| | FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Rangi | Rejestracja | Profil | Wiadomości | Zaloguj
Linki | Ekipa | Regulamin | Galeria | Artykuły | Katalog monet | Moje załączniki

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu Idź do strony Poprzedni  1, 2
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nemo
Gość

Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

j/w

Popieram stanowisko że Niemcy nie mieli bomby atomowej. Mieli wszystko co trzeba, ale bomby nie. Gdyby mieli to by ją uzyli.
Na początku, jeszcze przed wojną byli do przodu, co prawda w teorii ale zawsze. Mieli 10 najlepszych fizyków na świecie. Ale nawet oni nie zdawali sobie sprawy z potęgi energi atomowej. Pierwszy stos atomowy "podkrytyczny" zbudował Fermi w 1932 roku w Chicago. I kiedy otrzymywał nagrodę Nobla to powiedział, że "nie widzi praktycznego zastosowania dla tej energi chyba że jako zabawka dla naukowców".
Niemcy popełnili kilka kardynalnych błędów, przede wszystkim spowodowali ucieczkę żydowskich fizyków z Niemiec do Ameryki. W ten sposób pozbawili się olbrzymiego potencjału naukowego. Kiedy Hermann Goering zapytał jednego rektora wyższej uczelni - Czy Pańska uczelnia bardzo ucierpiała z powodu wypędzenia żydowskich naukowców ? To ten odpwiedział - Wcale nie ucierpiała. Po prostu przestała istnieć.
Drugi błąd to pozwolenie by powstały, praktycznie trzy ośrodki badań. Ośrodki które wydzierały sobie uran, materiały i urządzenia, niewystarczające dla trzech, ale odpowiednio duże dla jednego ośrodka. To spowolniło znacznie badania. Jeden z ośrodków finansował Urząd Poczt i Telegrafów (Reichspost). Dodatkowym spowolnieniem była historia z moderatorem niezależnie czy była wywołana przez wywiad aliantów czy przez pomyłkę niemieckich badaczy. Chociaż Niemcy szybko się zorientowali ze dobrym jest także np. beryl a najtańszym grafit. Bombardowania aliantów zmusiły te osrodki do przeprowadzki, a jak mówią raz się przeprowadzić to jak trzy razy sie spalić. Na poczatku II WW niemcy zdobyli duże zapasy belgijskiej rudy uranowej. Problem był tylko z uzyskaniem metalicznego uranu, a to wymaga czasu. Pod koniec wojny była propozycja aby wzbogacona rudę uranu rozpylać celem stworzenia pasów obronnych. Kiedy Speer zorientował sie że z bomby nic nie będzie kazał wykorzystać zapasy uranu do produkcji pocisków przeciwpancernych. Najważniejszym opóźnieniem dla Niemców a potem dla Rosjan była niemożność skonstruowania soczewki implozyjnej. I po prostu zabrakło im czasu, chociaż prace badawcze prowadzili do końca wojny. I to by było na tyle.

Sro 30 Mar, 2005 18:20

Powrót do góry
@ndrew
Starszy szeregowiec

Starszy szeregowiec




Posty: 23
Skąd: Trojmiasto
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Witam

Co do tego wybuchu w Dolinie Jonasza to trudno oblac zeznania śwaidków-ale czy nie mogła to byc bomba paliwowo-powietrzną?
Ponoć skutki są podobne tzn:duża siła wybuchu niszcząca głównie siłe zywą,kula ognia a nawet(!) impuls elektromagnetyczny.
Ponoć naukowcy z SS testowali takie mieszanki na bazie wosku.

Cytat:
I have not had published any material which does not appear in this thread. All I can add is that since before the war 200 SS scientists had been researching Earth Sciences in an underground laboratory at Stechowitz on the Czech border, and what all these scientists discovered is unknown. The Waffen-SS Pionierschule was near Stechowitz: at the end of the war all lower grade technicians and SS men there were executed by a Wehrmacht death squad under a Major Lange. Besides Ohrdruf, there was a similar underground centre working on Aryan plasma physics at Waldenburg in Poland. Here too, at the end of the war, even German staff were murdered. This information came to light from the recently declassified depositions in the case of The Polish People v Jakob Sporrenberg, an SS-Obergruppenguehrer charged with the 62 murders.




Cytat:
a service course sheet (available at Berlin Document Centre) for SS-Obersturmbannfuehrer Rudolf Schuster attached to SS-WVHA Amt-V zbV. This officer stated that in the second half of April 1945 a Junkers Ju 390 attached to KG 200 was at Schweidnitz (an airfield SW of Breslau) where it loaded materials from a secret project coded "Cronos/Laternentraeger." The aircraft was painted pale blue and had Swedish AF markings. It was guarded by SS and concealed beneath tarpaulin. It is known to have taken off for Bodo in Norway, but nothing further is known of its activity.


Cytat:
In response to a PM enquiry as to whether SS-General Kammler might have been aboard the Ju 390 referred to, it is known that as Head of the V-Weapons project, Kammler oversaw this project. He was frequently at Gross-Rosen concentration camp which supplied labour for an immense underground construction in the Eulengebirge Mountains and was linked by a long subterranean tunnel to the underground galleries at where "Cronos/Laternentraeger" experiments were run. The existence of this complex is confirmed in a document dated Warsaw 6 May 1947 "Action for De-Arming Oder Line" which speaks of the removal of huge quantities of machinery from the interior of the location before it was destroyed by explosives.
The last communication from Kammler is a cable timed at 1100 on 17 April 1945 addressed to SS-Fuehrungshauptamt/Org. Abt.ROEM1 which reads:
"Betr: LKW Junkers
Gemaess Fuehrerbefehl gehen Massnahmen Strahlflugzeug Militaerischen voraus. Bin deshalb nicht in der Lage gewesen, gewuenschten LKW freizustellen. Bau-Insp. der Waffen-SS Reich Sued, Gez. Kammler"
"Re: Lorry Junkers
In accordance with Fuhrer-Order jet aircraft measures take precedence over military. Have therefore not been in the position to release the lorry you require.Bau-Insp etc, signed Kammler."
This cable does not take us much further towards a solution of the mystery regarding Kammler except to say that it must have been a truly unique Junkers lorry to have been at the heart of so much interest.



*http://forum.axishistory.com/viewtopic.php?t=28085&postdays=0&postorder=asc&highlight=ohrdurf&start=0

*http://forum.axishistory.com/viewtopic.php?t=57853&postdays=0&postorder=asc&start=0

a tutaj próba mojego tłumaczenia:

"Wszystko co mogę dodać to to ze przed wojna(końcem wojny przyp.tłum.) 200-u naukowców z SS prowadziło badania w dzedzinie nauk o ziemi(?) w podziemnym laboratorium w Stechowitz koło czeskiej granicy-do dzisiaj nie wiadomo co oni odkryli i nad czym dokładnie pracowali.Koło Stechowitz jest szkoła saperów SS.Pod koniec wojny niżsi szarżą/stopniem technicy zostali zlikwidowani przez wermacht a dokładnie przez pluton egzekucyjny dowodzony przez majora Lange.Poza Ohrdurf jest jeszcze inny: podobne podziemne miejsce/centrum badań naukowych pracujące nad Aryan(???) fizyką plazmy w Waldenburg w Polsce.
Tutaj również pod konieć wojny nawet niemiecki personel został wymordowany.Ta informacja wyszła na światło dzienne z odtajninych dokumentów dotyczących sprawy :państwo kontra Jakob Sporrenberg-SS-Obergruppenguehrer-a oskarżonego o 62 morderstwa."


"Dokumnet dotyczacy służby SS-Obersturmbannfuehrer Rudolf Schuster w SS-WVHA Amt-V zbV (zum besenderes verbendung-do zadań specjalnych).Ten oficer zadeklarował/zeznał że w drugiej połowie kwietnia 1945 junkers 390 przydzielony do jednostki KG 200 był Schweidnitz (Świdnica???)-lotnisku połozonym w kierunku Sw od Wrocławia-gdziezaładowano na niego materiały dotyczące tajnych projektów pod kryptonimem 'Cronos/Laternentraeger'.Samolot został pomalowany na niebiesko i dodano do niego szwedzkie oznaczenia przynależności państwowej.Samolot był strzeżony przez SS a sam został okryty brezentem.Mówi się że poleciał do Bodo w Norwegii-ale nie ma żadnych potwierdzonych wiadomości na ten temat."


"W odpowiedzi na zapytanie premiera czy Kammler mógł byc na pokładzie ju 390 odpowiadam że jest znane/wiadome że szef broni V dogladał/nadzorował ten projekt.Bywał często w Gross-Rosen obozie zaopatrującym w robotników Gory Sowie-które były połaczeone długim tunelem z Waldenburg gdzie prowadzono próby z projektem 'Cronos/Laternentraeger'.
Obecnośc tego obiektu jest potwierdzona przez dokument:'Akcja rozbrojenia dolnej Odry ',który mówi o usunięciu dużej ilości maszyn z podziemi,zanim zostały one wysadzone.
Ostani kontakt Kammlera to dalekopiswysłany 17 kwietnia 1945 do SS-Fuehrungshauptamt/Org. Abt.ROEM1 ........"


Może nowa broń to właśnie takie bomby paliwowo-powietrzne???

Ponoć w Protektoracie (Cheb?) przygotowano jeden ju177A-5 do przeniesienia specjalnego ładunku...

Co do tej barki z grafitem to czytałem że została zatopiona na jeziorze pod Szczecinem

....ni jeszcze te zakłady we Frydlandzie(Mieroszów) słuzace prawdopodobnie wzbogacaniu/oczyszczaniu cięzkiej wody

Pzdr.
@ndrew

Sro 30 Mar, 2005 19:02

Powrót do góry
IjonTihy
Komandor porucznik

Komandor porucznik





Posty: 3516
Pochwał: 6
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Cytat:
co do Wunderwaffe. no wlasnie historycy sie spieraja czy aby nie chodzilo o inna bron niz rakiety. Te znane byly od 1943 roku. A w 1944 i przede wszystkim 1945 mowilo sie o NOWEJ broni.


V1 i V2 (oraz V3) to były bronie odwetowe- Vercośtamwaffe.
A tajną, wymarozną i ostateczną bronią Hitlera było Wunderwaffe czyli cudowna broń. to są dwie różne rzeczy. Pytanie pozostaje czym ta cudowna broń była...

_________________
Armia to przede wszystkim porządek i ład. Tym dziwniejsze jest, że prawdziwa wojna pod względem porządku i ładu przypomina ogarnięty pożarem burdel.

Sro 30 Mar, 2005 19:28

Powrót do góry
Indiana Jones
Moderator
Oberst

Oberst





Posty: 5431
Pochwał: 19
Skąd: z frontu
Archiwum: X ...
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Re: j/w

Nemo napisał:
Popieram stanowisko że Niemcy nie mieli bomby atomowej. Mieli wszystko co trzeba, ale bomby nie. Gdyby mieli to by ją uzyli.


Ja się z tym nie zgodze - jeśli mieli by broń jądrową to by jej raczej nie użyli , tak samo jak nie użyli gazów.
Co do tego że gdyby mieli to Hitler by o tym trąbił - trąbił by ale dopiero wtedy gdy była by wopełni przetestowana i wyprubowana, wtedy służyła by w taki sam sposób jak obecnie - jako "straszak"

_________________
Pozdrawiam
Przemek

Sro 30 Mar, 2005 20:08

Powrót do góry
siwy
Major

Major





Posty: 1594
Pochwał: 3
Skąd: Wolsztyn / Użgorod
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Cd...

I właśnie o to chodzi dyskusja nabrała tempa Bardzo szczęśliwy
Jednak problem leży głębiej! Gdy prokuratorzy podczas przesłuchań Speera
spytali go o wykorzystanie więźniów obozów do testowania nowych rodzajów broni odpowiedział, że nie zna takich przypadków. W polskim śledztwie dotyczącym zbrodni hitlerowskich na więźniach obozu Gross- Rosen pojawił się taki wątek. Według zeznań więźnia pracującego w administracji obozowej w ciągu jednego dnia kazano wykreślić z ewidencji ponad dziesięć tysięcy numerów. W tym czasie nie było w obozie głownym jak i podległych żadnych epidemii. Podejrzewano, że więźniowi ci padli ofiarą właśnie takich eksperymentów.
Panowie kwestia prób, a wykorzystanie broni w warunkach bojowych różnią się w sposób zasadniczy. Jak blisko byli Niemcy jeżeli chodzi o atomówkę tego nie wiemy. Wszystko jest spekulacją. Cytat z artykułu umieściłem by poznać zdanie innych i sprowokować dyskusję.
A prawdy za szybko i tak nie poznamy Bardzo szczęśliwy

Sro 30 Mar, 2005 20:29

Powrót do góry
kudi
Moderator
Captain

Captain





Posty: 1016
Pochwał: 1
Skąd: wawa
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

@ndrew
ten temat juz sie przewijal na forum Axis. problem z tym ze nikt z powaznych badaczy, ktorzy jak wiesz pojawiaja sie na tym forum, nie byl w stanie zweryfikowac tych informacji. Wedlug mnie pochodza one z ksiazki "Polowanie na Punkt Zero" chyba brytyjskiego autora, ktory zafascynowal sie "rewelacjami" Witkowskiego. Od niego dostal troche materialow i napial swoja ksiazke.
Probowalem zweryfikowac pewne osoby, ktore sie w tej historii pojawiaja, ale takich osob nie ma w zadnych wykazach SS, nawet w dokumentach przejetych przez Angoli.
Wiec sprawa fajna, ze niby cos sie dzialo na Dolnym Slasku co mialo miec zwiazek z bronia atomowa, ale nie ma na to dowodow...
Podobno oficerowie ktorych nazwiska przytoczyles byli przesluchiwani przez polskich oficerow. Po tym nie ma rowniez sladu a zapewniam ze moje poszukiwania nie ograniczyly sie do przejzenia rejestrow w IPN Uśmiech

siwy
te wykreslenie 10 tys. wiezniow Gross Rosen to kolejny mit powielany przez Moldawe. tego samego ktory poznal wszystkie tajemnice i spotykal sie nawet z Kammlerem oraz widzial plany Riese. Co roku facet przypomina sobie coraz wiecej Uśmiech Wykreslenie wiezniow nastapilo z chwila wyprowadzenia kolumn do innych obozow w niemczech i austrii. Niektorzy z tej wykreslonej listy przezyli.

_________________
pozdr
robert_kudelski
...z nową stroną www.eksplorator.com,
używający sprzętu firmy PenElektonik

Sro 30 Mar, 2005 23:15

Powrót do góry
rydz-smigly
Kapitan

Kapitan




Posty: 1140
Pochwał: 1
Skąd: EUROPA
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Na dolnym slasku................watpie ze tam byloby cos zwiazane z bomba A

Czw 31 Mar, 2005 1:54

Powrót do góry
Nemo
Gość

Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

atomowe jądra

Koledzy miejcie na względzie że zbliża sie 1 kwietnia.

@ndrew
skąd masz te informacje o wzbogacaniu ciężkiej wody w Mieroszowie ?
Obejrzyj sobie film o akcji Norsk Hydro, albo przeczytaj książkę. Potem pojedź do Mieroszowa i rozejrzyj się dookoła. A poza tym jeśli Niemcy wiedzieli że dobrym moderatorem jest grafit, to po cholerę im ciężka woda. Proces jej uzyskania był powolny, energochłonny, wymagał drogich, dużych urządzeń. Zachęcam do analitycznego myślenia.

Czw 31 Mar, 2005 8:10

Powrót do góry
@ndrew
Starszy szeregowiec

Starszy szeregowiec




Posty: 23
Skąd: Trojmiasto
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Cytat:

skąd masz te informacje o wzbogacaniu ciężkiej wody w Mieroszowie ?
...z ksiązki D.Irvinga 'Virushaus'

To że w Norsk Hydro były duże zakłady a w Mieroszowie(nie byłem jeszcze) nie ma taki pozostałosci nie znaczy że tam nic nie robili.Pozaty technologie się zmieniały np:miniaturyzacja użądzeń(np przemysł paliwowy)
Nie nie pisałem celowo o zakladzie który tylko wzbogacał ciężką wodę ale mogł ją oczyszczać (Niemcy troche beczek wyłowili z jeziora).Chyba tam była filia IG Farben a co robili...to trzeba się dowiedzieć.

Pzdr.
@ndrew

Czw 31 Mar, 2005 10:17

Powrót do góry
Nemo
Gość

Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

j/w

Czytałem kiedyś tę książkę i chyba mam ją w swoich zbiorach. Jednak wolał bym konkretniejszy ślad jak cytat z książki. Czy autor podaje jakieś żródło tej informacji ? A poza tym ciężka woda nie jest potrzebna do budowy bomby tylko stosu.

Czw 31 Mar, 2005 12:30

Powrót do góry
rydz-smigly
Kapitan

Kapitan




Posty: 1140
Pochwał: 1
Skąd: EUROPA
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Ludzie cieszmysie, ze nie wynalezli tego przed amerykanami!!!

Czw 31 Mar, 2005 12:36

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Idź do strony Poprzedni  1, 2 Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki w tym forum
Możesz ściągać pliki w tym forum



Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum.
Redakcja magazynu "Inne Oblicza Historii" nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.