| | FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Rangi | Rejestracja | Profil | Wiadomości | Zaloguj
Linki | Ekipa | Regulamin | Galeria | Artykuły | Katalog monet | Moje załączniki

Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Idź do strony 1, 2  Następny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leuthen
Kapitan

Kapitan




Posty: 843
Pochwał: 6
Skąd: Wrocław
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Jak napisać książkę o Hitlerjugend na Śląsku? :-)

4 grudnia zeszłego roku otrzymałem takiego oto maila:

"Witam serdecznie

Zauważyłem na portalu Odkrywcy troszkę chaotycznych wypowiedzi kilku
osób o ośrodkach HJ na terytorium ob. Polski, dlatego wolę zapytać Pana
wprost, bo wiem że fachowo podchodzi Pan do historii materialnej i
militarnej: Jakie zna Pan miejscowości, miejsca, schroniska, szkoły itp.
czyli placówki wykorzystywane przez HJ w latach 30. i 40. na terenie
Dolnego Śląska, ewentualnie Opolszczyzny i Górnego Śląska.

Dane te potrzebuję do przygotowania kilku tekstów (jak dotrę do
większej ilości materiałów).

Obecnie mam już jeden gotowy tekst o szkole sportowej HJ pod Lwówkiem Śląskim, który czeka na publikację.

pozdrawiam Szymek Wrzesiński

Ps. Oczywiście w przypadku uzyskania konkretnej pomocy nie omieszkam imiennie podziekować Panu w artykule.

Ps. 2. najcceniejsze sa informacje niemieckojęzyczne, np. ksera z
lokalnych gazet, wspomnienia itp. Mogą też być prawdopodobne miejsca,
jak wspomniane na forum Odkrywcy a zarazem bardzo wątpliwe schronisko we wsi Kotlina, pałacyk Paulinum w Jeleniej Górze..."



Być może niektórzy wśród czytelników tego wątku nie znają nadawcy maila, Szymona Wrzesińskiego z Lwówka Śląskiego, należy zatem wyjaśnić że ów Pan - poza pracą zawodową w charakterze nauczyciela historii - zajmuje się masową produkcją książek ocierających się lub będących plagiatami prac innych autorów - do tego stopnia, że doczekał się artykułu opisującego swoje praktyki na łamach "Gazety Wyborczej Wrocław" autorstwa red.Tomasza Wysockiego, gdzie wypowiadał się m.in. dr Robert Heś, z którego pracy o joannitach Szymon Wrzesiński "zaczerpnął" to i owo. Szymon Wrzesiński jest w tym bardzo podobny do tria autorskiego Robert Primke&Maciej i Wojciech Szczerpowie. Do tej pory zajmował się głównie średniowieczem, widocznie jednak postanowił zająć się także XX wiekiem.


PRÓBA REKONSTRUKCJI WYDARZEŃ

O czym by tu napisać - dumał Wrzesiński. Wiem! Hitlerjugend na Śląsku! III Rzesza od lat niezmiennie jest w modzie na rynku wydawniczym, zainteresowanych przeszłością Śląska też nie brakuje. Gdzie szukać informacji? Czego nie ma w "Googlach", to nie istnieje! Odpalamy więc neta i szukamy, co jest w sieci o HJ na Śląsku. Niewiele! Źle, bardzo źle! Ale są jacyś ludzie, którzy wypowiadali się na forach dyskusyjnych na ten temat. M.in. jakiś Leuthen. No to napiszmy do niego. Ale jak od niego wyciągnąć potrzebne informacje? Trzeba mile połechtać jego ego. Stuk, stuk w klawiaturę: "wiem że fachowo podchodzi Pan do historii materialnej i militarnej". Co by tu jeszcze dać na przynętę? "w przypadku uzyskania konkretnej pomocy nie omieszkam imiennie podziekować Panu w artykule". No ba - kto by nie chciał zobaczyć swego nazwiska w książce!
A teraz litania tego co mi jest potrzebne (wszystko!): "Jakie zna Pan miejscowości, miejsca, schroniska, szkoły itp. czyli placówki wykorzystywane przez HJ w latach 30. i 40. na terenie
Dolnego Śląska, ewentualnie Opolszczyzny i Górnego Śląska." oraz "najcceniejsze sa informacje niemieckojęzyczne, np. ksera z lokalnych gazet, wspomnienia itp."

No, to teraz źródełka popłyną szerokim strumieniem i napiszę moją knigę
Mr. Green

Dni i tygodnie jednak mijają, a tu cisza... Może mail nie doszedł? Trzeba się przypomnieć i spróbować trochę inaczej. 20 lutego b.r. na mojej skrzynce mailowej ląduje kolejna wiadomość:


"Witam

Domyślam się, że mam przyjemność z Pawłem Kukurowskim alias
"leuthen"?

W Internecie znalazłem na jednym z forum wstawiony przez Pana cytat.
Mogę wiedzieć skąd pochodzi? Pytam, bo zaintrygował mnie udział HJ
podczas walk obronnych na Dolnym Śląsku (Wrocław, Głogów, Milicz...)

Znalazłem m.in. taki wspis:

RE: "Dzieci wojny" powstają we Wrocławiu
Leuthen(1036 / 34) 2007-01-26 11:54:00
"Te dzieciaki w mundurach to pewnie w domyśle z któregoś z dwu
batalionów Hitlerjugend broniących twierdzy. Po polsku były kiedyś
wspomnienia tych nastoletnich uczestników walk o Wrocław, sporo jest też

o nich wzmianek w "Breslauer Apokalypse 1945" Gleissa. Ciekawe, czy
kręcili zdjęcia w podwórku/skwerku niemieckiego konsulatu przy Podwalu
(tam przed wojną i podczas niej była wrocławska siedziba HJ, a podczas
oblężenia Wrocławia chowano tam poległych z 2 w/w batalionów)?"

Co to za wspomnienia? Poproszę bliższe dane bibliograficzne...

Mogę się tylko domyslać, że chodzi o "Kalendarz Wrocławski"?



Inny Pana cytat ja jakimś forum jest przedstawiony w formie dialogu
oficera z 14-letnim członkiem HJ we Wrocławiu pochodzi rozumiem z filmu
"Boot"?

Może są jednak inne wspomnienia, opisy itp., polsko lub
niemieckojęzyczne

Ps. Gdzie dokładniej we Wrocławiu były poszczególne ośrodki HJ?"



Tak więc nie ma już mowy o przygotowaniu kilku tekstów, a jedynie, że Szymona Wrzesińskiego "intryguje" HJ na Śląsku. Intrygują go przede wszystkim dane bibliograficzne pozycji, na które się powołuję oraz informacje o ośrodkach HJ we Wrocławiu. Ale o wydaniu książki nadal ani mru mru!

Coś jednak ten "Leuthen" dalej nie chce odpisać. A to niewdzięcznik! I jak ja teraz napiszę moją książkę???

Leuthen zapomniał o całej sprawie wśród wielu innych i dopiero 17 czerwca 2011 r. przypomniał sobie o tym przypadkiem. Wklepał w google słowa "Szymon Wrzesiński" i "Hitlerjugend". Wyskoczył mu m.in. taki oto link
http://www.replika.eu/zapowiedzi.php?wyd=0&id3=321&k=

To już wiadomo, do czego były potrzebne te informacje...



Milczenie Leuthena było uzasadnione. W końcu napisanie w odpowiedzi na maile, że nie będzie się wspomagać materiałami kompilatora i plagiatora zbijającego forsę kosztem innych, będącego w dodatku znajomym spółki autorskiej, której "warsztat pracy"poznał Leuthen na własnej skórze i dodanie, żeby ruszył d... i zrobił kwerendę choćby w Bibliotece Uniwersyteckiej we Wrocławiu nie byłoby bardzo miłe dla Szymona W. Z drugiej strony napisanie przez Leuthena, że miło mu będzie wspomóc takiego miłośnika historii jak Szymon W. byłoby kłamstwem. A Leuthen już dawno się nauczył, że najlepszym kompromisem między prawdą a kłamstwem jest milczenie. Milczenie przynajmniej do czasu Mr. Green

Pią 17 Cze, 2011 13:19

Powrót do góry
Beuten
Szeregowiec

Szeregowiec




Posty: 0
Skąd: Polska
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Leuthen pseudofachowiec

Autor zapewne jest ci wdzięczny Leuthenku za reklamę książki. Skoro mu nie pomogłeś to jakim cudem napisał książkę. Tak, jak ksiązki Grossa tym lepiej poszły w ksiegarniach im więcej go atakowano w mediach.

Apropo, znasz może takiego jednego cwaniaczka Pawła Kukurowskiego, który od lat próbuje wydać książkę, ale olały go wszytskie wydawnictwa? Facet pisze takie bzdury na jakis forum o HJ we Wrocławiu, że się uśmiałem do łez. O przepraszam ubawiłem sie też przednio czytając jego artykuł w Karkonoszach, kiedyś go przytoczę. Facet tak w ubiegłym roku bełkotał tam bez składu i ładu, że mu nie puścili drugiegoi artykułu, którym straszył czytelników.

Co do Wrzesińskiego to na początku tego roku ukazał sie jego artykuł o HJ, więc facet nie kłamał. A, że w międzyczasie zebrał więcej danych i wydał książkę, którą chciał wydać to inna bajka. A tobie Leuthenku żazdrość d... ściska i tyle. Możesz pisac co chcesza prawda, jaka jest, każdy wie. Nie bój się i napisz coś. Recenzenci czekają, a znając twój charakter będzie ich wielu... bardzo wielu.

Swoją drogą jeśli będę pisał książkę to też zwrócę sie do innych osób o pomoc, ale na pewno nie do tego psudeznawcy tematu Kukurowskiego Pawła, czy jak mu tam.

Pią 17 Cze, 2011 19:22

Powrót do góry
Leuthen
Kapitan

Kapitan




Posty: 843
Pochwał: 6
Skąd: Wrocław
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Witam serdecznie użytkownika, który zalogował się na forum IOH po to, by napisać jak bardzo mnie nie lubi Mr. Green

Jeśli rzeczywiście Wrzesiński napisał książkę, to najwyraźniej jeszcze nie została wydana, skoro figuruje na stronie wydawnictwa w zapowiedziach i to nawet bez okładki [link, który podałem]. Artykuł Wrzesińskiego w "Odkrywcy" owszem - jest i o tym wiem. Ciekawe jest jednak to, że obszerne wprowadzenie w tym artykule (ponad 20% objętości tekstu) o historii pałacu w Brunowie i innych niezwiązanych z Hitlerjugend sprawach jakoś Szanownemu Adwersarzowi nie przeszkadza, podczas gdy do łez rozbawia go wprowadzenie w temat wydarzeń na Pogórzu Kaczawskim w 1945 r. w "Karkonoszach". Proszę bardzo, przytocz ten artykuł. Sam również mogę to zrobić.

Szanowny Adwersarz wie wszystko o poczynaniach Pawła Kukurowskiego, zatem proszę go z łaski swojej o podanie, do jakich to wydawnictw się ww. zwracał się z propozycją wydania książki (a o czym ta książka?).

Co się zaś tyczy kontynuacji cyklu "Pogórze Kaczawskie 1945", to sprawa jest prosta. II część (o niemieckiej 17 DP i 20 estońskiej Dywizji Waffen SS) była gotowa razem z częścią I, ale w międzyczasie pojawiły się nowe materiały (m.in. o niemieckiej 10 DP), co zmieniło koncepcję cyklu i stąd opóźnienie.

Pozdrawiam
"psudeznawca" Kukurowski

Pon 20 Cze, 2011 8:56

Powrót do góry
Dziobak
Szeregowiec

Szeregowiec




Posty: 13
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Przyznam się,że nie rozumiem w jakim celu kolega Leuthen - Paweł Kukurowski zamieścił ten post. To takie niesmaczne. Bibliotekarz i pracownik informacji naukowej Uniwersytetu Wrocławskiego ujawniający prywatną korespondencję, obrzucający oszczerstwami człowieka ze znaczącym, autorskim dorobkiem. Chyba raczej powinien mu pomóc i cieszyć się,że jego biblioteka wkrótce wzbogaci się o kolejną pozycję regionalną. A wcześniej nawet nie raczył odpowiedzieć. Też wietrzę niskie pobudki - zazdrość, syndrom psa ogrodnika. Ale może się mylę?

Pon 20 Cze, 2011 19:18

Powrót do góry
Leuthen
Kapitan

Kapitan




Posty: 843
Pochwał: 6
Skąd: Wrocław
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Cel jest bardzo prosty, Dziobaku - napiętnowanie praktyk p. Wrzesińskiego. "Oszczerstwa" może potwierdzić kilku wrocławskich historyków, np. Daniel Wojtucki (z którym w zeszłym roku rozmawiałem o Szymonie W. i jego radosnej twórczości) czy dr Robert Heś. Czy dorobek Szymona Wrzesińskiego jest znaczący? Ilościowo tak, jakościowo nie - a dla mnie to drugie jest ważniejsze.
Wielokrotnie wspomagałem w przeszłości materiałami i informacjami wiele osób, które potem wykorzystywały je w swych publikacjach, jednakże komuś, kto liczy na łatwowierność i wyciągnięcie tanim kosztem efektów moich poszukiwań, piszącemu taśmowo kolejne publikacje o charakterze kompilacyjnym i kradnącemu efekty cudzych badań (to się nazywa plagiat), pomagać nie zamierzam. Jeśli ktoś nazwie to niskimi pobudkami, proszę bardzo. Ja nie czuję potrzeby nabijania sobie "licznika publikacji".
Wiesz Dziobaku, jaka zasada panuje w Oddziale Informacji Naukowej BUWr? Taka, że nie podajemy na tacy informacji, których potrzebują czytelnicy, nie zestawiamy bibliografii do pisanych przez studentów magisterek. My pomagamy im tych informacji szukać. Tak więc jeśli Szymon Wrzesiński chce się czegoś dowiedzieć o Hitlerjugend na Śląsku, niech odwiedzi Gabinet Śląsko-Łużycki (http://www.bu.uni.wroc.pl/oddzialy/piasek/gabinet-slasko-luzycki) i zrobi kwerendę. Tyle moge mu pomóc Bardzo szczęśliwy

Wto 21 Cze, 2011 8:36

Powrót do góry
Dziobak
Szeregowiec

Szeregowiec




Posty: 13
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Nadal nie za bardzo rozumiem motywów.Jedno jest jasne - Szymon Wrzesiński zwrócił się o pomoc i jej nie otrzymał. Nie znalazłem w necie informacji o jego skazaniu, czyli w świetle prawa nie jest przestepcą - plagiatorem. Były tam różne spory, ale bez wyraźnego wskazania, przynajmniej w moim rozumieniu.W tej sytuacji każdy kto go nazywa plagiatorem jest oszczercą . I na koniec - Wydawnictwo Replika raczej nie wydaje książek naukowych. I zdaje się, że książki S. W. nie są naukowymi, czyli nieco inaczej należy je oceniać. Najważniejsze,że się sprzedają i przyczyniają do popularyzacji danego zagadnienia. I tu może znajdować się przyczyna sporów i niezgody, gdyż książki naukowe sa drogie i nie sprzedają się zbyt dobrze. Kierując się takimi kryteriami jak wyżej każdą pracę popularnonaukową można nazwać kompilacją, kopią lub plagiatem. a przecież każdy bibliotekarz powinien wiedzieć, że tak nie jest.

Wto 21 Cze, 2011 18:02

Powrót do góry
redbaron
Moderator
Kapitan

Kapitan





Posty: 831
Pochwał: 3
Skąd: Toruń
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Dziobak napisał:
Najważniejsze,że się sprzedają i przyczyniają do popularyzacji danego zagadnienia. .

Tu muszę się wtrącić, gdyż nie mogę się zgodzić z tym zdaniem. Ważne jest jednak jakie treści dana publikacja przekazuje. Prace popularno-naukowe muszą być tak samo rzetelne jak te naukowe, a do tego jeszcze napisane w sposób przystępny. To, że się sprzedają jest niewątpliwe ważne dla autora i wydawnictwa, którzy na tym zarabiają, ale dla czytelnika to nie powinno mieć większego znaczenia i nie być argumentem w sprawie jakości danej publikacji.

To tak na marginesie tej dyskusji, gdyż publikacji S.W. nie znam i nie będę się na ten temat wypowiadał. Znam artykuły Leuthena poświęcone I wojnie światowej i są one dobrymi, rzetelnymi publikacjami. Tekstu o Pogórzu Kaczawskim nie czytałem, ale jak znam jego Autora, to się do tego przyłożył.

_________________
Pozdrawiam!
Jarosław Centek
http://www.home.umk.pl/~jcentek/

Wto 21 Cze, 2011 18:18

Powrót do góry
Dziobak
Szeregowiec

Szeregowiec




Posty: 13
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Redbaronie - oczywiście,że bardzo ważne są treści jakie niesie dana pozycja, ale zainicjowana dyskusja nie dotyczy błędów merytorycznych czy metodologicznych, ale książki , której jeszcze nie ma na rynku. Dla mnie ujawnianie prywatnej korespondencji , obrażanie i oskarżanie autora jest co najmniej nieeleganckie. Nie znam tekstów Leuthena, bo publikuje on w niszowych wydawnictwach i gazetce "Karkonosze" , dlatego nie mogę się na ich temat wypowiadać. Trochę jednak śmiesznie brzmi tłumaczenie, że pojawiły się "nowe materiały" - autor rozpoczynający cykl , jak rozumiem stanowiący jakąś całość powinien szanować czytelników i go zakończyć. Co do Szymona Wrzesińskiego - poza niewybrednymi atakami w necie - czytałem kilka pozytywnych recenzji jego książek i bodaj jedna negatywną autorstwa osób przytoczonych powyżej.
Nie rozumiem też jednej rzeczy - według Leuthena i adwersarzy S. W. każdy autor książki popularnonaukowej, to złodziej, plagiator, kopista okradający biednych badaczy z wyników ich badań, dociekać i poszukiwań.
Pozdrawiam

Czw 23 Cze, 2011 15:04

Powrót do góry
IjonTihy
Komandor porucznik

Komandor porucznik





Posty: 3516
Pochwał: 6
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Dziobak napisał:
Nie rozumiem też jednej rzeczy - według Leuthena i adwersarzy S. W. każdy autor książki popularnonaukowej, to złodziej, plagiator, kopista okradający biednych badaczy z wyników ich badań, dociekać i poszukiwań.
Pozdrawiam

A to zależy. Jeśli ktoś napisze kompilację to są przecież instrumenty pozwalające stwierdzić czy jest to plagiat czy właśnie kompilacja czy dzieło całkiem nowe - zdaje się że sąd ocenia procent tekstu "zapożyczony", oraz czy to "zapożyczenie" jest dosłowne czy też nie - i w jakim stopniu.
Jeśli natomiast ktoś publikuje prace na podstawie danych zebranych w sieci - np. na forach, to o co kruszyć kopię? Chyba że było zastrzeżenie praw autorskich co do publikowanych wyników badań! Podobnie jeśli idzie o informacje uzyskane w prywatnej korespondencji na zasadzie: "czy mógłbyś mi powiedzieć o..."

Wartość merytoryczna powoduje potem tylko ocenę: dobra/zła a nie: oryginał/kopia.

Czw 23 Cze, 2011 23:47

Powrót do góry
Leuthen
Kapitan

Kapitan




Posty: 843
Pochwał: 6
Skąd: Wrocław
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Dziobak napisał:
Trochę jednak śmiesznie brzmi tłumaczenie, że pojawiły się "nowe materiały" - autor rozpoczynający cykl , jak rozumiem stanowiący jakąś całość powinien szanować czytelników i go zakończyć.

Zapewniam, że będzie kontynuowany i zakończony Wink

Dziobak napisał:
Co do Szymona Wrzesińskiego - poza niewybrednymi atakami w necie - czytałem kilka pozytywnych recenzji jego książek i bodaj jedna negatywną autorstwa osób przytoczonych powyżej.

Recenzja zależy od recenzenta Uśmiech Ponadto zapewne nie dotarłeś do wszystkich (czy nawet większości) głosów na ten temat. Takie statystyki bywają zresztą złudne.
"Wojna galicyjska", nad którą wiele dyskutowano na tym forum, też zbierała liczne pochwały, co nie jest dla mnie akurat argumentem świadczącym o cudowności tej pozycji.

Dziobak napisał:

Nie rozumiem też jednej rzeczy - według Leuthena i adwersarzy S. W. każdy autor książki popularnonaukowej, to złodziej, plagiator, kopista okradający biednych badaczy z wyników ich badań, dociekać i poszukiwań.

Bardzo proszę o cytat mojej wypowiedzi, gdzie padło takie stwierdzenie Wink

Pią 24 Cze, 2011 9:03

Powrót do góry
mollwitz
Szeregowiec

Szeregowiec




Posty: 2
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Cóż można powiedzieć o autorach publikacji o których jest ten wątek, nie znam ich osobiście parę razy napisałem maila jednym z autorów wymienianych w tym wątku. Dlatego trudno wypowiedzieć mnie się o nich jednakże mogę co nieco powiedzieć o ich publikacjach bo nawet kilka przeczytałem czy przejrzałem. Nie są to żadne publikacje naukowe, pełne błędów i nieścisłości wynikające w dużej mierze ze słabej znajomości tematu oraz ogromnych brakach źródłowych autorów. I w głównej mierze Leuthenowi właściwie chodzi o te braki źródłowe i wiedzy autorów, po prostu nie lubi tego typu publikacji, także ja nie przepadam za nimi ale uważam że rynek powinien sam zdecydować. Autorzy nagminnie korzystają z pracy innych nie informując o tym w przypisach czy bibliografii co jest niedopuszczalne. Wątek jest osobistą opinią Leuthena i wyjeżdżanie z osobistymi wycieczkami typu "pokaż co sam napisałeś " czy inne tego pokroju są śmieszne, jak się niema argumentów na obronę publikacji to zawsze się robi osobiste wycieczki. Może trochę specyficznie Leuthen to robi ale cóż taki ma styl. Wolał bym merytoryczne wypowiedzi za i przeciw niż posty jak powyżej.
Cóż jest wiele opinii o twórczości pisarskiego tego Trio, spotkałem się z pozytywnymi opiniami o ich dwóch publikacjach Wojna w Dolinie Bobru i Wojna na równinie Grodkowskiej można by rzec pełne zachwytu jednakże były to opinie osób które prawie nic nie wiedziały o wydarzeniach które one opisywały. Ktoś kto już się nieco wgłębił w tematykę nigdy nie sięgnie po książki ich autorstwa.

Pią 24 Cze, 2011 14:56

Powrót do góry
Dziobak
Szeregowiec

Szeregowiec




Posty: 13
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Mollwitz - wątek dotyczy sytuacji opisanej przez Leuthena, a Twoje dywagacje zupełnie odbiegają od tematu. Nie znam sprawy i nie będę się do niej odnosił.
Leuthen - nie wiem na jakiej podstawie określasz Szymona Wrzesińskiego "plagiatorem i kompilatorem zbijającym kasę" . Też bym wolał merytoryczną dyskusję i wymianę argumentów, a nie gołosłowne oskarżenia. Co do mojego stwierdzenia - być może niepotrzebnie generalizuję, a rzecz dotyczy tylko książek S. W.
Dla mnie postawa i wystąpienie Leuthena jest wątpliwą reklamą informacji naukowej U Wr i jej pracowników. Na marginesie - wydaje mi się, że ma fajna pracę, bo w jej czasie może korzystać z Internetu i udzielać się na forach. Chyba ,że się mylę i nie pracuje w godzinach od 8.00 do 15.00
IjonieTihy - właśnie chodzi o te instrumenty. Ciągle mamy oskarżenia, negatywne opinie, ale brakuje argumentów - tu liczą się fakty , a nie wrażenie. Dlatego zabrałem głos. Replika to jedno z najprężniej rozwijających się polskich wydawnictw, które nie unika tematyki historycznej i ma w zapowiedziach niezwykle ciekawe pozycje. Taka firma nie może sobie pozwolić na zatrudnianie autorów wątpliwej jakości. Jak wiadomo - wydawca solidarnie odpowiada wraz z autorem za plagiat.

Sob 25 Cze, 2011 9:35

Powrót do góry
Leuthen
Kapitan

Kapitan




Posty: 843
Pochwał: 6
Skąd: Wrocław
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Dziobak napisał:
Leuthen - nie wiem na jakiej podstawie określasz Szymona Wrzesińskiego "plagiatorem i kompilatorem zbijającym kasę" . Też bym wolał merytoryczną dyskusję i wymianę argumentów, a nie gołosłowne oskarżenia.

Dobry punkt wyjścia do dyskusji:
http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,88047,7047663,Nauczyciel_pisze_na_akord_ksiazki_historyczne.html
Kilka publikacji Szymona Wrzesińskiego mam w domu i je czytałem.

Dziobak napisał:
Dla mnie postawa i wystąpienie Leuthena jest wątpliwą reklamą informacji naukowej U Wr i jej pracowników.

Ciekawe, kto pierwszy zareklamował OIN BUWr jako moje miejsce pracy. Aby nie przypadkiem Ty?


I ciągle czekam na cytat mojej wypowiedzi, gdzie stwierdzam, że każdy autor książki popularnonaukowej, to złodziej, plagiator, kopista okradający biednych badaczy z wyników ich badań, dociekać i poszukiwań. Jakoś nadzwyczaj lekko Dziobaku przeszedłeś nad tym do porządku dziennego...

Pon 27 Cze, 2011 9:26

Powrót do góry
IjonTihy
Komandor porucznik

Komandor porucznik





Posty: 3516
Pochwał: 6
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,88047,7047663,Nauczyciel_pisze_na_akord_ksiazki_historyczne.html napisał:
Przykład: Wrzesiński skorzystał m.in. z moich tłumaczeń tekstów źródłowych i dokumentów, do których sam na pewno nie dotarł. Jednak nie wskazuje źródła cytowania, nie powołuje się na moje publikacje. Wygląda na to, że sam te dokumenty znalazł i przetłumaczył

Jeśli autor tych słów ma rację to odpowiada to definicji plagiatu. Do sądu z takimi a nie po forach narzekać...

Ale do tego czasu trzeba uważnie publicznie używać słowa "plagaitor" - co poddaje pod rozwagę dyskutantom na niniejszym forum.

Sro 29 Cze, 2011 0:09

Powrót do góry
Beuten
Szeregowiec

Szeregowiec




Posty: 0
Skąd: Polska
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Dwie twarze Leuthena

Paweł Kukurowski alias Leuthen, magister historii będący obecnie na I roku zaocznych studiów doktoranckich już w sierpniu 2009 roku - będąc studentem (sic!) - podpisywał się na forach historycznych (np. http://forum.historia.org.pl), jako doktor z Wrocławia! Czy to nie jest publiczne kłamstwo i za to są paragrafy, a na uczelni komisja etyki, która wywala knąbrnych doktorancików. Ta sama komisja lub dziekan z rektorem mogą szybko zabrać się za Pana Pawła Kukurowskiego, który na ostatnim (VII 2011) spotkaniu naukowców i doktorancików we Wrocławiu, publicznie przy kilkudziesięciu świadkach dokonał pomówienia i naruszenia dóbr osobistych nazywając Wrzesińskiego złodziejem (kolega mi opowiedział o tym z miną obrzydzenia na twarzy), a do tego w różnych formach i epitetach itp. Na szczęście publiczne spotkania coraz częściej są nagrywane.

A na marginesie, w Internecie łatwo zobaczyć, jak dwa lata temu Paweł Kukurowski alian Leuthen zachęcał na forach do czytania publikacji Wrzesińskiego!:

Cytuję:
"Gwynbleid2, skontaktuj się z Szymonem Wrzesińskim (najlepiej przez redakcję "Gazety Rycerskiej" lub "Karkonoszy", gdzie regularnie on pisuje). Ma niesamowitą wiedzę, zatem być może Ci podpowie, gdzie dokładnie szukać. Napisał m.in. popularno-naukową książkę "Wspólniczki szatana", gdzie przytacza przykłady procesów o czary m.in. z terenów Śląska. Warto zajrzeć - choćby do obszernej bibliografii.
Zapraszam też od września do Czytelni Zbiorów Specjalnych Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu (potocznie zwanej "Piaskiem"). Największy zbiór silesianów w Polsce."
link
http://forum.historia.org.pl/topic/9493-stosunki-etniczne-na-slasku-w-polowie-xviii-wieku/page__st__15


Ostatnio zmieniony przez Beuten dnia Nie 10 Lip, 2011 3:23, w całości zmieniany 1 raz

Nie 10 Lip, 2011 2:24

Powrót do góry
Beuten
Szeregowiec

Szeregowiec




Posty: 0
Skąd: Polska
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Słaby wzrok IjonTihy i mu podobnych

Z jednej strony z uwielbieniem wspominają niektórzy o pracach naukowych, a zaraz potem powołują się na lokalne gazetki (ten artykuł był właśnie w dodatku: Wrocław), które poszukują tanich sensacji. Czyli dajecie pełną wiarę dziennikarzowi, który nie zadał sobie trudu spotkania i rozmowy z Wrzesińskim (wynika to z treści ww "artykułu"), co jest podstawowym wymogiem pracy dziennikarskiej (obiektywizm i relacje z obu stron). To już jest dla Was prawdą objawioną, świętą i niepodzielną? I wy uważacie się za historyków?

I sprawa kolejna. Książki, o którą poszło "pokrzywdzonym" (mam je w swoich zbiorach) miały bogate bibliografie, gdzie zamieszczono wszystkie artykuły szczekającego doktorancika (DW) oraz poważanych naukowców. Ponadto opisanie podobnych faktów, bazujących na źródłach nie jest plagiatem. Analiza tych źródeł już może być plagiatem, ale tam tego nie było. Zadałem sobie trud odszukania nudnych artykułów DW i okazało się, że w kilku miejscach wspomniano te same wydarzenia, choć Wrzesiński opisał innymi słowami. To, że artykuły DW miały w sumie kilka stron, a książka Wrzesińskiego prawie 300 pozostawiam bez komentarza.
No i kolejny problem i chyba największy to fakt napisania 2-3 książek w roku. Sęk w tym, że to była jedna zwykła o kacie i książeczki na kilkadziesiąt stron (wyd. Egros). W zasadzie jak artykuł do jakiegoś Rocznika. No, ale o tym juz nikt nie wspomniał.

Nie 10 Lip, 2011 2:52

Powrót do góry
Beuten
Szeregowiec

Szeregowiec




Posty: 0
Skąd: Polska
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Groźby Leuthena to standard

W Internecie natrafiłem bez większego problemu na pewien prywatny blog z lipca 2010 roku, w którym Paweł Kukurowski alias Leuthen atakował innych autorów popularno-naukowych publikacji historycznych. A wszystko do momentu, aż właściciel portalu (JAB) umieścił większe fragmenty e-mail'a Pawła Kukurowskiego, ten rozpoczął serie gróźb:

Przypomnijmy, że Paweł Kukurowski umieścił na tym forum e-list od Wrzesińskiego i to już dla niego nie miało znaczenia. Cieszy mnie, że ten ostatni najzwyczajniej olał Kukurowskiego.

Poczytajmy zatem, jaką osobą jest Paweł Kukurowski. I jak zachował się wobec pewnego pana o inicjałach JAB: Błędy i podkreślenia w oryginale:

“KTO PANU POZWOLIŁ NA ZAMIESZCZENIE MOJEGO MAILA (...) NA PANA STRONIE???!!! Pan w ogóle wie, co to jest tajemnica korespondencji i że dobry zwyczaj nakazuje spytać się wpierw o zgodę? To były opinie i informacje TYLKO DLA PANA, a Pan to rozgłosił na cztery strony świata W OGÓLE NIE PYTAJĄC MNIE O ZGODĘ!!!!” (...)
Wpis z moim mailem ma zniknąć w ciągu 24 godzin licząc od godziny wysłania tego maila. Jeśli nie, to co zamierzałem zrobić z (...) [tu wymienionych kilku autorów] będzie małym piwem w porównaniu z moją wizją załatwienia sprawy Pana. Zdradzę jedno – mam dobrych znajomych we wrocławskim IPN. (...)
Jest Pan świnią i tyle. Dobiorę się Panu do tyłka - jeśli nie przez IPN, to którędy indziej. Mieszkanie w stolicy województwa i kontakty, jakie się tu nawiązuje, są pożyteczne w takich sprawach. W imię tego jestem nawet gotów zawrzeć sojusz (...) [tu pada nazwisko i sugeruje kilka innych] - i satysfakcją będzie dla mnie, gdy będzie Pan musiał odszczekać swoje słowa. Sam Pan sobie zgotował los, który niedługo Pana spotka.
Miłej niedzieli!”

Taki jest naprawdę Leuthen. Miłej niedzieli Uśmiech

Nie 10 Lip, 2011 3:20

Powrót do góry
redbaron
Moderator
Kapitan

Kapitan





Posty: 831
Pochwał: 3
Skąd: Toruń
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Re: Dwie twarze Leuthena

Beuten napisał:
Paweł Kukurowski alias Leuthen, magister historii będący obecnie na I roku zaocznych studiów doktoranckich już w sierpniu 2009 roku - będąc studentem (sic!) - podpisywał się na forach historycznych (np. http://forum.historia.org.pl), jako doktor z Wrocławia!

Tu akurat muszę sprostować - bo oskarżenie to jest zupełnie niesłuszne! Po prostu Leuthen ma tam rangę doktor i tyle! Na forum ioh są za liczbę postów przyznawane stopnie wojskowe, a na forum.historia.org.pl stopnie naukowe.

Jako moderator prosiłbym o nieużywanie określeń typu szczekający doktorancik, gdyż jest to obraźliwe i niesmaczne.

_________________
Pozdrawiam!
Jarosław Centek
http://www.home.umk.pl/~jcentek/

Nie 10 Lip, 2011 8:12

Powrót do góry
Beuten
Szeregowiec

Szeregowiec




Posty: 0
Skąd: Polska
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Do Red Barona

Nadawanie stopni naukowych na forach jest dla mnie śmieszne, a nawet żałosne.
"Szczekający doktorancik" jest synonimem osoby w moim zdaniu niedodnej bycia w przyszłości polskim naukowcem z racji nieetycznych zachowań. Mam do tego prawo.
Natomiast są doktoranci, których szanuję i ich praca jest chluba dla Polski i uczelni. Oni sa godni bycia nazywanymi doktorantami.

Nie 10 Lip, 2011 17:34

Powrót do góry
seth
Użytkownik zbanowany

Użytkownik zbanowany




Posty: 7603
Pochwał: 35
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Beuten;

Cytat:
Nadawanie stopni naukowych na forach jest dla mnie śmieszne, a nawet żałosne.



Chyba ciężko Ci przyszło zdobyć kolejny stopień naukowy, że fikcyjne rangi są dla Ciebie żałosne Laughing


Bytom:
Cytat:
"Szczekający doktorancik" jest synonimem osoby w moim zdaniu niedodnej bycia



Niedodny, czy dodny, może czas opanować podstawy polszczyzny Question A potem przyganiać innym.

Nie 10 Lip, 2011 17:50

Powrót do góry
Beuten
Szeregowiec

Szeregowiec




Posty: 0
Skąd: Polska
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Do setha

Jaki Bytom? Sam nie potrafisz napisać poprawnie wyrazu, a czepiasz się innych. Idź spać i nie marudź.

Nie 10 Lip, 2011 22:31

Powrót do góry
IjonTihy
Komandor porucznik

Komandor porucznik





Posty: 3516
Pochwał: 6
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Beuten napisał:

Re: Słaby wzrok IjonTihy i mu podobnych
Z jednej strony z uwielbieniem wspominają niektórzy o pracach naukowych, a zaraz potem powołują się na lokalne gazetki (ten artykuł był właśnie w dodatku: Wrocław), które poszukują tanich sensacji. Czyli dajecie pełną wiarę dziennikarzowi, który nie zadał sobie trudu spotkania i rozmowy z Wrzesińskim (wynika to z treści ww "artykułu"), co jest podstawowym wymogiem pracy dziennikarskiej (obiektywizm i relacje z obu stron). To już jest dla Was prawdą objawioną, świętą i niepodzielną? I wy uważacie się za historyków?


Na prawdę taka ostrożna wypowiedź:
IjonTihy napisał:
http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,88047,7047663,Nauczyciel_pisze_na_akord_ksiazki_historyczne.html napisał:
Przykład: Wrzesiński skorzystał m.in. z moich tłumaczeń tekstów źródłowych i dokumentów, do których sam na pewno nie dotarł. Jednak nie wskazuje źródła cytowania, nie powołuje się na moje publikacje. Wygląda na to, że sam te dokumenty znalazł i przetłumaczył

Jeśli autor tych słów ma rację to odpowiada to definicji plagiatu. Do sądu z takimi a nie po forach narzekać...
Ale do tego czasu trzeba uważnie publicznie używać słowa "plagaitor" - co poddaje pod rozwagę dyskutantom na niniejszym forum.

zasługuje na mieszanie mnie z błotem? Pomijam fakt, że kolejne wypowiedzi, pod adresem innych, są zbyt agresywne jak na mój gust. Powtarzam: to jest sprawa dla sądów a nie na forum!

PS1 wracając do konkretnego przykładu: dziennikarz nie skontaktował się z oskarżanym - zgoda. Ale fakt istnienia bądź nie przypisów źródłowych jest do sprawdzenia w książce. I z cytowanej wypowiedzi wynika, że tychże przypisów nie ma. W rozmowie z dziennikarzem p. Wrzesiński mógłby więc co najwyżej powiedzieć, że owszem był w archiwum i osobiście sprawdzał ale zapomniał dodać przypis. Tak?
PS2 "To, że artykuły DW miały w sumie kilka stron, a książka Wrzesińskiego prawie 300 pozostawiam bez komentarza" - znam milion naukowych artykułów dwustronicowych wartościowszych niż niejedna naukowa książka. Ale to tak na marginesie.


Ponieważ z forum urządziliście sobie panowie podwórko do obsypywania się piaskiem, na dodatek w sposób niegodny naukowców za których się macie (sic!), mam zamiar temat zamknąć. Do czasu uzyskania wyroku skazującego lub uniewinniającego będę kasować każdą dyskusję na ten temat.

Nie 10 Lip, 2011 23:28

Powrót do góry
seth
Użytkownik zbanowany

Użytkownik zbanowany




Posty: 7603
Pochwał: 35
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

OT do wykasowania:

Cytat:
Sam nie potrafisz napisać poprawnie wyrazu, a czepiasz się innych. Idź spać i nie marudź.



Beuthen czy Beuten, jak byk Bytom. Laughing

Pon 11 Lip, 2011 15:34

Powrót do góry
Beuten
Szeregowiec

Szeregowiec




Posty: 0
Skąd: Polska
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Moderatorzy amatorzy

Najpierw przyzwalacie na łamanie prawa przez zostawienie wpisów z publicznymi pomówieniami, a potem gatka o śmietnisku i zamykaniu wątku. Jeśli macie jaja, znacie prawo i jesteście uczciwi to usuniecie wszystkie wpisy, bo syf się robi na tym forum, zwłaszcza przez tych, którzy na to przyzwalają. A jak moderator sugeruje też łamanie prawa przez tego czy innego autora to niech uważa, bo sam łamie prawo, a jako historyk jest - no cóż, na pewno nikim wybitnym.

A do setha - Byk to byk, Bytom to Bytom, a mój login to mój login. Nie kombinuj, bo cię głowa zaboli.

Czw 14 Lip, 2011 2:59

Powrót do góry
Leuthen
Kapitan

Kapitan




Posty: 843
Pochwał: 6
Skąd: Wrocław
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Odpowiedz z cytatem

Re: Dwie twarze Leuthena

Na ogół wychodzę z założenia, zaprezentowanego przez ś.p. Stefana Kisielewskiego w latach 80. XX w. w bezdebitowym czasopiśmie "Zapis", że polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby. W związku z powyższym mógłbym w zasadzie przejść do porządku dziennego nad wypowiedziami użytkownika Beuten, który zarejestrował się na forum IOH po to, by próbować udowadniać, że wyczyny Hitlera, Stalina i Bin Ladena razem wziętych to małe piwo z porównaniu z dokonaniami Pawła Kukurowskiego Wink Jak sami widzicie, Beuten ma do wszystkich o wszystko pretensje i do tego ogranicza się jego działalność na forum.


Nie jestem jednak w stanie tolerować wypowiedzi
Beuten napisał:
Ta sama komisja lub dziekan z rektorem mogą szybko zabrać się za Pana Pawła Kukurowskiego, który na ostatnim (VII 2011) spotkaniu naukowców i doktorancików we Wrocławiu, publicznie przy kilkudziesięciu świadkach dokonał pomówienia i naruszenia dóbr osobistych nazywając Wrzesińskiego złodziejem (kolega mi opowiedział o tym z miną obrzydzenia na twarzy), a do tego w różnych formach i epitetach itp. Na szczęście publiczne spotkania coraz częściej są nagrywane.

Abstrahując już od tego, że Beuten ma nieaktualne informacje dotyczące mojej edukacji (byłem na dziennych, nie zaocznych, studiach doktoranckich, zaczynałem je w 2008 r., a piszę to w czasie przeszłym, bo rok temu wiosną dobrowolnie z doktoratu zrezygnowałem), to bardzo ciekawe, co pisze on o owym spotkaniu. No właśnie - co to było za spotkanie, gdzie i kiedy się ono odbyło oraz kto (imiennie) w nim uczestniczył?
Pytanie o to Beutena mija się jednak z celem - już raz w tym wątku pytałem go, jakie to niby wydawnictwa mnie olały i jaką książkę chciałem wydać. Jakoś się odpowiedzi nie doczekałem...
Na rzekomym spotkaniu, o którym pisze Beuten, nie byłem, publicznie o Szymonie Wrzesińskim i jego praktykach pisarskich poza tym forum nie mówiłem/nie pisałem. No, ale w końcu kolega Beutena tam był, słyszał mnie (zdegustowany!) i pewnie mnie jeszcze nagrał. Można zatem prosić o upublicznienie owych "taśm prawdy" Question

A teraz poważnie - Beuten, wiesz co to jest proces karny za pomówienie Zniesmaczony" Jak nie wiesz, to Ci powiem. Jest to proces z tzw. oskarżenia prywatnego, czyli Policja albo prokurator się tym raczej nie zajmą. Wnosi się akt oskarżenia do sądu (opłata) i w zamian można liczyć na jakąś pomoc Policji np. w ustaleniu osoby adwersarza po jego IP. Zysków wymiernych raczej nie ma (w sensie odszkodowanie), co najwyżej satysfakcja - ale to też ważne.
I teraz pytanie - bardzo chcesz mieć takie kłopoty na głowie? Bo jak tak, mogę Ci je zapewnić. I wierz mi, masz do stracenia dużo więcej niż ja za ujawnienie nic nie znaczących dwóch maili. Zastanów się...

Czw 14 Lip, 2011 14:26

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Idź do strony 1, 2  Następny Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki w tym forum
Możesz ściągać pliki w tym forum



Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum.
Redakcja magazynu "Inne Oblicza Historii" nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.