| | FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Rangi | Rejestracja | Profil | Wiadomości | Zaloguj
Linki | Ekipa | Regulamin | Galeria | Artykuły | Katalog monet | Moje załączniki

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Boruta
Podporucznik marynarki

Podporucznik marynarki





Posty: 226
Skąd: Cosmopolis Sopot, Sarmatia
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

marek8888 napisał:
Drogi Boruto - jeżeli w ustrojowych konstrukcjach doszukiwać się będziemy wartości to daleko tym nie zajedziemy. Co więcej jest taka mądra koncepcja która zakłada, że im bardziej o tych wartościach w świetle reflektorów to gorzej z praktyką...To tak jak moralne zwycięstwo w meczu polskiej reprezentacji - dostajemy w skóre - ba nawet wiemy dlaczego ale faktyczna niemoc w strzeleniu bramki jest tłumaczona ... Laughing Laughing Laughing racjami...

Jaka niemoc? Jakie moralne zwycięstwo? Człowieku, przestań się kompromitować niewiedzą.


Cytat:
Latwo jest krytykować opracowania - ino wskaż mi choć jedno nasze - swojsko rodzimo krajowe - opiewające ten okres czasu - napisane jasno i ciekawie bez naukoweg zadęcia i spopularyzowane w szerokim kręgu europejskich krajów...

ROTFL! O czym Ty piszesz? W "szerokim kręgu europejskich krajów" to mają na to wyłożone. A sensownych opracowań masz sporo.

Cytat:
skoro jest tak dobrze jak twierdzisz to dlaczego tak mało osób o tym szczęściu wie? Może nie do końca jest się czym chwalić?


Ja za Twoją ignorancję nie odpowiadam.

Cytat:
O tych reformach to może oświecisz kagankiem oświaty ciemny lud...


W szkole nie uczyli chociażby o trybunałach koronnym i litewskim?

Cytat:
podobnie jak o ekonomii, o której nawet się nie zająknąłeś...
Na koniec wybacz ale płaszczyzna rozważań na jaką próbujesz przenieśc analizę ustroju jest typową polityczną "wymijanką" - jak to powiedział znany pewien profesor - ja co prawda czytałem o tym dwadzieścia lat temu ale sądzę, że należy o tym tak myśleć...
Tyle

Bez komentarza.

_________________
"Dobro i zło nie istnieją, tak jak życie i śmierć. Jest tylko działanie. Walka"
- baron von Ungern-Sternberg, d-ca Azjatyckiej Dywizji Konnej

Pon 07 Mar, 2011 19:22

Powrót do góry
marek8888
Użytkownik zbanowany

Użytkownik zbanowany




Posty: 4484
Pochwał: 5
Skąd: Sekcja polska NKWD
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Na staropolskie z dalekich nieco odległych od światła oświaty metod argumentacji Kolegi zapytam nieśmiało - czymże się skomromitowałem ?
Nie zachwycając się należycie dziwotworami - których tylko tak często używane przez Kolege słowo ignorancja (tyle, że działająca w odwrotną stronę) może wywoływać podziw... Kolega akurat reprezentując pogardę dla mojego wykrztałcenia i wiedzy sam się ośmiesza... nawet z tych cudaków ustroju zdałem kiedyś z wyróżnieniem egzamin:) i jakoś mnie to nie oczarowało. Ale Kolega woła - ignorancja, w szkole nie uczyli - nie tylko uczyli ale i miałerm okazję wystąpić z serią krytycznych wykładów na dwóch uniwersytetach na ten temat:) - Kolega nie tylko mocno na nie tym koniu nie do tej wsi co trzeba pojechał:) ale i trochę sam sobie stawia dziwne świadectwo... Takie staropolskie - głośnie g...ę drzeć nie wiedząc o czym?
Nie lubię głupich mitów - jeżeli coś jest godne szacunku nie mam w zwyczaju się tego czepiać - jeżeli na papiórze może i wygląda dobrze ale w praktyce jest konstrukcją działająca destrukcyjnie nie mam w zwyczaju udawać , ze to takie cudo i gdyby nie... ktoś lub coś to dopiero byłby raj...
Lubię patrzeć na historię całościowo z uwzględnieniem nie tylko tego, że na zapicku było dobrze (do czasu) ale biorąc pod uwagę całokrztałt czynników ekonomicznych, wojskowych czy polityki zagranicznej a nie przesadnie skupiając uwagę na wyrywkowych pojedynczych wydarzeniach militarnych, politycznych czy ustrojowych.
Nie staram się też wielkim łukiem obchodzić tematów kontrowersyjnych jak Kolega - obiektywizmowi badań to raczej nie służy?)
Z jedym się zgodzę - nie ma ustrojów doskonałych - ale w mojej ocenie przez cały wiek XVII doprowadzono do karykatury cały szereg dawnych konstrukcji ustrojowych nie wprowadzając nic w zamian. W efekcie już pod koniec XVII wieku zaczęły się poważne problemy z funkcjonowaniem podstawowych filarów państwa. Podkreślę jeszcze raz - filarów państwa - a nie subiektywnie postrzeganych wolności i swobód szlacheckich gdzie i tak JW obywatele często i gęsto chadzali na paskach swych chlebodawców:) Dla mnie to należy wyraźnie rozgraniczyć... ale wtedy pojawiają sie kłopotliwe pytania...:) Oczywiście można się bawić w ciekawe rozważania, ze szlachta inaczej postrzegała interes państwa niż król itp. Jak by jednak nie prowadzić tej intelektualnej dysputy skutek praktyczny był taki, że ani król ani szlachta nie mogli (przełom XVII/XVIII wieku) właściwie nic zrobić bez uciekania się do mniej lub bardziej subtelnego łamania prawa oznaczającego wszak fundamentalne zasady, których Kolega tak broni.
W efekcie kluczowy wiek XVIII zawyczajnie przespaliśmy po daremnych próbach reformy Augusta II słodko śpiąc za jego mniej ambitnego syna
Reasumując mój zarzut sprowadza się do tego, że mając może i ciekawy punkt wyjścia spartolono do granic możliwości taką prostą rzecz jak elastyczne dostosowywanie się do zmieniających sie czasaów doprowadzajac państwo do sytuacji w której niezdolne było do skutecznej obrony swojego terytorium (i co wtedy komu po choćby największych prawach i wolnościach?)
Tyle

_________________
Czy można dostąpić selektywnej mądrości lub przekwalifikować się na prawdziwego człowieka ot tak po prostej lekturze dzieł Jacka Kaczmarskiego? Tak - na IOH można...

Pon 07 Mar, 2011 20:38

Powrót do góry
Boruta
Podporucznik marynarki

Podporucznik marynarki





Posty: 226
Skąd: Cosmopolis Sopot, Sarmatia
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

marek8888 napisał:
Kolega akurat reprezentując pogardę dla mojego wykrztałcenia i wiedzy

Raczej rozbawienie. W zasadzie dyskusja z tobą nie ma sensu. Wbiłeś sobie do głowy (albo w szkole Ci wbili, niestety poziom edukacji historycznej w naszym kraju jest żenujący) parę bzdurnych frazesów i nimi się posługujesz.

_________________
"Dobro i zło nie istnieją, tak jak życie i śmierć. Jest tylko działanie. Walka"
- baron von Ungern-Sternberg, d-ca Azjatyckiej Dywizji Konnej

Wto 08 Mar, 2011 2:38

Powrót do góry
marek8888
Użytkownik zbanowany

Użytkownik zbanowany




Posty: 4484
Pochwał: 5
Skąd: Sekcja polska NKWD
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Akurat właśnie typowym przykładem edukacji, kultury i gołosłowia lansowanej w tym kraju jest "objawiony i wiedzący" Kolega Boruta - takiej nieco "inteligencji jakby inaczej" - jak ognia bojącej sie konfrontacji z kłopotliwymi faktami:) ale za to wierzącej święcie w to co wierzyc nakazali: Co własciwie w szeregu oburzonych wypowiedzi Kolega zdołał samodzielnie wykazać? Kłopotliwe nic...i tyle
Radzę też przypomniec sobie co kiedyś Cezar napisał o osłach umiejących tylko pisać poprawnie ortograficznie, zwracających na to przesadną uwagę... i ich szkodliwym wpływie...:(
Za dalsze popisy wybitenej wiedzy i inteligencji która Kolega jak twierdzi posiada ja osobiście dziękować raczę...
END

_________________
Czy można dostąpić selektywnej mądrości lub przekwalifikować się na prawdziwego człowieka ot tak po prostej lekturze dzieł Jacka Kaczmarskiego? Tak - na IOH można...

Wto 08 Mar, 2011 10:33

Powrót do góry
Boruta
Podporucznik marynarki

Podporucznik marynarki





Posty: 226
Skąd: Cosmopolis Sopot, Sarmatia
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Fakty to ja Ci podawałem. Także źródła. Ty potrafiłeś się zdobyć jedynie na powołanie się na bezwartościową makulaturę poruczniczyny popełniającego błędy nawet w odniesieniu do spraw związanych z jego fachem.
A swoje chamstwo zachowaj dla siebie i swoich kolegów.

_________________
"Dobro i zło nie istnieją, tak jak życie i śmierć. Jest tylko działanie. Walka"
- baron von Ungern-Sternberg, d-ca Azjatyckiej Dywizji Konnej

Wto 08 Mar, 2011 19:26

Powrót do góry
marek8888
Użytkownik zbanowany

Użytkownik zbanowany




Posty: 4484
Pochwał: 5
Skąd: Sekcja polska NKWD
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

No i znowu góra urodziła mysz:( Tak od siebie dodam, że H.von Moltke planista i analityk - praktyk jakiego próżno by szukać w naszej historii raczej na pewno nie przejmował się faktem, że zdaniem niektórych pomylił jednego dziadka z drugim... :lol: Ciekawa i godna uwagi jest za to jego analiza przyczyn upadku Rzeczpospolitej - tym ciekawsza, że pozbawiona sentymentów, właściwego spojrzenia czy wrogości...
Temat zaś widać nie był aż tak ciekawy by dalej marnowac na niego czas zapominjmy więc o nieszczęsnych lub szczęsnych dziejach RON ktre nie miały już wtedy i dziś nie mają żadnego praktycznego znaczenia :P
Koniec marnowania czasu na historię tego nieszczęsnego kraju, która uczy tylko jednej rzeczy, że historia niczego nikogo nie uczy...
Pozdrawiam

_________________
Czy można dostąpić selektywnej mądrości lub przekwalifikować się na prawdziwego człowieka ot tak po prostej lekturze dzieł Jacka Kaczmarskiego? Tak - na IOH można...

Wto 08 Mar, 2011 20:23

Powrót do góry
Boruta
Podporucznik marynarki

Podporucznik marynarki





Posty: 226
Skąd: Cosmopolis Sopot, Sarmatia
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Widzę, że nic do Ciebie nie dociera. Możesz sobie uwielbiać von Moltkego jako "planistę i analityka", ale historyk z niego żaden. Powtórzę jeszcze raz, może dotrze, nawet w tym, co dotyczy bezpośrednio jego zawodu popełnia błąd za błędem.
Zresztą wystarczy przytoczyć pierwsze zdanie z jego wypocin: "W żadnym zapewne kraju charakter szlachty nie wypływał tak bezpośrednio z ustroju państwowego". Jest to ewidentna bzdura i świadectwo kompletnego niezrozumienia zagadnienia. Pomylenie skutku z przyczyna. A dalej jest jeszcze gorzej. Ta broszurka to kuriozalny przykład niekompetencji i braku wiedzy autora.

_________________
"Dobro i zło nie istnieją, tak jak życie i śmierć. Jest tylko działanie. Walka"
- baron von Ungern-Sternberg, d-ca Azjatyckiej Dywizji Konnej

Sob 12 Mar, 2011 10:01

Powrót do góry
marek8888
Użytkownik zbanowany

Użytkownik zbanowany




Posty: 4484
Pochwał: 5
Skąd: Sekcja polska NKWD
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Drogi Boruto - pokaż mi po prostu JEDNEGO przedstawiciela polskiej myśli polityczno-wojskowej, który w praktyce a nie "gdybologii" osiągnął choćby coś zbliżonego dla naszego kraju jak von Moltke dla tego dla którego zdecydował się służyć:)
Jakoś dziwnie jestem pewien, że gdyby zdecydował się na służbę naszemu krajowi nie zrobiłby żadnej kariery a tłumaczenie się z "fundamentalnych" błędów w dowolnej wypowiedzi zajełoby mu tyle czasu, ze już nie miałby czasu na praktyczną pracę:)
Cenię sobie jego książeczkę bo uważam, że spojrzenie z zewnątrz - od kogoś kto opisuje jak na podstawie znanych mu i dostępnych faktów ocenia kraj do którego czuje sporą nutę sympatii jest tym bardziej cenne, że pokazuje jak coś na co zwykliśmy patrzeć w ściśle określony sposób:) mógł oceniać bardzo inteligentny i mogący sie wykazać wymiernymi osiągnięciami człowiek... A im szersze spojrzenie na temat tym chyba lepiej...:) A tak eksponowane przez Ciebie błędy to min. efekt tego, ze nie da się zadekretować okreslonego punktu widzenia na dany temat...:) Zresztą akurat analiz obserwatorów z zewnątrz - nie wiadomo dlaczego wcale nie wrogich lecz sproro krytycznych - przy czym bardzo rzeczowych i konkretnych chyba sam znasz sporo z wysokich i niskich szczebli w tym też krajowych...
Najwyraźniej różnimy się w tym, że dla mnie idee polityczne nie mają żadnej wymiernej wartości (są jedynie rodzjem zasłony dymnej:) - liczy się tylko praktyka - stąd zapewne cały spór miedzy nami...
Zamykając zaś tą niepotrzebną i zbyt emocjonalną dyskusję powiem tyle - jeżeli użyłem zbyt ostrych określeń - przepraszam ale uważam za ogromne i szkodliwe nieporozumieniem jest takie dość czeste u nas idealizowanie wątków z naszej historii przy starannym unikaniu kontroweryjnych odcieni tychże wątków. Strasznie spłasza to spojrzenie na wiele ciekawych tematów i w efekcie powoduje, ze o własnej historii mamy często wyobrażenie bardzo odległe od rzeczywistości...A rzeczywiste osiągniecia - których przecież nie brak i to ważnych giną w cieniu sztandarowych haseł.
The END

_________________
Czy można dostąpić selektywnej mądrości lub przekwalifikować się na prawdziwego człowieka ot tak po prostej lekturze dzieł Jacka Kaczmarskiego? Tak - na IOH można...

Sob 12 Mar, 2011 11:39

Powrót do góry
Boruta
Podporucznik marynarki

Podporucznik marynarki





Posty: 226
Skąd: Cosmopolis Sopot, Sarmatia
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

marek8888 napisał:
Drogi Boruto - pokaż mi po prostu JEDNEGO przedstawiciela polskiej myśli polityczno-wojskowej, który w praktyce a nie "gdybologii" osiągnął choćby coś zbliżonego dla naszego kraju jak von Moltke dla tego dla którego zdecydował się służyćUśmiech

Najwyraźniej w dalszym ciągu nie rozumiesz. Nie o czyjeś myśli polityczno-wojskowe (swoją drogą akurat w myśli politycznej to ja nic u Moltkego nie widzę), tylko o wartość jako historyka chodzi. A ta jest zerowa.

Cytat:
Cenię sobie jego książeczkę bo uważam, że spojrzenie z zewnątrz - od kogoś kto opisuje jak na podstawie znanych mu i dostępnych faktów ocenia kraj do którego czuje sporą nutę sympatii jest tym bardziej cenne

Stek bzdur i błędów jest bezwartościowy. A to, że ktoś nie zna faktów nie jest usprawiedliwieniem.

Cytat:
A tak eksponowane przez Ciebie błędy to min. efekt tego, ze nie da się zadekretować okreslonego punktu widzenia na dany temat

Co zadekretować? Faktów historycznych się nie dekretuje. Je się zna, albo nie.

Cytat:
Zresztą akurat analiz obserwatorów z zewnątrz - nie wiadomo dlaczego wcale nie wrogich lecz sproro krytycznych - przy czym bardzo rzeczowych i konkretnych chyba sam znasz sporo z wysokich i niskich szczebli w tym też krajowych...


Tak, znam. I z czystym sumieniem mogę np Backvisa polecić.
Cytat:
Najwyraźniej różnimy się w tym, że dla mnie idee polityczne nie mają żadnej wymiernej wartości (są jedynie rodzjem zasłony dymnej:) - liczy się tylko praktyka - stąd zapewne cały spór miedzy nami...

Ty w dalszym ciągu nic nie rozumiesz. O praktycznym zastosowaniu tych idei właśnie mówię. To, że w jednym kraju masz wolność wyznania, w drugim za to samo stos, to jest właśnie wymierna wartość.

_________________
"Dobro i zło nie istnieją, tak jak życie i śmierć. Jest tylko działanie. Walka"
- baron von Ungern-Sternberg, d-ca Azjatyckiej Dywizji Konnej

Sob 12 Mar, 2011 12:17

Powrót do góry
marek8888
Użytkownik zbanowany

Użytkownik zbanowany




Posty: 4484
Pochwał: 5
Skąd: Sekcja polska NKWD
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

W istocie zupełnie nie rozumiem takiego punktu widzenia jaki przedstawiasz, tak ujmowanej skali ważności poszczególnych zagadnień a już na pewno nie rozumiem takiego rozkładu akcentów jezeli chodzi o całokształt zagadnień ustrojowych...:( Jak rozumiem osiągnięcia von Moltkego to zwykły pikuś i absolutnie każdy dowolny nasz polityk tamtych czasów "mógłby" bez problemu zrobić to samo a przynajmniej mógłby bez problemu w miejsce praktycznej działalności śmiało napisać błyskotliwą syntezę naszej historii:) - OK jeżeli tak było...to przestaję się czepiać i sypię głowę popiołem...
Nie rozumiem też co oznacza , że są takie a nie inne fakty... są owszem ino interpretacja może zawsze być taka jak komu wygodnie...lub iść w takim a nie innym kierunku...
Jak mniemam liczymy liczbę spalonych na stosie, zabitych w wojnach religijnych i...co jeszcze zechciej wskazać... Potem policzmy także inne rzeczy jak budżety poszczególnych krajów, wpływy z podatków, ilośc monety w obiegu, wysokość obrotów handlowych, wysokośc wydatków na obronę, kulturę, potencjał wytwórczy kraju - na wszystko są tzw. kwity...
Ale czysto prywatnie dość dobrze rozumiem dlaczego nasz Henryk I - miast reformować lub żyć po prostu w tej tak błogiej rzeczywistości w czasach jej przecież "złotego wieku" wolał jednak zostać "krwawym tyranem" jako Henryk III i jak cham ostatni, znudzony tym wszystkim się z raju ulotnić...:) Jak widać co dla jednego wydaje się super dla drugiego wcale być takim nie musi - co więcej może wydawać się skrajnie nudne...

_________________
Czy można dostąpić selektywnej mądrości lub przekwalifikować się na prawdziwego człowieka ot tak po prostej lekturze dzieł Jacka Kaczmarskiego? Tak - na IOH można...

Sob 12 Mar, 2011 12:53

Powrót do góry
Boruta
Podporucznik marynarki

Podporucznik marynarki





Posty: 226
Skąd: Cosmopolis Sopot, Sarmatia
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

marek8888 napisał:
W istocie zupełnie nie rozumiem takiego punktu widzenia jaki przedstawiasz, tak ujmowanej skali ważności poszczególnych zagadnień a już na pewno nie rozumiem takiego rozkładu akcentów jezeli chodzi o całokształt zagadnień ustrojowych...Smutny Jak rozumiem osiągnięcia von Moltkego to zwykły pikuś

Męczący jesteś. Jako historyk nie miał żadnych osiągnięć.
Cytat:
Nie rozumiem też co oznacza , że są takie a nie inne fakty... są owszem ino interpretacja może zawsze być taka jak komu wygodnie...lub iść w takim a nie innym kierunku...

Nie, nie może. Nie możesz sobie wypisywać dyrdymnałów z kosmosu wziętych zamiast faktów i wypisywać bzdury, że coś tam interpretujesz. Bzdura nie jest interpretacją. Jest bzdurą.
A jak chcesz twierdzić, że pod Grunwaldem Conan z Larą Croft pokonali Sarumana, to lepszym do tego miejscem będzie forum science fictione (albo schizofreni).
Cytat:
Jak mniemam liczymy liczbę spalonych na stosie, zabitych w wojnach religijnych i...co jeszcze zechciej wskazać... Potem policzmy także inne rzeczy jak budżety poszczególnych krajów, wpływy z podatków, ilośc monety w obiegu, wysokość obrotów handlowych, wysokośc wydatków na obronę, kulturę, potencjał wytwórczy kraju - na wszystko są tzw. kwity...

To sobie licz. Mnie to nie interesuje.
Cytat:
Ale czysto prywatnie dość dobrze rozumiem dlaczego nasz Henryk I - miast reformować lub żyć po prostu w tej tak błogiej rzeczywistości w czasach jej przecież "złotego wieku" wolał jednak zostać "krwawym tyranem" jako Henryk III i jak cham ostatni, znudzony tym wszystkim się z raju ulotnić

Twój problem. Równie dobrze możesz nie rozumieć, czemu Adolf Hitler nie chciał zostać ulicznym karykaturzystą.

_________________
"Dobro i zło nie istnieją, tak jak życie i śmierć. Jest tylko działanie. Walka"
- baron von Ungern-Sternberg, d-ca Azjatyckiej Dywizji Konnej

Sob 12 Mar, 2011 17:26

Powrót do góry
marek8888
Użytkownik zbanowany

Użytkownik zbanowany




Posty: 4484
Pochwał: 5
Skąd: Sekcja polska NKWD
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

A jakież to osiągniecia mogą mieć ci "wybitni" historycy - często opierający się jedynie na papirerowym doświadczeniu, że ich waga przerasta konkretne osiągnięcia?:) Naprawdę chcąc się nawrócić chętnie je poznam:) Na razie zdążyłem jedynie poznac całą armię sfrustrowanych historyków nie umiejących pisać:) i rojących sobie autorytet ekspertów w dziedzinach, z którymi nie raczyli się zetknąć...poza papierami, które wszak każdy może sobie przeczytac...
Co do zasad interpretacji faktów piszesz takie bzdury, ze aż wstyd:( i to na poważnie. Jezeli reprezentujesz kogoś więcej niż siebie w takim patrzeniu na tą kwestię to żal serce ściska...W razie czego służę listą dobrych francuskich lektur co do tychże interpretacji zasad:) Wykładni nie można dokonywać jedynie "ku pokrzepieniu serc"...lub w do bólu nudny sposób mający uzasadniać z góry przyjętą tezę...
Boruto - stroisz się w szaty autorytetu w temacie ale mocno ci to nie wychodzi:) A tak na marginesie dobrze wiesz, że gdyby przeprowadzić porównania z użyciem konkretnych i wymiernych kryteriów porównawczych tezy o prawach obywatelskich, tolerancji religijnej czy ciekawych rozwiązaniach demokratycznych - kiedy poznamy ich wymierną cenę mogłyby już wyglądac znacznie mniej "pokrzepiająco"...
Ale lepij jest przecież błądzić w mgławicach... :P i zarzucać niewiedzę zadającym kłpotliwe pytania...

_________________
Czy można dostąpić selektywnej mądrości lub przekwalifikować się na prawdziwego człowieka ot tak po prostej lekturze dzieł Jacka Kaczmarskiego? Tak - na IOH można...

Sob 12 Mar, 2011 18:07

Powrót do góry
Boruta
Podporucznik marynarki

Podporucznik marynarki





Posty: 226
Skąd: Cosmopolis Sopot, Sarmatia
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

marek8888 napisał:
A jakież to osiągniecia mogą mieć ci "wybitni" historycy - często opierający się jedynie na papirerowym doświadczeniu, że ich waga przerasta konkretne osiągnięcia?Uśmiech

O czym Ty człowieku piszesz? Jedynym osiągnięciem historyka może być dobra praca naukowa, albo rzetelne wydanie źródeł. I nic więcej.
Cytat:
Co do zasad interpretacji faktów piszesz takie bzdury, ze aż wstyd:( i to na poważnie. Jezeli reprezentujesz kogoś więcej niż siebie w takim patrzeniu na tą kwestię to żal serce ściska...W razie czego służę listą dobrych francuskich lektur co do tychże interpretacji zasad:) Wykładni nie można dokonywać jedynie "ku pokrzepieniu serc"...lub w do bólu nudny sposób mający uzasadniać z góry przyjętą tezę...

Czy Ty udajesz, czy naprawdę masz problem z rozumieniem co się do Ciebie pisze? Gdzie widzisz interpretacje czegokolwiek w bzdurze takiej jak twierdzenie, ze nadejście Tatarów zmusiło Słowian do "wojowniczości"? Gdzie widzisz interpretacje w bzdurze o "nieznajomości do XVI wieku innego wojska niż konnica szlachecka"? Gdzie widzisz interpretacje w bredniach o konieczności służenia w husarii, aby być dopuszczonym do urzędów państwowych? Gdzie widzisz interpretacje w nieuctwie o husarii zamieniającej lance na muszkiety?
A to tylko kilka wybranych przykładów bzdur z pierwszych stron tego "dzieła". I to dotyczących wojskowości, czyli zagadnienia, z którym Twój idol był zawodowo związany.
Cytat:
i zarzucać niewiedzę zadającym kłpotliwe pytania

ROTFL!!!

_________________
"Dobro i zło nie istnieją, tak jak życie i śmierć. Jest tylko działanie. Walka"
- baron von Ungern-Sternberg, d-ca Azjatyckiej Dywizji Konnej

Sob 12 Mar, 2011 22:48

Powrót do góry
Zubek
Gość

Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Witam,
Boruta do Marka8888:
Cytat:
Czy Ty udajesz, czy naprawdę masz problem z rozumieniem co się do Ciebie pisze?

Naprawdę!
Tu mała uwaga - kol.Marek "był uprzejmy" zakwestionować nie tak dawno kilka fundamentalnych opracowań dot. Powstania Warszawskiego. Na moje pytanie - jakież to kontrowersje i nagięcie faktów czy przekłamania i w których konkretnie opracowaniach widzi - nabrał wody w usta i zmienił temat na bla...bla...bla...
Więc Boruto - ze spamerem się nie dyskutuje, jego się ignoruje Rolling Eyes
Pozdrawiam

Nie 13 Mar, 2011 1:47

Powrót do góry
Jacek z Anglii
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 272
Pochwał: 1
Skąd: Anglia
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Pozwolicie Panowie, że jako założyciel tematu również dołączę z pewną uwagą. Cała ta dyskusja to jedno wielkie bla, bla, bla, ponieważ dość mocno odbiegła od sedna tematu. Proszę powrócić do "kościelnych zasług dla Polski" lub przenieść tę dyskusję gdzie indziej.
_________________

Żądam zawieszenia godła państwowego w sali plenarnej Konferencji Episkopatu Polski!

A według mnie, taki styl pisma podkreśla cytat Wink

Nie 13 Mar, 2011 2:24

Powrót do góry
marek8888
Użytkownik zbanowany

Użytkownik zbanowany




Posty: 4484
Pochwał: 5
Skąd: Sekcja polska NKWD
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Jacku - spór w istocie stał sie idiotyczny - ale taki niestety problem ze starszymi rocznikami, że poglądy "zatrzaskują" się na jakimś tam etapie wiekowym i ...nie lzia ... a jeżeli co sie nie zgadza z takim "wyrobionym" poglądem to tym gorzej dla niego...
Koledze Borucie z jego bezkrytycznym uwielbieniem szlachetczyzny w jej idealistycznym wydaniu powiem tyle - jeżeli ci z tym dobrze OK - dla mnie to w takim ujęciu są straszne i naiwne nudy...poważnie. I tym samym kończę - tym razem definitywnie ten niepotrzeby OT.
I jak zawsze adekwatnemu merytorycznie koledze Zubkowi pozwolę sobie przypomnieć życzliwie - Kolega już zapomniał jak to Human miał dosyć ewidentenej kompetencji kolegi w temacie... upiekło się wtedy koledze ale straciliśmy bardzo w odróznieniu od kolegi wiele wnoszącego usera... Jakoś to stare roczniki tak mają - krytykować pierwsi - sami budować a nie ty to zrób...a my zobaczymy...a przede wszystkim wiemy - nawet jak nie umiemy tego wyrazić:)
A wracając do wątku - ja osobiście uważam, że mimo wszystko rola kościoła w tak destrukcyjnym mechaniźmie była pozytywna - jako tako trzymała wszystko w ryzach a to juz bardzo wymierny plus...

_________________
Czy można dostąpić selektywnej mądrości lub przekwalifikować się na prawdziwego człowieka ot tak po prostej lekturze dzieł Jacka Kaczmarskiego? Tak - na IOH można...

Nie 13 Mar, 2011 16:14

Powrót do góry
Jacek z Anglii
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 272
Pochwał: 1
Skąd: Anglia
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

W ryzach trzymało??! Nie rozśmieszaj mnie Marku! Kościołowi jak najbardziej zależało na anarchii właśnie! Słabe państwo i słaba władza świecka to ich większe pole do popisu. Stąd ich blokowanie wszelkich reform, idiotyczne popieranie złotej wolności i liberum veto! Kościół działa w interesie swoim a nie państwa a interesy jak wielokrotnie starałem się w moich tematach wykazać przeważnie nie tylko nie szły po drodze ale całkowicie w odwrotnych kierunkach.
No chyba, że masz na myśli, że "trzymało w ryzach" czyli de facto sprawowało władzę i ustawiało całą politykę pod siebie.

_________________

Żądam zawieszenia godła państwowego w sali plenarnej Konferencji Episkopatu Polski!

A według mnie, taki styl pisma podkreśla cytat Wink

Nie 13 Mar, 2011 17:28

Powrót do góry
Zubek
Gość

Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Cytat:
I jak zawsze adekwatnemu merytorycznie koledze Zubkowi pozwolę sobie przypomnieć życzliwie - Kolega już zapomniał jak to Human miał dosyć ewidentenej kompetencji kolegi w temacie... upiekło się wtedy koledze ale straciliśmy bardzo w odróznieniu od kolegi wiele wnoszącego usera... Jakoś to stare roczniki tak mają - krytykować pierwsi - sami budować a nie ty to zrób...a my zobaczymy...a przede wszystkim wiemy - nawet jak nie umiemy tego wyrazićUśmiech

Małe OT, ale malutkie- moje spory z Humanem należą już do przeszłości, gdyż "wybył był" z forum z przyczyn tyleż osobistych co obiektywnych.
Natomiast co do budowania- hmmm, przypomnieć mógłbym kilka dyskusji przynajmniej, gdzie niestety potraktowałem pewne wypowiedzi poważnie- a to spam był. Co widać i w innych dyskusjach.

Koniec, schluss, ende, zu!

A w temacie- choć to nie moja bajka - kk położył wiekopomne "zasługi" w zbudowaniu mroków średniowiecza, po jakże wesołej i szeroko rozkwitłej kulturze antycznej i wieków pierwszych...
Ciemnota, zabobon - i wymóg ślepej wiary w słowo głoszone, w imieniu, ale nieomylne, jedynie prawdziwe, jedynie słuszne, jedynie poprawne...
Całkiem jak za Wujaszka Stalina w krainie wszelkiej pomyślności pod koniec lat 30 Rolling Eyes
Aha - i ten Beck ciekawy ( cytat znaczy), musze znaleźć w tekście, jaki był kontekst, bo to całkiem rozsądne stwierdzenie, zresztą - Beck w wielu kwestiach był nadspodziewanym realistą Wink
Pozdrawiam

Wto 15 Mar, 2011 1:37

Powrót do góry
marek8888
Użytkownik zbanowany

Użytkownik zbanowany




Posty: 4484
Pochwał: 5
Skąd: Sekcja polska NKWD
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Niestety min. Beck był realistą lub zdawał się sprawiać takie wrażenie jedynie w wyrwanych z kontekstu fragmentach wypowiedzi.
Jak się popatrzy na konkretne praktyczne działania ministra można dojśc do wniosku, że był żywą ilistracją zasady o której od dawna mówią w USA "tysiące umieją mądrze mówić - działać jedynie pojedyncze jednostki...":) Jakby jest istotna różnica między mądrze gadającym Kowalskim a tym co Kowalski jako minister jest w stanie konkretnie załatwić... Ale , że lubimy legendy to kreujemy brak zręczności, zapobiegliwości i przebiegłości wymagane na stanowisku szefa MSZ na ofiarę zewnętrznych okoliczności... Ale to OT
Wracając do wątku - otóż moim zdaniem Kościół - co podkreślę odegrał rolę pozytwną - po prostu dlatego, ze wbrew powszechnemu odczuciu jak żadna struktura na świecie potrafi chwytać trendy i oczekiwania lokalnych społeczności... Skoro nasz obywatelska szlachta czegoś takiego oczekiwała to i dostała - co zyskałby Kosciół sprzeciwając się trendom i na siłę szerząc kaganek oświaty:), której adresat sobie nie życzył?
A tak wszyscy byli zadowoleni a Kościół de facto przejął na siebie bezkonfliktowo i bezkonkurencyjnie szereg ról normalnie wypełnianych przez inne warstwy społeczne czy państwo...
Dzieki tej swoistej symbiozie w XVIII wieku szlachtę omijały kryzysy finansowe czy inne gospodarcze zawieruchy, mogła nie walczyć i prawie nie zauważyć kluczowych wojen swego czasu czy zalegać z płatnościami wobec braciszków:) itp. A jek było trzeba to i ratował wobec krwiopijcy Żyda w sposób godny niemal poematów... wypisz wymaluj raj - szkoda tylko, ze podobny układ nie powstał w państwie wyspiarskim bo zapewne do dziś zabrakłoby wewnętrznych sił aby zmienić coś w tak idealnej strukturze (przypominam, ze w polinezji znane są całkiem sprawne struktury ustrojowe działające z minimalnymi zmianami przez setki lat...:)
Pozdrawiam

_________________
Czy można dostąpić selektywnej mądrości lub przekwalifikować się na prawdziwego człowieka ot tak po prostej lekturze dzieł Jacka Kaczmarskiego? Tak - na IOH można...

Sro 16 Mar, 2011 17:03

Powrót do góry
Jacek z Anglii
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 272
Pochwał: 1
Skąd: Anglia
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

marek8888 napisał:
otóż moim zdaniem Kościół - co podkreślę odegrał rolę pozytywną - po prostu dlatego, ze wbrew powszechnemu odczuciu jak żadna struktura na świecie potrafi chwytać trendy i oczekiwania lokalnych społeczności.

Odpowiem krótko i następująco.
Kościół coś nie może chwycić trendu i oczekiwań lokalnych (tudzież polskich) społeczności i jak zawsze idzie pod prąd społecznym oczekiwaniom w sprawie stosowania środków antykoncepcyjnych, zapłodnieniu in vitro, badań prenatalnych, badań nad leczeniem komórkami macierzystymi i badań nad eliminacją wielu nieuleczalnych jak dotąd chorób poprzez rozwój inżynierii genetycznej.


marek8888 napisał:
Skoro nasz obywatelska szlachta czegoś takiego oczekiwała to i dostała - co zyskałby Kosciół sprzeciwając się trendom i na siłę szerząc kaganek oświaty:), której adresat sobie nie życzył?

Nie szlachta tylko edukowane w szkołach jezuickich* pacieżowe warcholstwo, którego przy takim kościelnym systemie edukacyjnym nie brakowało. Co świetlejsi Polacy - m.in. tak nie lubiany przez Ciebie Jan Zamoyski - dostrzegali potrzebę ograniczania swobód na rzecz wzmacniania państwa.
Z resztą odpowiedziałeś sobie sam. Szlachta nie chciała płacić wyższych podatków, które wzmocniłyby państwo (patrz mój poprzedni post). Szlachta nie chciała się zrzec części swoich przywilei, chociażby uchwalaniu ustaw zwykłą większością głosów. Szlachta nie chciała powiększania armii... itd., itp. Kościół ich w tym wspierał. Uważasz, że to jest ta pozytywna rola Kościoła o której piszesz? W stosunku do kogo pozytywna, bo według mnie z całą pewnością nie w stosunku do państwa i jego dalszego bytu.


Marku zaczynam mieć takie samo wrażenie jak Twoi dotychczasowi oponenci w tym temacie, że albo nie masz wiedzy, albo - co według mnie bardziej prawdopodobne - nie rozumiesz nie tyle tego co czytasz ale nie rozumiesz sedna tematu. A najpewniej jedno wywodzi się z drugiego. Sedno tematu w maksymalnie krótki sposób spróbowałem skoncentrować w poprzednim poście.

---------------------------------------------------------------------------------

* Zakon Jezuitów powołany został do zwalczania ducha reformacji.
Kościół przez wieki miał monopol w edukacji Polaków, tylko na krótko przerwany epizodem wspaniałych szkół ewangelickich doby reformacji. Hasło "Raków" jest w każdej liczącej się światowej encyklopedii. Kościół zdegradował ten kwitnący europejski ośrodek myśli, kultury i nauki do rangi wioski. Raków to symbol: Kościół katolicki ze wszystkiego zrobi wiochę.
"Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie" – proroczo napisał Jan Zamojski w akcie fundacyjnym swojej Akademii. To Kościół był piewcą złotej wolności, obrońcą wolnej elekcji i liberum veto. Potrzebował ich, aby utrzymać Polskę w stanie anarchii, by móc ją grabić bez przeszkód. To Kościół katolicki wychowywał polską młodzież, zaszczepiał jej fanatyzm katolicki, kołtuństwo i anarchię. Pamiętajmy, że najwięksi zdrajcy w naszej historii to m.in. kardynał Radziejowski, biskupi: św. Stanisław, Kossakowski, Massalski, Młodziejowski, Ostrowski, Trzebicki. Świeccy zdrajcy: Hieronim Radziejowski, Adam Poniński, Ksawery Branicki, Szczęsny Potocki i inni byli wychowankami szkół katolickich, w ogromnej większości jezuickich. To Kościół siał nietolerancję, pogardę.
Efekt tego katolickiego ogłupiania był taki, że Polska od połowy XVII wieku nie wniosła do kultury europejskiej NIC! Nie mówiąc o nauce, zlikwidowanej zupełnie, wyciętej równo z trawą, czego dowodem był brak naukowej terminologii w języku polskim. Stworzyła ją dopiero Komisja Edukacji Narodowej.
Kk edukację wydarto właściwie przypadkiem: papież w 1773 roku skasował zakon jezuitów. Z dnia na dzień w polskiej oświacie powstała pustka. Wykorzystał to król Stanisław August i doprowadził do powołania przez sejm Komisji Edukacji Narodowej. Dzieło KEN cofnęła targowica, która w 1792 roku zwróciła edukację Kościołowi. Trochę tego ziarna jednak wykiełkowało, mimo wysiłków kleru, by wszelką wolną myśl wytępić.
Odrębna kwestia to oświata ludu. Nawet KEN nie zrobiła tu wiele, bo nie zajmowali się nią jezuici, ale proboszczowie, a w praktyce organiści, często niepiśmienni. Katolicki program nauczania dla ludu to wkuwanie na pamięć katechizmu i śpiew kościelny. Jedynym awansem społecznym dla przywiązanego do ziemi pańszczyźnianego chłopa była... ministrantura, potem "stanowisko" kościelnego lub organisty. Toteż analfabetyzm wśród ludu w połowie XVIII w. sięgał 95 proc. Polski robotnik potrafił wykonać tylko prace proste, a na stanowiska techniczne sprowadzano Niemców, Czechów, nawet Holendrów, niemal zawsze ewangelików. Zaś o edukacji dziewcząt nie było w ogóle mowy.
Taki sam "program edukacyjny" był w Ameryce dla... niewolników murzyńskich. Trudno się dziwić, że polscy emigranci do USA w XIX w., ogłupieni przez Kościół analfabeci, zapracowali na słynne "Polish jokes".

_________________

Żądam zawieszenia godła państwowego w sali plenarnej Konferencji Episkopatu Polski!

A według mnie, taki styl pisma podkreśla cytat Wink

Sro 16 Mar, 2011 23:51

Powrót do góry
marek8888
Użytkownik zbanowany

Użytkownik zbanowany




Posty: 4484
Pochwał: 5
Skąd: Sekcja polska NKWD
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Cóż - zaczynając od J.Zamoyskiego - nie mam nic przeciwko niemu wbrew pozorom - co więcej uważam go za rzadki przejaw konsekwentnej realizacji swych celów życiowych w takiej trochę mega skali.
Ale , ze w istocie nie rozumiem postrzegania naszej historii w kategorii czarne-białe to zdarza mi się, że krytykuję za konkretne posunięcia naszego hetmana-kanclerza bo jest za co. W żadnym razie nie umniejsza to jednak mojego dużego szacunku dla jego wspaniałych i imponujących osiągnięć - bo też jest za co:) To tak dla odczynienia propagandy Borutowo-Zubkowej:)
W kwestii kościoła Jacku - masz rację wpływ kontrreformacji na szkolnictwo był zabójczy i tu między nami zgoda. Problem jednak wydaje mi sie znacznie szerszy niż proste zwalenie winy na jezuitów. Otóż w mało elegancki sposób wyrzucono ich z wielu krajów europy - dlaczego nie stało się tak i u nas. Coś musiało sprawić, że nie tylko zostali ale niemal z każdym rokiem w pokojowych warunkach ich wpływy rosły:) Gdyby byli takim obcym ciałem działającym wbrew swemu mocodawcy - spotkali by się z brutalnym nie. Zresztą spotykali się ale jak to dziś mówimy "społeczne przyzwolenie" pozwalało im dalej odstawiać numery od których włos się jerzy...
Może warto zwrócić uwagę na pomijany fakt, że kontrreformacja uderzyła w kluczową dziedzinę jaką była edukacja w RON - gdzie wedle odwiecznej tradycji nauczyciel w pewnych sytuacjach miał nad pupilem większa władzę niż rodzic. Na jakość jezuickich obcojęzycznych kadr zaś narzekali sami ich przełożeni ale własnie to nieszczęsne "przyzwolenie" pozowliło regularnie wychowywać pokolenia głupsze od swych poprzedników.
Do tego etapu sądzę, ze sie zgadzamy - problem moim zdaniem pojawia się na innym poziomie a mianowicie co sprawiło, że nie było żadnej alternatywy dla tak głupiej edukacji? Czym poza wiarą zajmował się kosiół na naszych ziemiach itd.
Piszac o pozytywnej roli kościoła miałem na myśli co innego - w XVIII wieku odgrywał ją na poważnie jako swoisty stróż moralności/notariusz/pożyczkodawca i wiele innych w de facto istniejącym pokoleniu "psychicznych niewolników wiary"
Z konicznosci pisze skrotami bo trzeba by napisac artykuł ale moim zdaniem wiele czynników nakladało się na siebie wzajemnie i kościół jedynie bardzo umiejętnie "wstrzelił" się w swoją niszę dającą mu pole do działania w obszarze długoterminowej inwestycji... Ale gdy już wychował sobie wiernych platników to w istocie jego rola była "już" pozytywna...
I jeszcze na zakończenie - Może w istocie nie rozumiem tej naszej dziwnej historii - na swoje usprawiedliwienie zas mam jedynie to, ze nawet zaprawieni w bojach historycy tez nie potrafią przekonywująco i logicznie uzasadnić wielu przedziwnych zachowań, posunięć czy rozwiązań ustrojowych...
O tytułem przykładu - mamy rok 1717 - król nauczony doświadczeniem zamierza szukać ze szlachtą porozumienia na jej zasadach - pyta się więc "czego chcecie" - szlachta odpowiada - przestrzegania praw uchwlonych w XVI wieku (!) - których praw - praw sejmu takich jak zawarowano wtedy - dobrze zatem, rzeczy król to i prerogatywy króla niechaj będą takie jak i wtedy - o nie rzecze szlachta, prerogtywy króla zmieniły się w wyniku tradycji - jakiej tradycji - cisza...
Pozdrawiam

_________________
Czy można dostąpić selektywnej mądrości lub przekwalifikować się na prawdziwego człowieka ot tak po prostej lekturze dzieł Jacka Kaczmarskiego? Tak - na IOH można...

Czw 17 Mar, 2011 12:04

Powrót do góry
Zubek
Gość

Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Cytat:
W stosunku do kogo pozytywna, bo według mnie z całą pewnością nie w stosunku do państwa i jego dalszego bytu.

Masz racje, Jacku - kk nigdy nie był propaństwowy, nigdy nie był lojalny wobec jakiegokolwiek państwa, nigdy też nie wchodził w istotny spór z jakimkolwiek państwem, gdy do wygrania były małe interesiki i wielkie koncesje na rzecz kk. Demokracja, faszyzm, dyktatura, junta - obojętnie, jeżeli kk odnosił z tego realna korzyść materialną.

Nic to nie ma wspólnego z religia czy wiarą ( której kanony nb. dziś całkiem różne są od tego, co legło u podstaw chrześcijaństwa jako religii w jej początkach), to w gruncie rzeczy potężna ponadpaństwowa organizacja, która "od zawsze" dba tylko o swój i tylko swój interes. Groźne to było zjawisko, gdy kk kreował władców w wiekach średnich wg swego uznania kierując się ich serwilizmem i spolegliwością wobec miejscowych hierarchów. Pierwsi w Europie zorientowali się Francuzi, przyjmując rozdział kk od państwa w czasie czy zaraz po Rewolucji...

W Polsce zaś wyolbrzymiany jest, i to znacznie, wpływ i rola kk na tzw. świadomość społeczną, tak w czasach przedrozbiorowych, jak i latach zaborów, czy w II RP, albo PRL . Ale tu swoją wersję, landynkowo-cukierkowo- patriotyczno-tromtadracką narzuca właśnie kk - i wara komu do innych osądów, bo to zaraz zamach na "wartości"...

Pozdrawiam

Pią 18 Mar, 2011 22:33

Powrót do góry
Boruta
Podporucznik marynarki

Podporucznik marynarki





Posty: 226
Skąd: Cosmopolis Sopot, Sarmatia
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

marek8888 napisał:
. A jek było trzeba to i ratował wobec krwiopijcy Żyda w sposób godny niemal poematów...

Najczęściej to trzeba było Żyda ratować przed kościołem.

Jacek z Anglii napisał:

Z resztą odpowiedziałeś sobie sam. Szlachta nie chciała płacić wyższych podatków, które wzmocniłyby państwo (patrz mój poprzedni post). Szlachta nie chciała się zrzec części swoich przywilei, chociażby uchwalaniu ustaw zwykłą większością głosów. Szlachta nie chciała powiększania armii... itd., itp. Kościół ich w tym wspierał.

Stop! Stop! Dwa przykłady: "noc jezuitów" i pomysł wykorzystywania dóbr kościelnych na cele obronności.

Cytat:
Efekt tego katolickiego ogłupiania był taki, że Polska od połowy XVII wieku nie wniosła do kultury europejskiej NIC!

Nie ma zgody. Znowu dwa przykłady pierwsze z brzegu: "Transakcja Wojny Chocimskiej" i rzeźby Osińskiego.
marek8888 napisał:
Problem jednak wydaje mi sie znacznie szerszy niż proste zwalenie winy na jezuitów. Otóż w mało elegancki sposób wyrzucono ich z wielu krajów europy - dlaczego nie stało się tak i u nas.

A zdajesz sobie sprawę, że takie próby były?

_________________
"Dobro i zło nie istnieją, tak jak życie i śmierć. Jest tylko działanie. Walka"
- baron von Ungern-Sternberg, d-ca Azjatyckiej Dywizji Konnej

Pią 18 Mar, 2011 23:59

Powrót do góry
Zubek
Gość

Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

A jako laik bardziej w czasach średnich - poprosiłbym o rozwinięcie:
Cytat:
Dwa przykłady: "noc jezuitów" i pomysł wykorzystywania dóbr kościelnych na cele obronności.

oraz
Cytat:
Znowu dwa przykłady pierwsze z brzegu: "Transakcja Wojny Chocimskiej" i rzeźby Osińskiego.


Ciekawi mnie to, a i młodzież czyta Rolling Eyes
I - sorry- jeżeli są to sprawy nader oczywiste i jednoznaczne dla znawców epoki, lecz ja raczej bliżej DWS się orientuję co nieco Uśmiech
Pozdrawiam

Sob 19 Mar, 2011 0:08

Powrót do góry
marek8888
Użytkownik zbanowany

Użytkownik zbanowany




Posty: 4484
Pochwał: 5
Skąd: Sekcja polska NKWD
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Nie Boruto stanowczo przeceniasz znaczenie nieudanych lub nieudolnych przedsięwzięć. Co komu po najszczytniejszych motywach i nawet jeżeli ma rację jezeli nie umie zrealizować podstawowych swych interesów w praktyce ? Wiudać dla Ciebie ważne jest jeno byle zacząc coś robić - o skutkach już myśleć nie trzeba...
Jak mniemam przytoczone przez Ciebie incydenty mają świadczyć o zdrowych odruchach w warstwie szlacheckiej? Szkoda tylko, ze tej energii starczyło na tak bardzo niewiele konkretów.
Od siebie mogę dorzucić jeszcze kilka równie chwalebnych - tylko co z tego wynikło - wielkie praktyczne nic.
Podobną argumentacją można usiłować odwadniać dosłownie wszystko - tylko nie wynika z tego absolutnie nic praktycznego...
Nie wiem co Zubek ma na myśli mówiąc o "landynkowaniu" bo dla mnie taki pogląd jest właśnie zamydlaniem oczu. Czyż to raczej nie jest tak, ze środowsika świeckie usiłują do bólu podlizać się Kośiołowi wymyślając takie cuda, ze głowa wręcz boli:(

_________________
Czy można dostąpić selektywnej mądrości lub przekwalifikować się na prawdziwego człowieka ot tak po prostej lekturze dzieł Jacka Kaczmarskiego? Tak - na IOH można...

Sob 19 Mar, 2011 0:53

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny Strona 3 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki w tym forum
Możesz ściągać pliki w tym forum



Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum.
Redakcja magazynu "Inne Oblicza Historii" nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.