| | FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Rangi | Rejestracja | Profil | Wiadomości | Zaloguj
Linki | Ekipa | Regulamin | Galeria | Artykuły | Katalog monet | Moje załączniki

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
erkael56
Major

Major





Posty: 1547
Skąd: Małopolska
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Bezużyteczna broń odwetowa

Aleksiej Komogorcew


W marcu 1939 roku, Hitler zwiedził Centrum Rakietowe HRVA w Peenemünde. We wrześniu tego samego roku na mityngu w Gdańsku oświadczył on, że wkrótce nadejdzie czas, kiedy Niemcy użyją broni, „której wrogowie nie będą w stanie odeprzeć”. Widać, że rzecz nie była o broni chemicznej, które w tym momencie miał cały szereg państw zachodnich, jak i ZSRR.


Wbrew prognozom


Mało kto na serio myśli o tym, że już w 1944 roku wojska rakietowe Trzeciej Rzeszy aktywnie wykorzystywały rakiety balistyczne i skrzydlate, a w tym samym czasie Alianci nawet nie posiadali czegoś podobnego. Pod koniec tegoż roku, oceniając możliwości rozwojowe silników rakietowych na paliwo ciekłe, przyszły ojciec radzieckiej kosmonautyki S.P. Korolow w memorandum dla Narodowego Komitetu Przemysłu Lotniczego pisał, że: w czasie dwóch następnych lat tylko wspomagające (lotnicze) rakietowe jednostki będą „najbardziej sensowną formą wykorzystania silników rakietowych na paliwo ciekłe”. Niemieckie rakiety balistyczne nie pozostawiły kamienia na kamieniu z tych prognoz.


Pierwsza jaskółka


W dniu 8.IX.1944 roku, o godzinie 18:38 CET, niemieckie wojska rakietowe po raz pierwszy w świecie dokonały odpalenia pierwszej, jednostopniowej rakiety balistycznej V-2/A-4. Była ona opracowana przez niemieckiego inżyniera, SS-Sturmbannführera dr Wernhera von Brauna. Masa rakiety wynosiła ok. 13 ton, zaś długość 14 m. Ładunek bojowy o masie ok. 1 tony mieścił się w głównym przedziale pocisku. Silnik rakietowy był pędzony 75% alkoholem etylowym i ciekłym tlenem. Maksymalna prędkość marszowa V-2 wynosiła 6120 km/h, zasięg 320 km a wysokość trajektorii wynosiła 100 km. Do grudnia 1944 roku, rakietowe wojska Rzeszy wystrzeliły 1561 pocisków rakietowych, z czego 924 na Antwerpię i 447 na Londyn. Poza Londynem, rakietowy ostrzał dotknął także 13 innych angielskich miast. W różnych obszarach Wielkiej Brytanii spadło jeszcze 537 rakiet. Jednakże bojowa skuteczność V-2 była nadzwyczaj niska. Średnio wskutek eksplozji jednej rakiety ginęły 1-2 osoby. Tym niemniej, techniczne charakterystyki V-2 powodowały to iż były one szczytowym osiągnięciem techniki. Zbudowanie rakiety, a także infrastruktury przemysłowej dla jej skonstruowania, stało się katalizatorem światowego rakietnictwa i stało się środkiem nacisku na rozwój nauk czystych i stosowanych.
Sukcesy Niemców w rozwoju techniki rakietowej okazały się dla Aliantów po prostu oszałamiające. Krajowi i zagraniczni specjaliści nie mogli uwierzyć to, że w połowie lat 40-tych ubiegłego stulecia istniały już tak bardzo zaawansowane konstrukcje i rozwiązania techniczne. Dlaczego zatem tak zaawansowana technologia rakiet V-2 nie okazała się czymś, co zaważyło na losach II Wojny Światowej?


Sekretne nadzienie


Wiadomo, że projekt V-2 pochłonął najcenniejsze zasoby wojennej ekonomiki wywołując ostry deficyt w innych działach gospodarki III Rzeszy. W tym czasie niemiecka armia potrzebowała paliwa, a Alianci bombardowali zakłady azotowe, i inne żywotnie ważne zakłady produkcyjne, minister uzbrojenia i przemysłu wojennego Albert Speer na rozkaz Hitlera zaangażował w produkcję V-2 ponad połowę mocy produkcyjnych Rzeszy! Projekt V-2 był wyczerpującym zasoby na potrzeby lotnictwa a także miał ważki wpływ na rozwój lotnictwa, które to problemy pojawiły się w lecie 1943 roku. Podobnie było w przypadku okrętów podwodnych i urządzeń radiolokacyjnych. Największe cięcia pojawiły się w programie rozwoju przeciwlotniczych pocisków odrzutowych. Dlaczego więc tak dalekowzroczny wojenny ekonomista, jakim był Speer dopuścił do tego, żeby projekt V-2 pochłonął tak wielkie zasoby na szkodę innych branży przemysłu wojennego? Zrozumiałym to się stanie, jeżeli zwrócimy uwagę na to, że projektowana masa głowicy bojowej V-2 jak i V-1 (do 1000 kg) była wyliczana przez chemików i… fizyków jądrowych! Oczywiście byłoby dziwnym, gdyby tylokrotnie zapowiadane przez kierownictwo III Rzeszy użycie „broni odwetowej” sprowadzało się do użycie tylko 1 tony zwykłego materiału wybuchowego na pocisk.
Wiadomo, że ani balistyczne, ani skrzydlate pociski nigdy nie były efektywną bronią, bez zastosowania środków masowej zagłady, a w tym kontekście broni jądrowej. Techniczna doskonałość „niejądrowej balistyki” nie była w stanie skompensować jej głównego niedostatku – ogromną różnicę pomiędzy jej siłą niszczącą a kosztami produkcji. […]
Tak więc nie od rzeczy będzie wysnuć tezę, że w Trzeciej Rzeszy istniały plany uzbrojenia rakiet balistycznych V-2 (a być może także skrzydlatych pocisków rakietowych V-1) w głowice atomowe. I tylko w takim kontekście postępowanie Speera uzyskuje jakieś normalne uzasadnienie. W sukurs hipotezy nuklearnej przychodzą dane uzyskane przez brytyjski wywiad, uzyskane jeszcze w 1943 roku, a mówiące o planach zbudowania przez nazistów rakiety wyposażonej w nuklearna głowicę bojową i o zasięgu 800 km.
W 2002 roku, w Moskwie, ukazał się zbiór odtajnionych dokumentów pod redakcją Ł.P. Riabiewa pt. „Atomowy projekt ZSRR”, w którym opublikowano odpowiedź I.W. Kurczatowa na ten temat pod tytułem „O niemieckiej bombie atomowej”, przesłana do GRU Sztabu Generalnego Armii Czerwonej, w dniu 30.III.1945 roku. W dokumencie tym ojciec radzieckiej bomby A komentuje „opisanie konstrukcji niemieckiej bomby atomowej, przeznaczonej do transportu przy pomocy rakietowego nośnika typu ‘V’.” Radzieckich specjalistów w pierwszym rzędzie rakiety interesowały jako wektor przenoszenia jądrowych głowic bojowych na duże odległości. Tak więc przyswojenie sobie niemieckich technologii rakietowych było podciągnięte szczególnie pod radziecki program jądrowy.


Pół kroku za horyzont…


A między innymi, wraz z rakietą V-2 niemieccy rakietowcy z ogromnym pośpiechem pracowali nad planami innego wektora ładunków atomowych – pierwszej na świecie, działającej międzykontynentalnej dwustopniowej rakiety balistycznej – A-9/A-10 Amerika. Planowany zasięg tego ICBM wynosił 5500 km, a obliczony czas dolotu do celu – 35 minut. Ten ICBM był przeznaczony do ostrzału Nowego Jorku i Waszyngtonu. Amerykańskie analogi tego ICBM typu Atlas i Tytan zostały opracowane w 15 lat po zakończeniu II Wojny Światowej.
Jako booster (I stopień) służyła rakieta A-10 (wysokość 20 m, średnica 4,12 m, masa startowa 87 ton). II stopień czyli A-9 stanowił modyfikację skrzydlatej rakiety A-4b, który niósł 910 kg materiału wybuchowego albo kabinę pilota. Dodatkowy booster dla A-9/A-10 stanowił człon A-11, a to pozwoliłoby na wystrzelenie sztucznych satelitów Ziemi. Jeszcze jeden blok napędzający A-12 przekształcał cały pojazd w czterostopniową rakietę, gdzie stopień A-9 występowałby w charakterze kapsuły orbitalnej.
W celu skonstruowania ICBM A-9/A-10 Amerika u końca 1943 roku, w górskim masywie w rejonie miejscowości Gmunden w pn-zach. Austrii, na brzegu jeziora Traunsee zaczęto budowę gigantycznego podziemnego kompleksu o kodowym oznaczeniu Zement. Wiadomo, że do końca wojny przeprowadzono tam co najmniej dwie udane próby z rakietą A-9. Czy przeprowadzono tam próby z całą rakietą A-9/A-10, tego nie wiadomo. Ale wiadomo, że w 1944 roku, rakieta V-2 wykonała pierwszy podorbitaly lot kosmiczny doleciawszy na wysokość 188 km.
Od startów zdobycznych, a potem także zmodyfikowanych rakiet V-2 rozpoczęły się radzieckie programy rakietowe i kosmiczne, tak jak i niektóre amerykańskie (Program Hermes). Pierwsze chińskie rakiety balistyczne Dun-fen-1 także startowały dzięki radzieckiej technologii rakiet R-2 zbudowanych na podstawie konstrukcji rakiet V-2.


Z dziennika A. Speera


W swoim pamiętniku Reichsminister ds. Uzbrojenia i Przemysłu Wojennego – A. Speer pisał:
Absurdalne. W 1944 roku, w czasie kilku miesięcy armady wrogich bombowców zrzucały średnio 300 ton bomb dziennie, a Hitler mógł obruszyć na Anglię trzy dziesiątki rakiet o łącznej masie 24 tony na dobę, co stanowiłoby ekwiwalent ładunku wszystkiego tuzina amerykańskich „latających fortec”. Ja nie tylko zgodziłem się z tą decyzją Hitlera, ale ją poparłem go, co uważam za jeden ze swych najpoważniejszych błędów.


Źródło – „Archiwy XX wieka” nr 3/2017, ss.12-13
Przekład z rosyjskiego - ©R.K.F. Leśniakiewicz



Opis załącznika:
V-1 w prasie III Rzeszy

Opis załącznika:
Rakiety V

Opis załącznika:
V-9/V-10 Amerika w wersji pilotowanej

_________________
www.wszechocean.blogspot.com

Pon 15 Sty, 2018 17:48

Powrót do góry
Speedy
Porucznik

Porucznik




Posty: 523
Pochwał: 7
Skąd: Wawa
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Re: Bezużyteczna broń odwetowa

Hej

To ja się jeszcze trochę powymądrzam rakietowo i atomowo:

erkael56 napisał:

Mało kto na serio myśli o tym, że już w 1944 roku wojska rakietowe Trzeciej Rzeszy aktywnie wykorzystywały rakiety balistyczne i skrzydlate, a w tym samym czasie Alianci nawet nie posiadali czegoś podobnego.


Co do rakiet balistycznych - racja, tu Niemcy wyprzedzili bezapelacyjnie resztę świata. Co do skrzydlatych, można by podyskutować. US Navy od początku lat 40. realizowała liczne programy "latających bomb" różnego rodzaju, generalnie z kierowaniem zdalnym ręcznym z TV obserwacją celu (chociaż nie tylko). W 1944 wprowadzono na uzbrojenie zdalnie sterowany samolot Interstate TDR-1 - lekką maszynę z napędem tłokowym przenoszącą 1 bombę 900 kg lub torpedę. Kierowany był przez TV z pokładu samolotu bombowego TBM Avenger. Do końca wojny przeciwko różnym japońskim celom (głównie bazie morskiej Rabaul) wykorzystano 50 TDR-1 z czego 31 trafiło. Łącznie wyprodukowano ich 189. Oczywiście liczbowo nie może się to równać z dziesiątkami tysięcy V-1.

erkael56 napisał:

W dniu 8.IX.1944 roku, o godzinie 18:38 CET, niemieckie wojska rakietowe po raz pierwszy w świecie dokonały odpalenia pierwszej, jednostopniowej rakiety balistycznej V-2/A-4.


Zabrakło mi tu słów "odpalenia w warunkach bojowych". Pierwsze starty próbne rakiety A 4 miały miejsce pod koniec 1942.

erkael56 napisał:

Była ona opracowana przez niemieckiego inżyniera, SS-Sturmbannführera dr Wernhera von Brauna. Masa rakiety wynosiła ok. 13 ton, zaś długość 14 m. Ładunek bojowy o masie ok. 1 tony mieścił się w głównym przedziale pocisku. Silnik rakietowy był pędzony 75% alkoholem etylowym i ciekłym tlenem. Maksymalna prędkość marszowa V-2 wynosiła 6120 km/h,


1. W przypadku tak skomplikowanego urządzenia trudno moim zdaniem twierdzić, że zostało opracowane przez jedną konkretną osobę. Von Braun był owszem kierownikiem projektu.

2. Z ładunkiem bojowym A 4 sprawa jest trochę skomplikowane (opisał to szczegółowo F. Hahn w książce o niemieckich Geheimwaffen). W każdym razie nie mieścił się on w "głównym przedziale pocisku". Głowica bojowa umieszczona z przodu rakiety ważyła 975 kg i zawierała 738 kg m.w. (50% amatol). W toku rozwoju rakiety dodano jeszcze pierścieniowo uformowany ładunek heksogenu o wadze jak dobrze pamiętam 240 kg umieszczony w przedziale kierowania.

3. Pojęcie "prędkość marszowa" w przypadku rakiety balistycznej jest powiedziałbym bez sensu. Czy jak rzucisz kamieniem, to ma on prędkość marszową? Albo pocisk armatni? Rakieta balistyczna zachowuje się dokładnie tak samo: rozpędza się do określonej prędkości decydującej o zasięgu, pod określonym kątem, po czym silnik kończy pracę i rakieta porusza się po torze balistycznym do celu.

Nie zgadzają mi się też liczby wystrzelonych rakiet, ale to powiedzmy niekoniecznie musi być ścisłe. Angielska wiki wylicza w każdym razie szczegółowo 3172 rakiety wystrzelone na cele położone w następujących krajach:

Belgia: 1664 rakiety - Antwerpia (1610), Liège (27), Hasselt (13), Tournai (9), Mons (3), Diest (2)
Wlk. Brytania: 1402 - Londyn (1358), Norwich (43), Ipswich (1)
Francja: 76 - Lille (25), Paryż (22), Tourcoing (19), Arras (6), Cambrai (4)
Holandia: 19 - Maastricht (19)
Niemcy: 11 - Remagen (11)

erkael56 napisał:

Zrozumiałym to się stanie, jeżeli zwrócimy uwagę na to, że projektowana masa głowicy bojowej V-2 jak i V-1 (do 1000 kg) była wyliczana przez chemików i… fizyków jądrowych! […]
Tak więc nie od rzeczy będzie wysnuć tezę, że w Trzeciej Rzeszy istniały plany uzbrojenia rakiet balistycznych V-2 (a być może także skrzydlatych pocisków rakietowych V-1) w głowice atomowe.


No to chyba sobie źle policzyli? Jak wiadomo pierwsze amerykańskie bomby jądrowe ważyły 4-5 ton. Ładunki o masie <1000 kg skonstruowali oni dopiero gdzieś na przełomie 1951/52, dysponując daleko większymi od niemieckich środkami i doświadczeniem.

erkael56 napisał:

A między innymi, wraz z rakietą V-2 niemieccy rakietowcy z ogromnym pośpiechem pracowali nad planami innego wektora ładunków atomowych – pierwszej na świecie, działającej międzykontynentalnej dwustopniowej rakiety balistycznej – A-9/A-10 Amerika. Planowany zasięg tego ICBM wynosił 5500 km, a obliczony czas dolotu do celu – 35 minut. Ten ICBM był przeznaczony do ostrzału Nowego Jorku i Waszyngtonu. Amerykańskie analogi tego ICBM typu Atlas i Tytan zostały opracowane w 15 lat po zakończeniu II Wojny Światowej.


Pomijając drobne błędy chronologiczne (pierwszy test rakiety Atlas był w 1957, a więc 12 lat po wojnie) to wydaje się że projekt A 9/A 10 był niemożliwy do realizacji. Niemcy w ogóle nie zajęli się problemem bariery cieplnej ani zagadnieniem separacji stopni, rzeczami absolutnie kluczowymi w tym przypadku. Absurdalne są też rysunki wersji załogowej A 9 z oszkloną kabinką jak w Spitfire Uśmiech a to coś miało robić 3 km/s na wysokości 55 km (i co tam w ogóle jest do oglądania? Uśmiech ).

erkael56 napisał:
Wiadomo, że do końca wojny przeprowadzono tam co najmniej dwie udane próby z rakietą A-9. Czy przeprowadzono tam próby z całą rakietą A-9/A-10, tego nie wiadomo.


Wiadomo, że nie. Nigdy nie zbudowano A 10 ani nawet silnika do niej. Odbyły się 2 testy A 9 (A 4b): 27.XII.1944 rakieta rozbiła się przy starcie, 24.I.1945 wystartowała prawidłowo, jednak przy powrocie w gęste warstwy atmosfery skrzydła połamały się.

_________________
Pozdr.
Speedy

Czw 18 Sty, 2018 12:32

Powrót do góry
erkael56
Major

Major





Posty: 1547
Skąd: Małopolska
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Zauważyłem, że im dalej od wojny, tym bardziej fantastyczne są opisy niemieckich broni V i coraz bardziej niezwykłe są ich właściwości. Amerykanie i Rosjanie piszą już o trzech testach jądrowych z małymi - do 10 kt - ładunkami jądrowymi na terytorium Rzeszy. No i do tego te sukcesy kosmiczne nazistów i ich baza na Księżycu i Antarktydzie... Bardzo szczęśliwy
_________________
www.wszechocean.blogspot.com

Czw 18 Sty, 2018 16:13

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki w tym forum
Możesz ściągać pliki w tym forum



Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum.
Redakcja magazynu "Inne Oblicza Historii" nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.