| | FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Rangi | Rejestracja | Profil | Wiadomości | Zaloguj
Linki | Ekipa | Regulamin | Galeria | Artykuły | Katalog monet | Moje załączniki

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szponiasty
Redakcja
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3194
Pochwał: 2
Archiwum: APwB / OKBZN
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Czy w Polsce są piramidy ?

hehe niby banalne pytanie ale ?

Pon 13 Cze, 2005 23:35

Powrót do góry
prezesszczepan
Лейтенант

Лейтенант





Posty: 386
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Radzieckie na pustyni Błędowskiej
wybudowane za panowania władcy starożytnego ludu ZSRR Iwana Ramzesowicza
Sorki nie mogłem się powstrzymać Mr. Green Mr. Green Mr. Green Mr. Green Mr. Green

_________________
[b:3f0d1b7ecc]Pozdrawiam Wojtek[/b:3f0d1b7ecc]

!!! zobacz tu koniecznie zanim pomyślisz o administratorze!!!!

Pon 13 Cze, 2005 23:43

Powrót do góry
IjonTihy
Komandor porucznik

Komandor porucznik





Posty: 3514
Pochwał: 6
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

piramida w Rapie na Mazurach, z XIX wieku. na bagnach, ale wokół piramidy sucho, zmumifikowane zwłoki w środku. Częściowo zniszczona i rozkradziona przez bezmuzgowców.
_________________
Armia to przede wszystkim porządek i ład. Tym dziwniejsze jest, że prawdziwa wojna pod względem porządku i ładu przypomina ogarnięty pożarem burdel.

Wto 14 Cze, 2005 10:10

Powrót do góry
Kermit
Szeregowiec

Szeregowiec





Posty: 13
Skąd: Radom
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

ciekawe kogo ciala tam mumifikowano... zreszta, pierwsze slysze o czyms takim w Polsce
_________________
You can defeat me, but You can't destroy me...

Sob 31 Gru, 2005 2:15

Powrót do góry
kudi
Moderator
Captain

Captain





Posty: 1016
Pochwał: 1
Skąd: wawa
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

piramidy na mazurach byly w wiekszej ilosci. podobno jakas byla na jedej z malych wysp w okolicy sztynortu. i zatonela wraz z nia. to sa piramidy XVIII i XIX wieczne. Powstale na fali zainteresowania starozytnoscia przez arystokracje. jesli chodzi o budowle stanowiace pamiatke po bardzo zamierzchles przeszlosci, to kilka lat temu gdzies na poludniu polski archeolodzy odkryli cos w rodzaju kurchanu-piramidy bardzo duzych rozmiarow. co ciekawe budowla jest starsza od typowych piramid egipskich ! Uśmiech tylko bez sensacji... nie ma takiego samego ksztaltu Uśmiech
_________________
pozdr
robert_kudelski
...z nową stroną www.eksplorator.com,
używający sprzętu firmy PenElektonik

Sob 31 Gru, 2005 8:21

Powrót do góry
Indiana Jones
Moderator
Oberst

Oberst





Posty: 5421
Pochwał: 19
Skąd: z frontu
Archiwum: X ...
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Piramidy powstawały wszędzie, nie tylko w Egipcie, sa praktycznie na całym świecie.
_________________
Pozdrawiam
Przemek

Sob 31 Gru, 2005 10:12

Powrót do góry
163TDH
Aspirant

Aspirant




Posty: 176
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Granice strzeżone przez grobowce (PAP)

„Polskie piramidy”, czyli grobowce megalityczne z IV tysiąclecia p.n.e, znajdujące się na Kujawach i Pomorzu, mogły spełniać rolę znaków granicznych, wyznaczających terytoria rodowe lub plemienne – przypuszczają naukowcy.


Grobowce megalityczne spełniały także rolę obserwatoriów astronomicznych


Rozległe nasypy ziemne w kształcie trapezu przykrywały kamienne lub drewniane komory grobowe. Były one dziełem ludności kultury pucharów lejkowatych i powstawały około 3800-3200 lat p.n.e.

Prowadzone w ostatnich latach badania wybranych grobowców megalitycznych ujawniły ich kontekst astronomiczny. Jak się okazuje, spełniały one rolę obserwatoriów astronomicznych, pozwalających na wyznaczanie (na podstawie położenia Słońca) jakiegoś szczególnie ważnego momentu kalendarzowego, np. letniego lub zimowego przesilenia, zrównania wiosennego lub jesiennego.

Na terenie Polski zlokalizowano 270 grobów megalitycznych. Wiele z nich już nie istnieje. Nawiązywały one do kultu zmarłych, ale nie tylko. Spełniały również rolę obserwatoriów astronomicznych.

– Groby w kształcie wydłużonych trapezów były zazwyczaj budowane wzdłuż osi wschód-zachód. Celują one na Mleczną Drogę na późnojesiennym niebie. Późna jesień to od najdawniejszych czasów pora zmarłych. Mleczna Droga, rysująca się o tej porze wyraźnie na niebie, wiodła ich w zaświaty – przypomina kierujący badaniami archeoastronomicznymi dr Stanisław Iwaniszewski z Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie.

Dr Iwaniszewski zwraca uwagę, że takie groby kurhanowe sypano w różnych eksponowanych miejscach terenowych, głównie na wzgórzach wzdłuż określonych linii. Te obiekty były tak zlokalizowane, że z jednego widać było sąsiednie.

– Prawdopodobnie kopce spełniały rolę znaków granicznych, pilnowanych przez duchy przodków. Grzebanie zmarłych pod takimi znakami, wyznaczającymi granice rodowe lub plemienne, potwierdzało prawo miejscowej ludności do zajmowanego terytorium – zaznacza dr Iwaniszewski.



Opis załącznika:

Nie 15 Sty, 2006 18:28

Powrót do góry
siwy
Major

Major





Posty: 1594
Pochwał: 3
Skąd: Wolsztyn / Użgorod
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Kermit napisał:
ciekawe kogo ciala tam mumifikowano... zreszta, pierwsze slysze o czyms takim w Polsce


Kogo? Grobowiec rodziny Farenheit.
W grobowcu w 1811r. jako pierwsza została pochowana 3-letnia córeczka Farenheita być może z.myślą zapewnienia jej nieśmiertelności. Następnie tam pochowano kilku członków rodu budowniczego piramidy Friedricha Heinricha.


Tak to wygląda dzisiaj Laughing

fotka ze stronki:
http://mazury.info.pl/atrakcje/rapa/

Wto 17 Sty, 2006 20:45

Powrót do góry
kudi
Moderator
Captain

Captain





Posty: 1016
Pochwał: 1
Skąd: wawa
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

przegladajac zasoby znalazlem zdjecia z palacu w Carskim Siole. Na jednym z nich jest piramida ktora stanowila grobowiec psa nalezacego do rodziny carskiej.


Opis załącznika:

_________________
pozdr
robert_kudelski
...z nową stroną www.eksplorator.com,
używający sprzętu firmy PenElektonik

Pon 23 Sty, 2006 19:44

Powrót do góry
lucius
Plutonowy

Plutonowy





Posty: 60
Skąd: z annałów historii...
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Cytat:
ciekawe kogo ciala tam mumifikowano... zreszta, pierwsze slysze o czyms takim w Polsce

Jeżeli chodzi o piramidę w Ropie, to z tego co mi wiadomo nie zostały zmumifikowane przez nikogo. Stało się to w sposób samoistny. Nie wiem czy jest to udowodnione naukowo, ale piramidy posiadają specyficzne właściwości, zapobiegające rozkładowi ciała.

Pią 10 Lut, 2006 20:00

Powrót do góry
John_Brown
Porucznik

Porucznik





Posty: 618
Pochwał: 1
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Nie wiem czy jest to udowodnione naukowo, ale piramidy posiadają specyficzne właściwości, zapobiegające rozkładowi ciała.


Oczywiście, że nie jest. Ale udowodniono (wykorzystując piramidę Cheopsa), że jest wręcz przeciwnie Laughing Już lepiej kogoś zakopać.

_________________
"Kwintyliuszu Warusie, oddaj mi moje legiony!"

Pon 27 Lut, 2006 16:13

Powrót do góry
ZiemniaK27
Gość

Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

W Polsce piramidy ???? To niemożliwe. Jak miały być na terenach polskich budowane piramidy, jak chyba wtedy budulca nie było. Nie było również na tyle rozwiniętych ludzi.

Pon 11 Wrz, 2006 14:05

Powrót do góry
John_Brown
Porucznik

Porucznik





Posty: 618
Pochwał: 1
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

W IXX wieku nie było budulca? Ani rozwiniętych ludzi. Oj coś chyba nie doceniasz Polski.
_________________
"Kwintyliuszu Warusie, oddaj mi moje legiony!"

Pon 11 Wrz, 2006 15:12

Powrót do góry
l'Aquila
Porucznik marynarki

Porucznik marynarki





Posty: 685
Pochwał: 1
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

ZiemniaK27 napisał:
W Polsce piramidy ???? To niemożliwe. Jak miały być na terenach polskich budowane piramidy, jak chyba wtedy budulca nie było. Nie było również na tyle rozwiniętych ludzi.


Pare postow wyzej masz fotke Razz.

Pozdrawiam

l'A

_________________
Barwny ich strój, amaranty zapięte pod szyją.
Ach, Boże mój, jak ci polscy ułani się biją.
Ziemia aż drży, stary szyldwach swe oczy przeciera.
Wszak on ich zna, to są ułani spod Samosierry.

Wto 12 Wrz, 2006 14:06

Powrót do góry
163TDH
Aspirant

Aspirant




Posty: 176
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Jakiś czas temu w Polsce była moda budowania grobowców w kształcie mniej lub bardziej przypominającym piramidy.

Jeden z przykładów.
Piramida w Rapie - zbudowany w 1811 w mazurskiej wsi Rapa grobowiec rodzinny pruskiego rodu baronów von Fahrenheid, zaprojektowany przez duńskiego rzeźbiarza Bertela .

ps:och sory to już było Uśmiech



Opis załącznika:

Nie 15 Paź, 2006 18:05

Powrót do góry
aceton
Podporucznik

Podporucznik





Posty: 390
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

ciekawy artykuł

za http://www.kamieniec.pl/index.php?id=26



"Wielkopolskie Piramidy"


Kultura unietycka.

Kultura unietycka (Unetice pod Pragą) rozwinęła się przede wszystkim na terenie Czech, Moraw i pd.-zach. Słowacji, emigrując na tereny pd-wsch. Niemiec i zachodniej Polski (Śląsk, Wielkopolska, Ziemia Lubuska, Pomorze i Kujawy). Wywodzi się ona z dawnych kultur naddunajskich oraz niektórych grup kultury pucharów dzwonowatych. Natomiast na jej obrzeżach rozwinęły się grupy lokalne o silnym podłożu kultury ceramiki sznurowej.

W obrębie tej kultury zwłaszcza w Czechach, Saksonii i Turyngii wytworzył się ośrodek metalurgiczny, którego obszar oddziaływania objął zanaczną część Europy Środkowej. Ekspolatowano złoża miedzi i cyny w Rudawach i Turyngii. Tutaj też wytworzył się szereg form wyrobów metalowych charakterystyczny dla całej kultury unietyckiej. Między innymi brązowe sztylety typu unietyckiego z podniesionym brzegiem, ozdoby np. masywne otwarte branzolety i naramienniki. Występują liczne odmiany szpil brązowych. Ceramika: kubki ostro profilowane, zaopatrzone w ucha lub uchwyty, jajowate kubki o lekko rozchylonym brzegu, misy profilowane, wazki dwuuche.

Na ziemiach polskich wyróżnia się dwie właściwe grupy kultury unietyckiej:
w kościańską (Łęki Małe pod Kościanem) - Śląsk, Wielkopolska,
w międzychodzką - między środkową Odrą a Nowym Tomyślem na wschodzie.

i dwie grupy peryferyjne:
w iwieńską (Iwno pod Szubinem, Bydgoszcz) –
w grobsko-śmiardowską (Grobia pod Międzychodem i Śmiardowo Krajeńskie pod Złotowem) - pn.-zach. Wielkopolska i duża część Pomorza.

Najbardziej rozwinięta była grupa kościańska a następnie iwieńska. Na dalszych miejscach plasują się dwie pozostałe, w których najmocniej przebijają elementy neolityczne. Większość stanowisk kultury unietyckiej była znana ze znalezisk grobowych i skarbów brązowych i złotych. Dopiero kilkanaście lat temu przeprowadzono większe badania na terenie dwóch osad grupy kościańskiej w Nowej Cerkwi (woj. Opole) i Bruszczewie (woj. Leszno). Największe różnice pomiędzy grupami widoczne są w ceramice. Naczynia, które wyrabiano ręcznie, są ubogie w zdobienia i formy ale mają bardzo szlachetne kształty prawdopodobnie wpływy z kręgu egejskiego.

Na temat typu gospodarki nie ma jednolitych poglądów. Najprawdopodobniej była rolno-hodowlana z różnym nasileniem obu typów u różnych grup. Polowano także na dziką zwierzynę, łowiono ryby i uprawiano zbieractwo. Z wytworów tej kultury na pierwsze miejsce wysuwa się metalurgia - wpływy egejskie. Wytwarzano narzędzia i broń: siekierki, dłuta, trójkątne mieczyki, sztylety, toporki z podwójnym ostrzem i ozdoby - naszyjniki, pierścionki, szpile i bransolety. Występują także berła sztyletowe (rysunek obok) Niektóre przedmioty zdobiono złotem.




Najlepiej zbadaną grupą kurhanów są kurhany w Łękach Małych dochodzące do 45m średnicy i 4 m wysokości. Datowania metodą C14 dają 1655 +- 50 lat p.n.e. W jednym kurhanie często występuje kilka grobów nierównomiernie wyposażonych. W obrębie grobów spotyka się także kości zwierząt między innymi krów, świń i owiec.



2 km na południe od Konojadu na grzbiecie wału terenowego na krawędzi doliny Mogilnicy znajdują się w jednej linii na kierunku płn. zach. - płd. wsch. 4 wielkie, częściowo zakrzewione kopce, zwane "wielkopolskimi piramidami".




Mają konstrukcję kamienno - ziemną, średnicę do 45 m i wys. do 4,6 m. Kryją one groby naczelników rodów z czasów kultury unietyckiej z wczesnego okresu epoki brązu (ok. 1700 - 1500 lat p.n.e.). Kamienne komory nakryte belkami i grubą warstwą kamieni z gliną były bogato wyposażone w ceramikę oraz ozdoby z brązu, bursztynu i złota, a także narzędzia brązowe, m.in.: berło sztyletowe, siekierki, dłuta, naramienniki, szpile. Oprócz grobu głównego, zapewne jakiegoś przywódcy plemiennego, znajdowały się w nich inne groby, niekiedy także bogato wyposażone.

W latach 1933,1953, 1955 pod kierunkiem prof. Józefa Kostrzewskiego z Muzeum Archeologicznego w Poznaniu przebadano trzy kurhany i zrekonstruowano. Jeszcze w 1881 roku kurhanów było co najmniej 11, ale większość zniszczyli Prusacy (prawdopodobnie celowo) w trakcie budowy linii kolejowej Kościan - Grodzisk.

Nie 15 Paź, 2006 19:04

Powrót do góry
erkael56
Major

Major




Posty: 1569
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

O ile mi wiadomo, to w Polsce istnieje 10 piramid wybudowanych w XVIII i XIX wieku przez ludzi związanych z masonerią i Różokrzyżowcami. Dwie najbardziej znane znajdują się w Rapie k./Gołdapu i Rożnowie k./Olesna. Wzmiankowałem o niej w książce "Projekt Tatry". Poza tym jedna znajduje się na cmentarzu w Szczepanowie k./Brzeska. O tej ostatniej pisałem na łamach "Nieznanego Świata". Zbudowano je z cegły. O pozostałych pisze Leszek Matela w swych pracach.

Nie 15 Paź, 2006 19:13

Powrót do góry
siwy
Major

Major





Posty: 1594
Pochwał: 3
Skąd: Wolsztyn / Użgorod
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Piramida w Łaziskach:
Cytat:
Zespół architektoniczny: grobowiec rotmistrza Franciszka Łakińskiego wraz z barokową kolumną z 1845 r. Położony w Łaziskach, na niewielkim wzniesieniu przy drodze Wągrowiec-Gniezno. Grobowiec Łakińskiego powstał w 1845 r. Ma postać 6 – metrowej piramidy, wzniesionej na rzucie kwadratu z ciosanych i gładzonych kamieni polnych. We wnętrzu znajdują, się zwłoki Franciszka Łakińskiego (1767-1845), rotmistrza wojsk napoleońskich w latach 1804-1814, odznaczonego Orderem Virtuti Militarii i francuskiej Legii Honorowej za udział w walkach narodowo-wyzwoleńczych.

Piramida w Aleksandrowie Kujawskim
Cytat:
W Aleksandrowie Kujawskim stoi niewysoka, niespełna trzymetrowa piramida identyfikowana z planowanym grobowcem hrabiego Władysława Trojanowskiego (pochowanego ostatecznie w Toruniu)

Piramida w Rożnowie:
Rożnowską piramidę zaprojektował Karl Landghaus, autor projektu Bramy Brandenburskiej (oprócz w Rożnowie, opracował jeszcze projekt piramidy we Wrocławiu, która nie przetrwała jednak ostatniej wojny).
Jeżeli chodzi o rożnowską piramidę to dopiero w zeszłym roku dokonano ekshumacji zmarłych niemieckich arystokratów pochowanych w piramidzie – unikalnym w skali kraju zabytku.
Cytat:
- Po wojnie wyciągano zabalsamowanych arystoratów z piramidy i wleczono ich po całej wsi – opowiada mieszkaniec Rożnowa proszą-cy o zachowanie anonimowości. – Jednego nieboszczyka, chyba jakiegoś hrabiego, oparto dla kawału o drzwi mieszkania miejscowego nauczyciela.
Po fali podobnych ekscesów wejście do piramidy zamurowano. Jednak nikt nie niezabezpieczył okienek, przez które dalej wślizgiwała się gawiedź. Widok częściowo zmumifikowanych zwłok walających się na stercie zbutwiałego drewna wywoływał szok turystów.
- To pierwszy etap ratowania tej unikalnej w skali europejskiej budowli – podkreśliła wczoraj Iwona Solisz, powiatowy konserwator zabytków z Kluczborka.
Na razie udało nam się wydobyć zwłoki 13 osób, niektóre częściowo zmumifikowane – mówiła nam wczoraj wieczorem dr Kwiatkowska. – Część to szkielety. Mamy dwa, które jesteśmy w stanie skompletować. Inne szczątki były rozrzucone w krypcie. Nie sposób ich przypisać określonym osobom. Od księdza proboszcza wiem, że było tam 27 pochówków.

więcej na:
http://media.wp.pl/kat,38170,wid,7451650,wiadomosc.html?ticaid=1281d&_ticrsn=3
Krynica
" Arianka" - murowany grobowiec w kształcie piramidy z I połowy XVII w., wraz z wzniesieniem, na którym jest usytuowane mauzoleum słynnego działacza sejmowego, arianina Pawła Orzechowskiego.



Opis załącznika:
grobowiec rotmistrza Franciszka ?akińskiego

Opis załącznika:
Piramida w Aleksandrowie Kujawskim ???

Opis załącznika:
Arianka???

Nie 15 Paź, 2006 20:47

Powrót do góry
erkael56
Major

Major




Posty: 1569
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Tu jest tekst tego materiału, który ukazał się na łamach "Nieznanego Świata":

--------------------------------------------------------------

SZABLE I PIRAMIDA

Robert K. Leśniakiewicz

Lubię okolice Krakowa. Te wszystkie miejscowości z jego bliższego i dalszego otoczenia, z których widać łunę jego świateł miejskich odbitą w niskich chmurach. A najpiękniejsze są tam jesienie i wczesne wiosny, kiedy nie ma liści na drzewach i widać niebo – załunione czerwono. Tam – rojne, gwarne miasto z jego atrakcjami – tu małe miejscowości tonące w czerwonawym mroku, który jeszcze bardziej pogłębia mgła – wygładzająca ostre kanty, tłumiąca dźwięki. Jest w tym coś z Wesela Stanisława Wyspiańskiego, a co znakomicie pokazał Andrzej Wajda w swym filmie, na którym Postacie Dramatu wyłaniają się z takiej właśnie mglistej, czerwonawej ciemności... I także teraz, pomimo upływu stulecia od słynnego wesela, na które zaproszono Wyspiańskiego i całą krakowską bohemę – a Kraków pod zaborami był jednym z tych miejsc, gdzie czuło się polskość tych ziem i był – podobnie jak Zakopane – duchową stolicą nieistniejącego kraju i okaleczonego duchowo przez trzech wrogich mocarzy narodu. Wielkie pytania postawione wtedy są aktualne nadal i nic nie straciły na swej ważności dla następnych pokoleń zapatrzonych w przeszłość (tą sławną i niesławną) Polaków... A wszystko to poczujesz Czytelniku, kiedy w sobotnią noc zatrzymasz się gdzieś na A4 czy „zakopiance” albo „czwórce” w szczerym polu i wsłuchasz się w odgłosy podkrakowskiego Sieprawia, Jerzmanowic czy Stróży albo Pcimia. A kiedy uruchomisz wyobraźnię, to jej oczyma ujrzysz korowód barwnych postaci, które tu kiedyś żyły, tworzyły, walczyły i kochały, miały nadzieję i upadki i znów nadzieję – tego nie ma nigdzie indziej, tylko właśnie tu. To są wciąż magiczne i mistyczne miejsca...

Rozpisałem się o Weselu, ale to tylko jeden z epizodów historii tej ziemi i to z historii tej bliższej. Chciałbym cofnąć się w czasie do zupełnie innej epoki – do Średniowiecza, do czasów, kiedy Polska przechodziła najgorszy kryzys władzy, a który zakończyło dopiero wstąpienie na tron Władysława I Łokietka (1261-1333) w roku 1320 – a zatem zupełnie na czasie. Chodzi mi o historię tajemniczej zbrodni, która miała miejsce prawie tysiąc lat temu – w dniu 11 kwietnia 1079 a. D., kiedy to na krakowskiej Skałce w kościele p.w. św. Michała, król polski Bolesław II Szczodry zwany potem Śmiałym (1040-1082) osobiście ciął mieczem krakowskiego biskupa Stanisława Szczepanowskiego ze Szczepanowa (1030-1079). Inne wersje wydarzeń mówią o czekanie jako narzędziu tej zbrodni, i to nie zbrodni, ale o wykonaniu normalnego wyroku śmierci na zdrajcy i buntowniku przeciwko władzy królewskiej. Cała sprawa jest owiana mgłą tajemnicy, i nawet współczesne opracowania w rodzaju Stanisława Szczura - "Historia Polski – Średniowiecze", (Kraków 2003), niczego nie wnoszą do rozwiązania tej zagadki, a którą opisują w kilku akapitach. Wykonana w dniu 9 czerwca 1963 roku obdukcja pozostałości kostnych po św. Stanisławie wskazała na to, że zginął on wskutek uderzenia w tył głowy – potylicę – narzędziem tępokrawędzistym, a zatem nie mógł to być miecz czy topór bojowy, a raczej pałka albo buzdygan lub podobna broń. Wersja kościelna twierdzi zaś, że prof. Jan Olbrycht i dr Marian Kusiak przeprowadzili dokładne oględziny czaszki św. Stanisława i doszli do wniosku, że zginął on w sile wieku, gdy miał ok. 40 lat. Posiadał wszystkie zęby. Na czaszce są wyraźne ślady aż 7 cięć od miecza, największe z nich wynosi 45 mm długości i ok. 6 milimetrów głębokości. Święty został uderzony z tyłu głowy. Tradycja więc znalazła swoje pełne potwierdzenie naukowe. Jednym z animatorów tej obdukcji jak podaje Tadeusz Rojek w książce „XIII tajemnic historii” (Warszawa 1987) był bp Karol Wojdyła – późniejszy papież Jan Paweł II (1920-2005). Fakt pozostaje faktem – nieważne czym dokonano tego zabójstwa – liczy się sam fakt jego dokonania i wydarzenia, które miały miejsce potem.

Oczywiście król nie działał sam, bo miał do tego swych siepaczy, ale ci zawiedli – i jak pisze bp Wincenty Kadłubek (1150 lub 1160-1223) w 120 lat post factum - bo zbliżywszy się z obnażonymi mieczami do ołtarza niewidzialna siła spętała im ręce i nogi, zaś król zaślepiony gniewem zasiekł biskupa. No i mistrz Kadłubek jako duchowny wysokiego stopnia bierze stronę Stanisława – bo inaczej być nie mogło. Według jego relacji, ciało biskupa zostało poćwiartowane, ale samo cudownym sposobem się zrosło, zaś przerażeni mieszczanie krakowscy widzieli, jak dostępu sępom doń broniły cztery orły... A do tego na niebie ukazywały się jaskrawo świecące się światła, które powodowały dodatkowy zamęt! – czy były to może UFO?...

Niestety, mistrz Kadłubek był bardziej panegirystą niż historykiem. Był jednak drugi kronikarz, który traktował tą sprawę nieco inaczej – chodzi o Galla zwanego Anonimem lub po prostu Gallem Anonimem (przełom XI i XII w.), który swą wersję wydarzeń przedstawił w Kronice pisanej w latach 1107-1116, a zatem kiedy żyli jeszcze niektórzy świadkowie dramatu i opowiedział się za królem. Nie wiemy wprawdzie, kim był Anonim, ale jedno jest pewne – był on człowiekiem Kościoła katolickiego – francuskim lub iroszkockim mnichem, a zatem biorąc stronę króla niejako przeciwstawił się swym mocodawcom.

Wracając do postaci biskupa krakowskiego należy jeszcze dodać, że miał on znaczne trudności w procesie kanonizacyjnym, bowiem ówczesny papież – Innocenty IV (pontyfikat: 1243-1254) – stwierdził, że nie może kanonizować Stanisława Szczepanowskiego, bowiem - uwaga!!! – trzeba było więcej cudów, by go wynieść na ołtarze! No coś podobnego! A przecież jest on autorem cudu stanowiącego powtórzenie cudów Jezusa: wskrzeszeń osób zmarłych. Św. Stanisław wskrzesił komesa Piotra (w innych źródłach jest to rycerz Piotr z Piotrawina), co opisano w "Żywocie mniejszym" o. Wincentego z Kielc w XIII wieku. Cudu tego nie uznano oficjalnie, a raczej uznano jedynie za część hagiografii i współczesna encyklopedia "Wielka księga świętych" (Warszawa 2003) w swym trzecim tomie rzecz całą kwituje jednym zdaniem: Według badaczy, niektóre z opisywanych w dokumentach zasług S.(tanisława) są trzynastowiecznym upiększeniem biografii świętego (jak np. opowieść o wskrzeszeniu zmarłego właściciela wsi Piotrawina, którą zamierzał nabyć dla diecezji i przed sądem potrzebował argumentów przeciw spadkobiercom tej posiadłości). Dziwne to jest – nieprawdaż? Powtórzenie (a raczej nadużycie) cudu Jezusowego w sumie w dość błahej sprawie – jak konkluduje Romuald Romański w książce "Niewyjaśnione zagadki historii Polski" (Warszawa 2004). W "Żywotach Świętych Pańskich" (Mikołów – Warszawa 1910), pisze się jeszcze o innych cudach wskrzeszenia, które dokonały się już po śmierci św. Stanisława. Jest ich co najmniej cztery, a poza tym kilku osobom przywrócił on utracony wzrok.

Wzmiankowana encyklopedia podaje także dokładną datę urodzin św. Stanisława i – według Jana Długosza (1415-1480) – miał się on narodzić w dniu 26 lipca 1030 roku w Szczepanowie. Ale już co do dokładnej daty jego śmierci istnieją znaczne rozbieżności, bo podaje się dzień 11 kwietnia 1079 roku (Bulla kanonizacyjna Innocentego IV z 8 września 1253 roku i Kronika Kadłubka) lub tradycyjnie datę 8 maja tegoż roku, która wydaje się jednak być bliższą prawdy. Co spowodowało tą śmierć i jakie było jej tło? – tego nie docieczemy. Historycy stawiają hipotezę, że była nią zdrada biskupa. Zdrada, to pojęcie bardzo szerokie i można pod nią rozumieć wszystko – począwszy od zdrady małżeńskiej aż do zdrady stanu... Mógł to być spisek na życie króla, którego tyrania mogła być nieznośna dla niektórych osób ze świecznika, mógł to być równie dobrze skandal obyczajowy z królem (mającym opinię pijanicy, birbanta, szaławiły i rozpustnika) w roli głównej – coś à la skandal Clinton – Levinsky w XI wieku – a dlaczegóżby nie???... Wynikałoby to z wersji Kadłubka, którego cytują autorzy "Żywotów Świętych Pańskich" dodając, że przyczyną wydania nań wyroku śmierci był sprzeciw wobec samowoli i okrucieństwa królewskiego po zdobyciu Kijowa, a stało się to tak:
Wpadł bowiem król Bolesław w zatarg z Wszewładem księciem kijowskim i stronnikami jego; z zatargu tego wywiązała się wojna, a Bolesław jak zawsze sławny odwagą odniósł zwycięstwo nad Rusią, zabrał Kijów, gdzie z rycerstwem długo przemieszkiwając wpadł w dawne nałogi i oddał się zbytkom, próżnowaniu i rozkoszy tak dalece, że i żołnierze idąc za przykładem króla, zapomnieli o własnych rodzinach i żonach i wiedli życie niemoralne z niewiastami tego kraju. Gdy się tedy żony w Polsce o tym dowiedziały, niektóre też o wierność małżeńską dbać przestały. Obruszyła ta wiadomość mężów tak, że iż mimo woli królewskiej obóz opuszczali i do domów dążyli, króla odbiegając. Musiał z niesławą Bolesław do Polski się wrócić, i z gniewu okrutnego zaczął mścić się nad zbiegami, a jeszcze więcej nad ich żonami, które w niebytności mężów niewiernymi się stali. Kazał więc im szczenięta do piersi przystawić, a niektórym nawet piersi obrzynać polecił; sam zaś bezwstydnie się zachowując, wszystkich gorszył, a nieznośnymi ciężarami wszystkie stany uciskał.
Karcił go więc biskup publicznie, a czym się to skończyło – wszyscy wiemy. Ale czy tak było naprawdę?

Lata 70. XI wieku, to okres niepokojów społecznych i ugruntowania mocnej pozycji chrześcijaństwa w Polsce, (w której jeszcze w latach 30. tegoż wieku nastąpił krótkotrwały nawrót do pogaństwa!), a zarazem konflikt na linii cesarstwo – papiestwo w Europie. W Polsce doszło do trwającego aż do niemal połowy XIV wieku kryzysu władzy monarszej w Rzeczpospolitej. Żaden z wymienionych w "Poczcie królów Polski" (Warszawa 1987) monarchów ze wszystkich linii: mazowieckiej, wielkopolskiej, małopolskiej i śląskiej nie byli w stanie sprostać temu zadaniu i go przerwać. Wychodzi zatem na to, że zabójstwo biskupa – które było już to mordem sądowym, czy już to zwyczajnym zabójstwem – nie wyszło Polsce na dobre. Wyjątkiem tutaj jest książę Bolesław III Krzywousty (1085-1138), który zasłynął wprawdzie wyrąbaniem Polsce okna na świat na Pomorzu i zwycięską wojną z Henrykiem V (1081-1125) będącą de facto odparciem niemieckiej inwazji na ziemie Polskie zakończonej obroną Głogowa i bitwą na Psim Polu (1109), ale to i wszystkie blaski jego panowania, po którym na Polskę spadła czarna noc rozbicia dzielnicowego ze wszystkimi tego fatalnymi konsekwencjami.

Wygląda na to, że rok 1079 był jednym z węzłowych punktów w historii naszego narodu. Jedno to wydarzenie przekreśliło wielkie pięć minut w historii naszego kraju, które mogłoby nastąpić znacznie wcześniej – co najmniej o trzy wieki. Biskup po upływie ponad półtora wieku został świętym, zaś król udał się na wygnanie na Węgry – gdzie dokonał swego żywota w równie zagadkowych okolicznościach. Tadeusz Rojek w swej książce pisze, że wyklęty król udał się do klasztoru oo. Benedyktynów w Osjeku (Austria, dziś Chorwacja), gdzie najprawdopodobniej został zamordowany w nocy z 2 na 3 kwietnia 1082 roku. Romuald Romański dodaje, że tragiczny los nie ominął także jego syna – Mieszka, który zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach w 1089 roku na Rusi. Gall Anonim pisze, że najprawdopodobniej otruto go, by nie mógł pomścić swego ojca. Niektórzy autorzy sądzą, że za tymi dwoma morderstwami stoi Kościół katolicki, który w ten sposób zemścił się na królu i jego potomstwie, ale nie ma na to dowodów. A raczej nie ma na to żadnych dokumentów, co potwierdzałoby moją hipotezę o obyczajowej naturze skandalu, którego ofiarami padli jednakowo król i biskup. Kroniki i archiwa zostały pieczołowicie „wyczyszczone” i dlatego nie ma żadnego dokumentu, który rzuciłby światło na naturę konfliktu tych dwóch silnych indywidualności. A kiedy nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze, albo o... kobietę! Francuzi w takich przypadkach mawiają – cherchez la femme! Tylko kim mogła być ta tajemnicza kobieta – tego chyba nie dowiemy się już nigdy, ale jej obecność uzasadnia słowa wszystkich kronikarzy, którzy piszą o grzechu biskupa – grzechu, który potem został porównany do zdrady – kogo? Króla, czy Boga? A może obu jednocześnie? Tak czy inaczej, stawiając sprawę w takim świetle można wreszcie zrozumieć, dlaczego króla nie potępiono i nie rzucono nań klątwy, (wbrew temu, co podają źródła kościelne) zaś Stanisława przez długi czas wzbraniano się kanonizować! A zatem tajemnica tych wydarzeń może kryć się w alkowie. Czyjej? – tego możemy się już tylko domyślać... Nie takie królestwa padały z powodu kobiet, że wspomnę Helenę Trojańską czy Kleopatrę... Biskupa Stanisława wreszcie kanonizowano, bowiem umacniające się w Polsce papiestwo potrzebowało miejscowego świętego od zaraz – w tym układzie zamordowanie biskupa w majestacie prawa czy poza nim było Kościołowi wybitnie na rękę. Jednakże grzech biskupa uniemożliwił jego kanonizację i dlatego odbyła się ona tak późno (i to z poważnymi oporami stawianymi przez kardynała Jana Gaetaniego – późniejszego papieża Aleksandra IV [pontyfikat 1254-1261], a który na koniec zrezygnował ze swego veto), bo musieli pierwej odejść wszyscy ci, którzy mogliby rzucić cień na postać Stanisława powoli idealizowaną na świętego w ludzkich umysłach tego czasu... – no i równolegle do tego oczyszczono archiwa z kompromitujących dokumentów pozostawiając jedynie niejasne wzmianki o wydarzeniach, co jest zupełnie zrozumiałe. Tymczasem jego ciało zostało przeniesione na Wawel i pochowane w kościele p.w. św. Wacława w roku 1088, i musiał czekać aż 175 lat na kanonizację, która odbyła się w kościele św. Franciszka w Asyżu. NB, w czasie tej uroczystości doszło do kolejnego cudu wskrzeszenia zmarłego młodzieńca... Należy dodać, że w Polsce znajduje się 270 obiektów sakralnych poświęconych temu świętemu, zaś w Krakowie znajdują się jego relikwie (replika relikwiarza znajduje się w kościele parafialnym p.w. św. Stanisława w Sosnowcu-Czeladzi, zob. foto na stronie internetowej: http://www.parafia-czeladz.sosnowiec.opoka.org.pl.), a drugim interesującym miejscem jest Piotrawin nad Wisłą (położony ok. 15 km na południowy-zachód od Opola Lubelskiego, nad Wisłą), kiedyś miejsce bardzo licznie uczęszczane przez pątników. Na legendarnym miejscu grobu wskrzeszonego Piotrawiny wystawiono do dziś stojący kościółek, w którym można oglądać 55 obrazków wotywnych z wieku XVII, upamiętniających cuda św. Stanisława. Kościółek ten wystawił w roku 1440 biskup krakowski, kardynał Zbigniew Oleśnicki. (Zdjęcie ze strony internetowej http://www.ga.com.pl/piotraw.htm) Trzecim wyróżnionym miejscem jest samo Szczepanowo, miejscowość położona ok. 7 km na północny-wschód od Brzeska.

Moje pierwsze spotkanie z tymi wydarzeniami miało miejsce w lutym 2005 roku, kiedy to odwiedziłem Szczepanowo i jego cmentarz, ma którym znajduje się:
... kościół p. w. św. Stanisława biskupa wzniesiony w 1781 r. przez Stanisława Lubomirskiego. Orientowany. Prezbiterium prostokątne, z wydzielonym od wsch. piętrowym przedsionkiem. Szersza nawa kwadratowa. Sufity z fasetą. W nawie podziały ramowe. W rozczłonkowaniu fasady zach. motyw rzymskiego łuku triumfalnego; trójpolowa, podzielona pilastrami i belkowaniem, zwieńczona attyką. W polu środkowym szerszym, lekko wysuniętym i zaakcentowanym trójkątnym przyczółkiem, arkadka półkolista, w której marmurowy portal z herbem Śreniawa, w polach bocznych ślepe okna i tablice z napisem dotyczącym fundacji kościoła z 1781 r. w miejsce dawnego z 1511 r. Na attyce nasadnik z krzyżem i cztery kamienne wazony. Fasada wsch. o trzech kondygnacjach okien. Okna w elewacjach bocznych półkoliste. Ołtarze murowane, późnobarokowe z XVIII w. W głównym obraz św. Stanisława bpa z fundatorami i herbem Dębno z pocz. XVI w. oraz predella ze sceną Kanonizacji Świętego i Świętymi z XV w. Prospekt organowy klasycystyczny. Dwa obrazki ośmioboczne z XVI w. Obrazy ze scenami z życia Świętego barokowe z XVIII w. Dwa portrety fundatorów z XVIII w. Do tego należy jeszcze dodać:
Miejsce urodzenia św. Stanisława biskupa. Obwiedzione murem w formie trójkąta, w którego wierzchołku studnia. W środku, na legendarnym miejscu urodzenia Świętego, kapliczka murowana z 1861 r. (dawniej drewniana), w której przechowywany jako relikwia pień dębu, pod którym miał się urodzić Święty. Obok kaplicy kamienny posąg św. Stanisława bpa na kolumnie z XVII w.(Dane pochodzą z oficjalnej strony internetowej powiatu brzeskiego: http://www.zabytki.pl/sources/zabytki/malopolskie.html.) Z tego wszystkiego najciekawsze są obrazy, ukazujące sceny z jego życia: spór z królem, wskrzeszenie Piotrowina i scena śmierci biskupa Stanisława. Szczególnie ta ostatnie jest interesującą, bowiem wszyscy odziani są w stroje z XVI-XVII wieku – w kontuszach i przy szabli – a przecież rzecz miała miejsce w wieku XI! Także król tnie biskupa w głowę nie mieczem – jak widzimy to na XIX-wiecznej ilustracji, a właśnie szablą, która to broń pojawiła się w Polsce znacznie później...

Cmentarz ten ma jeszcze jedną osobliwość – a mianowicie nagrobek w kształcie... piramidy! Przyznaję, że kiedy na katolickim cmentarzu zauważyłem tą wysoką i smukłą, podniszczoną, ceglaną konstrukcję w kształcie ostrosłupa o podstawie kwadratowej, to poczułem się jak kot, który złapał tłustą mysz. Leszek Matela twierdzi, że w Polsce znajduje się 10 piramid – wygląda na to, że albo jest to jedna z nich, albo kolejna – jedenasta! Nie jest ona wprawdzie tak monumentalna, jak piramida von Ebenów w Rożnowie k./Olesna czy piramida von Fahrenheitów w Rapie k./Gołdapi, ale zawszeć to piramida... Pytanie brzmi: Co robi ten czysto wolnomularski lub różokrzyżowski symbol w tym miejscu? Niestety, wtedy nie miałem czasu, by zbadać tą tajemnicę, ani nawet aparatu fotograficznego, by ją sfotografować. Było piekielnie zimno i brak czasu – dlatego sprawę szabel i piramidy odłożyłem aż do sierpnia 2005 roku.

14 sierpnia 2005 roku, wraz z żoną pojechałem do Szczepanowa, by wyjaśnić sprawę piramidy. Na cmentarzu okazało się, że piramida ta znajduje się przy grobach kilkudziesięciu austriackich, węgierskich i rosyjskich żołnierzy poległych tamże w czasie I Wojny Światowej, a dokładniej w latach 1914-1915. Tak przynajmniej głosiły już niemal całkiem zatarte i ledwie czytelne napisy na nagrobkach. To wyjaśniałoby pojawienie się tam piramidy – widocznie mogli oni mieć związek z masonerią austro-węgierską, stąd ten symbol na ich mogile. Niestety – znaczny stopień zniszczenia tej części cmentarza nie pozwala na ustalenie, kto i kiedy ufundował ten kompleks grobów, którego dokumentacja najprawdopodobniej znajduje się w Wiedniu i tam należałoby prowadzić dalsze badania tego problemu.


Myślę, że zagadka śmierci św. Stanisława zostanie nią na zawsze, no chyba, że ktos kiedyś wynajdzie sposób na przemieszczanie się w czasie i cofnie się do tych lat. Przy okazji zbada sprawę piramidy. A tak jeszcze à propos chronomocji, to w okolicy Piotrawina nad Wisłą widziano UFO – wszak niedaleko stamtąd jest do Emilcina. W okolicach Brzeska w 2004 roku pojawiły się agrosymbole, powiązane z obecnością UFO. UFO widziano bezpośrednio po śmierci Św. Stanisława – czyżby więc ktoś już interesował się tymi wydarzeniami? – a jeżeli tak, to potwierdza się hipoteza o tym, że ufozjawisko ma ścisły związek z chronomocją i UFO są de facto pojazdami poruszającymi się przede wszystkim w czasie!

Ale to już temat z innej historii, którą opowiem wkrótce...

Jordanów, dn. 2005-08-14



Opis załącznika:
Piramida w Szczepanowicach - widok ogólny

Opis załącznika:
Piramida w Szczepanowicach

Pon 16 Paź, 2006 13:40

Powrót do góry
szponiasty
Redakcja
Podpułkownik

Podpułkownik





Posty: 3194
Pochwał: 2
Archiwum: APwB / OKBZN
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Prezentuję równie ciekawy artykuł - EGIPTOMANIA

Niezwykły projekt Tylmana z Gameren

Historycy architektury nie są zgodni w odpowiedzi na pytanie - w jaki sposób doszło do wtórnego przyswojenia w epoce nowożytnej motywu piramidy, oraz często z nią utożsamianego obelisku, jako symbolu nieśmiertelności. W popularnym słowniku terminów architektonicznych Karola Augustyna d'Avilier (Paris 1691) pod hasłem Piramida znajdujemy następującą definicję: "Wznosi się niekiedy piramidy z okazji niezwykłych wydarzeń, ale ponieważ są one symbolem nieśmiertelności, najczęściej służą jako pomniki nagrobne, tak jak piramida Cestiusza w Rzymie i piramidy w Egipcie", zaś Cesare Ripa w swej sławnej Iconologii (Padova 1630) dodawał: "starożytni uznawali piramidy za symbol sławy". Zwykło się uważać, że piramida i obelisk rozpowszechniły sie w nowożytnej sztuce sepulkralnej od czasu wzniesienia nagrobka Chigich w kaplicy przy kościele S.Maria del Popolo w Rzymie, zaprojektowanego ok. 1515 przez Rafaela. W Polsce motyw piramidy obecny jest w nagrobku Galeazza Guicciardiniego w krużganku klasztoru Dominikanów w Krakowie (proj. Santi Gucci, 1557), oraz w nieco późniejszych nagrobkach Bartłomieja Niszczyckiego i Wojciecha Sobieńskiego (katedra płocka). W 1655 roku Giovanni Battista Gisleni uczynił piramidę elementem dekoracji pogrzebowej Karola Ferdynanda Wazy w warszawskim kościele Jezuitów. We wsi Krupe (okolice Krasnegostawu) wznosi się piramidalna budowla, wiązana z kręgiem tradycji ariańskich; podobny kształt miał grób księcia Prokońskiego, kasztelana trockiego (zm.1631), na polach opodal Beresteczka. Najbardziej okazałą - i jednocześnie najbardziej niezwykłą budowlą nawiązującą do kształtu piramidy miała być jednak konstrukcja według projektu Tylmana z Gameren, wybitnego architekta, spolonizowanego Holendra, żyjącego w latach 1632-1706.
Na zlecenie Tobiasza Morsztyna, łowczego koronnego i świeżo nawróconego kalwina, Tylman naszkicował kilka projektów klasztoru i szpitala Bonifratrów, które ów skruszony magnat miał zamiar ufundować w Warszawie. Na kwadratowym planie o wymiarach podstawy 40 x 40 łokci wznieść się miała imponująca piramida, zawierająca oprócz świątyni grobowiec rodziny fundatora. Ta właśnie funkcja może być argumentem uzasadniającym przyjęcie przez Tylmana ogólnych założeń formalnych, jednakże prawdziwa zagadka tkwi w pewnym intrygującym szczególe; otóż rysunek projektowy wydaje się być nie tyle nawiązaniem do obecnego już, jak wspomniano wyżej, w europejskich koncepcjach architektonicznych motywu piramidy, co wręcz kopią drzeworytu pomieszczonego w traktacie Wenecjanina Sebastiana Serlii, Il terzo libro d'architettura... (Venezia 1551), przedstawiającego Wielką piramidę w Gizie - wraz z sfinksem, którą Serlio oglądał osobiście podczas swojego pobytu w Egipcie w pierwszej połowie XVI wieku. Tylman bez wątpienia znał to dzieło, podobnie jak niewątpliwie znać mógł Tytusa Liwiusza Burattiniego, spolonizowanego Włocha, człowieka o iście renesansowym obszarze zainteresowań, zatrudnionego w połowie XVII wieku jako dzierżawca mennic Rzeczpospolitej. Burattini był jednym z największych znawców Egiptu w swoich czasach, gdyż przebywał tam cztery lata (1637-1641) sporządzając dokładną mapę triangulacyjną kraju, a prawdopodobnie także prowadząc jakieś obserwacje "archeologiczne"; Burattini pracował w Egipcie z angielskim uczonym Johnem Greavesem, późniejszym wydawcą Pyramidographii (1646). Z dorobku Burattiniego korzystał także obficie Athanasius Kircher, inny znany "egiptolog" tych czasów. Dość powiedzieć, że to właśnie jego opisem i rysunkami posłużył się w swoim słynnym Oedipus Aegyptiacus (Rzym 1652-54), omawiając piramidy w Gizie! Tak więc można sądzić że Tylman z Gameren sięgnął w swoim projekcie wprost "do źródeł", co było paradoksalnie nieczęstą praktyką architektów posługujących się egiptyzującymi motywami.
Kościół Bonifratrów nie został nigdy skończony. Prace przerwano około 1683 roku, zapewne wskutek politycznych kłopotów fundatora i jego wyjazdu z Polski. Nie wolno jednak zapominać, że koncepcja Tylmana z Gameren wyprzedziła o całe stulecie podobny, egiptyzujący nurt w architekturze europejskiej; szkoda, że nieświadomość wielu zachodnich historyków architektury umieszcza początki monumentalnego egiptyzmu w kręgu wczesnego neoklasycyzmu połowy XVIII stulecia.

Por.też: S.Mossakowski, Mauzoleum Morsztynów w Warszawie a egiptologia XVII wieku
w: Sztuka jako świadectwo czasu, Warszawa 1981.

więcej na stronie

http://www.egiptologia.pl/egiptomania/ema_arh.html

Pon 16 Paź, 2006 19:59

Powrót do góry
erkael56
Major

Major




Posty: 1569
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Ciekawe! Będę musiał to przeczytać - dziękuję! Uśmiech Uśmiech Uśmiech

Wto 17 Paź, 2006 7:50

Powrót do góry
IjonTihy
Komandor porucznik

Komandor porucznik





Posty: 3514
Pochwał: 6
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Cytat:
Nie wiem czy jest to udowodnione naukowo, ale piramidy posiadają specyficzne właściwości, zapobiegające rozkładowi ciała.

Oczywiście, że nie jest. Ale udowodniono (wykorzystując piramidę Cheopsa), że jest wręcz przeciwnie Już lepiej kogoś zakopać.

Ejej! na jakiej podstawie takie twierdzenia? Wręcz przeciwnie - piramida (w sensie figury - stożka) posiada własności dehydracji. Nie tylko materiałów organicznych (ostrzenie żyletek chyba każdy zna). A ten dowód przy użyciu Wielkiej Piramidy (tej co to niby Cheops postawił Wink ) to co to jedno?

P.S. Po południu wrzucęmoje zdjęcia z Rapy sprzed 3-4 lat. Własnopalcne... Wink

_________________
Armia to przede wszystkim porządek i ład. Tym dziwniejsze jest, że prawdziwa wojna pod względem porządku i ładu przypomina ogarnięty pożarem burdel.

Wto 17 Paź, 2006 8:45

Powrót do góry
de Villars
Moderator
Generał dywizji

Generał dywizji





Posty: 8072
Pochwał: 6
Skąd: Kraków
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Grobowiec w formie piramidy widziałem także na cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Jak znajdę fotkę, to wkleję...
_________________
Dmą w rogi zaklęte
Dudni ziemia, kurz staje
Jako burze w szale
Idą, idą Wandale!
Szaleją topory
Dzicy jako zwierzory
Szpony bogów w szale
Idą, idą Wandale!

Wto 17 Paź, 2006 13:59

Powrót do góry
erkael56
Major

Major




Posty: 1569
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

IjonTihy napisał:
Cytat:
Cytat:
Nie wiem czy jest to udowodnione naukowo, ale piramidy posiadają specyficzne właściwości, zapobiegające rozkładowi ciała.

Oczywiście, że nie jest. Ale udowodniono (wykorzystując piramidę Cheopsa), że jest wręcz przeciwnie Już lepiej kogoś zakopać.

Ejej! na jakiej podstawie takie twierdzenia? Wręcz przeciwnie - piramida (w sensie figury - stożka) posiada własności dehydracji. Nie tylko materiałów organicznych (ostrzenie żyletek chyba każdy zna). A ten dowód przy użyciu Wielkiej Piramidy (tej co to niby Cheops postawił Wink ) to co to jedno?

P.S. Po południu wrzucęmoje zdjęcia z Rapy sprzed 3-4 lat. Własnopalcne... Wink


Kto i na jakiej podstawie przeprowadził dowód na to, że Wielką Piramidę postawił Cheops???

Wto 17 Paź, 2006 14:09

Powrót do góry
Chodar
Szeregowiec

Szeregowiec





Posty: 15
Skąd: Wodzisław Śląski
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Witaj!!!
Mam gdzieś książkę o piramidach nieegipskich. Jak tylko ją znajdę to napiszę coś więcej. Jeśli dobrze pamiętam to było tam też coś o piramidzie Cheopsa...O tym czyja ona jest...
Pozdrawiam Wink

_________________
"... smutek styropianowych kubków toczących się po asfalcie, zardzewiałą beznadziejność tablicy nad dystrybutorami paliwa, wyraz ludzkich oczu na godzinę przed świtem.
A przede wszystkim to, że czasem po prostu musisz sobie golnąć..."

Wto 17 Paź, 2006 23:50

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Idź do strony 1, 2, 3  Następny Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki w tym forum
Możesz ściągać pliki w tym forum



Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum.
Redakcja magazynu "Inne Oblicza Historii" nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.