| | FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Rangi | Rejestracja | Profil | Wiadomości | Zaloguj
Linki | Ekipa | Regulamin | Galeria | Artykuły | Katalog monet | Moje załączniki

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marpar
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 219
Pochwał: 1
Skąd: Mielec
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Tunguzka- tajemnica syberyskiej eksplozji

Dnia 30 czerwca 1908 roku, nad rzeką Podkamienna Tunguzka spokój przerywa oślepiający błysk i straszliwy huk. Eksplozja miała ponoć 1000 razy większą moc niż bomba atomowa, która spadła na Hiroszimę. W oddalonej o kilkadziesiąt km Wanawarze ludzie w wyniku wstrząsu pospadali z krzeseł, doznali opatrzeń w wyniku fal gorącego powietrza. Wstrząs ten odnotowały stacje sejsmologiczne na całym świecie... I następstwa tego zjawiska można by wymieniać godzinami.

Tylko czym to zjawisko naprawdę było?
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

_________________
"Venimus, vidimus et Deus vicit"

Wto 25 Lis, 2008 19:07

Powrót do góry
szponiasty
Redakcja
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3194
Pochwał: 2
Archiwum: APwB / OKBZN
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Meteoryt i tyle , tyle że lodowy. Dlatego nie ma jego pozostałości. Takie jest moje zdanie.

chodź "Musiałyby to być jednak głównie meteoryty lodowe, a takich do tej pory nie znamy, choć pojawiały się pogłoski o spadaniu lodowych meteorytów."

za http://jba1.republika.pl/badania3.htm

Wto 25 Lis, 2008 22:41

Powrót do góry
de Villars
Moderator
Generał dywizji

Generał dywizji





Posty: 8072
Pochwał: 6
Skąd: Kraków
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Meteoryt i tyle , tyle że lodowy.

Czyli chyba kometa? Tak czy siak, najprawdopodobniej jakieś ciało niebieskie..

_________________
Dmą w rogi zaklęte
Dudni ziemia, kurz staje
Jako burze w szale
Idą, idą Wandale!
Szaleją topory
Dzicy jako zwierzory
Szpony bogów w szale
Idą, idą Wandale!

Sro 26 Lis, 2008 0:02

Powrót do góry
szponiasty
Redakcja
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3194
Pochwał: 2
Archiwum: APwB / OKBZN
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Gdyby top była kometa to byś teraz żył w oceanie jako bakteria.

Sro 26 Lis, 2008 0:17

Powrót do góry
de Villars
Moderator
Generał dywizji

Generał dywizji





Posty: 8072
Pochwał: 6
Skąd: Kraków
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

taak? a to dlaczego? Twisted Evil
_________________
Dmą w rogi zaklęte
Dudni ziemia, kurz staje
Jako burze w szale
Idą, idą Wandale!
Szaleją topory
Dzicy jako zwierzory
Szpony bogów w szale
Idą, idą Wandale!

Sro 26 Lis, 2008 0:22

Powrót do góry
SZP
Starszy Sierżant .

Starszy Sierżant .





Posty: 131
Pochwał: 1
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

W jakiejś sensacyjnej popularnopseudonaukowej książeczce przeglądanej w dworcowej księgarni kiedyś przeczytałem, że to dzieło Nikoli Tesli który eksperymentował z bronią elektromagnetyczną Wink

Sro 26 Lis, 2008 0:30

Powrót do góry
aceton
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 390
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

ano to dlatego że jest pewna różnica pomiędzy meteorytem a kometą - to tak jak mrówka a ciężarówka.

Sro 26 Lis, 2008 0:34

Powrót do góry
IjonTihy
Komandor porucznik

Komandor porucznik





Posty: 3516
Pochwał: 6
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

de Villars napisał:
najprawdopodobniej jakieś ciało niebieskie..

czyli albo Papa Smerf albo radiowóz Twisted Evil

aceton napisał:
ano to dlatego że jest pewna różnica pomiędzy meteorytem a kometą - to tak jak mrówka a ciężarówka.

nie bardzo.
kometa to woda, zamarznięta z racji niskich temeperatur w przestrzeni kosmicznej. Czyli po prostu bryła lodu. Plus zanieczyszczenia w postaci drobnego pyłu.
Meteor (niekoniecznie musi spaść jako meteoryt) to bryła skalna lub metalowa. Masa meteoru może być identyczna z masą komety (pewnie tylko dla dużego meteoru i malutkiej komety - ale zawsze) podobnie prędkość. A co za tym idzie i energia, również ta wyzwolona przy uderzeniu.

hipotzy, wg kolejnosci prawdopodobieństwa:

1. kamienny meteoryt o średnicy około 60m, który eksplodował i uległ zniszczeniu na wysokości 5-10km nad powierzchnią Ziemi. Za mała planetoidą przemawiają ślady mikrocząsteczek znalezione niedawno w żywicy powalonych drzew.
2. bliski przelot komety lub kometa rozpadła się kilka kilometrów nad powierzchnią Ziemi i wyparowała, obserwowane białe noce mogły być skutkiem rozpraszania się światła słonecznego na jej warkoczu. Za kometą przemawia brak krateru bowiem lód i dwutlenek węgla musiały wyparować przy wybuchu, a pył został wyrzucony do górnych warstw atmosfery.
3. z kosmosu spadł na Ziemię odruch antymaterii. Jednak nauka nie zna obecnie takich rozmiarów obiektów zbudowanych z antymaterii.
4. zderzenie z miniaturową czarną dziurą.
5. awaria obcego statku kosmicznego.

_________________
Armia to przede wszystkim porządek i ład. Tym dziwniejsze jest, że prawdziwa wojna pod względem porządku i ładu przypomina ogarnięty pożarem burdel.

Czw 27 Lis, 2008 1:33

Powrót do góry
Brodeur
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3025
Pochwał: 3
Skąd: z Wielkopolski
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Mówimy o roku 1908 a więc już wtedy wiedziano co nie co o ciałach niebieskich. Komety w pobliżu Ziemii to rzadki widok a gdy sie już pojawiają to wywołują poruszenie, w końcu bardzo rzadko przelatują w sąsiedztwie naszej planety. Czy to możliwe by w 1908 nie dostrzeżono komety pędzącej na zderzenie Ziemią?? Czy była taka mała że pozostała nie zauważona?? Czy w ogóle istnieją tak małe komety że ich nie zauważamy mimo warkocza pyłu??
_________________
"Tylko umarli widzieli koniec wojny" Platon

Taki styl pisma wyraża ironię

Czw 27 Lis, 2008 18:17

Powrót do góry
IjonTihy
Komandor porucznik

Komandor porucznik





Posty: 3516
Pochwał: 6
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Kometę widziano. W 1908 była to kometa Enckiego (krótkookresowa, czas obiegu 3,3 roku, średnica jądra 1 do 8 km). Ale ona istnieje do dziś więc jeśli była sprawcą to w wersji 1 - czyli meteorytu który się od niej oderwał.
A czy możliwe jest przegapienie obiektu lecącego na Ziemię (nawet z warkoczem)? Tak. Obecnie, w XXI wieku, pod stała obserwacją jest mniej niż 5% wokółziemskiej przestrzeni kosmicznej.

Natomiast prawdopodobnie odnaleziono krater po uderzeniu - jezioro Czeko, nie zaznaczane na mapach przed 1929 rokiem, jezioro owalnym kształtem odróżnia się od pozostałych zbiorników w okolicy, a na jego dnie włoscy badacze natrafili na odłamki skalne lub sprasowane osady denne, będące prawdopodobnie pozostałościami meteorytu.
Tu macie min. wyniki badań jeziora: http://en.wikipedia.org/wiki/Lake_Cheko

a tu jezioro: http://maps.google.com/maps?ll=60.964,101.86&spn=0.1,0.1&t=h&q=60.964,101.86

_________________
Armia to przede wszystkim porządek i ład. Tym dziwniejsze jest, że prawdziwa wojna pod względem porządku i ładu przypomina ogarnięty pożarem burdel.

Czw 27 Lis, 2008 23:37

Powrót do góry
Marpar
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 219
Pochwał: 1
Skąd: Mielec
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Niesamowita jest Twoja wiedza IjonTihy
za Twoje posty w tym temacie z pewnością należy Ci się pochwała Wink

_________________
"Venimus, vidimus et Deus vicit"

Sob 29 Lis, 2008 16:22

Powrót do góry
PanzerII
Major

Major





Posty: 2121
Pochwał: 10
Skąd: Górowo Iławeckie
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Cytat:
za Twoje posty w tym temacie z pewnością należy Ci się pochwała Wink


Eeee tam, @Ijon ma ''starożytnego astronautę'' w avatarze i myślałem że jego teoria będzie bardziej ''niewytłumaczalna''! Mr. Green Wink

Sob 29 Lis, 2008 17:04

Powrót do góry
Marpar
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 219
Pochwał: 1
Skąd: Mielec
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Gdyby Ijon napisał bardziej "niewytłumaczalnie" my, szaraki w tym temacie nic z tego byśmy nie zrozumieli Wink
_________________
"Venimus, vidimus et Deus vicit"

Sob 29 Lis, 2008 17:11

Powrót do góry
saddam44
Major

Major





Posty: 1680
Pochwał: 6
Skąd: Guantanamo Bay
Archiwum: Langley, Virginia
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Tylko nie "Szaraki", "Oni" są po drugiej stronie barykady. Wink Mr. Green
pozwolę sobie wrzucić kilka fotek.
źródło:Wikipedia
Jest jeszcze hipoteza geofizyczna astrofizyka Wolfganga Kundt'a według, której wydarzenia Tunguskie spowodowane były nagłym uwolnieniem i towarzyszącej mu eksplozji 10 milionów ton naturalnego gazu z wnętrza skorupy ziemskiej. Autorem podobnej hipotezy jest Verneshot według którego wydarzenia Tunguskie mogły spowodować ogromne ilości nagle uwolnionego gazu.



Opis załącznika:
Mapka

Opis załącznika:
Fotografię wykonała
Ekspedycja Sowieckiej Akademii Nauk z 1927 roku prowadzona przez Leonida Kulik.

Opis załącznika:
Jezioro Czeko wygląda jak krater nie powiem że nie.
źródło: www.space.com

Opis załącznika:
Obraz 3D z sonaru dna jeziora. Naukowcy twierdzą, że powstał w wyniku uderzenia.
źródło:www-th.bo.infn.it/tunguska / University of Bologna

Opis załącznika:
Sejsmiczne "odbicie" pod jeziorem,
naukowcy uważają, że próbka rdzenia objawi dowody na to że kawałki meteorytu powodują odbicie
źródło: www-th.bo.infn.it/tunguska / University of Bologna oraz www.space.com

_________________
Tatarska jazda, półksiężyc i gwiazda.

Wto 02 Gru, 2008 11:06

Powrót do góry
Speedy
Porucznik

Porucznik




Posty: 549
Pochwał: 7
Skąd: Wawa
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Hej

Pozwolę sobie odrobinę rozwinąć to co IjonTichy napisał:
(tylko bardzo proszę nie brać mnie nazbyt poważnie Uśmiech )

IjonTihy napisał:
hipotzy, wg kolejnosci prawdopodobieństwa:

1. kamienny meteoryt o średnicy około 60m, który eksplodował i uległ zniszczeniu na wysokości 5-10km nad powierzchnią Ziemi. Za mała planetoidą przemawiają ślady mikrocząsteczek znalezione niedawno w żywicy powalonych drzew.
2. bliski przelot komety lub kometa rozpadła się kilka kilometrów nad powierzchnią Ziemi i wyparowała, obserwowane białe noce mogły być skutkiem rozpraszania się światła słonecznego na jej warkoczu. Za kometą przemawia brak krateru bowiem lód i dwutlenek węgla musiały wyparować przy wybuchu, a pył został wyrzucony do górnych warstw atmosfery.
3. z kosmosu spadł na Ziemię odruch antymaterii. Jednak nauka nie zna obecnie takich rozmiarów obiektów zbudowanych z antymaterii.
4. zderzenie z miniaturową czarną dziurą.
5. awaria obcego statku kosmicznego.


Ad.4 Nauka nie przewiduje również takich małych czarnych dziur - jeśli w ogóle istniały to "wyparowały" już dawno w początkowym okresie istnienia wszechświata. Chyba że cz.d. została sztucznie wykreowana w ramach eksperymentu fizycznego Obcych - jednak postawienie takiej hipotezy wymagałoby przeanalizowania jak duża musiałaby być "tunguska czarna dziura" żeby wywołać obserwowane efekty i jak to się ma do czasu jej "wyparowania". Nie mogła mieć np. masy rzędu Księżyca i średnicy rzędu milimetra bo wywołałaby widoczny przypływ oceanów. A cz.d. o masie planetoidy (setek mld ton) i średnicy rzędu nanometra istniałaby tylko przez drobny ułamek sekundy. Obcy eksperymentatorzy (jeśli jacyś w ogóle istnieją, oczywiście) zapewne nie mieszkają nigdzie blisko (chyba coś byśmy o tym wiedzieli?) a z daleka ta ich cz.d. nie miałaby za dużych szans dolecieć do nas.

Ad.5 Może dodam skąd wzięła się ta hipoteza o obcym statku kosmicznym: w połowie XX w. kiedy ją postawiono, trudno było sobie wyobrazić naturalny mechanizm który sprawił że tunguski impaktor zmieniał kierunek przelatując przez atmosferę (a wykonał on parę zmian kursu). Oczywiście statek obcych mógł dowolnie manewrować dzięki układowi kierowania. I trudno było sobie wyobrazić, dlaczego po tak gigantycznej eksplozji nie zostały żadne szczątki impaktora - a obcy statek mógł być napędzany np. jakąś formą energii jądrowej i w wyniku jakiejś awarii unicestwił go bez śladu nuklearny wybuch. W tej chwili udało się zbudować sensowne wyjaśnienia na jedno i drugie i nie trzeba stawiać takiej karkołomnej hipotezy z obcym statkiem.

Ja mam zresztą swoją wersję tej teorii ze statkiem. No bo co, przylecieli kolesie z nie wiadomo jak odległej gwiazdy i nagle coś im się zepsuło i BUM. No bez sensu. Jak już zbudowali sensowny statek i napęd do międzygwiezdnego fruwania to musiał być zabezpieczony na maxa, wielostopniowo i całkowicie, w sposób trudny dla nas do wyobrażenia - i co akurat wzięło i się ot tak zepsuło?

Moja wersja jest taka, że może był to nie tyle obcy statek co obcy pocisk - pozostałość jakiejś wojny czy potyczki stoczonej gdzieś kiedyś "dawno, dawno temu w odległej galaktyce" (albo i nie odległej tylko tej samej). Z jakichś względów nie trafił w cel i tak sobie dryfował przez niewiadomy czas , a jego układy ulegały stopniowej degeneracji... aż zabłądził w pobliże Słońca - a może dopiero gdy wszedł w atmosferę Ziemi system kierowania (a raczej jego resztki) "zbudził się" i próbował realizować zapisany program, na ile jeszcze był w stanie - uruchomił silniki sterujące, wykonał kilka manewrów i rozpoczął poszukiwanie celu, po czym nie mogąc go znaleźć samolikwidował się.

_________________
Pozdr.
Speedy

Pon 08 Gru, 2008 14:11

Powrót do góry
Grzesio
Moderator
Porucznik

Porucznik





Posty: 758
Pochwał: 8
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Jak już zbudowali sensowny statek i napęd do międzygwiezdnego fruwania to musiał być zabezpieczony na maxa, wielostopniowo i całkowicie, w sposób trudny dla nas do wyobrażenia - i co akurat wzięło i się ot tak zepsuło?

A czemu się miało nie zepsuć? Wszak Titanic też był niezatapialny. Wink To mi przypomina pomysły co bardziej odlotowych ufologów w rodzaju Leśniakiewicza, że pojazdy pozaziemskie są nierozbijalne, bowiem skonstruowano je "wg matematycznych modeli bezpieczeństwa" (cokolwiek to oznacza) i wobec tego pojazd taki musi wyjść cało z każdej opresji. Tak jak nasze samoloty czy pojazdy ko(s)miczne rozbijają się przy lądowaniu, tak samo mogą i ufoki - wszystko się może zepsuć w dowolnym momencie, niezależnie od stopnia zabezpieczenia. Uśmiech
Jeśli już dywagujemy o małych zielonych ludzikach z antenkami zamiast uszu, to zawsze można założyć, że nie przelecieli sobi ho ho skąd, a tu im się przy banalnym lądowaniu popsuło, ale próbowali lądować na Ziemi właśnie dlatego, że się popsuło. Mr. Green

Pzdr

Grzesiu

Pon 08 Gru, 2008 15:59

Powrót do góry
Zubek
Gość

Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Witam, to fantastyka też tu jest? Klawo!

Cytat:
Ja mam zresztą swoją wersję tej teorii ze statkiem. No bo co, przylecieli kolesie z nie wiadomo jak odległej gwiazdy i nagle coś im się zepsuło i BUM. No bez sensu. Jak już zbudowali sensowny statek i napęd do międzygwiezdnego fruwania to musiał być zabezpieczony na maxa, wielostopniowo i całkowicie, w sposób trudny dla nas do wyobrażenia - i co akurat wzięło i się ot tak zepsuło?
( Speedy)

Kilka przynajmniej książek s-f na ten temat napisano, ale - przypomnijmy sobie "Wojnę światów" - co wykończyło Marsjan? Bakterie, ziemskie bakterie, dla nas nic nowego.
Więc może - statek był zabezpieczony na maxa, fajerwerki, wodotryski itpd, ale - nie na specyficzne we Wszechświecie warunki ziemskie, nie na specyficzny i niepowtarzalny skład chemiczny ziemskiej atmosfery?

I dlatego "coś" , dopasowane do wszelkich standardów kosmicznych, do super-hiper-extra warunków i zagrożeń, przegrało z prymitywem ziemskim?

To całkiem mogło być tak, jak z tym facetem, co autem do rzeki wjechał, bo mu GPS pokazał, że tam jest i porządna droga i most...

Nadmiar techniki w zderzeniu z ziemskim prymitywem, w skali kosmicznej niewyobrażalnym i niepojętym, tak niepojętym, że żaden cyber mózg, czy inny komputer nie znalazł na to w swych programach rozwiązania w paru nanosekundach. No i walnęło...

Pozdrawiam

Sro 10 Gru, 2008 0:56

Powrót do góry
IjonTihy
Komandor porucznik

Komandor porucznik





Posty: 3516
Pochwał: 6
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Grzesio napisał:
skonstruowano je "wg matematycznych modeli bezpieczeństwa" (cokolwiek to oznacza)

No jak to? Przecież "Titanic" był tak zbudowany - niezatpialnie. Twisted Evil i potężny "Bismarck" i super "Yamato". Pewnie "Iowa" też Evil or Very Mad

A odnośnie niezawodności, pewien inżynier NASA powiedział coś mniej więcej takiego - każda część dla promu kosmicznego produkowana jest z niezawodnością 99,999 %. Ale każdy prom składa się z miliona takich części, więc prawdopodobieństwo bezawaryjności całego systemu jest takie, że ja się dziwię, że on w ogóle lata Uśmiech

_________________
Armia to przede wszystkim porządek i ład. Tym dziwniejsze jest, że prawdziwa wojna pod względem porządku i ładu przypomina ogarnięty pożarem burdel.

Pon 09 Mar, 2009 15:20

Powrót do góry
kellerman
Kapitan

Kapitan




Posty: 1067
Pochwał: 2
Skąd: Kondratów
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

W sprawie Tunguzkiego słówko jeszcze - wszystko wyjaśniają dwie książki - "Lód" Dukaja i trylogia Sorokina, której część pierwsza też nosi tytuł "Lód'.
Kompletnie różne książki więc każdy znajdzie coś dla siebie Mr. Green Mr. Green Mr. Green

Pią 13 Mar, 2009 15:16

Powrót do góry
de Villars
Moderator
Generał dywizji

Generał dywizji





Posty: 8072
Pochwał: 6
Skąd: Kraków
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Nie wierzę, prawdę mówiąc, by jakakolwiek książka mogła wyjaśnić wszystko w tej sprawie...
_________________
Dmą w rogi zaklęte
Dudni ziemia, kurz staje
Jako burze w szale
Idą, idą Wandale!
Szaleją topory
Dzicy jako zwierzory
Szpony bogów w szale
Idą, idą Wandale!

Pią 13 Mar, 2009 15:20

Powrót do góry
kellerman
Kapitan

Kapitan




Posty: 1067
Pochwał: 2
Skąd: Kondratów
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

dV - więcej wiary i... przymruż oko.
polecam obie, zajrzyj

Pią 13 Mar, 2009 16:53

Powrót do góry
de Villars
Moderator
Generał dywizji

Generał dywizji





Posty: 8072
Pochwał: 6
Skąd: Kraków
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Z przyjemnością do nich zajrzę, bo ta sprawa jest arcyciekawa. dzięki za namiary Wink
_________________
Dmą w rogi zaklęte
Dudni ziemia, kurz staje
Jako burze w szale
Idą, idą Wandale!
Szaleją topory
Dzicy jako zwierzory
Szpony bogów w szale
Idą, idą Wandale!

Sob 14 Mar, 2009 0:08

Powrót do góry
marek8888
Użytkownik zbanowany

Użytkownik zbanowany




Posty: 4484
Pochwał: 5
Skąd: Sekcja polska NKWD
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Warto także zwrócić uwagę na jeden z wątków jaki badała jeszcze carska policja - chodziło mianowicie o podejrzenie, że eksplozja była tylko nieudaną próbą ładunku wybuchowego polskich terrorystów przygotowujących kolejny zamach na cara... cóż kiedy zabrakło bezpośrednich dowodów a były jedynie poszlaki...

Sob 18 Kwi, 2009 17:09

Powrót do góry
saddam44
Major

Major





Posty: 1680
Pochwał: 6
Skąd: Guantanamo Bay
Archiwum: Langley, Virginia
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Cytat:
chodziło mianowicie o podejrzenie, że eksplozja była tylko nieudaną próbą ładunku wybuchowego polskich terrorystów przygotowujących kolejny zamach na cara...

O jasny gwint to razem z carem chcieli chyba całe miasto anihilować.
Tylko skąd by "nasi" mieli taki ładunek, syberyjski samogon ? Wink

_________________
Tatarska jazda, półksiężyc i gwiazda.

Sob 18 Kwi, 2009 17:23

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki w tym forum
Możesz ściągać pliki w tym forum



Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum.
Redakcja magazynu "Inne Oblicza Historii" nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.