| | FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Rangi | Rejestracja | Profil | Wiadomości | Zaloguj
Linki | Ekipa | Regulamin | Galeria | Artykuły | Katalog monet | Moje załączniki

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
erkael56
Major

Major




Posty: 1569
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

"Rechotki" z oceanicznych głębin

Walerij Kukarienko

Zdarzyło się to w połowie lat 60., w samym środku Zimnej Wojny. „Rechotkami” , tym niezbyt naukowym terminem nasi marynarze, a potem i oficjalne persony zaczęli nazywać niewyjaśnione i paradoksalne zjawisko, z którym podwodniacy spotykali się w zachodniej części Oceanu Spokojnego, w rejonach pomiędzy Szkocją a Ameryką, Grenlandią i Islandią oraz w Zatoce Meksykańskiej. Te spotkania zafundowały marynarzom wiele nieprzyjemnych minut, wyzwalając niezrozumienie a nawet strach. Za niektórymi Nieznanymi Obiektami Podmorskimi stały najnowsze technologie podwodne Amerykanów, ale od nich można było oczekiwać w zasadzie wszystkiego. Swoją nazwę „rechotki” otrzymały ze względu na wysyłane przez nich sygnały, przypominających rechotanie, kumkanie czy inne głosy wydawane przez żaby. Zapisy w dziennikach wachtowych okrętów podwodnych, mnożyły się meldunki dowódców do ich przełożonych, i wreszcie Dowództwo Marynarki Wojennej ZSRR musiało zająć jakieś stanowisko.

Clou problemu…

… było nie tylko w rejestrowanych przez hydroakustyków okrętów podwodnych dziwnych dźwiękach. Wyglądało na to, że „rechotki” pojawiały się nagle, naraz, dosłownie znikąd i jakby usiłowały nawiązać kontakt z marynarzami. One okrążały okręty podwodne z ogromnymi prędkościami, jakby bawiąc się, albo płynęły obok nich. Zmieniały także tonalność i częstotliwość tych swoich sygnałów hydroakustycznych, których nie zarejestrowano wcześniej w morskich głębinach, i które literalnie starały się nam coś przekazać. „Rechotki” jawnie reagowały na pracę sonarów naszych okrętów podwodnych od czasu do czasu przedrzeźniając sygnały. Mogły one skopiować sygnały i dokładnie powtórzyć kilka razy pod rząd. I jeszcze jedno – przez tyle lat obserwacji „rechotem” nie doszło ani razu do zderzenia czy kolizji z nimi. One nie przejawiały agresji, ale z drugiej strony, komu się to będzie podobało, kiedy namiar wskazuje, że obiekt idzie wprost na wasz okręt i kolizja wydaje się być nieunikniona? Albo że to „coś” raz za razem przecina kurs twojego okrętu nawet, jak on próbuje uniknąć spotkania, a potem znika bez śladu…

Próba podjęcia decyzji

Głównodowodzący Marynarką Wojenną Związku Radzieckiego admirał floty Siergiej G. Gorszkow założył przy GRU specjalną grupę samych oficerów i postawił im zadanie znalezienia, zbadania i przeanalizowania wszelkich informacji o „rechotkach” posiadanych przez marynarzy. Do rozpracowania problemu włączono specjalistów-ichtiologów z Instytutu Morskiego AN ZSRR, przydzielono statki do badania morskich głębin, na których zorganizowano kilka ekspedycji naukowych. Specjaliści od dekryptażu zajmowali się rozszyfrowywaniem zapisanych sygnałów, próbując zrozumieć ich sens i domyślić się, kto te sygnały może emitować: żywe organizmy czy urządzenia techniczne. Na wykonanie tego zadania poświęcono wiele sił, środków i czasu. Rezultaty ich pracy zostały zamknięte w teczkach i grubych segregatorach spraw. I naraz, zupełnie nieoczekiwanie, gdzieś na początku lat 80. program badawczy został zamknięty. Wszystkie informacje zebrane w czasie jego trwania zostały utajnione pod gryfem TAJNE SPECJALNEGO ZNACZENIA i zamknięte w specjalnym archiwum GRU. Grupę rozwiązano. Przyczyna tego nagłego rozwiązania grupy i skończenia jej badań była niepojęta. Być może stwierdzono, że za „rechotkami” stoją żywe stworzenia morskie, nie stanowiące zagrożenia dla naszych pokrętów podwodnych, a może podwodne NLO, a właściwie NPO – Nieznane Obiekty Podwodne )? Ale ani te pierwsze, ani te drugie nie wchodziły w krąg zainteresowań MW ZSRR, więc materiały przekazano innym specjalistycznym jednostkom zajmującymi się tymi zagadnieniami, zgodnie z ich zainteresowaniami.

Mroki Niewiadomego

O tym paradoksalnym zjawisku wiadomo bardzo mało i tylko wąskiemu kręgowi specjalistów. Nie ma jednej opinii na jego temat nawet w tej niewielkiej grupie. Uczeni twierdzą, że „rechotki” to są jakieś żywe, nieznane współczesnej nauce stworzenia o wysokiej inteligencji, z praktycznie niezbadanych głębin Wszechoceanu. Uczeni także wysunęli kandydaturę do roli „rechotek” – gigantycznych kalmarów albo zagadkowych waleniowatych - zeuglodonów.

Wojskowi mieli także swoją hipotezę, która sprowadzała się do tego, że były to próby najnowszych amerykańskich technologii podwodnych, które były przeznaczone do wykrywania i śledzenia naszych atomowych okrętów podwodnych. Ale hipoteza ta w toku analiz i badań nie została potwierdzona , choć niektórzy oficjele bardzo za nią optowali. A kto wierzył w to, że to USO śledzą i obserwują nasze okręty, kiedy te podchodzą do podwodnych baz nieznanych nam podwodnych inteligentnych istot. Jednakowoż nie udało się stwierdzić do końca, czym naprawdę są te „rechotki” – i do dziś dnia pozostają one nierozwiązaną zagadką oceanicznych głębin.

Źródło – „Tajny XX wieka” nr 15/2011, s. 22

Przekład z j. rosyjskiego –
Robert K. Leśniakiewicz ˆ

Nie 26 Cze, 2011 8:47

Powrót do góry
saddam44
Major

Major





Posty: 1681
Pochwał: 6
Skąd: Guantanamo Bay
Archiwum: Langley, Virginia
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Łojoj bardzo ciekawy wątek założyłeś nie słyszałem nic o "rechotkach" i muszę powiedzieć że mnie to zainteresowało masz jakieś dobre linki do stron w tym temacie ?
Być może faktycznie są to inteligentne stworzenia morskie podobne do delfinów lecz żyjące wyłącznie na określonej głębokości. Delfiny często towarzyszą statkom płynąc obok nich więc podobne zjawisko może mieć miejsce w głębinach oceanów. Człowiek nie zbadał jeszcze wszystkich gatunków stworzeń na swojej planecie a szuka na innych.

_________________
Tatarska jazda, półksiężyc i gwiazda.

Nie 26 Cze, 2011 10:30

Powrót do góry
erkael56
Major

Major




Posty: 1569
Odpowiedz do tematu Odpowiedz z cytatem

Niestety, nie mam żadnego linku, ale mam oko na Tajny XX wieka, więc jak coś w temacie się pokaże, to zrobię przekład.

Pon 27 Cze, 2011 7:52

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki w tym forum
Możesz ściągać pliki w tym forum



Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum.
Redakcja magazynu "Inne Oblicza Historii" nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.