| | FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Rangi | Rejestracja | Profil | Wiadomości | Zaloguj
Linki | Ekipa | Regulamin | Galeria | Artykuły | Katalog monet | Moje załączniki

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bierutowiec
Szeregowiec

Szeregowiec






Posty: 17
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Polak w UPA - bohater ukraińskiej partyzantki poległy w 1947

Witam.
Jakiś czas temu na stronie "Dobrodziej" ukazał się artykuł o Polaku (etnicznym!!!), który walcząc w szeregach UPA poległ we walce ze sowietami w 1947 roku. Temat bardzo ciekawy, ale zarazem kontrowersyjny, ponieważ jednoznacznie UPA w Polsce kojarzy się jako ludobójcy polskiej ludności cywilnej, którzy do końca nienawidzili wszystkiego co polskie i niemożliwe byłoby gdyby w szeregach tej organizacji znalazł się chociaż jeden etniczny Polak. Ale taki przykład był i został opisany przez trzech autorów.
W skrócie:

    Ściśle rzecz ujmując, Antoni T. był żołnierzem SKW. Były to oddziały samoobrony ukraińskiej. Miały za zadanie przede wszystkim obronę ludności cywilnej, a potem także przygotowanie zaplecza dla działań UPA. Podziemne szpitale oraz inne kryjówki / bunkry często budowane były właśnie przez SKW. Niejednokrotnie SKW wraz z UPA brały udział w akcjach przeciwko sowietom, Niemcom i Polakom, jednak ich podstawowym zadaniem była obrona wsi. Podlegały bezpośrednio OUN(B), a nie UPA. Formalnie nie były częścią UPA, lecz współdziałającą z UPA formacją równoległą.

    Antoni T. wstąpił do SKW najprawdopodobniej w roku 1944, po przejściu frontu. Nie jest możliwe, żeby brał udział w czymkolwiek, co wiąże się z konfliktem polsko-ukraińskim. No chyba że ewentualne walki z istrebitielnymi batalionami uznać za kontynuację polsko-ukraińskiego konfliktu. Przy takim założeniu nie można wykluczyć, że Antoni T. brał udział w jakichś walkach z Polakami. Byłaby to jednak taka sama walka, jak ta, którą toczyli Żołnierze Niezłomni. Wszak i oni z Polakami walczyli. O działaniach / walkach Antoniego w szeregach SKW nic konkretnego nie wiemy. W odpowiedzi na zawarte w tytule pytanie „jak walczył?” możemy opisać tylko ostatni bój. Bój w którym zginął - zimą 1947 roku.

    [.....]

    Zbliżyła się sowiecka obława. Doszło do wymiany ognia. Nacjonalistów nie udało się zaskoczyć w kryjówce pod domem. Zaczęli strzelać z okien chaty. Zapewne kryli się na wielkim wiejskim piecu, który stanowił ochronę nie tylko przed kulami z broni strzeleckiej, ale nawet przed granatami, bo trudno było wrzucić granat przez okno tak, żeby wybuchł na piecu. Zginął porucznik Sawkin – dowódca garnizonowców. Wymiana ognia trwała z przerwami. W przerwach namawiano powstańców, żeby się poddali.

    Czerwonoarmiści przyprowadzili Marię C. - siostrę Antona C. (dowódcę bojówki, jak zapewne pamiętacie), żeby namówiła oblężonych powstańców do poddania się. Nie chciała. W końcu udało się podpalić chatę pociskami zapalającymi. Chata była kryta strzechą. Gdy powstańcy przestali stawiać opór, gdy przestali strzelać, zapewne już martwi, do palącej się chaty przez okno wrzucono pobitą Marię C. Udało jej się wydostać przez drzwi. Wrzucono ją powtórnie, ale znów jakoś wydostała się z płonącego domu. Wrzucono ją po raz trzeci. Któryś z garnizonowców zastrzelił ją z litości, za co został zbesztany przez sierżanta: „Ty za to pod trybunał pójdziesz! Ona miała spłonąć żywcem.”.

    Tak zginął Polak – Antoni T. – a wraz z nim troje Ukraińców.
    O przebiegu zdarzeń opowiedział Antonowi Mohylukowi naczelnik RW MGB na początku lat 60-tych, podczas „pracy wychowawczej”. Nie był to czas sposobny do wypytywania o szczegóły.



Więcej: https://dobrodziej.webnode.com.ua/news/polak-w-upa-kim-byl-jak-walczyl-i-jak-zginal/

Sro 06 Cze, 2018 18:21

Powrót do góry
marlog
Stabsfeldwebel

Stabsfeldwebel




Posty: 160
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Trudno napisać kto ma rację, w zasadzie zależy kto napisał..
Nie mniej jednak może tutaj, albo w innym miejscu napisz "widziane innymi oczami" co uważasz za prawdę..
Dotychczas udało mi się przeczytać wiele książek o zbliżonym temacie i
książka Bohdana Halczaka "Dzieje Łemków" jest w zasadzie jedyną prawie obiektywną , chociaż też nie bez wad..
Widzę, że zaczynasz w wielu wątkach rozkręcić temat i może słusznie, dopóki to nie przekracza norm forum jestem za..
pozdrawiam

_________________
Lecz nade wszystko – słowom naszym,
Zmienionym chytrze przez krętaczy,
Jedyność przywróć i prawdziwość:
Niech prawo zawsze prawo znaczy,
A sprawiedliwość - sprawiedliwość.

J.Tuwim

Czw 07 Cze, 2018 22:17

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki w tym forum
Możesz ściągać pliki w tym forum



Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum.
Redakcja magazynu "Inne Oblicza Historii" nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.