: http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,8147782,Lemkowie_nie_chca_pomnika_Kazimierza_Pulaskiego.html



Opis załącznika:
Tereny zamieszkiwane przez Łemków wg prof. R. Reinfussa

Czw 28 Lip, 2011 17:40

Powrót do góry
groszek
Generał brygady

Generał brygady





Posty: 6433
Pochwał: 5
Skąd: Gd.
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Arturze Piwo ciekawostki wygrzebałeś..choć akurat opracowanie Stefana Dudry nie otwiera się...więc gdybys skopiował ..byłabym wdzięczna. Mr. Green .
Co do Pułaskiego to fakt mogą być kontrowersje ale nie należy zapominać czym była konfederacja barska (nieoceniona wiki Wink )
Cytat:
(1768-1772) – zbrojny związek szlachty polskiej utworzony w Barze na Podolu 29 lutego 1768 roku, z zaprzysiężeniem aktu założycielskiego w obronie wiary katolickiej i niepodległości Rzeczypospolitej, skierowany przeciwko: kurateli Imperium Rosyjskiego, królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu i popierającym go wojskom rosyjskim. Celem konfederacji było zniesienie ustaw narzuconych przez Rosję, a zwłaszcza dających równouprawnienie innowiercom.

Przez niektórych historyków[1] uważana jest za pierwsze[2] polskie powstanie narodowe[3][4].

Cytat:
Izby, Szubieniczny Wierch oraz Wysowa wiąże się tragicznie dla naszej społeczności z pobytem w tych miejscach konfederatów barskich pod dowództwem Kazimierza Pułaskiego. W Izbach koło szańców konfederaci wieszali na szubienicy ówczesnych Rusinów, a współczesnych Łemków. W Wysowej zaś konfederaci ciężko dawali się we znaki miejscowym Łemkom, czego wyrazem były gwałty, uciążliwa i grabieżcza aprowizacja w przeciągu dwóch lat oraz spalenie cerkwi" - napisał Hładyk w oficjalnym stanowisku związku.


Więcej... http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,8147782,Lemkowie_nie_chca_pomnika_Kazimierza_Pulaskiego.html#ixzz1TRO3e3jl

Zawiłości historii....niestety... Crying or Very sad dla jednych bohater dla innych grabieżca...tak to już bywa. A czasy ciężkie tedy były...

_________________
Jest nad zatoką dąb zielony,
Na dębie złoty łańcuch lśni;
I całe noce, całe dni
Wędruje po nim kot uczony...

Czw 28 Lip, 2011 23:09

Powrót do góry
groszek
Generał brygady

Generał brygady





Posty: 6433
Pochwał: 5
Skąd: Gd.
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Jak mieszkali Łemkowie...dawni Łemkowie z przed zawieruchy wojennej. Zapomniane chaty chylące się ku upadkowi czasem odrestaurowane urzekają niezbywalnym pięknem.
Cytat:
Łemkowskie zagrody były praktycznie wyłącznie jednobudynkowe. Chatę taką nazywano chyżą. Mieściła ona pod jednym dachem dom mieszkalny, a także pomieszczenia inwentarskie i gospodarcze. Nad całością znajdował się obszerny strych pełniący rolę stodoły. Największą zaletą tego typu budownictwa, szczególnie w typowo górskim klimacie była ochrona przed stratami ciepła. Domy orientowano tak, aby część mieszkalna znajdowała się od strony południowej. Chyże stawiano ze świerkowych lub jodłowych półbali, układanych konstrukcją zrębową. Drewniana konstrukcja opierała się na podmurówce wykonywanej najczęściej z kamieni spojonych gliną.

Rozmiar całej chaty dochodził do 25 m długości i ok. 6 - 7 m szerokości. Układ pomieszczeń był schematyczny: szeregowo umieszczano część mieszkalną, stajnię i boisko, gdzie trzymano wóz. Część mieszkalna podzielona była na izbę, alkierz i sień, a czasem jeszcze komory. Pokrycie chyży stanowił krokwiowy dach dość dużych rozmiarów, gdyż musiał pomieścić spore ilości siana (zazwyczaj stanowił 2/3 wysokości całego budynku). Często wykorzystywano również szerokie pasy pod okapami dachu chronione przed opadami. Zabudowywano je szalunkiem desek tworząc tzw. zachaty pełniące funkcje składzików i ocieplające całą chałupę.

Wewnątrz izb chodziło się po glinianym klepisku - jedynie najbogatsi chłopi mieli podłogę z desek. Światło dochodziło do wnętrz przez małe, ale liczne okienka. Niskie futryny miały na celu utrudnienie dopływu świeżego powietrza do izby. Łemkowskie chyże nie były bogate w zdobienia – dekoracje stolarskie nieliczne lub brak, za to często malowano ściany od zewnątrz. Szpary między szwałami (przerwami między balami upchanymi mchem lub trocinami) dokładnie bielono, wcześniej wypełniając gliną.

http://www.krynica.pl/Domy-%C5%81emk%C3%B3w-c170.html
Fotki z Bartnego. (Sama nie posiadam fotografi wykonanych własnoręcznie ponieważ nigdy Exclamation nie byłam w Beskidzie i nie i
wdzialam rzeczonych zabytków)
http://bortnianka.com.pl/trips/spacer.html



Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:
Dom i krzyż

_________________
Jest nad zatoką dąb zielony,
Na dębie złoty łańcuch lśni;
I całe noce, całe dni
Wędruje po nim kot uczony...

Wto 02 Sie, 2011 13:13

Powrót do góry
groszek
Generał brygady

Generał brygady





Posty: 6433
Pochwał: 5
Skąd: Gd.
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Jest dom to i trochę sprzętów by się zdało Wink takich z epoki rzecz jasna.
Tu strona z której pobrałam parę fotek oryginalnych sprzętów domowych.
http://lemko.org/history/exhibit/index.htm

Po domu , po obejściu poznać gospodynię...po gospodyni poznasz gospodarza... Wink lub odwrotnie. Mam nadzieję iż przybliżyłam trochę życie codzienne Łemków , a przez to może stali się ciut bliżsi...tak jak mi po tych poszukiwaniach. Zaczynając ten temat wiedziałam tylko że Łemki to Łemki Mr. Green a teraz można powiedzieć że wiem troszkę więcej.



Opis załącznika:
malowany dom z Leluchowa fota z 1934 r

Opis załącznika:
wnętrze domu z epoki.

Opis załącznika:
rodzina Łemków w strojach charakterystycznych dla zach.łemkowszczyzny z 1920 roku

Opis załącznika:
tragedja rodziny....wichry historii...[quote]Napis na podmurówce w Muszynce, powiat Nowy Sącz "Żegnaj rodzinny domku, żegnaj rodzinna wiosko, żegnaj wiejska młodzieży, żegnajcie wszyscy. Muszynka dnia 4. 46[/quote]

Opis załącznika:
taki rodzinny talerz

Opis załącznika:
do robienia oleju stupa 1930 r

Opis załącznika:
takie żarna

Opis załącznika:
skrzynia malowana z 1930 r

Opis załącznika:
i by Łemki nie wyginęły...hyhyy

_________________
Jest nad zatoką dąb zielony,
Na dębie złoty łańcuch lśni;
I całe noce, całe dni
Wędruje po nim kot uczony...

Wto 02 Sie, 2011 14:57

Powrót do góry
groszek
Generał brygady

Generał brygady





Posty: 6433
Pochwał: 5
Skąd: Gd.
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Otrzymałam od Artura (dzięki Piwo ) link do książki
http://platformakultury.pl/files/mik_lemkowie.pdf
Zapraszam do czytania , lektura ciekawa tylko literki trzeba powiększać. Nie wypowiadam się na temat treści bowiem moja wiedza w temacie Łemków jest niewielka Mr. Green założyłam przecież ten temat by zdobyć trochę wiadomości i podzielić się z innymi . Przez co przeczesuję net Embarassed i zbieram okruchy takie tam starając sie ułożyć to w logiczny ciąg.
Cytat:
Szukam cię od lat
od narodzin
noszę twoje znamię
i ciągle jesteś odległą
a jakże bliską
[...]
Łemkowyna, Władysław Graban (s. 20)

Miałam racje tytułując temat .."Tajemniczy ludzie" Wink .

_________________
Jest nad zatoką dąb zielony,
Na dębie złoty łańcuch lśni;
I całe noce, całe dni
Wędruje po nim kot uczony...

Sro 03 Sie, 2011 20:44

Powrót do góry
Zubek
Gość

Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Witam,
co nieco na ten temat można dowiedzieć się w skansenie w Sanoku, polecam...
A ponadto z lat młodych - mieszkałem dawno temu w Szprotawie, a w powiecie było niedaleko miasteczko Przemków - i mówiono- Przemków- Stolica Łemków, to efekt akcji " Wisła".
Pozdrawiam

Czw 04 Sie, 2011 23:05

Powrót do góry
groszek
Generał brygady

Generał brygady





Posty: 6433
Pochwał: 5
Skąd: Gd.
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Noo patrz nigdy nie byłam w Sanoku...wydaje się ciekawe muzeum zwłaszcza teraz dogodny czas na zwiedzanie . Jest też troche o Łemkach.
Cytat:
W sektorze łemkowskim sanockiego parku została zbudowana m.in. cerkiew z 1801, przeniesiona tutaj ze wsi Ropki k. Gorlic. Reprezentuje ona charakterystyczny dla całej zachodniej Łemkowszczyzny typ cerkwi, z widocznymi wpływami budownictwa kościelnego. Zrębowa bryła świątyni składa się z babińca i części ołtarzowej. Inne interesujące zabytki to kurna chałupa z Komańczy (1885) i spichlerz z pocz. XIX w., zagroda jednobudynkowa z Królika Polskiego z końca XIX w., chałupa z Posady Sanockiej z końca XIX w., zagroda z Pielgrzymki (1870), oraz chałupa z Dąbrówki z roku 1681 i Nadolan 1866, chałupa kołodzieja z Posady Sanockiej w sektorze Dolinian.


http://pl.wikipedia.org/wiki/Muzeum_Budownictwa_Ludowego_w_Sanoku
Zubek..a o Przemkowie jest sporo stron..o można poczytać..

http://www.wrzosowakraina.pl/article,sladami_historii_przemkowa_i_jego_mieszkancow,143.html
http://lemko.org/history/exhibit/index.html
http://www.stowarzyszenielemkow.pl/modules/smartsection/item.php?itemid=41
Co prawda to nie historia dawna jednakże poznając dzis możemy domyśleć się wczoraj Wink
Dzieki za info.. Piwo

_________________
Jest nad zatoką dąb zielony,
Na dębie złoty łańcuch lśni;
I całe noce, całe dni
Wędruje po nim kot uczony...

Pią 05 Sie, 2011 20:35

Powrót do góry
groszek
Generał brygady

Generał brygady





Posty: 6433
Pochwał: 5
Skąd: Gd.
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

A to coś dla duszy i ucha Wink na sobotni wieczór Piwo
http://www.youtube.com/watch?v=tA11jG5SJ_E
Poznasz ludzi po tym co słuchają Wink ....

_________________
Jest nad zatoką dąb zielony,
Na dębie złoty łańcuch lśni;
I całe noce, całe dni
Wędruje po nim kot uczony...

Sob 06 Sie, 2011 21:55

Powrót do góry
groszek
Generał brygady

Generał brygady





Posty: 6433
Pochwał: 5
Skąd: Gd.
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Było coś dla duszy będzie i coś dla ciała...co tez jadali tradycyjni Łemkowie. Jakie potrawy szykowały łemkowskie gospodynie.
Cytat:
Na solidnej żeliwnej płycie przez cały dzień stał garnek, w którym dochodziły kasze, polewki, gotowały się ziemniaki. W piecu chlebowym piekł się chleb na zakwasie lub tertianyky - rodzaj placków ziemniaczanych na liściu kapusty. Dobra gospodyni wstawała przed wszystkimi, żeby nastawić wodę do zagotowania i wydoić krowy, których zwykłe nie było więcej niż dwie czy trzy. Wracając od krów, gospodyni mogła na wrzącą już wodę wsypać mąkę razową, żeby przygotować zamiszkę. Było to popularne danie na śniadanie, czyli po łemkowsku obid. Kiedy indziej robiła mastyło z białej mąki rozprowadzonej na mleku z wodą z dodatkiem masła lub skwarek. Dla wychodzącego w pole gospodarza przygotowywała meryndię - w ceramiczne dzwiniata, czyli dwojaki, nakładała ugotowanych ziemniaków i kwaśnego mleka. Ledwie wszyscy zjedli obid, a gospodyni już musiała myśleć o połudenku, posiłku spożywanym w południe, bo przecież pancaky czy inne kasze musiały się swój czas gotować. Właśnie wówczas podawano największą różnorodność dań, bo też od rana gospodyni miała więcej czasu na ich przygotowanie.
Robiła więc hałuszki - kluseczki z odcedzonych tartych ziemniaków z jajkiem wrzucane na wrzątek, a podawane z mlekiem, masłem i cebulką, pancaky ze skwarkami lub masłem albo kiesełycię. Jest to zbliżona do żurku, przygotowywana z kiszonej mąki owsianej i żytniej zupa. Najmłodszy syn pana Dziubyny, który znają przede wszystkim jako zupę wigilijną, z przekonaniem i nawet pewną dumą dodaje, że kiesełycia jest od żurku znacznie kwaśniejsza i nie dodaje się do niej niczego oprócz ziemniaków.
Ostatnim posiłkiem dnia była weczeria, podawana po zmierzchu kolacja. Zwykłe skromniejsza niż połudenok. To na nią podawano obariane komperi, czyli ziemniaki w mundurkach z mlekiem lub maślanką, albo też war z komperami, czyli ziemniaki z wodą z kiszonej kapusty na ciepło.


http://www.beskid-niski.pl/index.php?pos=/lemkowie/kultura/kuchnia
Na tej stronie dalsze potrawy jak i przepisy na przygotowanie co niektórych z nich.
http://www.stowpogranicza.ropa.iap.pl/index.html?id=63786&location=f&msg=1&lang_id=PL
I tu równiez smakołyki Łemków Wink
Smacznego Piwo

_________________
Jest nad zatoką dąb zielony,
Na dębie złoty łańcuch lśni;
I całe noce, całe dni
Wędruje po nim kot uczony...

Nie 07 Sie, 2011 20:37

Powrót do góry
Lemko
Jeonsa

Jeonsa




Posty: 2
Skąd: Wrocław-Gdańsk
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

A ja jestem Łemkiem rodowitym. Wiele o Łemkach piszą ludzie. Wiele dobrego i słusznego. Kim są Łemkowie? odpowiem Łemkami Rusnakami byli zawsze. Historia jest tak jak ją się napisze tak ją czytają. Mnie nauczono, że Łemkowie wywodzą się z dawnych plemion Białochorwatów opowiadała mi to babcia pamiętam jak do dziś.
A po zatem 100 - 200 lat temu mało kto wiedział, że jest Polak, Słowak czy Czech po prostu wszyscy byli "stąd' Prowadzę Łemkowskie Archiwum Prasowe www.lemko.jimdo.com
i staram się szukać w historii tego wszystkiego co dotyczy Łemków i Łemkowszczyzny i sięgam coraz dalej interesują mnie fakty, z historią swojej rodziny dotarłem do 16 wieku sięgałem nawet do archiwum w Watykanie pozdrawiam

Pon 08 Sie, 2011 22:19

Powrót do góry
Lemko
Jeonsa

Jeonsa




Posty: 2
Skąd: Wrocław-Gdańsk
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

PS
przykład dawnej miejscowości łemkowskiej Mochnaczki http://lemko.jimdo.com/mochnaczka/ (do końca roku będzie podanych nastepnych kliladziesiąt źródeł i cytatów na temat tej miejscowości)

Pon 08 Sie, 2011 22:25

Powrót do góry
groszek
Generał brygady

Generał brygady





Posty: 6433
Pochwał: 5
Skąd: Gd.
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Lemko napisal:
Cytat:
A ja jestem Łemkiem rodowitym.


Witaj Lemko Piwo Piwo Piwo
Cieszę się bardzo iż 'wszedłeś' na forum i napisałeś w temacie. Bardzo prosze podziel się wiadomościami jakie posiadasz..np. o Białych Chorwatach ..etc. Bo literatury odnośnej nie posiadam a w necie niewiele jest wiadomości niestety.Piszesz że nawet do watykańskiego archwum gdybyś nie tylko linki lecz równiez trochę napisał lub skopiował byłabym bardzo wdzięczna.
Bo widzisz....mało wiadomo o Łemkach.

_________________
Jest nad zatoką dąb zielony,
Na dębie złoty łańcuch lśni;
I całe noce, całe dni
Wędruje po nim kot uczony...

Wto 09 Sie, 2011 19:39

Powrót do góry
groszek
Generał brygady

Generał brygady





Posty: 6433
Pochwał: 5
Skąd: Gd.
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Tak mnie urzekły te tereny Wink iż sama wyruszyłam tropami Łemków.
A to pare fotek z terazniejszej łemkowszczyzny/Beskid Niski...terazniejszość z wczoraj się miesza. Ludzie żyją Wink a ci co przyszli na miejsce tych co odeszli dbaja o kapliczki jak o swoje Kciuk do góry .

Fotek sama nie robiłam. Tak ważną czynność wykonywał mężczyzna Wink ale ja stałam z boku lub przed.I jest w tym mój mentalny udział , niezaprzeczalny. Mr. Green

Trafiłam na ciekawe wydawnictwo/pismo/miesięcznik "Magura"...wiele ciekawych spraw regionu porusza.



Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:

_________________
Jest nad zatoką dąb zielony,
Na dębie złoty łańcuch lśni;
I całe noce, całe dni
Wędruje po nim kot uczony...

Pon 22 Sie, 2011 19:35

Powrót do góry
orest
Porucznik

Porucznik





Posty: 659
Pochwał: 3
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Fajne fotki Bardzo szczęśliwy Talerhofski krzyż w Bartnem, kapliczka w Męcinie wyznaczająca granicę Łemkowszczyzny .... A cerkwie, cmentarze i inne obiekty tudzież ludzie będą?

Cytat:
a ci co przyszli na miejsce tych co odeszli dbaja o kapliczki jak o swoje


Z tym niestety bywa różnie.

Pozdrawiam serdecznie Bardzo szczęśliwy

Pon 22 Sie, 2011 19:45

Powrót do góry
groszek
Generał brygady

Generał brygady





Posty: 6433
Pochwał: 5
Skąd: Gd.
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

O Orest... Laughing ellooo.
Orest napisał:
Cytat:
A cerkwie, cmentarze i inne obiekty tudzież ludzie będą?

Mówisz i masz Wink
Jednego ludzia już masz Laughing ...groszek przy kapliczce.



Opis załącznika:
Współczesne...Buczynowa Dolina

Opis załącznika:

Opis załącznika:
Autentyczny Łemka na tle autentycznej chyży...miód sprzedawał echhh..jaki smaczny...

Opis załącznika:

Opis załącznika:

Opis załącznika:
Chyża

Opis załącznika:
Cmentarz wojenny z WW.

Opis załącznika:
Macewa drewniana.

Opis załącznika:
Inny bardzo ciekawy cmentarz z WW

Opis załącznika:
Inskrypcja na pomniku cmentarza

Opis załącznika:

_________________
Jest nad zatoką dąb zielony,
Na dębie złoty łańcuch lśni;
I całe noce, całe dni
Wędruje po nim kot uczony...

Pon 22 Sie, 2011 20:00

Powrót do góry
Airacobra
Oberleutnant

Oberleutnant





Posty: 725
Pochwał: 2
Skąd: Bochnia
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Dzięki za fotki, ale dla mnie to tereny nieznane, akurat ten okręg cmentarny znam najsłabiej, może jak dzieciaczki podrosną to się połazi po tamtym terenie. Dzięki Groszek za zdjęcia i opracowanie tematu Łemków. Zapłacili oni za swoje wpierw prorosyjskie(1914), potem proukraińskie sympatie wysoką cenę.
_________________
Member of Crux Galiciae Group.
Lengyel, magyar – két jó barát, együtt harcol,
s issza borát

Wto 23 Sie, 2011 9:20

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny Strona 1 z 10

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki w tym forum
Możesz ściągać pliki w tym forum



Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum.
Redakcja magazynu "Inne Oblicza Historii" nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.