| | FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Rangi | Rejestracja | Profil | Wiadomości | Zaloguj
Linki | Ekipa | Regulamin | Galeria | Artykuły | Katalog monet | Moje załączniki

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kromal
Porucznik

Porucznik





Posty: 517
Pochwał: 1
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Konserwacja kolby PPSz

Mam kolbę do PPSz z 1945 roku. Drewno jest "zdrowe" w niezłym stanie, jednak wszystkie pepeszki, jakie dotąd oglądałem, miały kolby zabezpieczone jakąś chemią (może lakierem?), która dawała połysk, a drewno w dotyku było gładkie i śliskie. Mój egzemplarz jest całkowicie matowy i lekko szorstki.

Jak mógłbym zabezpieczyć, zakonserwować to drewno i czy w ogóle warto to robić?

Sro 03 Sie, 2016 13:58

Powrót do góry
Undergrounder
Oberleutnant

Oberleutnant





Posty: 657
Pochwał: 12
Skąd: Niederschlesien
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Kolby broni bojowej nigdy nie były lakierowane, od tego zacznijmy Wink

Drewniane elementy broni są impregnowane w wysokiej temperaturze olejem lnianym (najczęściej) lub preparatami pochodnymi.

Najkrócej to ujmując - można to wykonać w warunkach domowych.

_________________
Pozdrawiam
Alek

http://www.szabla.org.pl/phpBB3/index.php

Pon 08 Sie, 2016 15:16

Powrót do góry
Kromal
Porucznik

Porucznik





Posty: 517
Pochwał: 1
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Dziękuję za odpowiedź.

Dostałem od specjalisty przepis na miksturę konserwującą. Dam znać jak skończę "zabawę" w konserwację.

Nie 14 Sie, 2016 23:12

Powrót do góry
Kromal
Porucznik

Porucznik





Posty: 517
Pochwał: 1
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Miksturę zrobiłem, użyłem. Moim zdaniem wynik zadowalający. Jeśli ktoś zechce próbować, to na własną odpowiedzialność.

Receptura i proporcje odmierzane na wagę:

30% terpentyny
30% olej lniany
30% ocet winny 10%
10% Wosk pszczeli

Zmieszać składniki w pojemniku i ten umieścić w gorącej wodzie (około 60-70 stopni) przez około 15 minut, aż wosk pszczeli rozpuści się.

Dobrze zmieszane składniki powinny stworzyć jasnożółty, gęsty płyn, który należy wcierać na gorąco szmatką. Pozwala to wymyć resztki brudu i zabezpieczyć drewno przed wilgocią i kurzem.

Jeśli ktoś jest wrażliwy na zapachy, to na kilka dni trzeba się rozstać z eksponatem lub trzymać go w wentylowanym pomieszczeniu.

Pią 19 Sie, 2016 0:21

Powrót do góry
Undergrounder
Oberleutnant

Oberleutnant





Posty: 657
Pochwał: 12
Skąd: Niederschlesien
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Kromal napisał:
Miksturę zrobiłem, użyłem. Moim zdaniem wynik zadowalający. Jeśli ktoś zechce próbować, to na własną odpowiedzialność.

Receptura i proporcje odmierzane na wagę:

30% terpentyny
30% olej lniany
30% ocet winny 10%
10% Wosk pszczeli

Zmieszać składniki w pojemniku i ten umieścić w gorącej wodzie (około 60-70 stopni) przez około 15 minut, aż wosk pszczeli rozpuści się.

Dobrze zmieszane składniki powinny stworzyć jasnożółty, gęsty płyn, który należy wcierać na gorąco szmatką. Pozwala to wymyć resztki brudu i zabezpieczyć drewno przed wilgocią i kurzem.

Jeśli ktoś jest wrażliwy na zapachy, to na kilka dni trzeba się rozstać z eksponatem lub trzymać go w wentylowanym pomieszczeniu.


Tak na marginesie, powyższa mikstura nadaje się idealnie na nowe kolby, łoża, osady, ale w przypadku regeneracji niekoniecznie, gdyż drewno wcześniej było już impregnowane.

_________________
Pozdrawiam
Alek

http://www.szabla.org.pl/phpBB3/index.php

Sob 20 Sie, 2016 18:39

Powrót do góry
Kromal
Porucznik

Porucznik





Posty: 517
Pochwał: 1
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Nie mam zamiaru polemizować z bardzo doświadczonym Kolegą. Ja jestem lajkonik.
Powiem tylko, że otrzymałem informację, jakoby był to XIX wieczny regulaminowy przepis armii szwajcarskiej dotyczący utrzymania w czystości kolb woskowanych. Ponoć stosowany do dziś.

Przemiły człowiek, który mi ten przepis udostępnił to m.in. stolarz, technik meblarstwa, mgr inż. technologii drewna, mgr inż. konserwacji drewna zabytkowego, rzeczoznawca Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków z zakresu: rzemiosło artystyczne i sztuka użytkowa, specjalność: drewno, właściwości i zastosowanie.
(To z Jego wizytówki Uśmiech )

Mam nadzieję, że wie, o czym mówi, bo kolbę natarłem i na razie wygląda elegancko.

Sob 20 Sie, 2016 20:50

Powrót do góry
Undergrounder
Oberleutnant

Oberleutnant





Posty: 657
Pochwał: 12
Skąd: Niederschlesien
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Kromal napisał:
Nie mam zamiaru polemizować z bardzo doświadczonym Kolegą. Ja jestem lajkonik.
Powiem tylko, że otrzymałem informację, jakoby był to XIX wieczny regulaminowy przepis armii szwajcarskiej dotyczący utrzymania w czystości kolb woskowanych. Ponoć stosowany do dziś.

Przemiły człowiek, który mi ten przepis udostępnił to m.in. stolarz, technik meblarstwa, mgr inż. technologii drewna, mgr inż. konserwacji drewna zabytkowego, rzeczoznawca Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków z zakresu: rzemiosło artystyczne i sztuka użytkowa, specjalność: drewno, właściwości i zastosowanie.
(To z Jego wizytówki Uśmiech )

Mam nadzieję, że wie, o czym mówi, bo kolbę natarłem i na razie wygląda elegancko.


Może za mało rozwinąłem.
Nie podważam, ani nie zaprzeczam twojej czy przytoczonego eksperta teorii, a tytułów Kolegi mogłeś sobie oszczędzić, ja swoich nie przytaczam bo to nie ma sensu, podniesienie prestiżu wypowiedzi? Na mnie to nie działa. Acz wszystkich rozmów nie pożarłem to co nieco wiem i staram się tą wiedzą dzielić w miarę możliwości.
I tak jak napisałem wcześniej stosuję się różne mikstury na bazie oleju lnianego. Ta opisana przez ciebie jest jedną z nich.
Jedynie z praktyki wiem, że jeżeli mamy kolbę, która była już impregnowana to są również metody bazujące na mniejszej ilości składników, mniej śmierdzące i czasochłonne ......... i tyle.

_________________
Pozdrawiam
Alek

http://www.szabla.org.pl/phpBB3/index.php

Sob 20 Sie, 2016 23:52

Powrót do góry
Kromal
Porucznik

Porucznik





Posty: 517
Pochwał: 1
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Kurczę... właśnie dlatego nie lubię "rozwiniętej dyskusji" w internecie.
Ja jestem z pokolenia, które rozmawiało twarzą w twarz a nie przez monitory i klawiaturę (Ty na pewno też). Tam było słychać i widać emocje rozmówcy np. ironię, sarkazm, złość, radość i wiele innych. Tu mam głupie ikonki z buźkami lub konstruowanie wypowiedzi najbardziej technicznie i lakonicznie jak umiem - a ja nie umiem. Pozwól zatem, że spróbuję wyjaśnić poprzednią wypowiedź.

Najważniejsze jest pierwsze i ostatnie zdanie, czyli:

1) Pierwsze zdanie było o Tobie.
Naprawdę nie chciałem podważać Twoich wypowiedzi, bo czuję, że wiesz co mówisz, znasz się na tym i co ważne, chcesz pomóc innym (mnie), za co bardzo Ci dziękuję. Ja jestem ignorant w tej dziedzinie i jako taki słucham "starszych", kiwam głową, pytam jeśli widzę, że chcą odpowiadać.

2) Pracuję w branży, w której bywają ludzie z wizytówkami o rozmiarach "nieco" większych niż standardowe, bo im się wszystkie tytuły i uprawnienia nie mieszczą na zwykłej. Jakoś tak się dzieje, że im większa wizytówka tym mniej w głowie lub sercu - takie obserwacje poczyniłem.
Dlatego z lekką ironią przytoczyłem część tytułów tego Pana i wyraziłem w ostatnim zdaniu obawę i nadzieję, że mimo wielkości Jego wizytówki, wie co mówi i doradza. Bo jeśli nie, to zepsułem sobie zabytkową kolbę, wprowadzając Jego porady w czyn!
Niestety nie ma buźki oznaczającej "wypowiedź z przekąsem"...

Nawet mi do głowy nie przyszło, żeby przytaczać czyjekolwiek tytuły jako argument w dyskusji, a sama świadomość, że mogłeś tak o mnie pomyśleć, sprawia, że głupio się czuję (cholerny internet Wink )

Żebym powiedział już wszystko... Nie znam osobiście ani Ciebie, ani cytowanego Pana (a szkoda). Obaj z pewnością macie ogromną wiedzę i umiejętności, których nie chciałem podważać, wręcz odwrotnie, uczyć się. Obaj chcieliście pomóc i chwała Wam za to. Przepraszam, jeśli dałem Ci powód abyś poczuł się atakowany, urażony itp. W przyszłości postaram się budować proste zdania, bez ironii i wygłupów.
Pozdrawiam i dziękuję.

Nie 21 Sie, 2016 8:23

Powrót do góry
Undergrounder
Oberleutnant

Oberleutnant





Posty: 657
Pochwał: 12
Skąd: Niederschlesien
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Kromal napisał:
Kurczę... właśnie dlatego nie lubię "rozwiniętej dyskusji" w internecie.
Ja jestem z pokolenia, które rozmawiało twarzą w twarz a nie przez monitory i klawiaturę (Ty na pewno też). Tam było słychać i widać emocje rozmówcy np. ironię, sarkazm, złość, radość i wiele innych. Tu mam głupie ikonki z buźkami lub konstruowanie wypowiedzi najbardziej technicznie i lakonicznie jak umiem - a ja nie umiem. Pozwól zatem, że spróbuję wyjaśnić poprzednią wypowiedź.

Najważniejsze jest pierwsze i ostatnie zdanie, czyli:

1) Pierwsze zdanie było o Tobie.
Naprawdę nie chciałem podważać Twoich wypowiedzi, bo czuję, że wiesz co mówisz, znasz się na tym i co ważne, chcesz pomóc innym (mnie), za co bardzo Ci dziękuję. Ja jestem ignorant w tej dziedzinie i jako taki słucham "starszych", kiwam głową, pytam jeśli widzę, że chcą odpowiadać.

2) Pracuję w branży, w której bywają ludzie z wizytówkami o rozmiarach "nieco" większych niż standardowe, bo im się wszystkie tytuły i uprawnienia nie mieszczą na zwykłej. Jakoś tak się dzieje, że im większa wizytówka tym mniej w głowie lub sercu - takie obserwacje poczyniłem.
Dlatego z lekką ironią przytoczyłem część tytułów tego Pana i wyraziłem w ostatnim zdaniu obawę i nadzieję, że mimo wielkości Jego wizytówki, wie co mówi i doradza. Bo jeśli nie, to zepsułem sobie zabytkową kolbę, wprowadzając Jego porady w czyn!
Niestety nie ma buźki oznaczającej "wypowiedź z przekąsem"...

Nawet mi do głowy nie przyszło, żeby przytaczać czyjekolwiek tytuły jako argument w dyskusji, a sama świadomość, że mogłeś tak o mnie pomyśleć, sprawia, że głupio się czuję (cholerny internet Wink )

Żebym powiedział już wszystko... Nie znam osobiście ani Ciebie, ani cytowanego Pana (a szkoda). Obaj z pewnością macie ogromną wiedzę i umiejętności, których nie chciałem podważać, wręcz odwrotnie, uczyć się. Obaj chcieliście pomóc i chwała Wam za to. Przepraszam, jeśli dałem Ci powód abyś poczuł się atakowany, urażony itp. W przyszłości postaram się budować proste zdania, bez ironii i wygłupów.
Pozdrawiam i dziękuję.


Dokładnie tak zrozumiałem jak byłeś uprzejmy to ująć wyżej. I pełna zgoda, nic nie zastąpi komunikakcji werbalnej, przynajmniej dla naszego pokolenia. Dlatego na PW wysłałem, Ci "końcówkę kontaktową". Mr. Green

_________________
Pozdrawiam
Alek

http://www.szabla.org.pl/phpBB3/index.php

Nie 21 Sie, 2016 11:47

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki w tym forum
Możesz ściągać pliki w tym forum



Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum.
Redakcja magazynu "Inne Oblicza Historii" nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.