| | FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Rangi | Rejestracja | Profil | Wiadomości | Zaloguj
Linki | Ekipa | Regulamin | Galeria | Artykuły | Katalog monet | Moje załączniki

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
adas
Plutonowy

Plutonowy





Posty: 65
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Ryterski zamek i jego legendy

Pragnę pokrótce przedstawić historię zamku w Rytrze, a właściwe jego ruin, który jest obecnie odbudowywany.
Zamek pochodzi z XIII w. Według Jana Długosza zamek w połowie XIII wieku należał do kasztelana sądeckiego Piotra Wydżgi. Niektórzy jednak sądzą, że zamek jest jednym z najstarszych zbytków w Polsce i pochodzi jeszcze z czasów Bolesława Chrobrego, lecz nie ma na to dowodów.
Okres świetności zamku przypada na wieki XIII-XV, zamek był w tedy komorą celną nad drogą lądową i wodną na rzece Poprad. Wówczas przez Dolinę Popradu przebiegał ważny trakt handlowy łączący Pomorze i Polskę z Węgrami. O komorze celnej w Rytrze wspomina przywilej Władysława Łokietka z 1312 r., przyznający klaryskom starosądeckim prawo pobierania cła na spławnym wówczas Popradzie. Zamek był również jedną z najważniejszych twierdz broniących południowych granic Polski.
Jednak w XVI w. zamek stracił swe znaczenie i zaczął powoli upadać. Ostatecznie twierdzę miały zniszczyć wojska księcia siedmiogrodzkiego Jerzego Rakoczego w 1657 r., który był sprzymierzeńcem Szwedów.
Do czasów współczesnych przetrwała tylko baszta i fragment murów.

Z ryterskim zamkiem wiąże się wiele legend, z których jest znany:


"Z nazwą zamku wiążę się następująca legenda. W czasach, gdy podstępni Krzyżacy zwrócili się przeciw państwu polskiemu, właścicielem okolicy był Bojomir. Był to waleczny rycerz bezlitośnie wycinający Krzyżaków przy każdej nadarzającej się okazji. Mścił się w ten sposób za porwanie przez nich jego ukochanego syna Jaśka oraz śmierć żony. Gdy nie walczył spędzał czas w samotności i smutku w swoim zamku. Jego jedynym przyjacielem był niedźwiedź Bartek, którego od małego trzymał na zamku. Pewnego razu odwiedził go stary kapłan i próbował przekonać do zmiany postępowania, wiele bowiem słyszał o jego okrucieństwie wobec rannych wrogów oraz jeńców trzymanych w lochach zamkowych. W międzyczasie wybuchła kolejna wojna, więc Bojomir wyruszył na nią z całym dworem. Kapłan rzekł mu na pożegnanie "Bądź miłosiernym, a może i nad tobą Bóg się zmiłuje!". Bojomir jednak nie przywiązywał wagi do jego słów i dalej myślał tylko o zemście. Po powrocie do zamku, a było to na Boże Narodzenie, do komnaty Bojmira wszedł jego sługa i oznajmił że jeden z wziętych jeńców krzyżackich wymaga natychmiastowej pomocy. Rycerz zezłościł się na sługę, za zbytnią troskę o wrogów i kazał wrzucić jeńca do lochu by tam szybciej zmarł. Teraz do rozmowy włączył się kapłan i zaczął tłumaczyć, iż niegodzi się tak postępować w świętą. Bojmir w końcu dał się przekonać i kazał przyprowadzić Krzyżaka, żeby opatrzyć go własnymi rękami. Gdy wprowadzono słaniającego się młodego chłopaka, stała się bardzo dziwna rzecz. Gdy tylko zobaczył niedźwiedzia, nie mógł już oderwać od niego wzroku, a ten z radosnym pomrukiem podszedł i zaczął się łasić. Zdołał jeszcze wyszeptać "Bar-tek" i stracił przytomność. Wstrząśnięty Bojomir pochylił się nad chłopakiem i zobaczył na jego piersi mały złoty krzyżyk, który podarował synowi. Wszystko stało się jasne, to był Jasiek, którego Krzyżacy wychowali i posłali w bój przeciw własnym braciom. Od owego Jaśka co jako ritter (rycerz) krzyżacki cudownie powrócił do domu, zamek nazwany został Rytrem".


"Kolejne podanie dotyczy pobliskiego kamieniołomu, z którego czerpano budulec do rozbudowy zamku. Pewnego razu doszło do zawału i kamienie przysypały jednego z górników. Wyraźnie słyszano jego jęki, przystąpiono więc do usuwania kamieni. Nigdzie jednak nie natrafiono na ciało górnika. Gdy wszyscy udali się już na odpoczynek, na miejscu został parobek, który miał tam nadal nasłuchiwać. Wkrótce usłyszał jęki, pobiegł więc po resztę górników. Ci wykopali głęboki dół i mimo że jęki powtarzały się, to górnika nie odnaleziono. Mimo, że jęki było jeszcze długo słuchać, pan ryterskiego zamku zakazał prowadzić dalszych poszukiwań i pobierania kamieni z tego miejsca. Kamieniołom zarósł, a z wykopanego przez górników dołu powstał niewielki staw. Miejscowi omijali to miejsce z daleka. Pewnego razu jednak upatrzyli je sobie kłusownicy, którzy naganiali zwierzynę na kamieniołom w kierunku przepaści. Kiedy nocą poszli pozbierać zabite zwierzęta zamiast nich zobaczyli kłębowisko żmij oraz wyraźnie słyszeli jęki i wołanie o pomoc. Podobno cierpienia górnika może zakończy ten, kto odnajdzie zwłoki i pochowa je w poświęconym miejscu. Jeśli by się też zdarzyło, że kopiący w tym miejscu natrafi na żyłę złota, powinien cały znaleziony skarb oddać na kościół lub podzielić między biednych. Wtedy dopiero zasypany górnik będzie zbawiony od cierpienia".

Jedną z legend krążących w śród mieszkańców Rytra jest ciekawostka o istnieniu podziemnego przejścia łączącego zamek w Rytrze z zamkiem w Nawojowej. Niektórzy mówią, że w tym tunelu zgromadzone są skarby, których strzeże bies w postaci koguta.

Niewątpliwie jedną z najbardziej wiarygodnych podań jest legenda mówiąca o dużych pokładach złota w okolicach Rytra, z których bogactwo czerpał Piotr Wydżga.
Wspomina o tym kronikarz Jan Długosz w swoim dziele „Liber beneficiorum…”, gdzie zamieścił tzw. dokument Wydżgi, który ma być jego testamentem i wskazówką do złóż złota.
Cytat:
Ja z Torunia, gdy miałem umrzeć, kazałem zapisać, żeby to na mej duszy nie zostało. Najpierw pytajcie się do Krakowa, a z Krakowa do Nowego Sącza, a z Sącza Nowego do Starego Miasta, a z Starego Miasta do Rytra, a pod tym grodem, pod Rytrem stoi jedna karczma, a jeden młyn, a tam jedna woda wpada, co ją zwą Roztoka. Pofolgujże wodzie tej, a idź po niej, a gdy będziesz w lesie daleko, tedy przyjdzie tam druga woda z lewej ręki, opuść tę na prawo, a folguj tej na lewo, a ta idzie aż do wirzchu. A pod tym wirzchem jest łączka, ta woda idzie przez nią. A przy tej wodzie jaskinia pod ziemią. A idziesz jedno stajanie, a potem tę wodę znajdziesz, bo tam ja sem bierał czasem. A tu, gdzie w samej głowie żem porąbał drzewa do jednej doliny, aby nikt nie poznał, a tu nad tą doliną jest jeden potoczek, co go zowią Sucha Roztoka. A tu stoi miesiąc i gwiazdy napisane. Poleć mi pieczę i masz posiągnąć albo co masz i wziąć. A tam jest kaganiec i miska. A gdy na to miejsce przyjdziesz poklęknij a daj Bogu chwałę etc. Jestli cię Pan Bóg upamięta, o mej duszy nie zapomnij. A to jest dobro jako groch i jako siemię a rzadko jako bób. A to Panu Bogu polecam


Tutaj więcej na temat skarbu Wydżgi:
http://www.e-gory.pl/index.php/Dawno-temu-w-gorach/Dawno-temu/O-poszukiwaniach-zlota-w-Beskidzie-Sadeckim.html



Opis załącznika:
Ruiny zamku w Rytrze.

_________________

Pon 22 Lut, 2010 19:57

Powrót do góry
alfiasty
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 351
Skąd: Leubus ;)
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Ciekawa opowiesc fajnie sie czyalo Wyluzowany pozdawiam.

Wto 23 Lut, 2010 18:10

Powrót do góry
ona67wawa
Szeregowiec

Szeregowiec




Posty: 2
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Jeśli ktoś chciałby zwiedzić ruiny zamku i szuka noclegu w Rytrze, to polecamy z całą rodzinką ośrodek Ryterski Raj- https://www.ryterski.pl/, teraz nawet mają w ofercie pakiety rodzinne, w cenie jest wiele atrakcji, na przykład voucher do Spa, które mieści się w tym samym miejscu. W cenie pakietu jest również dostęp do Centrum Sportu i rekreacji Uśmiech Rodzice mogą korzystać ze Spa, a dzieciaki wyszaleją się w Strefie Malucha lub dla większych jest dostępna ścianka wspinaczkowa o szerokości 17m i 3m .[/url]

Pon 26 Sie, 2019 9:39

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki w tym forum
Możesz ściągać pliki w tym forum



Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum.
Redakcja magazynu "Inne Oblicza Historii" nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.