| | FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Rangi | Rejestracja | Profil | Wiadomości | Zaloguj
Linki | Ekipa | Regulamin | Galeria | Artykuły | Katalog monet | Moje załączniki

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Julia_Tropicielka
Szeregowiec

Szeregowiec




Posty: 1
Skąd: Olesnica
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Pałac w Bełczu wielkim

Cześć jestem tu nowa, to mój pierwszy temat z racji tego że interesują mnie przede wszystkim pałace i zamki chciałabym przedstawić Wam pałac w Bełczu Wielkim. Mam nadzieje że temat zakładam w odpowiednim miejscu.

Pałac w Bełczu Wielkim.

Na obrzeżach dolnego śląska. Na małej sennej wsi jakich wiele wpisanych w w krajobraz Polski znajduje się potężny pałac . W skład zabudowań pałacowo – folwarcznych wchodziły park, spichlerz oraz obory.

Zabudowania gospodarcze czyli spichlerz itd. oddalone nieco od pałacu mają prywatnego właściciela.
Pałac wybudowany w XVIII wieku w stylu neobarokowym był własnością grafa von Kalkereutha . Następnie majątek był w posiadaniu rodziny Schönborn do roku 1898
W późniejszym czasie trafił w ręce doktora inżyniera, głównego konstruktora Luftschiffbau Zeppelin GmbH Ludwig Durr który był w jego posiadaniu do czasów II wojny światowej.





Niejasne są losy pałacu w trakcie działań wojennych. Jednak z zawieruchy wojennej i niestabilnych czasów po wyzwoleniu pałac wyszedł bez szwanku. Został adoptowany na potrzeby szkoły rolniczej.
W latach 70 tych otwarto w nim zakład i ośrodek wychowawczy dla dzieci upośledzonych umysłowo, następnie z zaburzeniami w zachowaniu. Jednak ośrodki te przeniesiono do Rawicza.





Pałac remontowany był jeszcze w latach 80-90, użytkowano go do 1997 potem stał się miejscem rabunku i przerażającej dewastacji. Odpowiedzialna za taki stan rzeczy jest pewna fundacja która w darowiźnie dostała ten pałac od władz z przeznaczeniem na dom opieki społecznej. Pałac jednak został sprzedany, pozostaje bez opieki , bez jakiegokolwiek nadzoru. Powoli znikają rzeźbione drewniane boazerie, rozbierane są dębowe podłogi.






 Łupem padły też grzejniki , rury sukcesywnie jest wypruwana instalacja ze ścian. W tamtym roku na skutek podpalenia spłonęła duża połać dachu. Spacerując po pałacu, zaglądając do pomieszczeń zastajemy wszędzie działania wandali. Im wyższa kondygnacja tym zniszczenia większe. Nawet schodząc do piwnic nie zastajemy lepszego stanu. O dziwo w kotłowni stoją jeszcze piece, wymienniki ciepła, zbiornik na ciepłą wodę. Być może przetrwały ze względu na wielkość i wagę. 





Grzebiąc wnikliwie we wnętrznościach pałacowych,znajdujemy karty chorobowe pacjentów, listy przewozowe. Wszędzie panuje nieład, niektóre drzwi mają jeszcze numer sali. Powybijane szyby w oknach, rozbita armatura w łazienkach nie zachęca do zwiedzania obiektu.
Sceneria rodem z rasowego horroru.




Niegdyś piękny pałacowy park w tej chwili parkiem nazwać już nie można, staw nad którym rośnie piękna wierzba w tej chwili to raj dla żab oraz larw komarów te ostatnie znalazły tu idealne miejsce do rozmnażania a zawilgocone pomieszczenia pałacowe służą im za swoistą enklawę, nad którymi przejęły całkowite panowanie.





Wyprawę kończymy na pięknym pałacowym tarasie na który można było wyjść z holu, w tej chwili jest to już niemożliwe a oszklone witryny zamurowane chamsko pustakami , przechodząc pod kamienną pergolą schodzimy schodami w kierunku stawu zastanawiając się czy stan pałacu to bezsilność władz czy skrajna głupota.





Julia

Nie 09 Lip, 2017 12:16

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki w tym forum
Możesz ściągać pliki w tym forum



Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum.
Redakcja magazynu "Inne Oblicza Historii" nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.