| | FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Rangi | Rejestracja | Profil | Wiadomości | Zaloguj
Linki | Ekipa | Regulamin | Galeria | Artykuły | Katalog monet | Moje załączniki

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ferrer
Kapitan

Kapitan





Posty: 874
Pochwał: 1
Skąd: Calisia
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Fundacja Pomost

Co z tym zrobicie nie wiem
ale warto wiedzieć
http://www.poszukiwanieskarbow.com/forum/viewtopic.php?f=1&t=89983&p=536646#p536646

Czw 27 Paź, 2011 15:54

Powrót do góry
jms-bytom
Moderator
Major

Major





Posty: 2148
Pochwał: 4
Skąd: Bytom
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Ferrer ale wyopadaloby bys rozbudowal jakos wstep ?
Nieraz pisalem o moich negatywnych doswiadczeniach z fundacja pamiec...
glownie to:

http://katowice.naszemiasto.pl/archiwum/1450136,ekshumacji-zolnierzy-niemieckich-dokonano-wbrew-wszelkim,id,t.html?sesja_gratka=9a2ee5120a3e9cf0934a29e931af6592
Cytat:
Ekshumacji żołnierzy niemieckich dokonano wbrew wszelkim zasadom
2007-05-17, Aktualizacja: 2007-05-17 08:31 Dziennik Zachodni Teresa Semik
Szczątki 51 żołnierzy niemieckich ekshumowano w lesie w Rudzie Śląskiej - Halembie bez wymaganych pozwoleń i szacunku dla zmarłych. Nie powiadomiono o sprawie ani wojewody, ani miejscowego sanepidu.
Szczątki 51 żołnierzy niemieckich ekshumowano w lesie w Rudzie Śląskiej - Halembie bez wymaganych pozwoleń i szacunku dla zmarłych. Nie powiadomiono o sprawie ani wojewody, ani miejscowego sanepidu. Firma Varmex z Katowic, która wykonała te prace na zlecenie niemieckiej Fundacji "Pamięć", pozostawiła na miejscu zbiorowej mogiły nie tylko kości poległych, ale także pistolet, ostrą amunicję, nieśmiertelnik i portmonetkę z pieniędzmi sprzed ponad 60 lat.

Grupa miłośników Śląska zebrała te przedmioty z miejsca pochówku. Nie było to trudne. Wystarczyło patykiem pogrzebać w ziemi, by wyciągnąć z niej fragmenty mundurów z guzikami, a porozrzucane szczątki materiału, przypominającego bandaże, już wypłukał z gliny deszcz.

- To jest oburzające - mówi Jadwiga Wodarz, która z mężem Lucjanem zabiegała w fundacji o ekshumację
Zbiorowa mogiła, znajdująca się niemal za płotem kopalni Halemba, nie była w żadnej ewidencji, a wiele mówiła o historii tej ziemi. Dowiedzieli się o niej niedawno od Erwina Mercika z Rudy Śląskiej, który jest ostatnim świadkiem pochówku zastrzelonych żołnierzy. W nocy z 26 na 27 stycznia 1945 roku Rosjanie dopadli ich na granicy Wirka z Halembą i żadnemu nie darowali życia.

- Grzebano ich jeden na drugim, w mundurach, wojskowych płaszczach, z nieśmiertelnikami. Ich rodziny nawet nie wiedzą, gdzie polegli i gdzie są pochowani - wspomina Mercik, któremu grób nie daje spokoju od 62 lat. - Do dziś widzę twarze tych młodych chłopców.

Mercik twierdzi też, że pochowano w tym miejscu 120 żołnierzy niemieckich.

Obecny przy ekshumacji Werner Rősler, przedstawiciel Fundacji "Pamięć" w Warszawie zapewnia, że odnaleziono szczątki tylko 51 żołnierzy i nie było przy nich żadnego nieśmiertelnika.

- Jak wierzyć takim zapewnieniom, skoro tyle rzeczy pozostawiono w ziemi, w tym właśnie nieśmiertelnik - pyta Jadwiga Wodarz. - Mamy podstawy do obaw, że nie dołożono należytej staranności.

- Zrobiliśmy w pobliżu sondażowy wykop, nie było śladu po żołnierzach - zapewnia Werner Rősler. - Odnaleźliśmy, prócz kości, także guziki, hełm i pasek skórzany, ale zakopaliśmy z powrotem, ponieważ nie nadawały się do identyfikacji. Niczego więcej tam nie było.

Jak więc wyjaśnić fakt, że trzy tygodnie po przeprowadzonej w kwietniu ekshumacji leżała pod drzewem portmonetkę z niemieckimi pieniędzmi?

Nic o ekshumacji nie wiedział urząd konserwatora zabytków w Rudzie Śląskiej, a wiedzieć powinien o wszelkich znaleziskach, także o hełmie sprzed 60 lat. Na miejscu nie było zgodnie z przepisami przedstawiciela sanepidu.

Werner Rősler swoją beztroskę i lekceważenie prawa tłumaczy tym, że podobno z ekshumacją musiał się pospieszyć, bo poszukiwacze skarbów mogli zbezcześcić miejsce pochówku. Trudno w to uwierzyć.


Na terenie katowickiej firmy Varmex zdeponowano 50 tekturowych sarkofagów, w których znajdują się szczątki 51 żołnierzy niemieckich wykopanych z końcem kwietnia z halembskiego lasu. Uroczysty pogrzeb odbędzie się jesienią na cmentarzu w Siemianowicach Śląskich. Wszyscy są bezimienni. Jak twierdzi Werner Rösler, przedstawiciel niemieckiej Fundacji "Pamięć", która zajmuje się ekshumacją, w zbiorowej mogile nie odnaleziono żadnego przedmiotu pozwalającego na identyfikację zwłok.


Nie wierzymy jego zapewnieniom. Osoby, które opiekowały się tym grobem i zabiegały o jego ekshumację, bez trudu odnalazły nieśmiertelnik i wiele innych przedmiotów, które jednoznacznie wskazują na to, że ekshumacji dokonano niezbyt starannie i kto wie, co jeszcze pozostało w ziemi. Nie można w związku z tym zweryfikować podawanej przez świadków wersji zdarzeń ze stycznia 1945 roku, kiedy to odnaleziono na drodze ciała zastrzelonych żołnierzy niemieckich. Wkraczająca na Śląsk armia radziecka nie dała im żadnych szans na ucieczkę. Erwin Mercik z Rudy Śląskiej, widział, jak na wozy drabiniaste ładowano ciała i grzebano w lesie w Halembie. Twierdzi, że pochowano 120 żołnierzy. Przez 62 lata pamiętał o tym miejscu, oznaczył go gałęzią tak, że na drzewie utworzył krzyż. Palił znicze.


Jeszcze kilka miesięcy temu zapewniano strażników tej pamięci, że będą uczestniczyć w ekshumacji. - Musi przyjść ksiądz nad ten massengrab i pomodlić się. No i rodziny muszą się wreszcie dowiedzieć, gdzie ich chłopy leżą - powtarzał Mercik.

Tymczasem ekshumacji dokonano w pośpiechu, bez wymaganych prawem zezwoleń i nikogo nie powiadomiono. Grzegorz Skurczak z Nadleśnictwa Katowice twierdzi, że Fundacja "Pamięć" otrzymała warunkowo zgodę wejścia na teren lasu w Rudzie Śląskiej Halembie. Tym warunkiem było uzyskanie wydawanego przez wojewodę pozwolenia. - Takiej zgody w momencie podpisywania umowy nam nie okazano - dodaje Skurczak.


Joanna Janecka z Wydziału Spraw Obywatelskich Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego nie ma wątpliwości, że nikt o takie zezwolenie nie wystąpił. Katowicka firma Varmex, która od lat pracuje na południu Polski na rzecz niemieckiej Fundacji "Pamięć" doskonale zna obowiązujące zasady, ale tym razem ich nie przestrzegała. Dlaczego? - Nikt nas nie powiadomił o ekshumacji, mamy więc nadzieję, że chociaż dostaniemy protokół z jej przebiegu - mówi Joanna Bykowska z Państwowej Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rudzie Śl.

Werner Rösler tłumaczy ten pośpiech obawą przed rabusiami, ale nie przedstawił żadnych przekonujących argumentów. Przez 62 lata miejscowi odnosili się do tego pochówku z szacunkiem. Kiedy w styczniu br. odwiedziliśmy to miejsce z Erwinem Mercikiem, Jadwigą i Lucjanem Wodarzami, nic nie wskazywało na to, że tu może znajdować się zbiorowy grób. Prócz charakterystycznego krzyża wysoko na drzewie.

Iza Gruszka z Fundacji "Pamięć" w Warszawie zapewniała nas wówczas o przygotowaniach do ekshumacji. Sprawdzano w niemieckich archiwach, czy opis zdarzeń, przedstawiony przez świadków, m.in. Mercika zgadza się z zachowanymi dokumentami. - Wiemy tylko, że w całej Rudzie Śląskiej jest pochowanych jeszcze tysiąc niemieckich żołnierzy -twierdzi Werner Rösler. Czy to możliwe? Trudno powiedzieć. Walk zaciętych w tym rejonie nie było, Rosjanie zaskoczyli wycofujące się w stronę Rybnika niewielkie oddziały niemieckie.

Prace ekshumacyjne w halembskim lesie ruszyły dzięki informacji Jadwigi i Lucjana Wodarzy. Kiedy się przekonali, jak wykonano te prace, wątpią, czy poinformują fundację o kolejnych pochówkach, na które wskazują mieszkańcy Rudy. -Erna Krzysteczko, która w 1945 roku widziała zastrzelonych żołnierzy w pobliżu swojego domu, uważała, że teraz nie należy ich ruszać z lasu, że trzeba zrobić jakiś pomnik, msze świętą odprawić i niech spoczywają dalej. Kto wie, czy nie miała racji - mówi Jadwiga Wodarz. - W końcu i tak nie udało się ustalić, kto tam spoczywa.


Można nie zebrać wszystkich drobnych kości, ale żeby została skarpeta z kośćmi, a nawet broń, nieśmiertelniki, naboje, portmonetka z pieniędzmi...? Grupa badaczy historii zapewnia, że wszystkie odnalezione przy grobie przedmioty żołnierzy niemieckich przekazane zostaną muzeum w Rudzie Śląskiej, a broń i naboje - policji.

_________________
„Będziecie zabijani, tak jak wy zabijaliście, będziecie bombardowani tak jak i wy bombardowaliście" - Osama Bin Laden

Czw 27 Paź, 2011 23:50

Powrót do góry
ferrer
Kapitan

Kapitan





Posty: 874
Pochwał: 1
Skąd: Calisia
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

W kur... się i nie panowałem nad tym co pisze Twisted Evil
dosłownie dziady , tak jak to Sławek opisał
mam nadzieje że podyskutujemy o tym w Brzegu na przełamaniu Uśmiech

Pią 28 Paź, 2011 0:11

Powrót do góry
jms-bytom
Moderator
Major

Major





Posty: 2148
Pochwał: 4
Skąd: Bytom
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Nie wiem czy bede w Brzegu...A nie bedzie Cie za dwa tyg na Jurze? Slawek sie wybiera...
_________________
„Będziecie zabijani, tak jak wy zabijaliście, będziecie bombardowani tak jak i wy bombardowaliście" - Osama Bin Laden

Pią 28 Paź, 2011 12:10

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki w tym forum
Możesz ściągać pliki w tym forum



Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum.
Redakcja magazynu "Inne Oblicza Historii" nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.