| | FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Rangi | Rejestracja | Profil | Wiadomości | Zaloguj
Linki | Ekipa | Regulamin | Galeria | Artykuły | Katalog monet | Moje załączniki

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu Idź do strony 1, 2  Następny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Matejko
Podporucznik

Podporucznik




Posty: 282
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Gdy postraszą Was Policją. :-))

Witam !!

Nauczylem się czegoś dziś, i chcę się tym z Wami podzielić.
A było tak.....

O 9:00 wziąłem detektorek, wsiadlem w samochodzik i pojechałem pokopać "na pałę". Jeszcze nawet z Wawy nie wyjechałem, a tu (na Wólce Węglowej) patrzę i oczom nie wierzę.... Śliczny nieużyteczek, w prawdzie w jego sąsiedztwie była ogrodzona działka z domem - nic to, myslę. Za ogrodzenie przecież właził nie będę....
Pomyślałem że to 'ziemia niczyja", więc "hop" z samochodziku, detektorek w łapkę i dalej czesać !!
Czesałem tak ze dwie godzinki, wyczesałem raptem kilka międzywojennych groszy i boratynkę z 1666 (polską).

Kole 11:00 widzę, że w moją stronę zmierza Pan odwalony jak 'stróż w Boże Ciało". Pomyslałem, że to wlasnie mieszkaniec tego domu który stoi obok...
Nie myliłem się....
Gość podchodzi do mnie, i nadzwyczaj jasno i przejrzyście mówi tak.:

- Mogę wiedzieć, czego Pan szuka na mojej działce!!!? Spier*alaj pan, bo policję wezwę !!! Ja z kościoła wracam, a tu ktoś mi teren rozkopuje, do czego to k*** podobne!!!!??

Jako że z natury jestem spokojny i ciężko mnie z równowagi wyprowadzić, popatrzyłem na "pacjenta" tak, jak by to był 'ciężki przypadek".
I na to.:

- Dzień dobry Panu. Monet szukam. I niech Pan wezwie od razu pluton wojska, karetkę i Straż pozarną. Bo Policja, to ja jestem....

Chwila ciszy, 'rura" klientowi zmiękła, i mówi.:
- Taaak, ooo.... A coś Pan już znalazł....?
- Owszem, kilka monet. - odparłem.
-Można zobaczyć...?

Pokazałem gościowi moniaki, podarowałem boratynkę, w międzyczasie wytłumaczyłem że to takie hobby i zbieram się do wyjazdu, a on mówi.:
- Ale.... Niech Pan sobie szuka.... Mnie to nie przeszkadza....
- Dziękuję, ale jestem umówiony i czas mnie goni - odpowiedziałem.
Wsiadłem w samóchod, i "wio" dalej....

Mieliście kiedyś tak....? Bo ja jeszcze nie. Uśmiech

Pozdrawiam Matejko Mr. Green Mr. Green Mr. Green

Dodam tylko, że dołki po sobie ładnie zakopywałem. Bardzo szczęśliwy

Nie 17 Lip, 2005 15:22

Powrót do góry
plomber
Sous-lieutenant

Sous-lieutenant




Posty: 216
Pochwał: 1
Skąd: Kołobrzeg
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Widzę Matejko, że trafiłeś na chłopa, który miał świeżo- przed chwilą ukształtowany stosunek do bliźniego swego swego gdyż wracał właśnie z kościoła. W moich rejonach policja nie cieszy się tak wielkim szacunkiem i zaufaniem chłopstwa. Na widok intruza na własnym polu nikt nie chce wzywać policji. Ludzie na ogół polegają na własnych Burkach bo to właśnie one sa wzywane do rozwiazywania podobnych sytuacji. Inaczej sprawa się przedstawia kiedy chłop już wczesniej na swoim polu widywał podejrzanych osobników z detektorami. Nabiera wtedy przekonania, że ma na swoim polu jakis skarb, a każdy z detektorem staje sie złodziejem chcącym go okraść.
pozdrawiam

Nie 17 Lip, 2005 17:54

Powrót do góry
Matejko
Podporucznik

Podporucznik




Posty: 282
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Bardzo szczęśliwy Bardzo szczęśliwy Bardzo szczęśliwy

To nie było pole, Plomber.
To był zwykły nieużytek, taki jak pod lasem....
Napisałem to w poście. Czytaj uważniej. Bardzo szczęśliwy
Bez urazy. Embarassed

Z pola, to jeszcze nikt mnie nie pogonił....
Ale jak będzie próbował pogonić, to też dam znać. Bardzo szczęśliwy

Pozdrawiam Matejko (kiedy będzie "piwo"...???) Mr. Green

Nie 17 Lip, 2005 18:02

Powrót do góry
Dawid159
Administracja
Маиор

Маиор





Posty: 2303
Pochwał: 4
Skąd: Wrocław / Kłodzko
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Matejko napisał:
(kiedy będzie "piwo"...???)

Piwo Piwo Piwo

Nie 17 Lip, 2005 18:18

Powrót do góry
Matejko
Podporucznik

Podporucznik




Posty: 282
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Rany !!! Bardzo szczęśliwy Bardzo szczęśliwy Bardzo szczęśliwy Bardzo szczęśliwy Bardzo szczęśliwy Bardzo szczęśliwy

Nie zauważyłem.... Sorki Dawid. Uśmiech

Pozdrawiam Matejko Piwo Piwo Piwo Mr. Green

Nie 17 Lip, 2005 18:25

Powrót do góry
Dawid159
Administracja
Маиор

Маиор





Posty: 2303
Pochwał: 4
Skąd: Wrocław / Kłodzko
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Matejko napisał:
Nie zauważyłem.... Sorki Dawid.

Hehe Matejko relax Uśmiech Nie mogłeś zauważyć, bo dodałem dopiero po przeczytaniu posta Wink

Nie 17 Lip, 2005 18:59

Powrót do góry
Matejko
Podporucznik

Podporucznik




Posty: 282
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Miło....

Dzięki !!! Bardzo szczęśliwy

Pozdrawiam Matejko Piwo Piwo Piwo

A co sądzisz o temacie ?
Że tak zapytam.... Mr. Green

Nie 17 Lip, 2005 19:17

Powrót do góry
elpas
Moderator
Major

Major





Posty: 1618
Pochwał: 19
Skąd: Kołobrzeg-Grudziądz
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Już miałem kilka razy tak,,, też mówiłem "To ja jestm z policji - młodszy aspisrant -NAZAWISKO" I co? Każe mi sie wylegitymować? Wsadzam kit, że wzywają nas do takich poszukiwaczy i tłumaczę gościowi że to nie jest groźne i szukam drobiazgów a jego pole jest szególnie nieurodzajne w fanty, nawet jednej łuski nie ma Wink I gadka różnie szła...
Typu: to władza i nawet nie spyta? nie wejdziesz pan z piwkiem??? Innym rura mięknie i podobnie jak u Ciebie... a pod Kołobrzegiem to sie nie pier* od razu - panie jak pan widły w żebrach poczujesz to następnym razem pomyśłisz heheh i co tu zrobic Bardzo szczęśliwyBardzo szczęśliwy:

Nie 17 Lip, 2005 21:54

Powrót do góry
plomber
Sous-lieutenant

Sous-lieutenant




Posty: 216
Pochwał: 1
Skąd: Kołobrzeg
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Jakie to ma znaczenie czy to pole uprawiane czy nieuzytek? Grunt jest prywatny, a to rzecz święta. A pytanie "Kiedy będzie piwo" jest skierowane do mnie? Jakoś nie przypominam sobie żebysmy wcześniej o tym mówili.

Pon 18 Lip, 2005 16:04

Powrót do góry
Matejko
Podporucznik

Podporucznik




Posty: 282
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Bardzo szczęśliwy Bardzo szczęśliwy Bardzo szczęśliwy

Plomber, a Ty jak zwykle "szybciutko przeczytałeś"... Uśmiech

Co do pola, czy nieużytku....
Dla mnie ma to rożnicę, gdzie chodzę. Przyczyna jest prosta.
Tak jak Elpas pisał, z pola ornego czasami można wyjść z widłami w plerach. Więc zawsze (w miarę możliwości) pytam o pozwolenie wstępu. Idealną dla mnie sytuacją jest widok traktorka na polu - od razu wiem kogo pytać.
Na nieużytek wchodzę zazwyczaj nieco śmielej. Nawet jeśli to własność prywatna, to i tak z daleka widać że "wisi" to samemu włascicielowi.... To po co pytać....?
To ta właśnie różnica.
W niedzielę to po prostu pecha miałem....
Gostek przyoszczędził na siatce i słupkach. Ot, co. Bardzo szczęśliwy

A co do piwa, pytanie było do Dawida... Gdybyś poczytał, to byś wiedział.
Ale w zasadzie, Twoja "pseudo propozycja" jest dobra. Bardzo szczęśliwy
Jak będę Twojej okolicy, to czemu nie... możemy się napić.
Ja stawiam.

Pozdrawiam Matejko Piwo Piwo Piwo

Pon 18 Lip, 2005 16:23

Powrót do góry
anarchista
Kapral

Kapral





Posty: 58
Skąd: Ostpreussen
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Policja, policją ale po co kusic los, jak mozna sie przygotowac na wyprawe. Sprzedam wam dobry, sprawdzony numer (nie wiem tylko czy to tak wypada pisac o tym w necie Uśmiech , no i nie zawsze skutkuje w lasach (szczegolnie panstwowych, bo naLesnicy troche w tym temacie czają). Numer zwie sie: "na geometre" (na geodete) Uśmiech . A wiec tak - trza miec z demobilu jakis niwelatorek (ok. 100 pln) i statyw do niego (ok. 50 pln) i ze dwa kije (tyczki) bialo-czerwone, no i najlepiej wyprawa dla zespolow 2- i wiecej osobowych (w pojedynke tez mozna ale trudniej zrobic dobre wrazenie). Zaleta: mozna wjechac z wykrywka praktycznie wszedzie - bez ograniczen - (chyba, ze trafi sie na naLesnika co uwazal na studiach, lub ma pojecie o inwestycjach w ALP Uśmiech ) no po za samym siedliskiem gospodarza - tu to juz trzeba lat praktyki (ale i to sie udaje) - pomimo pozorow, wszyscy rolnicy ( i ci naplywowi "rolnopotentaci" ) wiedza kim jest geodeta i wiedza, ze w swojej pracy troche kopia (no nie psze o mapkach, bo to ogolnowiadome, a i wiekszosc z was na pewno na obiekt z jakas mapka jedzie Uśmiech ). Dzialanie: jeden z zespolu staje z niwelatorkiem w poblizu celu ( no tam co trza pogrzebac) a drugi wali tam w ziemie tyczke i zaczyna kopac (oczywiscie wykrywki to juz "norma" u geodetow, tak jak i najrozniejszy sprzet - to nie budzi podejrzen), oczywiscie przy braku zainteresowania grzebia wszyscy, jak ktos sie zainteresuje (wlasciciel) wali sie textem, ze szukamy punktu takiego pomiarowego , no geodezyjnego do pomiarow, po za tym ludzie okazuja zaufanie i mozna jeszcze sporo od nich wyciagnac info Uśmiech ), a jak by bylo tego malo - to geodeta moze wezwac Policje by bylo mozna wejsc na grunt opierajacego sie rolnika (dwa razy samo poinformwanie wystarczylo by zmiekczyc twardziela Uśmiech wiecej razy nie musialem nawet o tym wspominac Uśmiech ).
Ogolnie koszty ponosi sie tylko na poczatku (zakup gadzetow) a pozniej sie z nich korzysta wielokrotnie. A dla samotnika: wystarczy text, ze reszta zespolu wrocila na telefon bossa do biura, a ja zostalem jeszcze troche pogrzebac, zeby szef nie smecil, ze robota nie zrobiona, bo tak trudno teraz o prace i po co ma sie denerwowac Uśmiech .

Moze troche to skomplikowane ale skuteczne niesamowicie Uśmiech .
Co wy panowie na to Uśmiech ?
Piwo



Opis załącznika:
troche inna wykrywka :)

Opis załącznika:
i mozna grzebac do woli :)

Opis załącznika:
dol i dobra sciema :)

Pon 18 Lip, 2005 20:03

Powrót do góry
elpas
Moderator
Major

Major





Posty: 1618
Pochwał: 19
Skąd: Kołobrzeg-Grudziądz
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

anarchista napisał:
A wiec tak - trza miec z demobilu jakis niwelatorek (ok. 100 pln) i statyw do niego (ok. 50 pln) i ze dwa kije (tyczki) bialo-czerwone

No stary, to bym chyba musiał autobusem na takie wykopki jeździć... i jeszcze tyle kasy inwestować w jakieś kijki geodezyjne... ja częasto rowerem jeżdzę żeby móc dojechać bliżej i głębiej to chyba z przyczepką i cały dzień bym jechał! Jeszcze jakieś ubiory w których musiałbym się pocić. A czasami kopie się dół 10m x 10 m x 2m - kopiąc przez ok 4 tygodnie! Odpada.

Pon 18 Lip, 2005 20:45

Powrót do góry
cygi
Sierżant

Sierżant




Posty: 84
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

A czasami kopie się dół 10m x 10 m x 2m - kopiąc przez ok 4 tygodnie! Odpada.


Elpas Ty chyba na plaży takich dziur nie kopiesz co ??? Laughing
A co do metody na geodetę ... no cóż ... nigdy bym na to nie wpadł ... ale jak działa, to gratuluję chłopaki Laughing

pozdr
cygi

Pon 18 Lip, 2005 21:15

Powrót do góry
Matejko
Podporucznik

Podporucznik




Posty: 282
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Bezapelacyjnie SUPER !!

Tyle, że trąci to już trochę oszustwem... 8)
Ale w takim wypadku, to przy "dołku" 10x10x2 (w metrach) nawet miejscowi by pomogli... Bardzo szczęśliwy

Patent świetny-na własne ryzyko.
Aż mnie korci, żeby spróbować. Twisted Evil

Kiedyś też łaziłem po nieuzytku, tyle że "świeżutkim". Dwa, trzy latka-góra.
Podszedł do mnie właściciel, i mówi.:
- Panie, jak Pan będziesz pisał.... To napisz Pan, dobrze....

Ja nie wiedziałem o co mu chodzi, a on myślał że to klasyfikacja gruntu... Mr. Green

Bywa i tak. Bardzo szczęśliwy

Pozdrawiam Matejko Piwo Piwo Piwo

Pon 18 Lip, 2005 21:31

Powrót do góry
Indiana Jones
Moderator
Oberst

Oberst





Posty: 5412
Pochwał: 19
Skąd: z frontu
Archiwum: X ...
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

eh anarchista - co co masz to chyba teodolit a nie niwelator (bardzo podobne ale troszke sie rużnią) ale jak by na to nie patrzeć to i jedno i drugie jest do tego celu dobre Uśmiech

Gorzej może być wtedy gdy wejdziesz na teren gdzie kłuci się dwuch chlopów między soba o miedze - wtedy mogą celowo psy puścić bo pomyśla że drugi wynajoł geodete Mr. Green

_________________
Pozdrawiam
Przemek

Nie 24 Lip, 2005 13:28

Powrót do góry
DAruŚ
Kapral

Kapral





Posty: 42
Skąd: Toruń
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

No mnie się na razie udawało unikać podobnych sytuacji. Jestem początkujący więc wszystko przede mną. Uśmiech

Sob 29 Kwi, 2006 21:22

Powrót do góry
chojrak
Szeregowiec

Szeregowiec




Posty: 1
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Indiana Jones napisał:
eh anarchista - co co masz to chyba teodolit a nie niwelator :


nie niwelator, nie teodolit, a tachimetr i chętnie go odkupie za stówkę Twisted Evil Mr. Green

Pomysł z Geodetą wydaje się niezły Wink
Polecam odblaskowe kamizelki z napisem " Geodezja" ( kosz znikomy za to przynosi niewymierne korzyści) Wink Ludzie do geodetów podchodzą "z sercem ", bo widza w tym swój własny interes Mr. Green
Z tym ze trzeba wiedzieć co mówić , bo nie każdy jest zielony Twisted Evil
Pozdrawiam i witam forumowiczów Wink

Sob 17 Cze, 2006 20:18

Powrót do góry
elpas
Moderator
Major

Major





Posty: 1618
Pochwał: 19
Skąd: Kołobrzeg-Grudziądz
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Tak? Geodeta.... a co jeśli traficie na miejscówkę taką super i pojawicie się po raz 10 na polu? To rolnik weźmie takiego kogoś za imbecyla hehe.
Nie ma co kręcić,,, lepiej pokazać prawdziwe oblicza poszukiwań i pogadać a jak nic to nie daje to pozostaje noc. Bardzo przyjemnie szuka się w nocy...

Sob 17 Cze, 2006 21:15

Powrót do góry
vojtass88
Starszy sierżant

Starszy sierżant





Posty: 123
Skąd: Reykjavik
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Re: Gdy postraszą Was Policją. :-))

Matejko napisał:
Witam !!

Nauczylem się czegoś dziś, i chcę się tym z Wami podzielić.
A było tak.....

O 9:00 wziąłem detektorek, wsiadlem w samochodzik i pojechałem pokopać "na pałę". Jeszcze nawet z Wawy nie wyjechałem, a tu (na Wólce Węglowej) patrzę i oczom nie wierzę.... Śliczny nieużyteczek, w prawdzie w jego sąsiedztwie była ogrodzona działka z domem - nic to, myslę. Za ogrodzenie przecież właził nie będę....
Pomyślałem że to 'ziemia niczyja", więc "hop" z samochodziku, detektorek w łapkę i dalej czesać !!
Czesałem tak ze dwie godzinki, wyczesałem raptem kilka międzywojennych groszy i boratynkę z 1666 (polską).

Kole 11:00 widzę, że w moją stronę zmierza Pan odwalony jak 'stróż w Boże Ciało". Pomyslałem, że to wlasnie mieszkaniec tego domu który stoi obok...
Nie myliłem się....
Gość podchodzi do mnie, i nadzwyczaj jasno i przejrzyście mówi tak.:

- Mogę wiedzieć, czego Pan szuka na mojej działce!!!? Spier*alaj pan, bo policję wezwę !!! Ja z kościoła wracam, a tu ktoś mi teren rozkopuje, do czego to k*** podobne!!!!??

Jako że z natury jestem spokojny i ciężko mnie z równowagi wyprowadzić, popatrzyłem na "pacjenta" tak, jak by to był 'ciężki przypadek".
I na to.:

- Dzień dobry Panu. Monet szukam. I niech Pan wezwie od razu pluton wojska, karetkę i Straż pozarną. Bo Policja, to ja jestem....

Chwila ciszy, 'rura" klientowi zmiękła, i mówi.:
- Taaak, ooo.... A coś Pan już znalazł....?
- Owszem, kilka monet. - odparłem.
-Można zobaczyć...?

Pokazałem gościowi moniaki, podarowałem boratynkę, w międzyczasie wytłumaczyłem że to takie hobby i zbieram się do wyjazdu, a on mówi.:
- Ale.... Niech Pan sobie szuka.... Mnie to nie przeszkadza....
- Dziękuję, ale jestem umówiony i czas mnie goni - odpowiedziałem.
Wsiadłem w samóchod, i "wio" dalej....

Mieliście kiedyś tak....? Bo ja jeszcze nie. Uśmiech

Pozdrawiam Matejko Mr. Green Mr. Green Mr. Green

Dodam tylko, że dołki po sobie ładnie zakopywałem. Bardzo szczęśliwy
To ladnie, klient sie pomodlil a tu tak sie do ludzi odzywa...

Sro 25 Lip, 2007 20:04

Powrót do góry
dario
Kapral

Kapral





Posty: 52
Skąd: Toruń
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Witam Uśmiech
Miałem kiedyś przyjemność zetknięcia się z właścicielem ziemi ornej - kopię sobie w najlepsze i widzę - parkuje wielki ciągnik - wysiada z niego rolnik i z wolna zbliża się w moim kierunku - no to ja nie wiele myśląc skierowałem swe kroki ku owemu .
Po krótkiej wymianie zdań; a co pan tu robisz; a zbieram drobiazgi z minionych lat, po pokazaniu kilku fantów: monetki, kule, naparstek i takie tam cuda na kiju rolnik zaprosił mnie ochoczym tonem do przetrzepania mu podwórka - bo ja panie rozbieram stary poniemiecki dom - może coś pan znajdziesz.

Ogólnie rzecz biorąc naród jest do nas nastawiony przychylnie i traktuje nas jako nieszkodliwych świrów z dziwnym hobby - bo czy tak nie jest
Pozdro Wyluzowany

Sro 06 Lut, 2008 11:22

Powrót do góry
jms-bytom
Moderator
Major

Major





Posty: 2148
Pochwał: 4
Skąd: Bytom
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Masz racje-pomimo ze czasem znajdzie sie jakis upierdliwiec ogolnie jest ok
KONIECZNIE na poczatek zapytac czy to jego pole i przeprosic za wejscie bez pytania...gdyz oczywiscie nie wiedzielismy czyje to. Laughing
I warto rozmawiac z ludzmi-sporo moga powiedziec i pokazac -tylko nie ufajcie im do konca-kiedys taki rolnik zaprowadzil mnie na miejsce gdzie "Tygrysa rozbili" sygnalow multum-same miny...
Myslal ze mu pole rozminujemy:)
No i te wszystkie legendy o skarbach....

Sro 06 Lut, 2008 23:21

Powrót do góry
dawide
Porucznik

Porucznik





Posty: 627
Pochwał: 2
Skąd: MILANO
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Masz racje.
Jak kopałem na polu, to zobaczyłem nadchodzącego rolnika Pierwsze Pytanie jakie zadał to
Co ty tu robisz?
To jest teren prywatny!
Na zadawane pytania mam zawsze gotowe odpowiedzi Wink
Więc mu odpowiedziałem , że na urodziny dostałem wykrywacz i chciałem sprawdzić jak to działa.
A rolnik zaczął opowiadać mi różne historie związane z tą mieściną
Tak był zainteresowany(jak działa wykrywacz) że sam mi pomagał kopać Mr. Green

_________________
MASZERUJ
ALBO
ZDYCHAJ

Sob 09 Lut, 2008 10:59

Powrót do góry
volt
Chorąży

Chorąży





Posty: 184
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

dawide ----------------------------- :Ddobre Bardzo szczęśliwy (zapozycze twoja metode)

Sob 09 Lut, 2008 17:41

Powrót do góry
jms-bytom
Moderator
Major

Major





Posty: 2148
Pochwał: 4
Skąd: Bytom
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Aj..zapomnialem o najwazniejszym-to nie rolnik ma isc do Ciebie-ty na jego widok podchodzisz,podajesz reke i PRZEDSTAWIASZ sie z imienia i nazwiska-dopiero potem pytasz czy jego pole..,przepraszasz...
Psychologicznie.. Laughing 95% po tym wymieka,a sa i tak zbyt zaaferowani tym ze cos sie dzieje na ich polu,zapatrzeni w wykrywacz ze nie musisz sie obawiac ze zapamieta nazwisko.

Ale tez troche inna sprawa ze,no ...mam juz swoje lata.

Jakos nie bawia mnie sposoby-"na geodete"-a nawet kiedys sprawilem sobie ubranko "Przedsiebiorstwo Wodociagow i..." i nigdy nie zalozylem...
Jakakolwiek kontrola,nawet Strazy Miejskiej-i czarno to widze...jednak prosciej jest na "szczerosc" - a juz kilkakrotnie kontrolowala nas policja-i tylko raz byl "nadgorliwy"-jak sie okazalo-nawet nie mial uprawnien by sprawdzic nasze auto-przysluchiwalem sie rozmowie z dyzurnym.

Nie 10 Lut, 2008 11:43

Powrót do góry
paweł333
Chorąży

Chorąży





Posty: 155
Skąd: Mazowsze Północne
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Ja miałem taką akcję:chodzę sobie po łączce pod lasem a tu leci do mnie rolnik i agresywnie pyta co ja tu robię,więc mówię zgodnie z prawdą że szukam łusek,guzików itp.
On najpierw z gadką "ładnie to po cudzym polu bez pytania chodzić?"
Ja na to grzecznie że przepraszam,że nie wiedziałem czyje pole, że jakbym wiedział to na pewno bym zapytał itp.
Jemu na taką kulturę szczęka opadła i już na luzie- a co to za urządzenie z którym chodzę,jak działa i że tu nic nie znajdę ale na tej górze za nami to coś na pewno(miał rację) i czy bomby nie chcę bo jak chodzi na grzyby to ją widzi zawsze.
Poradziłem że jak ma dzieci i nie chce nieszczęścia to niech saperów wezwie albo w dole przynajmniej głębokim ostrożnie zakopie.
Podstawa to grzecznie i spokojnym tonem.Za żadne skarby nie pokazać że się zdenerwowaliście bo wyjdzie kicha.
Żałowałem potem tylko że papierosów żadnych ze sobą nie miałem bo kompletnie gościa bym rozmiękczył(sam nie palę).

Pon 10 Mar, 2008 0:44

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Idź do strony 1, 2  Następny Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki w tym forum
Możesz ściągać pliki w tym forum



Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum.
Redakcja magazynu "Inne Oblicza Historii" nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.